irysek Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 ja uwazam, ze sprawe nalezy ciagnac dalej. byc z nimi w kontakcie. dowiadywac sie czy sa chetni na niego jak ta pani da go juz w internet. o jego agresji byly tu juz cale wywody. podawalam dokladnie wszystkie sytuacje w jakich zdarzalo mu sie warknac badz klapnac. rowniez nic wiecej nie moge dodac na ten temat. teraz podobno u pani wandy zaczyna biegac juz bez kaganca. wiec jest poprawa. Quote
brazowa1 Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 nie,nie,mi chodzilo tym razem o cos innego.To byłoby szukanie domu nie przez organizacje,tylko przez osoby prywatne.Czy to Wam to odpowiadaloby. Quote
irysek Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 aha, ale dom bylby tak samo sprawdzony przed adopcja? co za roznica czy przez fundacje czy nie? wazne, zeby byl sprawdzony dom, podpisana umowa i zeby ktos raz na jakis czas wyslal nam zdjecia majkela z nowego domu :razz: Quote
BIANKA1 Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 irysek napisał(a):aha, ale dom bylby tak samo sprawdzony przed adopcja? co za roznica czy przez fundacje czy nie? wazne, zeby byl sprawdzony dom, podpisana umowa i zeby ktos raz na jakis czas wyslal nam zdjecia majkela z nowego domu :razz: Też tak myślę . Quote
brazowa1 Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 z ich strony wynika,ze to milosnicy ras polskich-PON i podhalanow.Nie sadze,aby wydawali psy w ciemno.Tylko,ze adopcje przez osoby prywatne sa bardziej ryzykowne niz przez organizacje-dla osob wydajacych psy.Bo do organizacji możesz sie zwrocic,aby poinformowali Cie o lsach psa,a u osob prywatnych to tylko dobra wola. No i kwestia ewentualnego powrotu psa z adopcji.Organizacje maja siec DT i wspolpracuja ze schroniskami/hotelami.Tu musiamy sie dopytac,jak wygladalaby ta kwestia i po prostu im uwierzyć- na slowo i dobre intencje. Quote
irysek Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 a czemu przez ta fundacje nie mozna. jak napisalas maja siec dt itd. w czym tkwi problem? :roll: Quote
brazowa1 Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 nie wiem,moze dlatego,ze nie maja fundacji. "Na stronie internetowej tego Verein-u (Verein to zwiazek, stowarzyszenie) pisza, ze to zwiazek wlascicieli psow okreslonej rasy" O wszystko wypytam,co proponuja w razie zwrotow z adopcji itd. Quote
luka1 Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Majkel - jak ja nie lubię gdy psy jadą do Niemiec :shake:. Quote
Poker Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 a ja lubię , gdy jadą tam,gdzie im dobrze :evil_lol: Quote
brazowa1 Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Dlaczego Luka? Wszystko,co złe,może spotkac psa i u nas i tam-tyle,ze w Niemczech wiekszy szacunek społeczeństwa do psa. PONek jeszcze nie jedzie... rozpatrujemy na razie. Quote
irysek Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 dostalam dzis kolo 9ej takie pw od magdiny: "Czesc! Nie mam do ciebie numeru i Wanda tez gdzies zapodziała i prosimy mnie żebym Ci powiedziała zebys sie szybko z nia kontaktowała w sprawie owczarka!pies oszalał ,nie wpuscił Wandy do auta i trzeba bedzie go uśpic!zadzwon do niej jak najszybciej Magda" dzwonilam 3 razy i nikt nie odbiera.... niech ktos tez poprobuje sie dodzwonic Quote
BIANKA1 Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 irysek napisał(a):dostalam dzis kolo 9ej takie pw od magdiny: "Czesc! Nie mam do ciebie numeru i Wanda tez gdzies zapodziała i prosimy mnie żebym Ci powiedziała zebys sie szybko z nia kontaktowała w sprawie owczarka!pies oszalał ,nie wpuscił Wandy do auta i trzeba bedzie go uśpic!zadzwon do niej jak najszybciej Magda" dzwonilam 3 razy i nikt nie odbiera.... niech ktos tez poprobuje sie dodzwonic No co Wy , jak " oszalał " :roll: Quote
Poker Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 rozmawiałam z panią Wandą.Majkel dziś zachował się okropnie,rzucił się na nią nie dał zapiąć smyczy Po jakimś czasie sam się uspokoił i wyszedł z samochodu. Pani Wanda straciła 40 min. przez niego i była potwornie zdenerwowana,bo wszystkie psy czekały na picie,więźniowie na przewiezienie i mięso do odbioru , a on miał akurat focha. Pani Wanda nie chce ,żeby szedł bezpośrednio do adopcji , bo się boi że mogą go ludzie bić i będzie się działa mu krzywda. Zgadza się natomiast na przekazanie go w ręce np.behawiorysty. Uważa,że Majkel musiał być kiedyś bardzo bity i chyba dlatego ma odpały jak mu się coś przypomni. Quote
brazowa1 Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 ale zaden behawiorysta go nie wezmie-głownie dlatego,ze juz maja swoje psy :shake: Quote
irysek Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 trezba znalezc takiego, ktory nie ma ;) poker pisala juz o behawiorystach, ktorzy np koncza nauke i potrzebuje miec taki przypadek do opracowania. trzeba poszukac takich szkol itd. Quote
BIANKA1 Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 To pierwsza taka sytuacja , czy juz cos takiego się zdarzało ? Quote
irysek Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 bede pisala maila z prosba o skontaktowanie sie telefoniczne bezposrednio z fundacja. bo cos sprawa przycichla. jak kazda zreszta. juz kilka razy probowano ugryzc majkela i za kazdym razem pomysl ginal smiercia naturalna. sprobujemy etraz telefonicznie. moge prosic o nr telefonu do tej fundacji i jakbys brazowa mogla napisac, co zostalo ustalone. czy juz w ogole cos zostalo ustalone w sprawie majkela. bede wdzieczna za info na jakim etapie te maile sie zatrzymaly. Quote
kikou Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 xxxx52 napisał(a):wiec tak: znalazlam strone PON w potrzebie.Organizacja ta znajduje sie kolo Berlina www. PON IN NOT.de www.pon-von-den.wuehlmseusen.de mozna napisac : andreas_hamdorf@t-online.de telefon:04327206 nic nie wiem jak daleko są kontakty mailowe... ale zawsze moge przypomnieć telefon;) Quote
luka1 Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 pisała do mnie pani w spr. Majkela - zwykłe zapytania, CZY RASOWY? czy bardzo zaniednany, czy agresywny - odesłałam ja do wątku, niech sobie poczyta. Jesli jest właściwą osobą, przebrnie przez wątek - będzie wiedziała wszystko. Jeśli nie - szkoda zawracać sobie głowę. Quote
Weronia Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 luka1 napisał(a):pisała do mnie pani w spr. Majkela - zwykłe zapytania, CZY RASOWY? czy bardzo zaniednany, czy agresywny - odesłałam ja do wątku, niech sobie poczyta. Jesli jest właściwą osobą, przebrnie przez wątek - będzie wiedziała wszystko. Jeśli nie - szkoda zawracać sobie głowę. Prawidłowe podejście. ;) Jeśli to ta osoba, to da znać. Quote
Fasolka Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Weronia napisał(a):Prawidłowe podejście. ;) Jeśli to ta osoba, to da znać. Może czyta ten wątek, może się wystraszy a może zaufa zdaniu osoby u której Majkelek spędził kilka dni i gdzie okazał się być zwykłym, fajnym psem.... Trzymam :thumbs: Quote
luka1 Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 w kńcu wybierając psa nie chodzi o to czy pies jest rasowy, czy bardzo zaniedbany - tylko czy potrafie nawiązać z nim tę wspólną nić, dzięki której pies jest mój a ja jestem jego człowiekiem. Wtedy stanowimy jedność. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.