Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Betti napisał(a):
Suka była zgłoszona do otwartej i na wystawie nie było siły zeby coś zmienić. Bo to nie są złe i niedzisiejsze przepisy polskie, ale po prostu przepisy. A zmiana klasy czy rasy to dla mnie w tym wypadku to samo nie widzę różnicy.


Miło że włączyłaś się do dyskusji
Ja widzę różnicę zasadniczą między przepisywaniem między wielkością a klasą. Do tego żeby być w klasie championów trzeba ten championat uzyskać. A do tego żeby zmienić klasę z miniatur na średniaki na przykład jest mi potrzebna tylko dobra karma:evil_lol: ;)
A problem jest jeden że w Polsce żaden przepis nie reguluje zgłaszania psa na wystawę według wielkości przed lub po przeglądzie czy też bez niego.
Ponieważ Zarząd Klubu Pudla wystąpił w tej sprawie do ZG to temat będzie omawiany w Opolu na plenum. Więc może zostanie ustalone stanowisko i powstaną stosowne przepisy. A do tej pory wedle uznania.
I niestety jeśli tylko udałoby mi się przed oceną na ringu uzyskać przegląd hodowlany zmniejący przynależność do wielkości to ją na wystawie mogę zmnienić. I nie jest do tego potrzebny zapis w rodowodzie a dlaczego? Bo w żadnym z prztoczonych tu regulaminów nie ma mowy o tym że zrobić tego nie mogę:eviltong: i że warunkiem przyjęcia mnie do odpowiedniej wielkości jest zapis w rodowodzie poparty przeglądem hodowlanym
Nie rozumiem dlaczego uważacie że skoro przepisy nie są skonkretyzowane to mogą mieć jedną słuszną interpretację. A może dać każdemu swobodę działania a nie od razu rzucać się do gardła.
Każdy generalnie przegląd może zrobić kiedy chce ale po skończeniu 15 miesięcy. Więc równie dobrze jak pies będzie miał na przykład 6 lat, każdy moment dobry: przed wystawą , w czasie wystawy , po wystawie. CZy to będzie zgodne z przepisami? Na ten moment jak najbardziej bo górnej granicy nie ma. Jak również nie jest powiedziane w jakim momencie i w jakich warunkach przegląd ma być przeprowadzony.

Posted

Betti napisał(a):
Piszecie tu o przesunięciach w wielkościach kiedy młody pies rośnie (chyba w Czechach jest najsprawiedliwiej jednak) - to zupełnie inna sprawa -


Jeśli uważacie żw w Czechach jest najsprawiedliwiej to może i w Polsce trzeba spróbować powalczyć o normalne przepisy a nie trzymać się i bronić tych niby istniejących i każdego co się wychyli to po głowie.

Jeśli macie dostęp do czekich przepisów hodowlanych to może ktoś wklei linka i trzeba się zabrać do pracy na naszym podwórku może da się to zaadoptować na początek do klubowych przeglądów hodowlanych.
W Opolu będzie parę osób tematem zainteresowanych i parę osób z zarządu klubu więc można spróbować coś ustalić.

Posted

[quote name='IraKa']
A problem jest jeden że w Polsce żaden przepis nie reguluje zgłaszania psa na wystawę według wielkości przed lub po przeglądzie czy też bez niego.

.............I nie jest do tego potrzebny zapis w rodowodzie a dlaczego? Bo w żadnym z prztoczonych tu regulaminów nie ma mowy o tym że zrobić tego nie mogę:eviltong: i że warunkiem przyjęcia mnie do odpowiedniej wielkości jest zapis w rodowodzie poparty przeglądem hodowlanym


Ale istnieją rodowody, w których wpisuje się rasę psa, a u pudli przyjęcie do określonej grupy wzrostowej jest przyjeciem do rasy. To po co wysyłasz rodowód ze zgłoszeniem - potwierdzasz rasę psa może ?Duże, srednie, miniatury i toye są traktowane jak oddzielne rasy, a nie wielkosci. Dlatego wg mnie do klasy trzeba być dopuszczonym na okreslonych warunkach i do rasy również a zmienianie tego na wystawie - na bieżąco - kompletna pomyłka. Mam takie zdanie na ten temat.
Irena, masz prawo mieć swoje. Mnie tam Twoje argumenty nie przekonuja, a interpretacje cokolwiek zbyt dowolne.
Każdy ma prawo mieć głos i zdanie.:eviltong:
No dobra, rozpisałam się na temat "taki nie mój" a ze mnie kompletny amator w temacie.

Posted

I dobrze , każdy ma swoje zdanie na ten temat więc dajmy żyć i działać każdemu po swojemu.

Ale z tym zgodzić się nie mogę zdecydowanie:
[quote name='Betti']Ale istnieją rodowody, w których wpisuje się rasę psa, a u pudli przyjęcie do określonej grupy wzrostowej jest przyjeciem do rasy. ...
Duże, srednie, miniatury i toye są traktowane jak oddzielne rasy, a nie wielkosci.

Rasa to: pudel, mops , grzywacz itp.
Natomiast pudel duży, średni i miniaturowy, toy to jednak tylko odmiana rasy
nawet wg naszego ZK.
Gdyby były to osobne rasy nie byłoby możliwe ich kojarzenie.

To jak macie dostęp do jakiś czeskich regulaminów.

Posted

Nie u nas oczywiście :evil_lol:

Nie można skojarzyć apricota toya i apricota miniatury ale można miniaturę srebrną i miniaturę morelową.
Oczywiście według naszych związkowych przepisów:shake:

Dziwię się pewnej niekonsekwencji : przepisywać wolno, kojarzyć nie wolno

Posted

Poczekajcie, to ja jakaś ciemna i nie nadążam. Czyli np. dwa szczenięta z jednego miotu mogą być w dwóch różnych odmianach?? I tych już nie można ze sobą kojarzyć? I jeszcze pytanie bardzo ciemnej masy (znaczy, że ja) czy wzorzec tzn proporcje itd są te same dla różnych wielkości??

Posted

Przeczytaj. Ale to tylko z naszych przepisów tak wynika:shake:

Załącznik 10a

Tak, w jednym miocie mogą się urodzić: toye/miniatury , miniatury/średniaki. Nie wiem czy komuś urodziły się trzy wielkości w jednym miocie.
Na około kojarzą (toy/miniatura, miniatura/średniak) a u nas wymyślili inaczej :shake:

Mam nadzieję, że uda nam się to szybko zmienić.

Posted

O rany, czyli kupię średniaka bo taką chcę wielkość a on będzie malutki?? OOOps, czy to się jakoś da przewidzieć??

Przeczytała i w związku z tym kolejne pytanie: pudle można krzyżowaćdowolne kolory w obrębie danej wielkości więc dlaczego na wystawach osobno idą aprikoty/srebrne/redy a osobno czarne/brąz/białe?? I do tego rzadko się słyszy o krzyżowaniu między nimi? Nie, żebym była za bardzo w temacie ale jak obserwuję, to raczej się tego nie robi??

Posted

Śnieżynka napisał(a):
Bura kupując brzdąca 10 tyg dasz rade ocenić czy będzie mały czy duży :D a co do kolorów to ten temat chyba był już poruszany :)


Hm, wiesz, dla mnie wiele z pudlowej wiedzy to wiedza tajemna, np to że srebrne są długo czarne a potem się robią srebrne. Jak w tej reklamie "co się samo robi" Wąsy się robią, bałagan się robi (to u mnie) i pudle srebrne się robią :evil_lol: Więc może i to czy będzie mały czy duży się jakoś da odkryć?? Nie znaju więc pytam!!

Co do kolorów to poszukam ale może ktoś mnie oświeci linkiem do posta gdzie to było??

Posted

Śnieżynka napisał(a):
Bura kupując brzdąca 10 tyg dasz rade ocenić czy będzie mały czy duży :D a co do kolorów to ten temat chyba był już poruszany :)

Nie do końca :shake:,
bo może przerosnąć i być średniakiem,
albo tak jak u nas (z ostatniego krycia)
są teraz sunie miniatury i toy.

Posted

Mnie niestety wyszukiwarka nie działa :( i nie pomogę

Chertika ale ta najmniejszą to była możliwość że będzie Toyka albo malutka miniaturka... skłaniająca sie w 3 miesiącu do toyki bo za bardzo od reszty odstawała...

Posted

[quote name='Bura']O rany, czyli kupię średniaka bo taką chcę wielkość a on będzie malutki?? OOOps, czy to się jakoś da przewidzieć??

Jak wybierzesz miot gdzie rodzice są średniakami, dziadkowie średniakami itd to i dzieci średnie będą.

Różnice między szczeniętami mogą wystąpić jak w rodowodzie są różne wielkości.
Ostatnio przeglądałam rodowód psa, którego przodkami były: toye, miniatury i średniaki. On sam jest miniaturą a dzieci po nim wyszły bardzo małe może będą toyami nawet (matka też miniatura). Szlaczek wie jak się geny spikną.

Na temat kolorów zawzięta dyskusja toczyła się na e-psy.pl, zaczyna na str 74 poniższego (mniej więcej od postu Śnieżynki):
http://www.e-psy.pl/viewtopic.php?t=1894&postdays=0&postorder=asc

tylko musisz się zalogować

Posted

[quote name='IraKa']Przeczytaj. Ale to tylko z naszych przepisów tak wynika:shake:

Załącznik 10a

Tak, w jednym miocie mogą się urodzić: toye/miniatury , miniatury/średniaki. Nie wiem czy komuś urodziły się trzy wielkości w jednym miocie.
Na około kojarzą (toy/miniatura, miniatura/średniak) a u nas wymyślili inaczej :shake:

Mam nadzieję, że uda nam się to szybko zmienić.

Nie w jednym miocie ale w 2 miocie po tych samych rodzicach miałam taki numer, PANTHERA i PATASHON
I miot moja VALINOR 34 cm, jej brat VALAR ewidentnie większy jakieś 37 cm
w II miocie 3 suczki z czego 1 toy i 2 miniatury z czego największa 33-34 cm, średnia 30, trzecia 27 cm.


Uważam ze można by ustalić ścisłe przepisy odnośnie zapisywania i wystawiania i dopuszczania do hodowli.
Jeżeli mamy np. przerosniętego miniaturę z toyami w rodowodzie to czy on bardziej nadaje się do suki śrendiej, miniaturowej czy toy ?
Przecież wiadomo , ze wzrost jest wypadkową poprzednich pokoleń - tak jak to wystąpiło u mnie w 2 przytoczonych miotach.
I zamknięcie drogi kojarzeń psów przepisywanych jest wg mnie pomyłką.
W Czechach z tego co wiem można psa wystawiać w klasie wg. wzrostu ale jest coś takiego jak przegląd i kwalifikacja hodowlana - i jest rubryka w wolnym tłumaczeniu "zalecane kojarzenia"
Wg. mnie przerośnięta miniatura zakwalifikowana jako "średniak" jest lepsza w kojarzeniu z dużą miniaturą niż z innym średniakiem o wzroście 45 cm, a napewno lepsze niż kojarzenie miniatury której korzenie tkwią w sredniakach o wzroście torchę poniżej 35 z miniaturą 28 cm która jest przepisanym w miniatury toyem ???
Wg regulaminu wszystko OK, ale wg genetyki nie .


Co do przepisywania na wystawach - wg. mnie taka sytuacja powinna byc tylko w przypadku "ewidentnej pomyłki" i zamieszczeniu np. dużego w średniakach (patrzcie wystawa Opole - Baddy Bily Bohem - to duży pies omyłkowo wpisany w średnie, a Rzeszów 2008 rasa Aidi to pudel miniaturowy czarny !!!) - bo tak osoby mające psy o wzroście granicznym 28 i 35 cm mogłyby przepisywać psy zależnie od konkurencji - a do tego nie powinno się dopuścić.
Sama mam takeigo psa i w sumie widząc w Jarosławiu p. sedziego Rehanka i znajac jego upodobania powinnam podejść do sekretariatu i powiedzieć że mój pies jest pomyłkowo wpisany w miniatury bo akurat w konkurencji był b.ładny mały pies a w średniakach nie byłoby żadnej konkurencji ??? Wiedziałam wchodząc na ring ze przegram, trudno, moja strata bo taki gust ma sędzia ;)

Posted

aneta napisał(a):
Nie w jednym miocie ale w 2 miocie po tych samych rodzicach miałam taki numer, PANTHERA i PATASHON
I miot moja VALINOR 34 cm, jej brat VALAR ewidentnie większy jakieś 37 cm
w II miocie 3 suczki z czego 1 toy i 2 miniatury z czego największa 33-34 cm, średnia 30, trzecia 27 cm.


Uważam ze można by ustalić ścisłe przepisy odnośnie zapisywania i wystawiania i dopuszczania do hodowli.
Jeżeli mamy np. przerosniętego miniaturę z toyami w rodowodzie to czy on bardziej nadaje się do suki śrendiej, miniaturowej czy toy ?
Przecież wiadomo , ze wzrost jest wypadkową poprzednich pokoleń - tak jak to wystąpiło u mnie w 2 przytoczonych miotach.
I zamknięcie drogi kojarzeń psów przepisywanych jest wg mnie pomyłką.
W Czechach z tego co wiem można psa wystawiać w klasie wg. wzrostu ale jest coś takiego jak przegląd i kwalifikacja hodowlana - i jest rubryka w wolnym tłumaczeniu "zalecane kojarzenia"
Wg. mnie przerośnięta miniatura zakwalifikowana jako "średniak" jest lepsza w kojarzeniu z dużą miniaturą niż z innym średniakiem o wzroście 45 cm, a napewno lepsze niż kojarzenie miniatury której korzenie tkwią w sredniakach o wzroście torchę poniżej 35 z miniaturą 28 cm w typie przerosnietego toy.


Co do przepisywania na wystawach - wg. mnie taka sytuacja powinna byc tylko w przypadku "ewidentnej pomyłki" i zamieszczeniu np. dużego w średniakach (patrzcie wystawa Opole - Baddy Bily Bohem - to duży pies omyłkowo wpisany w średnie, a Rzeszów 2008 rasa Aidi to pudel miniaturowy czarny !!!) - bo tak osoby mające psy o wzroście granicznym 28 i 35 cm mogłyby przepisywać psy zależnie od konkurencji - a do tego nie powinno się dopuścić.


W pełni się z Ani zdaniem zgadzam.
I jeszcze: wzrost jest wypadkową poprzednich pokoleń ..... kolor też.
Kynologia, kojarzenie psów ma na celu doskonalenie rasy i w kwestii kojarzenia niektórych kolorów jestem dość ortodoksyjna w pogladach.
Wyniki takich kryć to mimo najlepszych chęci i wiedzy hodowcy mogące sie zdarzyć : przebarwienia i niedoskonałości kolorów, niech sie pare pokoleń nałoży .... Może moje stanowisko wynika z niewiedzy ale takie nakazuje mi zdrowy rozsądek. Do takich tematów trzeba być niezłym genetykiem.
A właściwie to po co w rodowodzie napisano Vitce: pudel (miniaturowy czarny - odmiana rasy ok) , może trzeba było napisać tylko pudel i na wystawy chodzić ze standardową linijką (bo pomiary moga być niedokładne) :lol::lol::lol:
Kolor przynajmniej widać:evil_lol:.

Posted

IraKa napisał(a):
Nie można skojarzyć apricota toya i apricota miniatury

Naprawdę? A widziałam są teraz w hodowli u jednej z naszych forumowiczek szczenięta ze skojrzenia Guliver i Afrodyta. Pies to zdaje się toy a suczka miniatura. To co nie dostaną rodowodu?

Posted

Z tego co mi ostatnio powiedział p.Opara,małą miniaturę można pokryć toyem ,lecz odwrotnie nie,mnie chodziła akurat o odwrotne krycie,ale skoro nie można ,wypada mi sie tylko zgodzić.
Konkretnie chodziło mi o kolor,pies i suka oboje nosicielami brązu po jednym z rodziców,a ja tak bardzo chciałam brąza.

Posted

Equus napisał(a):
Naprawdę? A widziałam są teraz w hodowli u jednej z naszych forumowiczek szczenięta ze skojrzenia Guliver i Afrodyta. Pies to zdaje się toy a suczka miniatura. To co nie dostaną rodowodu?


To jest krycie zagraniczne ... ale masz rację ze takie krycie musi mieć pozwolenie z Komisji Hodowlanej Zarzadu Głównego ZK .

Posted

O matko... jakie to skomplikowane, żeby nie powiedzieć pogmatwane:crazyeye:
Czy dobrze rozumiem, że takie pozwolenie można uzyskać tylko na krycia zagraniczne?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...