sachma Posted January 8, 2011 Posted January 8, 2011 nefesza napisał(a):Czytam i wlosy staja mi deba! Podczas mojego pobytu w szpitalu moj malzonek w koncu postanowil wyprac nasze lhasaki (tak sie zbieralam do tego, ze nie zdazylam). Niestety, nie wyczesal ich po tym. I chociaz sa obciete, to szczegolnie u suki koltuny sie porobily na lapach i przy tylku. Jak wrocilam to mi sie plakac chcialo, ale dalam rade rozczesac. Myslalam, ze gorzej byc nie moze i ze TOZ mnie scignie za znecanie. A Wy tu mnie pocieszacie, ze to bylo nic! miałam to samo! wyjechałam na weekend na szkolenie.. już w piątek dostałam telefon że Lenny się w czymś wytarzał na spacerze, że jest cały brudny i śmierdzi.. dałam dokładne instrukcje.. niestety olane kompletnie przez TŻa.. wróciłam w poniedziałek i nie wiedziałam czy najpierw się rozpakować czy psa znów kąpać i czesać.. nie dość że źle zmył odżywkę (w sumie dobrze że w ogóle jej użył!) to jeszcze do tego psa w ogóle nie rozczesał i nie wysuszył - suszył się sam biegając po domu.. cały dzień spędziłam na rozczesywaniu psa - pachy, plecy, dupka.. no dosłownie wszędzie miał kołtuny :/ Quote
Gośka Posted January 8, 2011 Author Posted January 8, 2011 Nefesza, to teraz niech TZ wsiada w auto - adres zna ;) A ty dój się ;p Sachma, no niestety tak to jest że tak powiem z laikami. Poza tym na usprawiedliwienie Twojego TZ mogę mieć jedynie to, że pudla wcale łatwo wymyć i wysuszyć nie jest. Moja mam tylko raz w życiu towarzyszyła mi w łazience i stwierdziła że nie umiałaby powtórzyć tych wszytskich zabiegów. A mogłoby się się wydawać że to pryszcz kąpiel psa;) Quote
sachma Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 wiem wiem.. bo jak sis albo TŻ siedzą ze mną w łazience i pomagają mi przy Lennym (przeważnie trzymają suszarkę, bo ta nowa nie pasuje do stojaka ;( ) to ciągle powtarzają że to czarna magia a nie kąpiel psa :P Quote
Gośka Posted January 18, 2011 Author Posted January 18, 2011 Miki - 8 m-cy. Wg mojego centymetra 33 cm i 6 kg ;) ciekawe ile jeszcze urośnie, a taki był malutki ;p Quote
psyja Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 śliczny jest chłopak i jaki duży już:loveu: super wygląda! Quote
Gośka Posted January 19, 2011 Author Posted January 19, 2011 Psyja, Panbazyl dzięki :) To jeszcze kilka fotek ze spaceru, psy się cieszył, bo o tej porze roku spacery sporadyczne mają. Dzisiaj deszcze leje. wychodzimy, a właściwie wyjeżdżamy, ale przy otwieraniu bramy trzeba być obowiązkowo żeby obsikać na zewnątrz wszytskie krzaczki, słupki itp;) dojechaliśmy do lasu i od razu galop pędzimy przed siebie, gdzie oczy poniosą Mafina to nawet na jednej nodze ;) Quote
Gośka Posted January 19, 2011 Author Posted January 19, 2011 a wieczorkiem w odżywkę i papiloty Quote
psyja Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 strrrrrasznie mi się Miki podoba:loveu: macie super tereny, las, przestrzeń, jest gdzie pobiegać a jednocześnie nie droga po samycha kałużach i błocie. idealnie dla ozdóbek! aj też bym tak chciała! Quote
Gośka Posted January 19, 2011 Author Posted January 19, 2011 U mnie jest do wyboru :D są i ścieżki leśne ale o tej porze roku niedostępne raczej, za to latem, jesienią są fantastyczne! jesienią grzybów od groma, w tym roku mam pół zamrażarki mrożonych, cały słój suszonych i około 20 słoiczków marynowanych :) są i pola, które ogromnie lubię, bo jest otwarta przestrzeń po horyzont. No i świętokrzyskie to raj dla turystów: Gołoborze, Święty Krzyż, Łysica (zapraszam czarownie ;)), jest Jura Park z dinozaurami i mini zoo, jakieś 20 km ode mnie, jest mnóstwo jezior i rzek gdzie burki się odmaczają. Minus jest taki że w śnieżną zimę jestem uziemiona w domu czasami przez kilka dni i na taką okazję trzeba się wcześniej ubezpieczyć i zakupić sobie zapasy jedzenia. Na wiosną za płotem rolnicy rozrzucają mi gnój więc zapaszek jest..... potem jak orzą to okna mam zawalone pyłem. No cóż wszystko ma plusy i minusy ;) Quote
iremos Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Śliczne zdjęcia, a psiaki jak zwykle cudne. Widzę,ze masz takze Note, jak ja - bardzo jestem zadowolona :-) Quote
Gośka Posted January 19, 2011 Author Posted January 19, 2011 Iremos to mój wymarzony samochód! Kupiłam pod koniec listopada. Te cudne pudelkowe okrągłe jak pompony lampy :multi: To dlatego go kupiłam, nic innego się nie liczyło :cool3: Ale jestem więcej niż zadowolona, jest super! minus - to brak bagażnika :shake: za to tylna kanapa i miejsca na niej jest aż nadto, wiem że można ją przesunąć ale i tak bagażnik pozostaje mały. Ekonomiczny a w mieście sprawuje się cudnie, zwinny i ma bardzo mały promień skrętu. Mimo małego silnika (ja mam diesla 1,5) nawet się zbiera przyzwoicie. I pali 3,7 ltr ropy:crazyeye: Quote
iremos Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 To chyba potrzebujesz przyczepki, bo mnie się wydaje,ze ma bagażnik spory, przedtem mialam micrę. Ale przy psiakach i ekwipunku wystawowym to może i mały ;-) Mam już ponad trzy lata, 1,4 benzyna i też nie narzekam. Drapanko ekstra dla Mafii i Mikiego!!! Quote
panbazyl Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 ej, Ty mieszkasz jednak w cywilizacji!!! ech.... masz blisko szosę - z nawierzchnią nawet a nie z tabliczką "koniec nawierzchni asfaltowej" jak u mnie. Ja po drugiej stronie drogi mam pola i lasy i górki po horyzont, żadnych domów i ludzi. Super te piesy! Miki ma wspaniałą fryzurę. Jak sobie przypomne tego maluśkiego krecika i teraz tego faceta, to dwa inne stwory. :) Quote
Gośka Posted January 21, 2011 Author Posted January 21, 2011 Panbazyl do tej szosy musimy dojechać samochodem ;) A szosa jest dlatego że w tym lesie stoi Dom Dziecka w Małachowwie, więc autobusy dowożą do szkoły, za to prywatnych samochodów jak można się domyśleć nie za wiele jeździ. Miki oj tak ! Pamiętasz jaki maleńki się urodził, matko! Taką kuleczkę wyciągnęłam z suki i wypadła mi na dłoń, maleństwo wielkości chomiczka. W porównaniu z brązikiem to taka myszka mała, za to jaka żywotna. I długi czas myślałam że z nim coś nie tak jest, brązowy chodził a ten pełzał, brązowy skakał z ten ledwo chodził kolebiąc się na boki i ledwo równowagę trzymał. Nawet do weta pojechałam czy on jakiś zaburzeń neurologicznych nie ma. I tak jak pomyślę to słusznie wtedy mówiłam że on około tygodnia opóźniony w rozwoju. Wszyscy w domu go nosili i pieścili bo przecież on taki maleńki. Ulubieniec wszystkich. Mój Mateusz powiedział że mam go zostawić! Co jest chyba z cudem równoznaczne, bo on generalnie za psami nie przepada. Teraz uczy go głupich sztuczek ;D Mój tata gorący przeciwnik psów wogóle jako takich też kiedyś powiedział, że no ten to może zostać. Co w jego wydaniu to HOHO ;) Chociaż nie wiem czy on pamięta jak Miki na na imię. Pamiętasz jak ja na "porodówce" pisałam - czekam i czekam na ten poród a suka się oszczeniła 68 dnia ciąży - po prostu czekała na czarnego aż będzie zdolny do przeżycia! A krycia były 3 więc możliwe że Miki jest z ostatniego w dodatku opóźnionego o parę dni zapłodnienia. Dlatego rozwijał się z "opóźnieniem" w porównaniu z brązowym. Teraz to chłop jak się patrzy! A brązik maleńki - 29 cm i ok. 4 kg waży. Quote
aneta Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Gosia możesz mieć racje, ze Miki jest po prostu młodszy o brata bo suki faktycznie mają różne pomysły :) Przerabiałam to u siebie jak Queenie wykombinowała wtórną płodną ruję :) No ale też nie narzekam - o właśnie przyszedł do mnie teraz efekt tego psiego działania i położył się pod nogami ;) Quote
Gośka Posted January 21, 2011 Author Posted January 21, 2011 Aneta jestem niemal na 100% pewna że mam rację. Ciąża 68 dni licząc od ostatniego nie od pierwszego krycia! Waga urodzeniowa bardzo znacznie różniąca się a w tej chwili również się znacznie różni tyle że w drugą stronę. I patrząc na rozwój obydwu psiaków widać było znaczną różnicę - mniej więcej właśnie tygodniową, co w przypadku tak małych piesków nie da się nie zauważyć. One zaczęły się wyrównywać gdzieś koło 5 tygodni, a potem błyskawicznie czarny przegonił brązowego. Quote
panbazyl Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 pamiętam doskonale te Twoje dzieci, bo to bylo jakoś po moich niedługo. Pamiętam problemy z czarnym i apetyt brązowego. I to ze większośc Ci mówiła, zebyś zostawila brązowego właśnie, bo silniejszy. Teraz jak patrzę na Mikiego, to nie poznala bym go. Śliczny facet wyrósł z niego! I musiało być jak piszesz - z ostatniego krycia. Niech rośnie i zdobywa ringi! Quote
Iza. Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 http://i52.tinypic.com/2qbtyzc.jpg Ale Ci wyrósł chłopak! Fajnie wygląda teraz :loveu: Quote
Gośka Posted January 28, 2011 Author Posted January 28, 2011 Dzięki Iza:) Mnie też się podoba - od początku ;) Quote
Iza. Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 Gośka napisał(a):Dzięki Iza:) Mnie też się podoba - od początku ;) a ja szczerze się przyznam, że ze zdjęć na początku zdecydowanie bardziej podobał mi się brązik. ;) Znaczy się dobre oko masz :cool3: Quote
Gośka Posted January 30, 2011 Author Posted January 30, 2011 Nie oko a serce, nie wszystko da się racjonalnie i na trzeźwo wybrać ;) On mi przesłonił świat już w chwili zaczerpnięcia pierwszego oddechu. Nawet gdyby brązik był najpiękniejszy i najwspanialszy i tak to czarny był dla mnie the best. A to moja wróżka :) [IMG]http://i51.tinypic.com/biw6e9.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/dzgdwx.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/2dryv41.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/n6dziu.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/o56tlu.jpg[/IMG] Quote
Gośka Posted March 1, 2011 Author Posted March 1, 2011 trochę dzisiejszych zdjęć - ostatnie podrygi zimy - mam nadzieję :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.