Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Gośka napisał(a):
U mnie wszystkie pluszaki były rozrywane na strzępy, a kable, kabelki itp gryzione w drobny maczek ;)


Gosia, pluszaki są w kategorii zabawek :P

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

nefesza napisał(a):
Gosiu, to Miki zostaje u Ciebie???


Asia, no zostaje zostaje. Tak od początku jakoś miałam słabość do niego. Nie powiem brązik był/jest słodki i uroczy, grzeczny, posłuszny, śliczny. No ogólnie same ochy i achy. Ale brązowy... od początku ten kolor mi po prostu nie leżał i tyle. Nie wiem może kiedyś się przekonam do brązowego, bo jak to mówię tylko krowa nie zmienia zdania. Na razie jednak zdecydowane nie. Co mnie nachodziło to przeglądałam sobie fotki takich mniej więcej 3-4 letnich brązów i już byłam uleczona. Owszem są niepłowiejące, ale jednak wolałam się nie przekonywać na własnej skórze czy mój wypłowieje czy nie. Jak nastawię się psychicznie kiedyś na takiego brąza i na to że może kiedyś wypłowieć to być może sobie sprawię.
Co z Mikiego wyrośnie zobaczymy...

Posted

AniaRe napisał(a):
Gosia, pluszaki są w kategorii zabawek :P


A no widzisz a u mnie zabawki są traktowane wybiórczo. Znaczy były. Bilu kochał tylko pluszaki rozrywać inne zabawki były bezpieczne. Mafia za to wszytsko co ma kształt kabla. Butów nigdy nie zeżarły ani w sumie nic innego nie zniszczyły. Za czasów doga niemieckiego nic w domu nie było bezpieczne, nawet łóżko kiedyś zjadł - całe ;/ znaczy całą gąbkę i tapicerkę, zostały gołe dechy. Buty, ciuchy, nawet swoje plastikowe miski...

Posted

w końcu udało mi sie z moim kosmicznie wolnym netem dokopac do ostatnich stron. Bo wcześniej mnie wyrzucało.
Wrócilam z kolejnego wyjazdu niepsiego. Na razie nie planuję nigdzie jechać, ale jak siebie znam, to moze mnie ponieść, bo jakoś zim nie lubię.
Pozdrowienia dla pudelsów!!!!

Posted

Panbazyl z naszymi domkami i zadupiami ciężko zimy lubić, zasypia, zamrozi ani nosa wyściubić z próg, brrr. Ja w planach niestety wyjazdu też nie mam żadnego.

W weekend za to byliśmy w Legionowie, młody taką ładną datą 10.10.10 rozpoczął swoją przygodę z wystawami.
ocena w.o i Best Baby na finały nie zostaliśmy.





gdzie chowasz tego smaczka;)




za fotki dziękuję Ewie Jagiełło!!!

Posted

ale psisko wyrosło pięknie!!!
A zatyla z wyboru to bajka! Mnie gaz dostarczali 3 razy w tym miesiącu. Az w koncu udało im się wjechać.... Pierwszym razem przyjechali wielkim samochodem, za duży i za ciężki. Drugim razem już mniejszym, ale też się zakopał na wjeździe. Znalazłam jakimś cudem kamień do utwardzenia - u nas jest dużo kamienia, ale tego bialego - taka kreda jakby, margiel, bardzo miękki kamień. Znalazlam w końcu przyczepę granitu. Facet z gazem wjechał po tym. Uffff.... Ale normalnym samochodem teraz nikt nie wjedzie, bo kamyczki za duże jak na zwykle samochody. Ale tez ma to swoje dobre strony. Nie mam problemu z samochodami na podwórku! (my samochodu nie mamy, nie dorobilismy się tego sprzętu jeszcze i nie wiem czy kiedykolwiek się dorobimy). Jak sie znudzisz swoim zatylem to bierz rodzinę ludzko-psią i do nas zapraszamy! Mieszkam 300 metrów od znaku "Koniec nawierzchni asfaltowej"....

Posted

Hehe nieźle. U mnie drogę zrobili dwa lata temu, hura!!! bo też mieliśmy mniej więcej 300 m czegoś. A teraz to prawie metropolia, asfalicik pod sam płot. Rozumiem że u was te 300 m trzeba lecieć piechotką. Moja córa poszła teraz do przedszkola, więc ciężko się wyrwać. A w weekendy praca. Ale czemu nie jak kiedyś znajdziemy chwilę to się wprosimy :)

Posted

Dzisiaj piękna pogoda, więc korzystamy ze słońca i fantastycznego jesiennego lasu



co w trawie piszczy


pod ziemią to krety


trzeba go wykopać


a liściach? pewnie mysz :smt003

Posted

oj moje też dziś kopały doły w polach! Budzi się w nich łowiecki zew - bażanty, sarny nie mają szans na spokojny odpoczynek w polu. A na myszy polowały w ogrodzie - kot ogłosił strajk (pers z zasadami, że na przyjaciół się nie poluje). A ja kładłam dach na drewutni. takie damskie zajęcie...

  • 4 weeks later...
Posted

Znowu od prawie miesiąca galeria się kurzy:cool3:
Zdobyczna w Poznaniu foremka i smakowity efekt


i młody w Poznaniu: 2 x wo i 2 x best baby
fotki może dostanę ładniejsze, a na razie mam byle co takie ze swojego aparatu


Posted

Maleństwo już nie takie małe ;)
Teraz szykujemy się jeszcze na Kielce. Ostatni raz w kl. baby, w pn Miki będzie już szczeniaczkiem:) i do przyszłego roku koniec. Zaczniemy od kl młodzieży. Najważniejsze zrobione - pies wystawy polubił!! Zero stresu, pełen luz i zabawa. Wystawienie go to sama przyjemność, biegał i stał jak stary. W hotelu zachowywał się tak poprawnie że nawet się nie przyznałam że z psem jestem ;p W samochodzie - ponad 800km - wzorowo. No ideał po prostu hahaha. Obym nie przechwaliła. Z psem jak z dzieckiem podobno, nie można się pochwalić bo zaraz jakiś numer wywinie;D

Posted

no to rzeczywiście najważniejsze, że polubił wystawy!! w końcu to też dla niego ma być przyjemność:) no i jak jeszcze spokojny i grzeczny w każdej sytuacji.. udał się dzieciak! oby kolejne mioty były równie udane!:cool1::lol:

Posted

Panbazyl "Były" to dobre słowo;)
Psychika dla mnie to priorytet. Z psem trzeba mieszkać i żyć przez jakieś 15 lat, wystawy to sprawa drugoplanowa. Poza tym pies z fatalną psychiką ani się dobrze nie pokaże ani życie z takim nie będzie najprzyjemniejsze. Oczywiście zaraz za psychiką stoi zdrowie. Potem pula genetyczna, czyli dobry papier. A na końcu eksterier.

Posted

hmm...Mam wrażenie, że tak myślący "wariaci" osiedlają się na zapadłych wiochach z dala od cywilizacji.
a co do nowości u mnie - wymyślilam, że postawię psom budę w domu, bo one lubią spać w klatce (która też stoi w domu) ale mi klatka nijak nie odpowiada eksterierowo do reszty wnętrz a taka buda ładnie zrobiona to jest to o czym ostatnio myślę. Buda w domu, oczywiście.

Posted

Hihihi no coś w tym jest! Wiocha jest super, ale czasami mi dokucza. Najbardziej z powodu tego że wszędzie daleko. Chciałabym pojeździć z psami na jakieś szkolenia ale w każde miejsce mam 100 km plus minus. A moje auto już ledwo dyszy. Codziennie modlitwy wznoszę rano coby odpaliło dowieźć Alę do przedszkola.
Co do budy to niegłupi pomysł. Tym bardziej że moje np reagują na komendę "do budy";D a nie na miejsce jak u wszystkich normalnych ludzi. Chociaż wstyd przyznać Miki nie zna tej komendy. Wogóle muszę nad nim popracować, na razie potrafi siad i leżeć i Mateusz nauczył go skradać się - notabene tego nauczył się szybciej niż leżenia. Zawsze mówię że pudle to najszybciej głupoty łapią.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...