Bura Posted August 11, 2010 Posted August 11, 2010 Gośka napisał(a):Bo to na normalne pudle a nie jakieś mutanty hihihi Tia... ale wiesz, w sumie ludzie jak się pytają o Igiego co to za rasa jak odpowiadam, że pudel, to robią wielkie oczy i kwiczą: Taki duuuuży????? Quote
Gośka Posted August 11, 2010 Author Posted August 11, 2010 no pewnie a coś myślała, że wpadną na to że to pudel? U moich to dopiero rasy wymyślali: grzywacz, nie wiem czemu pewnie dlatego że grzywa na grzbiecie;p, niedożywiony nowofundland który w młodości witamin nie dostawał, chart perski, tu się zdziwiłam że ktoś wogóle znał taką rasę ale jak się odwróciłam i obejrzałam delikwenta to po prostu stwierdziłam że perski to dla niego taka egzotyka że nic innego bardziej odlotowego nie potrafił wymyślić. Na pudla niestety nikt nie wpadł nigdy;) Quote
aneta Posted August 12, 2010 Posted August 12, 2010 Bura napisał(a):Tia... ale wiesz, w sumie ludzie jak się pytają o Igiego co to za rasa jak odpowiadam, że pudel, to robią wielkie oczy i kwiczą: Taki duuuuży????? Duży to nic, ja już się przyzwyczaiłam z moimi , że się mnie minimum raz w tygodniu łapie i "prosze pani a co to za rasa ???" A przegięciem było jak napadła mnie na wystawie (wystawiałam Carewicza i sunię ode mnie Black Expression) cała kilku osobowa - wielo-pokoleniowa rodzinka z dwoma "pundlami" na smyczy jaką mam rasę ;) Najpierw krążyli koło mnie jak jastrzębie ;) w końcu ktoś się zebrał na odwagę : - Prosze Pani co to za rasa ? - Pudel . Przeciągłe spojrzenie na swoje i .. - ale to są pudle ... - taaaak, tylko, że mój jest pudlem rasowym ... potem już tylko była pogadanka nad wyższością sterylizacji nad romznażaniem ... poprosiłam przemiłych Państwa żeby koniecznie sprawdzili rzepki, oba pudelki miały sztywne tylne łapki a jednej przeraźliwie strzelało im w stawach -( No ale to temat o pudelkach Interstudio :) Więc wracamy. Gosia, daj jeszcze jakieś zdjęcie mojego ulubieńca Teddy Beare .... Quote
nefesza Posted August 12, 2010 Posted August 12, 2010 Bura napisał(a):Tylko czemu takie małe te obróżki.... Ej tam - jak pogadasz z Taks (autorka obrozek) albo z Fizia, co je wystawia, to moze zrobic obrozke na zamowienie co do rozmiaru i wzorku :) Oczywiscie, jak jej czas pozwoli - ale z wlasnego doswiadczenia wiem, ze jest otwarta na indywidualne zamowienia. Quote
nefesza Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 To moze figurka pudla? ;) http://www.dogomania.pl/threads/190805-PSIE-FIGURKI-ceramika-sygnowana!!!-dla-staruszka-Fado-do-25.08. Quote
Bura Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 Tak z ciekawostek... Jak jeszcze bya z nami Ajka, nadmienie że to był Malamut, razu jednego się jeden "znawca" wypowiedział, że to owczarek grenlandzki. TO NA GRENLANDII SĄ OWCE??!! Quote
Gośka Posted August 22, 2010 Author Posted August 22, 2010 I jeszcze kilka fotek dzisiejszych Miki - 3,5 miesiąca czyściutki i puszysty :p relaksik Quote
nefesza Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 Gośka napisał(a):Tedi pojechał w zeszłym tygodniu:) O! To nie bedzie wymiany na 2 lhasaki ;( Quote
Gośka Posted August 24, 2010 Author Posted August 24, 2010 Trzeba było korzystać w lipcu jak byłam u Ciebie ;p;d Quote
nefesza Posted August 24, 2010 Posted August 24, 2010 Albo Tomek mogl zostawic je u Ciebie, a zabrac maluszka :) Quote
Gośka Posted October 3, 2010 Author Posted October 3, 2010 O kurcze, od ponad miesiąca moja galeria się kurzy Wstawię kilka fotek żebyśmy nie obrośli pajęczynami ;):helo: Miki dorośleje lecę bo chcę :lol: nas nie dogonią Ala i Miki, czyli dzieci śpią Quote
iremos Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Urocze dzieci! Na Mikiego miałam ochotę. Kiedy następne ? Quote
Gośka Posted October 4, 2010 Author Posted October 4, 2010 W przyszłym roku być może mamusią zostanie Mokra :cool3: A Miki to złodziej serc, moje ukradł w sekundę po urodzeniu:eviltong: Mieliśmy nieco problemów wychowawczych w przywołaniem, na szczęście po kilku dniach pracy - dosłownie :roll: - problem znikł. Jeszcze przez jakiś czas nosiłam ser i parówki po kieszeniach, tak na wszelki wypadek. Teraz zrezygnowałam z tłuszczenia sobie kieszeni. Miki pędzie na złamanie karku. Niestety tylko do mnie, moich synów na w ... poważaniu :diabloti: To samo w domu. Jak proszę żeby wzięli psy na podwórko, to Mikiego trzeba na ręce. No cóż typowy pudel - uwiązany na gumce do nogi "mamy". Wszystkiego uczy się w takim tempie że czasami jestem przerażona. Kocha jeździć samochodem, jak biorę kluczyki, pierwszy stoi przy drzwiach i ma minę że to tak oczywiste że on również jedzie, że czasami jak muszę go zostawić ma wręcz niedowierzanie w oczach. Oczywiście najczęściej jednak ze mną jeździ. Jest teraz w taki wieku i takim futerku że ludzie rozpływają się na jego widok, ostatnio ktoś na ulicy się pytał czy on na baterie jest bo wygląda jak pluszowa zabawka;) Nie brudzi w domu i nic nie niszczy. Przez ostatni miesiąc zdarzyło mu się raz zrobić siusiu i 2 razy kupę. Chociaż to raczej z mojej winy, toć on ma dopiero 4,5 m-ca. No i jak do tej pory jeszcze niczego nie zniszczył, nosi kaocie, buty i zabawki Ali, ale najczęściej zanosi sobie pod stół w kuchni, chwilę pomemla a potem zasypia z nosem wtulonym w zapach. No i ja mogłabym tak godzinami :eviltong: gadać o psach. Quote
Bura Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Gosiu, Igor też jakoś tak ma, że mamla, mamla, mamla i nie zamamla na śmierć ani zabawek ani butów itd. Quote
AniaRe Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 To Mokra tak nie ma :D Co prawda zupełnie nie kradnie niczego poza zabawkami, za to zabawki (innych psów-nawet dużych, kotów czy Kubusia) są kradzione i likwidowane w tempie błyskawicznym.. Nic sie nie ostoi.. Wszystko w strzępach lub kawałkach.. A jej pasją są korki od putelek plastikowych... Nawet karton mleka "rąbnie", żeby z niego zdjąć korek Dla wyobrażenia zacięcia-ona wazy 3.5 kg, kartonik mleka to 1/3 jej wagi... Quote
Gośka Posted October 5, 2010 Author Posted October 5, 2010 Z przykrością stwierdzam że niestety ma to po tatusiu :diabloti: Bilu jak tylko cokolwiek wpadło mu w pysk w tempie błyskawicznym zostawało rozrywane i niszczone. Zresztą Mafina niewiele lepiej, ładowarki, kable, smycze - wszystko musiało być chowane. Quote
AniaRe Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 Gośka napisał(a):Z przykrością stwierdzam że niestety ma to po tatusiu :diabloti: Bilu jak tylko cokolwiek wpadło mu w pysk w tempie błyskawicznym zostawało rozrywane i niszczone. Zresztą Mafina niewiele lepiej, ładowarki, kable, smycze - wszystko musiało być chowane. Ale Moki nie rusza niczego poza zabawkami i korkami. Reszta może leżeć bezpiecznie Quote
Gośka Posted October 5, 2010 Author Posted October 5, 2010 U mnie wszystkie pluszaki były rozrywane na strzępy, a kable, kabelki itp gryzione w drobny maczek ;) A miałam dopisać tam wyżej, że Miki rewelacyjnie reaguje na dzwonek telefonu, ja mam narastający i zanim jeszcze ja usłyszę pies zrywa się i biegnie do telefonu ;D subany Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.