Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Asia to próbuję 3 w 'żabie' ;)
wreszcie byliśmy dzisiaj na spacerze. Wszyscy już tęsknili żeby wyjść. To chyba od grudnia pierwszy spacer, albo mróz siarczysty że się nie dało spacerować, albo Ala chora:-(
Ale dzisiaj mimo sypiącego śniegu, ciepło no i trzeba było odkopać bramę i samochód :diabloti:
szczęśliwa Ala:p


samochód już odkopany, ciekawe jak smakuje:evil_lol:


do nas już od miesiąca można dojechać tylko w taki sposób :mad: w zeszłym tygodniu nawet nie próbowałam bo po wyjrzeniu przez okno zobaczyłam biały zagrzebany świat i traktor wyciągający sąsiadów z zasp wielkości samochodu. W dodatku nikt nie chciał przyjechać odśnieżyć, bo uwaga nie opłaca się:crazyeye:

ale i tak kocham swoją wiochę:eviltong:

Mafina najpierw wyglądała tak


po godzinnym bieganiu już tak nie wyglądała

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

i bieganiu
tam w tle widać zaspy, choć nie ma takiej wizji przestrzennej jak na żywo, pozatym asfalt jest głęboko głęboko pod śniegiem


:lol::lol: oczywiście zdjęcie od dołu robione ale i tak góra taka że Ala zjeżdżała


samochód w trakcie odkopywania




i Mafina

Posted

[quote name='ROOFI']Zazdroszcze tej wiochy,pięknie macie w zimie.

Ja też się cieszę, choć teraz chyba bardziej że mimo wszytsko nie kupiłam domu który początkowo chciałam, w głębi lasu... Ale odpadł ze względu na to że nie było zasięgu telefonu i zero możliwości internetu. teraz jak sobie pomyślę to cieszę się że mimo wszytsko trochę bardziej cywilizowanie jest u mnie.

Posted

Ala zdobywa szczyty :cool3::lol:



lekko nie było;)


po wejściu wyglądała TAK


mniej więcej tak ze 30 cm od "drogi", bo wiem gdzie się te krzaki zaczynają normalnie


HOPSA

Posted

teraz już wiadomo po co pudlowi ogon:eviltong:


żeby zasłaniać tyłek:evil_lol:

ktoś tu oszukuje żeby się nie ośnieżyć:diabloti:;):lol:


Ala też tam jest:cool3:


spacerujemy 'drogą':evil_lol:

Posted

fotki super! :) widzę że nie tylko u nas hałdy śniegu :D ja ostatnio na podwórku wpadłam po pas w śnieg :D zachciało mi się iść na skróty przez śnieg :D

A jak Mafi? :> widać oznaki zbliżającej się cieczki? :)

Posted

No i nawet listonosz nie przyjechał kuligiem :lol::lol::lol: Ale po paczkę musiałam brnąć przez "odśnieżone" podwórko, tyle że odśnieżone było wczoraj :angryy: Listonosz trąbił pod bramą :mad: I też jestem zaskoczona szybkością trasy Wawa-Wiocha ;)

Sachma cieczkę widać widać, Mafina jak zwykle sprasza kawalerów, sika co 5 sekund po kropli. A dzisiaj wdzięczyła się maupa do burka wsiowego. Wedle moich wyliczeń gdzieś 26 luty... Mam nadzieję że ten śnieg opadnie:roll:

Posted

super fotki.znam tez ból "odsnieżonego" podwórka godzinę później wyjechaliśmy na Rzeszowską wystawę bo musieliśmy pchać samochów + miałam całe spodnie brudne bo sie wywalłam.

Posted

Sachma właśnie planujemy zaopatrzyć się w razie czego w łańcuchy. Mam jednak nadzieję że to nie będzie potrzebne. Ja też z wielką niecierpliwością czekam na małe kluchy. Chociaż po zeszłorocznym miocie zarzekałam się że to nie dla mnie:eviltong: ten stres towarzyszący od momentu krycia do praktycznie jeszcze po wydaniu szczeniaków był okropny. Najpierw czy krycie dobrze pójdzie, potem czy ciąża będzie ok, poród... Potem te małe kluchy .. tu już wogóle odchodziłam od zmysłów czy dobrze je pielęgnuję, wybieranie właścicieli a na końcu stres czy dobrze wybrałam tych włascicieli.. Echhh ale z tego co wiem od innych hod większość przeżywa to samo i nigdy się nie uodpornili. Jednak to wciąga te szczeniaki, kupy, zapach mleczka, zjedzone meble, u mnie nawet ściana była zjedzona:lol::evil_lol:

Posted

hehe, no ja u szczurów przeżywam dni około porodowe - czy urodzi sama czy trzeba będzie jechać na sygnale do weta (moi weci są postawieni na nogi 2-4 dni przed ostatecznym terminem :D ), ile urodzi, czy nie za mało czy nie za dużo .. czy trzeba będzie dokarmiać czy nie.. a później 10-15 pyszczków patrzących się błagalnie z klatki i błagające o wyciągnięcie, smród z klatki (maluchą trzeba sprzątać co 2 dni xD) a później płacz kiedy jadą i nerwy czy dobrze wybrałam ludzi... niby dwa różne gatunki a takie same nerwy ;)

Oj łańcuchy to dobry pomysł - nam raz uratowały skórę kiedy na narty jechaliśmy na słowacje - zerwała się śnierzyca a droga była praktycznie nie przejezdna, gdyby nie łańcuchy utknelibyśmy w lesie..

o.O meble jeszcze można zrozumieć, ale ściana o.O? my mieliśmy kilka szczeniaków to największymi szkodami były rozkopane kwiaty i zjedzone kapcie :D

moje drogie panie, nie wiem jak u was, ale u nas jak tylko spadnie śnieżek to zaraz mój tata biegnie odśnieżać ;) a jak teraz taty nie ma to marudzę chłopakowi że ślisko że niebezpiecznie i zaraz on leci odśnieżać ;) a też mamy spore podwórko - ostatnio w 3 osoby odśnieżaliśmy je przez 2.5h... ale nie wiem jak u was, u nas już lekka odwilż - od 4 dni nie trzeba łabędziowi przerębla robić - woda nie zamarza więc jest nieźle :)

Posted

Tfu tfu odpukać u mnie nie imały się kwiatków, buty były pochowane, miały cały kojec zabawek do wyboru i koloru, różnego typu, ale któryś dojrzał w ścianie z karton gipsu śrubę bo tak karton był dokręcony i dotąd męczył aż wygryzł dziurę:angryy: Mam nadzieję że uda mi się zanim będą szczeniaki w tym roku położyć tam kafelki, chociaż nie wiem, bo jeszcze mi zostały podłogi do zerwania, więc znowu taczkami mi będą jeździli i wszystko w zasięgu będzie zrujnowane.
Chociaż jeśli wszystko przebiegnie planowo to szczeniaki praktycznie non stop będą mogły być na powietrzu, bo to środek lata będzie.

Posted

Gośka napisał(a):
Lilix właśnie z tego powodu w zimę stawiam samochód zaraz przy bramie bo jakbym tak musiała wypychać, to pchanie go przez 100 metrów odpada.


Tylko problem w tym że samochód był pod brama i tak trzebabyło go wypychać. :)

Posted

dostałam od AniRe
Jeżeli:
- możesz rozpocząć dzień bez kofeiny,
- zawsze możesz być radosny i nie zwracać uwagi na niedogodności,
- nie zawracasz ludziom głowy swoimi problemami,
- możesz każdego dnia jeść to samo i być za to wdzięcznym,
- nie obwiniasz innych za coś, co nie idzie po twojej myśli,
- nie musisz kłamać,
- radzisz sobie ze stresem bez wspomagaczy,
- zasypiasz bez tabletek,
- nie zwracasz uwagi na kolor skóry, orientację seksualną, przekonania religijne czy polityczne ludzi,
- guzik cię obchodzi kryzys finansowy,
to właśnie osiągnąłeś poziom rozwoju swojego psa.

:lol:

Posted

Gośka napisał(a):
dostałam od AniRe
Jeżeli:
- możesz rozpocząć dzień bez kofeiny,
- zawsze możesz być radosny i nie zwracać uwagi na niedogodności,
- nie zawracasz ludziom głowy swoimi problemami,
- możesz każdego dnia jeść to samo i być za to wdzięcznym,
- nie obwiniasz innych za coś, co nie idzie po twojej myśli,
- nie musisz kłamać,
- radzisz sobie ze stresem bez wspomagaczy,
- zasypiasz bez tabletek,
- nie zwracasz uwagi na kolor skóry, orientację seksualną, przekonania religijne czy polityczne ludzi,
- guzik cię obchodzi kryzys finansowy,
to właśnie osiągnąłeś poziom rozwoju swojego psa.

:lol:


Bardzo dobre :lol::lol::lol:

Posted

Może dam radę cyknąć coś w przyszłym tygodniu, chyba że do pn umrę, co mi lekarz zapowiedział jak nie pójdę do szpitala, dzisiaj w szpitalu na siłę mnie niemalże chcieli zostawić ale udało mi się wywinąć. Moje serce cuś odmawia współpracy :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...