Gośka Posted February 14, 2010 Author Posted February 14, 2010 Asia to próbuję 3 w 'żabie' ;) wreszcie byliśmy dzisiaj na spacerze. Wszyscy już tęsknili żeby wyjść. To chyba od grudnia pierwszy spacer, albo mróz siarczysty że się nie dało spacerować, albo Ala chora:-( Ale dzisiaj mimo sypiącego śniegu, ciepło no i trzeba było odkopać bramę i samochód :diabloti: szczęśliwa Ala:p samochód już odkopany, ciekawe jak smakuje:evil_lol: do nas już od miesiąca można dojechać tylko w taki sposób :mad: w zeszłym tygodniu nawet nie próbowałam bo po wyjrzeniu przez okno zobaczyłam biały zagrzebany świat i traktor wyciągający sąsiadów z zasp wielkości samochodu. W dodatku nikt nie chciał przyjechać odśnieżyć, bo uwaga nie opłaca się:crazyeye: ale i tak kocham swoją wiochę:eviltong: Mafina najpierw wyglądała tak po godzinnym bieganiu już tak nie wyglądała Quote
Gośka Posted February 14, 2010 Author Posted February 14, 2010 i bieganiu tam w tle widać zaspy, choć nie ma takiej wizji przestrzennej jak na żywo, pozatym asfalt jest głęboko głęboko pod śniegiem :lol::lol: oczywiście zdjęcie od dołu robione ale i tak góra taka że Ala zjeżdżała samochód w trakcie odkopywania i Mafina Quote
ROOFI Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 Zazdroszcze tej wiochy,pięknie macie w zimie. Quote
Gośka Posted February 14, 2010 Author Posted February 14, 2010 a takie są skutki wkładania głowy gdzie nie trzeba :eviltong: i samochód jeszcze odgrzebany do połowy Quote
Gośka Posted February 14, 2010 Author Posted February 14, 2010 [quote name='ROOFI']Zazdroszcze tej wiochy,pięknie macie w zimie. Ja też się cieszę, choć teraz chyba bardziej że mimo wszytsko nie kupiłam domu który początkowo chciałam, w głębi lasu... Ale odpadł ze względu na to że nie było zasięgu telefonu i zero możliwości internetu. teraz jak sobie pomyślę to cieszę się że mimo wszytsko trochę bardziej cywilizowanie jest u mnie. Quote
Gośka Posted February 14, 2010 Author Posted February 14, 2010 Ala zdobywa szczyty :cool3::lol: lekko nie było;) po wejściu wyglądała TAK mniej więcej tak ze 30 cm od "drogi", bo wiem gdzie się te krzaki zaczynają normalnie HOPSA Quote
Gośka Posted February 14, 2010 Author Posted February 14, 2010 teraz już wiadomo po co pudlowi ogon:eviltong: żeby zasłaniać tyłek:evil_lol: ktoś tu oszukuje żeby się nie ośnieżyć:diabloti:;):lol: Ala też tam jest:cool3: spacerujemy 'drogą':evil_lol: Quote
Gośka Posted February 14, 2010 Author Posted February 14, 2010 dzieci wojny albo jak kto woli-ataku zimy:lol: a po spacerze gorący posiłek;) KONIEC uff, u mnie internet śmiga tylko o barbarzyńskich godzinach Quote
sachma Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 fotki super! :) widzę że nie tylko u nas hałdy śniegu :D ja ostatnio na podwórku wpadłam po pas w śnieg :D zachciało mi się iść na skróty przez śnieg :D A jak Mafi? :> widać oznaki zbliżającej się cieczki? :) Quote
nefesza Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 No no, Gosiu, nie taka wiocha u Ciebie skoro poczta ekspresowo dziala :D Quote
Gośka Posted February 15, 2010 Author Posted February 15, 2010 No i nawet listonosz nie przyjechał kuligiem :lol::lol::lol: Ale po paczkę musiałam brnąć przez "odśnieżone" podwórko, tyle że odśnieżone było wczoraj :angryy: Listonosz trąbił pod bramą :mad: I też jestem zaskoczona szybkością trasy Wawa-Wiocha ;) Sachma cieczkę widać widać, Mafina jak zwykle sprasza kawalerów, sika co 5 sekund po kropli. A dzisiaj wdzięczyła się maupa do burka wsiowego. Wedle moich wyliczeń gdzieś 26 luty... Mam nadzieję że ten śnieg opadnie:roll: Quote
sachma Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 oj mam nadzieje że szczęśliwie i cało dojedziesz i wrócisz! :) ja już się nie mogę doczekać klusek :P Quote
lilix4 Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 super fotki.znam tez ból "odsnieżonego" podwórka godzinę później wyjechaliśmy na Rzeszowską wystawę bo musieliśmy pchać samochów + miałam całe spodnie brudne bo sie wywalłam. Quote
Gośka Posted February 16, 2010 Author Posted February 16, 2010 Sachma właśnie planujemy zaopatrzyć się w razie czego w łańcuchy. Mam jednak nadzieję że to nie będzie potrzebne. Ja też z wielką niecierpliwością czekam na małe kluchy. Chociaż po zeszłorocznym miocie zarzekałam się że to nie dla mnie:eviltong: ten stres towarzyszący od momentu krycia do praktycznie jeszcze po wydaniu szczeniaków był okropny. Najpierw czy krycie dobrze pójdzie, potem czy ciąża będzie ok, poród... Potem te małe kluchy .. tu już wogóle odchodziłam od zmysłów czy dobrze je pielęgnuję, wybieranie właścicieli a na końcu stres czy dobrze wybrałam tych włascicieli.. Echhh ale z tego co wiem od innych hod większość przeżywa to samo i nigdy się nie uodpornili. Jednak to wciąga te szczeniaki, kupy, zapach mleczka, zjedzone meble, u mnie nawet ściana była zjedzona:lol::evil_lol: Quote
Gośka Posted February 16, 2010 Author Posted February 16, 2010 Lilix właśnie z tego powodu w zimę stawiam samochód zaraz przy bramie bo jakbym tak musiała wypychać, to pchanie go przez 100 metrów odpada. Quote
sachma Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 hehe, no ja u szczurów przeżywam dni około porodowe - czy urodzi sama czy trzeba będzie jechać na sygnale do weta (moi weci są postawieni na nogi 2-4 dni przed ostatecznym terminem :D ), ile urodzi, czy nie za mało czy nie za dużo .. czy trzeba będzie dokarmiać czy nie.. a później 10-15 pyszczków patrzących się błagalnie z klatki i błagające o wyciągnięcie, smród z klatki (maluchą trzeba sprzątać co 2 dni xD) a później płacz kiedy jadą i nerwy czy dobrze wybrałam ludzi... niby dwa różne gatunki a takie same nerwy ;) Oj łańcuchy to dobry pomysł - nam raz uratowały skórę kiedy na narty jechaliśmy na słowacje - zerwała się śnierzyca a droga była praktycznie nie przejezdna, gdyby nie łańcuchy utknelibyśmy w lesie.. o.O meble jeszcze można zrozumieć, ale ściana o.O? my mieliśmy kilka szczeniaków to największymi szkodami były rozkopane kwiaty i zjedzone kapcie :D moje drogie panie, nie wiem jak u was, ale u nas jak tylko spadnie śnieżek to zaraz mój tata biegnie odśnieżać ;) a jak teraz taty nie ma to marudzę chłopakowi że ślisko że niebezpiecznie i zaraz on leci odśnieżać ;) a też mamy spore podwórko - ostatnio w 3 osoby odśnieżaliśmy je przez 2.5h... ale nie wiem jak u was, u nas już lekka odwilż - od 4 dni nie trzeba łabędziowi przerębla robić - woda nie zamarza więc jest nieźle :) Quote
Gośka Posted February 16, 2010 Author Posted February 16, 2010 Tfu tfu odpukać u mnie nie imały się kwiatków, buty były pochowane, miały cały kojec zabawek do wyboru i koloru, różnego typu, ale któryś dojrzał w ścianie z karton gipsu śrubę bo tak karton był dokręcony i dotąd męczył aż wygryzł dziurę:angryy: Mam nadzieję że uda mi się zanim będą szczeniaki w tym roku położyć tam kafelki, chociaż nie wiem, bo jeszcze mi zostały podłogi do zerwania, więc znowu taczkami mi będą jeździli i wszystko w zasięgu będzie zrujnowane. Chociaż jeśli wszystko przebiegnie planowo to szczeniaki praktycznie non stop będą mogły być na powietrzu, bo to środek lata będzie. Quote
lilix4 Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Gośka napisał(a):Lilix właśnie z tego powodu w zimę stawiam samochód zaraz przy bramie bo jakbym tak musiała wypychać, to pchanie go przez 100 metrów odpada. Tylko problem w tym że samochód był pod brama i tak trzebabyło go wypychać. :) Quote
Gośka Posted February 16, 2010 Author Posted February 16, 2010 dostałam od AniRe Jeżeli: - możesz rozpocząć dzień bez kofeiny, - zawsze możesz być radosny i nie zwracać uwagi na niedogodności, - nie zawracasz ludziom głowy swoimi problemami, - możesz każdego dnia jeść to samo i być za to wdzięcznym, - nie obwiniasz innych za coś, co nie idzie po twojej myśli, - nie musisz kłamać, - radzisz sobie ze stresem bez wspomagaczy, - zasypiasz bez tabletek, - nie zwracasz uwagi na kolor skóry, orientację seksualną, przekonania religijne czy polityczne ludzi, - guzik cię obchodzi kryzys finansowy, to właśnie osiągnąłeś poziom rozwoju swojego psa. :lol: Quote
iremos Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Gośka napisał(a):dostałam od AniRe Jeżeli: - możesz rozpocząć dzień bez kofeiny, - zawsze możesz być radosny i nie zwracać uwagi na niedogodności, - nie zawracasz ludziom głowy swoimi problemami, - możesz każdego dnia jeść to samo i być za to wdzięcznym, - nie obwiniasz innych za coś, co nie idzie po twojej myśli, - nie musisz kłamać, - radzisz sobie ze stresem bez wspomagaczy, - zasypiasz bez tabletek, - nie zwracasz uwagi na kolor skóry, orientację seksualną, przekonania religijne czy polityczne ludzi, - guzik cię obchodzi kryzys finansowy, to właśnie osiągnąłeś poziom rozwoju swojego psa. :lol: Bardzo dobre :lol::lol::lol: Quote
Gośka Posted February 20, 2010 Author Posted February 20, 2010 Może dam radę cyknąć coś w przyszłym tygodniu, chyba że do pn umrę, co mi lekarz zapowiedział jak nie pójdę do szpitala, dzisiaj w szpitalu na siłę mnie niemalże chcieli zostawić ale udało mi się wywinąć. Moje serce cuś odmawia współpracy :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.