Sabina1 Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 Koteczkę o imieniu Kastanieta zadatkowałyśmy dzisiaj z Justyną , a czy pamiętasz, ze marzyłam o brytyjczyku? Quote
Chandler Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 Melduję, że zagłosowałam na okładkę marchewki z Tofcią :lol:. I chcę zobaczyć, co można zrobić z patyczkiem :cool3:. Czy te śliczne króliczki kolegują się z resztą futrzaków :hmmmm:? Quote
APSA Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 [quote name='Mudik']Jak ja chcę już znów móc mieć kota:placz::placz::placz: Do odbioru na początku lipca :cool3: (znaczy poza świnkiem, on ci mój :loveu: ) Quote
Sabina1 Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 Jaki sliczny świnek!!!!!!!! A czający sie czarny,tajemniczy kotek mniam, mniam ps. Ja też zagłosowałam wczoraj na Marchewkę i Larę Quote
Poświata Posted June 11, 2008 Author Posted June 11, 2008 [quote name='Sabina1']Koteczkę o imieniu Kastanieta zadatkowałyśmy dzisiaj z Justyną , a czy pamiętasz, ze marzyłam o brytyjczyku? Pamiętałam :-D, dlatego tak inteligentnie i bystro :cool3: skumałam o co chodzi bez żadnej podpowiedzi :razz:. I bardzo się cieszę :multi:. Mała jest (tfu, tfu...) śliczna :loveu:. [quote name='Chandler']Melduję, że zagłosowałam na okładkę marchewki z Tofcią :lol:. Bardzo dziękuję:calus: I chcę zobaczyć, co można zrobić z patyczkiem :cool3:. I zaraz zobaczysz, tylko muszę się do tego przygotować. Od rana do teraz nie miałam prundu, dopiero zasiadłam do kompa :lol: Czy te śliczne króliczki kolegują się z resztą futrzaków :hmmmm:?Króliczki znają tylko koty, z którymi mogą się kolegować tylko pod kontrolą, ze względów zrozumiałych :roll:. Raz widziały Tofcię, ale wprowadziła taki popłoch, że więcej nie będę ryzykowała. Króle to delikatne stworzonka, a psy sa dla nich za gwałtowne. [quote name='APSA']Do odbioru na początku lipca :cool3: http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/koty/IMG_4288.jpg (znaczy poza świnkiem, on ci mój :loveu: ) Widziałam maluchy w Twoim wątku, ale u mnie się już nie da, żadnego więcej zwierzaka, dopiero jak zwolni mi się vacat... [quote name='Sabina1']ps. Ja też zagłosowałam wczoraj na Marchewkę i Larę:buzi: Quote
Mudik Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 [quote name='APSA']Do odbioru na początku lipca :cool3: http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/koty/IMG_4288.jpg (znaczy poza świnkiem, on ci mój :loveu: ) Napisałam [SIZE="3"]MÓC CHCIEĆ Quote
Poświata Posted June 11, 2008 Author Posted June 11, 2008 [quote name='Mudik']Napisałam MÓC CHCIEĆ Madzia, pokręciłaś, to nie tak :shake:, mówi się "CHCIEĆ to MÓC" :evil_lol: :eviltong:. ps. obrabiam fotki :cool3: Quote
Mudik Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 [quote name='Poświata']Madzia, pokręciłaś, to nie tak :shake:, mówi się "CHCIEĆ to MÓC" :evil_lol: :eviltong:. ps. obrabiam fotki :cool3: Beatko chciałabym móc tak napisać,niestety to nie zależy na razie ode mnie:placz:. czekamy na fotki:multi::lol: Quote
Poświata Posted June 11, 2008 Author Posted June 11, 2008 Z patykiem, jak wiadomo można robic rózne rzeczy, najważniejsze że w doborowym towarzystwie :evil_lol:... Quote
Mudik Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 Można łowić sznaucera na wędkę http://images30.fotosik.pl/228/65c04ee10aeb42b4.jpg lub zjeśc razem z psami:evil_lol::evil_lol::evil_lol: http://images33.fotosik.pl/283/72a8d2227f337af7.jpg Oj coś głodne to twoje dziecię:evil_lol::evil_lol: Quote
Chandler Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 :grin: Zastanawiam się KTO był najbardziej zainteresowany tym patykiem, a przynajmniej nie mniej niż futrzaki. A gdzie Poświata? Nie lubi patyczków? Tofcia ogonek zadarła do góry, prawie położyła go na plecach :lol:, nie daje się sznupince. I dobrze... Lara ładna, a wcięcie ma, jak osa! Urodziwe babki masz w tym swoim stadku Poświatko, a i Syn niczego sobie :cool3:. Quote
Poświata Posted June 11, 2008 Author Posted June 11, 2008 Ciąg dalszy... Okazuje się, ża jak patyczek ma odpowiedni rozmiar, to można nawet się wspólnie nim pobawić bez zagryzania się :diabloti: Quote
Poświata Posted June 11, 2008 Author Posted June 11, 2008 Albo samej sobie go potaszczyć :evil_lol:... Quote
Poświata Posted June 11, 2008 Author Posted June 11, 2008 [quote name='Mudik']Można łowić sznaucera na wędkę http://images30.fotosik.pl/228/65c04ee10aeb42b4.jpg lub zjeśc razem z psami:evil_lol::evil_lol::evil_lol: http://images33.fotosik.pl/283/72a8d2227f337af7.jpg Oj coś głodne to twoje dziecię:evil_lol::evil_lol: Dziecko jest w takim wieku, że intensywnie rosnie i dojrzewa i głodne chodzi nonstop, a to co lubi potrafi zjeść w takiej ilości, że ho,ho,ho... [quote name='Chandler']:grin: Zastanawiam się KTO był najbardziej zainteresowany tym patykiem, a przynajmniej nie mniej niż futrzaki. A gdzie Poświata? Nie lubi patyczków?Poświata generalnie nie lubi się bawić :shake:. Jak widać jej zdjęcia z gówniarstwem można policzyc na palcach jednej ręki :roll:. A teraz jak Lalka podrosła, to już wogóle od małolat trzyma się z daleka i chadza własnymi ścieżkami... Tofcia ogonek zadarła do góry, prawie położyła go na plecach :lol:, nie daje się sznupince. I dobrze... Nie daje, nie daje :mad:, ale w tym niedawaniu też i przesadza :roll:. Jak skumała, że pańcia jej broni i krzyczy na Lalkę, to juz nie raz zauważyłam, że zaczyna na Larę warczeć i kłapać zębami bez powodu, ot tylko dlatego że Lara za blisko podeszła. Więc teraz i ona dostaje reprymendę, żeby było po równo :evil_lol:. Lara ładna, a wcięcie ma, jak osa! Urodziwe babki masz w tym swoim stadku Poświatko, a i Syn niczego sobie :cool3:.Ach, dziękuję :oops:, a syncio jest teraz w takim głupim wieku, taki pajęczak się z niego zrobił, długie łapsa, długie nogi, chude ciałko i mala pusta główka :evil_lol:. Ale ostatnio coś do sportu zaczęło go ciągnąć (nawet wuefistka powiedziała że ma do lekkoatletyki talent), więc jest szansa że się umięśni. Arnold Schwarzenegr tez był chorowitym chucherkiem i proszę, co z niego wyrosło..... Quote
anetta Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 http://images33.fotosik.pl/283/72a8d2227f337af7.jpg :evil_lol: Konrad dobrze sobie radzi wsród tylu babeczek :evil_lol: Quote
aga1215 Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 Dlaczego Poświata została wyłączona z zabawy???:mad: Quote
Poświata Posted June 12, 2008 Author Posted June 12, 2008 [quote name='anetta']http://images33.fotosik.pl/283/72a8d2227f337af7.jpg :evil_lol: Konrad dobrze sobie radzi wsród tylu babeczek :evil_lol: Właściwie to samych babeczek :evil_lol:, odkąd ojciec wyjechał, to nie licząc Dymcia Konrad, jest jedynym facetem. Nawet króliś który miał byc samczykiem okazał się samiczką. U mnie baby w zdecydowanej większości :roll::evil_lol:. [quote name='aga1215']Dlaczego Poświata została wyłączona z zabawy???:mad:Wiecie co nie chce mi się wkólko maglować tego samego. Powiem jeszcze raz, ostatni raz... Poświata się nie bawi :shake:, nigdy się nie bawiła i pewnie nie będzie się bawiła. To jest pies, który jak sie u nas pojawił trzy dni przeleżał w jednym miejscu, na spacer wynoszony na rękach. Przypomnę, miała 5 miesięcy i bała się wszystkiego - zabawom zawsze towarzyszą emocje - bieganie, tupanie, gwałtowne ruchy, pokrzykiwanie itp. itd. Jedyną jej reakcją było kulenie się, ślinienie się (co jest u niej oznaką stresu) i mina nieszczęśnika, więc po pewnym czasie daliśmy spokój :shake:. Ileż ja się nasłuchałam, że psy kolegów a to grają w piłkę, a to aportują, a to biegają z dzieciakami itp. .... Dzieci były rozgoryczone (a miały wtedy raptem 4 i 8 lat), bo w końcu to miał być m.in. towarzysz zabaw :roll:, przyjemność, a nie tylko obowiązek. Nasz błąd - nie dobraliśmy rasy - teraz to wiemy Dlatego padła decyzja o kupieniu psa małego, energicznego, z którym będzie można powariować i pojawiła się Tofcia - terier naręczny i nakolankowy. Myśleliśmy że Poświata się rozkręci - nie rozkręciłą się. Potem pojawiła się Lara, która spełniła oczekiwania dzieciaków, bo robi wszystko co tylko dzieci sobie mogą wymyśleć, gra w nogę, aportuje, bawi się i w berka i w chowanego, biega przy rowerze, poprostu jest z nami całą sobą. Poświata teraz ma swoje sprawy, a ja na siłę na stare lata nie zamierzam jej do niczego zmuszać. Koniec kropka. Młode dziewczyny, mimo że się kłócą i drą pierze, trzymają się razem, Poświata nie życzy sobie ich towarzystwa i nawet zaczepiana czy prowokowana, odchodzi żeby mieć święty spokój. Nie wiem jakie pod tym względem są inne ogary, większość które znam nie ma w domach dzieci, mają generalnie spokój, przy niektórych nawet głośniej nie można się odezwać :roll:. Poświaty pewnie już nie zmienię, więc nie wypytujcie mnie "a gdzie Poświata", "a dlaczego nie ma jej na fotkach" - sory tak jest i już :niewiem:, i nie jest to dla mnie miły temat. Quote
APSA Posted June 12, 2008 Posted June 12, 2008 [quote name='Mudik']Napisałam MÓC CHCIEĆ A kto Ci zabrania chcieć? :niewiem: Poświata, Tobie nawet nie proponuję kocistych. Ale króliczek to przecież mało zachodu :cool3: :lol: http://images32.fotosik.pl/282/884e7f480f6573f5.jpg :evil_lol: http://images33.fotosik.pl/283/72a8d2227f337af7.jpg On też chce patyka do pyska? :evil_lol: [quote name='Poświata']U mnie baby w zdecydowanej większości :roll::evil_lol:. To jak u mnie :evil_lol: Choć faceci mają swoje przywileje - jako jedyni nie są 'wycięci' :diabloti: bo uznałam, że singo-świnki i Mysza ciąć nie warto. Quote
aga1215 Posted June 12, 2008 Posted June 12, 2008 sorry .......jakoś nie doszło wczesniej do mnie, że ona ma aż tak swoje zdanie :oops: Quote
Sabina1 Posted June 12, 2008 Posted June 12, 2008 Beatko, Ty się nie przejmuj. Ogary chyba właśnie takie są. Nie tylko Poswiata. Spokojne, stateczne i nie rozbiegane. Wszystkie starsze takie są. Byłam kiedyś u Bei, jej panny, też przywitały sie i zaraz poszły na swoje posłanka. To tylko podrostki i bardzo młode brykają. A ona jeszcze w dodatku nie wiadomo w jakich warunkach była do tych 5-ciu mies. Moze się nia wogóle nie zajmowano. Na to wygląda. Niech sobie będzie taka jaka jest. jest piekną , bardzo spokojną suką. Dla mnie, czy dla kazdego starszego własciciela, byłaby idealna. Dzieci wolą psy-iskry. To naturalne. Quote
Mudik Posted June 12, 2008 Posted June 12, 2008 Do APSY jak kupie swoje M to będę mogła chcieć, dopóki wynajmuje muszę się dostosować. Quote
Poświata Posted June 12, 2008 Author Posted June 12, 2008 [quote name='APSA'] Poświata Tobie nawet nie proponuję kocistych. Ale króliczek to przecież mało zachodu :cool3: :lol::shake: wystarczą dwa, zakumplowały się ze sobą, dotrzymują sobie towarzystwa, jest do kogo sie przytulić, obawiam się że trzeci wprowadziłby zamieszanie, bo trzy to nie do pary i któreś mogłoby być pokrzywdzone... A uprzedzając co byś mi chciała powiedzieć - cztery króle to stanowczo za dużo :evil_lol: !!!!!!! http://images32.fotosik.pl/282/884e7f480f6573f5.jpg http://images33.fotosik.pl/283/72a8d2227f337af7.jpg On też chce patyka do pyska? No cóż kto z kim przestaje..... :evil_lol: [quote name='aga1215']sorry .......jakoś nie doszło wczesniej do mnie, że ona ma aż tak swoje zdanie :oops:Aguś, to ja może nie potrzebnie tak wyskoczyłam, bo to nie tylko Ty się o Poświatę wypytujesz... Ale ja nawet nie mam za bardzo co o niej pisać, bo że co - "poleguje w kącie ogrodu", "przeniosła się pod choinkę", "podniosła głowę żeby sprawdzić kto jedzie za płotem", itd w tym stylu... Nawet zdjęcia są nudne, bo ciągle leżące... Więc uznajmy, że jak będę miała coś do przekazania o Poświacie, to napiszę lub pokaże, i już... [quote name='Sabina1']Beatko, Ty się nie przejmuj. Ogary chyba właśnie takie są. Nie tylko Poswiata. Spokojne, stateczne i nie rozbiegane. Wszystkie starsze takie są. Byłam kiedyś u Bei, jej panny, też przywitały sie i zaraz poszły na swoje posłanka. To tylko podrostki i bardzo młode brykają. A ona jeszcze w dodatku nie wiadomo w jakich warunkach była do tych 5-ciu mies. Moze się nia wogóle nie zajmowano. Na to wygląda. Niech sobie będzie taka jaka jest. jest piekną , bardzo spokojną suką. Dla mnie, czy dla kazdego starszego własciciela, byłaby idealna. Dzieci wolą psy-iskry. To naturalne. Miśka, ja się nie przejmuję, ja już swoje z nią przeszłam. Próbowaliśmy różnymi sposobami ja rozruszać, ale się nie dało, więc dałam sobie i jej spokój. Ot, żyjemy obok siebie i już. Poświata nawet jak była podrostkiem, to brykała tylko dla własnego widzimisię, a nie wtedy kiedy by chcieli inni. Ona nawet z innymi psami na spacerach się nie bawiła, przywitała się, dopełniła kurtuazji obwąchania się i z nosem przy ziemi zajmowała się własnymi sprawami. Wojtek zaczął jeżdzić na konkursy, bo może to by jej sprawiło frajdę - też nie. Już na dźwięk hejnałówek rozpoczynających każdy konkurs dostawała dygotek, potem tropem szła, bo tak jej w zasadzie kazali, dzika się bała, strzały pięknie w odłożeniu przeleżała, ale z dygotem, więc przestali jeździć... Warunki w jakich mieszkała widzieliśmy na własne oczy. Działka pod Warszawą, sąsiad od sąsiada hen, hen, cisza spokój, ptaszki śpiewają, nie docierają żadne dźwięki cywilizacji, raj na ziemi. Psy nie wiedziały raczej co to zabawki, bo było ich pięć, takich podrostków, więc dotrzymywały sobie towarzystwa i bawiły się też między sobą. Generalnie pewnie więcej czasu spędzały razem niż z człowiekiem. Zero jakiejkolwiek socjalizacji, przeprowadzka do miasta to dopiero musiał być dla niej szok. Napisałam już - trzy dni przeleżała tam gdzie ją hodowczyni zostawiła (bo ona nam ją przywiozła), bez ruchu z przerażeniem w oczach. Na spacery nie wychodziłą, bo wprawiały ją w przerażenie (te wszystkie odgłosy miasta), była wynoszona na rękach. Potrafiła zsikać się pod siebie na odgłos gdzieś zamykanego okna, podróż windą to był koszmar, ulica którą musiałyśmy przejść w drodze do parku nawet nie będę się wyrażała ile mnie i ją to kosztowało, wszystkie psy biegające po parku to potfory ziejące ogniem, na widok których najlepiej zwiać w popłochu ... i tak mogłabym długo wymieniać... A my też byliśmy głupi,niedoświadczeni i totalnie niedoinformowani, nie mieliśmy wtedy internetu, nie wiedzieliśmy o istnieniu dogomanii, o psach wiedziałam tylko tyle co wyczytałam w książkach, a wiadomo tam każdy pies nadaje się dla każdego. Już wtedy myślałam o sznaucerze, oczywiście z ogłoszenia pseudohodowli, nie z papierami, ale jakoś tak, zupełnym przypadkiem padło na ogara - bo polski, bo rodzinny i dzieci mi nie zje ..... Powiem tak, teraz po tylu latach jestem o niebo mądrzejsza i gdybym teraz zastała taką sytuację, jaką zastałam i pies się zachowywał przy poznaniu nas tak jak się zachował, to napewno bym jej nie wzięła. Tak jak napisałaś, jest jaka jest, nie dało się tego zmienić przez parę ładnych lat, więc niech tak zostanie. Tofka i Lara są zupełnie, ale to zupełnie inne. Tofulec, maleńki jak okruszek zaraz po przekroczeniu progu zapoznał się z kotami, porwał kocią myszkę i zadowolona z siebie zaczęła się bawić. Przy poznaniu Poświaty natychmiast wlazła jej na posłanie ułożyła się grzecznie jak na swoim i z ciekawościa zerkała po kątach. Lara wypuszczona z samochodu w ogródku, natychmiast zaczęła go zwiedzać, interesowała się wszystkim, nie umarła na zawał na dźwięk stalowego potwora - swoim zachowaniem ogólnie wprowadziła mojego męża w osłupienie. Miałam wrażenie, że i przy Tofce i przy Lalce bał się powtórki tego co było z Poświatą. I Tofcia i Lara są zupełnie inne, garną się do nas, cokolwiek bym nie robiła w ogródku to ciągle potykam się o nie obie, bo przecież trzeba się koło pańci położyć, najlepiej z tyłu, pod samymi nogami... Odpoczywam na leżaczku mała pod leżakiem, duża obok to normalka, nawet jak polecą kogoś obszczekać, to zaraz wracają na "swoje" miejsca. Ehhhh, kończę, bo mi się z tego elaborat zrobił, ale przynajmniej mam nadzieję, wyjaśniona jest sytuacja, że Poświaty ciągle nie ma. No nie ma, i nie wiem kiedy będzie :shake:... Quote
APSA Posted June 12, 2008 Posted June 12, 2008 [quote name='Poświata']A uprzedzając co byś mi chciała powiedzieć - cztery króle to stanowczo za dużo :evil_lol: !!!!!!! Wiesz, dostaję dziś na tymczas świnki morskie... sztuk dziewięć... Ale własnych zwierząt mam pięć i nie zamierzam tej liczby przekraczać. Na razie ;) Z tego co piszesz, dzisiejsza Poświata byłaby idealna dla mnie. Ja lubię takie, co się niewiele różnią zachowaniem od pluszaka :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.