aga1215 Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 [quote name='Poświata']:lol: prawie.... chyba pójdę coś pofocić.... i co?????? Quote
anetta Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 :evil_lol: ja wiem co :evil_lol: Poświata zaginęła w tym ogrodzie :evil_lol: Quote
aga1215 Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 [quote name='anetta']:evil_lol: ja wiem co :evil_lol: Poświata zaginęła w tym ogrodzie :evil_lol: No właśnie, zgubiła się czy co Quote
daga10011 Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 [quote name='aga1215']No właśnie, zgubiła się czy co zwierze ja zjadly:evil_lol:..wiem cos na ten temat:loveu: ..Poswiata :oops: fotki dawaj prosze:loveu: Quote
Poświata Posted August 20, 2007 Author Posted August 20, 2007 Dzieńdoberek :-D :lol!: ani się nie zgubiła, :lol!: ani nic mnie nie zjadło (nie licząc komarów :mad: ) ino robota się na mnie rzuciła i tak do samiutkiego wieczora. Teraz zaraz ruszamy do Warszawy z Konradem na zabiegi, wrócę pewnie koło 16, dam dzieciom obiad i zasiąde do komputera. Pogoda dziś nie zachęca do harców w ogrodzie, mężuś w pracy to i na ręce nikt nie będzie patrzył :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: . PS DAGA TY SPAĆ NIE MOŻESZ :crazyeye: :roll: Quote
shangri_la Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 halo a gdzie fotki mojej ulubionej kerinki? no i Poświaty oczywiście ;) pozdrawiam Quote
anetta Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 No to sie cieszkam ze nic Ci sie nie stalo :lol: Quote
aga1215 Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 [quote name='Poświata']Dzieńdoberek :-D :lol!: ani się nie zgubiła, :lol!: ani nic mnie nie zjadło (nie licząc komarów :mad: ) ino robota się na mnie rzuciła i tak do samiutkiego wieczora. Teraz zaraz ruszamy do Warszawy z Konradem na zabiegi, wrócę pewnie koło 16, dam dzieciom obiad i zasiąde do komputera. Pogoda dziś nie zachęca do harców w ogrodzie, mężuś w pracy to i na ręce nikt nie będzie patrzył :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: . PS DAGA TY SPAĆ NIE MOŻESZ :crazyeye: :roll: Zabłądziła w ty Warszawie czy cu??? :hmmmm: Quote
aga1215 Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 [quote name='Asiaczek']Warszawa - duże miasto...:lol: Pzdr. Podobno już nie :shake: - słyszałam, że wyjechały 4 osoby, 2 psy, 2 koty, królik i świnka morska ....... burza do nas nadciąga .......:placz: Quote
Poświata Posted August 20, 2007 Author Posted August 20, 2007 [quote name='aga1215']Zabłądziła w ty Warszawie czy cu??? :hmmmm: [quote name='Asiaczek']Warszawa - duże miasto...:lol: Pzdr.Śmiejcie się, śmiejcie :nono: . Wróciliśmy po 17, bo poszliśmy "po drodze" do CH i obkupiłam dzieci w pzrybory szkolne. Wracaliśmy do domu obładowani jak wielbłądy :mdleje:. Zanim zrobiłam obiado-kolację, zanim zjedliśmy zrobiła się 18, potem obejrzałam dla relaksu film (co mi się w Podkowie rzadko zdaża :roll: ), potem dzieci sprzątały klatki królikom a ja siedzialam z nimi (królikami) w łazience i socjalizowałam towarzystwo. Potem wrócił Wojtecki, zaraz potem przyszedł Pan do pieca, bo wczoraj coś się schrzaniło, po kilkugodzinnej awarii prądu i nie mamy ciepłej wody :angryy: . I od jakiegoś czasu Wojtek z Panem Piecowym siedzą w piwnicy, a ja doglądam czy aby napewno naprawiają piec a nie sprawdzają moc winka ;) :evil_lol: . No i nim człowiek się obejrzał dawno po 21.... Nie wiem czy mi się doba skurczyła czy cuś :shake: :placz: . Jutro znowu do Warszawy na zabiegi, więc nie spodziewajcie się mnie rano :oops: :lol: . Quote
Asiaczek Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 Tofisia ewidentnie wymaga trymowania... Pzdr. Quote
anetta Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 Wow, ale mialas dzien ;) Ten czarno-bialy kroliczek jest rozkoszny :loveu::loveu: Quote
Poświata Posted August 20, 2007 Author Posted August 20, 2007 [quote name='Asiaczek']Tofisia ewidentnie wymaga trymowania... Pzdr.:oops: pewnie masz rację, raczej powinna wyglądać tak .... Quote
aga1215 Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 Jesteś :multi: :multi: :multi: Już dawno odkryłam zależność "długość doby jest wprost proporcjonalna do wielkości miejscowości" ;) Cuś mało tych fotek :hmmmm: btw .....a burza krąży:placz: Quote
Poświata Posted August 24, 2007 Author Posted August 24, 2007 [quote name='aga1215']Jesteś :multi: :multi: :multi: Cuś mało tych fotek :hmmmm: Tofii pilnująca ...trochę roślinek... takie widoki ma Gabrysia leżąc na łóżku... i na koniec artystyczny motylek ... Quote
Asiaczek Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 ...pewnie działka jest tak duża, że Toffi pilnuje się "maminej spódnicy", coby nie zginąć w buszu... Pzdr. Quote
anetta Posted August 25, 2007 Posted August 25, 2007 Ale piękny motyl :iloveyou: Mniam, mniam, to sa te...no...jagody? kalifornijskie? Quote
Poświata Posted August 25, 2007 Author Posted August 25, 2007 Asiaczek napisał(a):...pewnie działka jest tak duża, że Toffi pilnuje się "maminej spódnicy", coby nie zginąć w buszu... Pzdr.:evil_lol: mniej więcej tak o wygląda :evil_lol: anetta napisał(a):Ale piękny motyl :iloveyou: Mniam, mniam, to sa te...no...jagody? kalifornijskie?Mniam mniam - borówka kalifornijska... i mamy zamiar dosadzić krzaczorów... Quote
Poświata Posted August 30, 2007 Author Posted August 30, 2007 W związku z tym że sobota coraz bliżej, a pogoda ma nie być upalna, zapowiadają całe 16 stopni :roll: , uprzejmie proszę u ubranie się w ciepłe kurtki, sweterki i gatki - w razie gorącej atmosfery zdjąć ciucha z siebie zawsze można :evil_lol: . Quote
anetta Posted August 30, 2007 Posted August 30, 2007 Aaaaa borówka, no przecież! Z głowy mi nazwa wypadła :lol: Quote
asher Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 Jeszcze raz dziękuję za przemiły wieczór w przemiłym towarzystwie i przepięknym otoczeniu :multi: :multi: :multi: Jestem obżarta, jak bąk!!! :mdleje: Quote
Asiaczek Posted September 2, 2007 Posted September 2, 2007 Ja też cieplutko dziękuję za: - Gabi za gościnne otworzenie bramy i pilnowanie Toffiski, abysmy nie ogłuchli podczas spotkania, - Konradowi za piękne przywitanie i pomoc Kucharzowi, - cudowny wieczór, nawet za lekki deszczyk, bez którego siedzielibyśmy do godzin rannych na działce u Poświat, - cudowne jedzonko, którego nie dało się przejeść (chyba trzeba zrobić ripley, ci?) - Kucharzowi za cierpliwe kucharzenie i pilnowanie grilla, aby nie zagasł, jako te domowe ognisko, - dogom za cierpliwość przy naszych głaskadełkach, - Poświacie (psiowej) za pilnowanie nagle powiększonego stada, - Milce i Dymkowi za to, że dały się niektórym pogłaskać a wszystkim pooglądać z daleka, - Czoko, Sabina1, Asher, Pika, Corona, Donya - za możliwość poznania się i porozmawiania ; niestety, w miłym towarzystwie, czas tak szybko leci... Pzdr. Quote
Poświata Posted September 3, 2007 Author Posted September 3, 2007 I ja bardzo, bardzo dziękuję wszystkim za miłą wizytę :loveu: , szkoda tylko że taka krótką :shake: . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.