Alicja Posted July 26, 2006 Posted July 26, 2006 ;)dobra pozwamy ci spakować rodzinkę :pa potem zaszalejesz;) Quote
aga1215 Posted July 26, 2006 Posted July 26, 2006 [quote name='Alicjarydzewska'];)dobra pozwamy ci spakować rodzinkę :pa potem zaszalejesz;) a spróbuj nie :mad: :mad: :mad: Quote
PIKA Posted July 26, 2006 Posted July 26, 2006 Czesć Beatko :lol: Ale Ci bedzie fajowsko bez rodziny :razz: Quote
Poświata Posted July 26, 2006 Author Posted July 26, 2006 [quote name='PIKA']Czesć Beatko :lol: Ale Ci bedzie fajowsko bez rodziny :razz: Cześć PIKA :multi: !!! Wcale nie jestem taka pewna :shake: , strasznie długo ich nie będzie :-( . ps. wyprasowałam już chyba ze 40 T-shirtów małych i dużych (w pokoju jest chyba z 50 st.), teraz kolej na stertę koszul :mdleje:, jakieś spodnie i cholera wie co jeszcze :hmmmm:. A potem tylko to upchnąc do walizek :roll: :cool3: . Quote
Alicja Posted July 26, 2006 Posted July 26, 2006 :crazyeye:to na jak długo ferajna wyjeżdża :razz: Quote
Poświata Posted July 26, 2006 Author Posted July 26, 2006 [quote name='Alicjarydzewska']:crazyeye:to na jak długo ferajna wyjeżdża :razz:Ferajna jedzie jutro, a wraca :hmmmm: ok. 14-15 sierpnia, to wychodzi prawie trzy tygodnie :-( . Na feriach byli krócej, jak złapału mrozy takie po 20 st, to wrócili wcześniej, chyba po 10 dniach, a i tak mi się tęskniło :placz: . Quote
Alicja Posted July 26, 2006 Posted July 26, 2006 [quote name='Poświata']Ferajna jedzie jutro, a wraca :hmmmm: ok. 14-15 sierpnia, to wychodzi prawie trzy tygodnie :-( . Na feriach byli krócej, jak złapału mrozy takie po 20 st, to wrócili wcześniej, chyba po 10 dniach, a i tak mi się tęskniło :placz: .;)nie ślimtaj masz zwierza i ......nas:p Quote
Poświata Posted July 27, 2006 Author Posted July 27, 2006 :placz: :placz: :placz: Pojechali godzinę temu, a ja sobie szukam miejsca :placz: . Oczywiście były łzy, Gabi się poryczała, a ja dzielnie wytrzymałam do.... momentu wejścia do pustej chałupy:placz: . Wezmę się chyba za jakąś robotę, to może szybciej dojdę do siebie :placz: . Quote
00000 Posted July 27, 2006 Posted July 27, 2006 Rany... kobieto, popatrz na to z tej strony: trzy tygodnie luzu!!!! :multi: No i masz jeszcze nas przecież :loveu: Quote
Gosiek Posted July 27, 2006 Posted July 27, 2006 Poświata napisał(a)::placz: :placz: :placz: Pojechali godzinę temu, a ja sobie szukam miejsca :placz: . Oczywiście były łzy, Gabi się poryczała, a ja dzielnie wytrzymałam do.... momentu wejścia do pustej chałupy:placz: . Wezmę się chyba za jakąś robotę, to może szybciej dojdę do siebie :placz: .ach skąd ja znam takie emocje? Naciesz sie Beatko spokojem, wakacjowicze wrócą opaleni i zachwyceni (hihi i zakochani w Chorwacji :loveu: ) a Ty sobie odsapniesz - no i powitanie bedzie cudne :cool3: w każdym razie stanowczo za dużo tych koszulek im dałaś :diabloti: no chyba ze Wojtek nic a nic nie bedzie prał ;) choć przypuszczam ze ręczniki plażowe to jednak popierze... po kilku dniach plażowania ręczniki można dosłownie łamać :crazyeye: takie sa sztywne od soli :lol: mnie na dwa tygodnie spokojnie starczyły 2-3 koszulki... po campach i inszych osrodkach łazi się właściwie w kostiumach... a i tak większość czasu spędzą w wodzie ;) bo "chłodniej" to sie robi dopiero późnym wieczoram - jak słonko schowa sie za którąś górką :evil_lol: Quote
Poświata Posted July 27, 2006 Author Posted July 27, 2006 Pagaj napisał(a):Rany... kobieto, popatrz na to z tej strony: trzy tygodnie luzu!!!! :multi: No i masz jeszcze nas przecież :loveu:No wiem kobieto :-D , ale musze przywyknąć, takie zmiany po kilkunastu latach są nieco stresujące :evil_lol: . Quote
Poświata Posted July 27, 2006 Author Posted July 27, 2006 [quote name='Gosiek']w każdym razie stanowczo za dużo tych koszulek im dałaś :diabloti: no chyba ze Wojtek nic a nic nie bedzie prał ;) choć przypuszczam ze ręczniki plażowe to jednak popierze... po kilku dniach plażowania ręczniki można dosłownie łamać :crazyeye: takie sa sztywne od soli :lol:Jak znam mojego męża to prać napewno nie będzie, chyba że bieliznę, bo tej pewnie nie wystarczy. A dzieci, jak to dzieci strasznie się faflunią, przynajmniej moje :evil_lol: , więc dałam co miałam, niech się ojciec nie wstydzi :evil_lol: . [quote name='Gosiek']mnie na dwa tygodnie spokojnie starczyły 2-3 koszulki... po campach i inszych osrodkach łazi się właściwie w kostiumach... a i tak większość czasu spędzą w wodzie ;) bo "chłodniej" to sie robi dopiero późnym wieczoram - jak słonko schowa sie za którąś górką :evil_lol:No widzisz, a w ich ośrodku np. wymagane są długie spodnie do kolacji :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: , to wyobraź sobie ile do tych spodni Wojtek wziął koszul :-o :roll: , krawaty w ostatniej chwili wyrwałam mu z rąk (oczywiście żartuję, muszę sobie humor poprawić :p ). Idę dalej psiątać, póki jeszcze da sie w chałupie oddychać :roll: :razz: . Quote
aga1215 Posted July 27, 2006 Posted July 27, 2006 Witaj zestresowana Beatko Zalecan lody na tego stresa - dobrze robią :loveu: A co do dzieci - powinnaś zacząć się przyzwyczajać, bo a nuż któreś z nich wybierze studia na jakiejś Sorbonie czy innym Oxfordzie? Mam nadzieję, że teraz będziesz częściej na DG???:multi: :multi: :multi: BTW -:angryy: Zjadło mi posta :angryy: Od wczoraj jakieś takie dziwne rzeczy się dzieją z DG:crazyeye: :angryy: Quote
Poświata Posted July 27, 2006 Author Posted July 27, 2006 [quote name='aga1215']Witaj zestresowana Beatko Zalecan lody na tego stresa - dobrze robią :loveu: Narazie walczę ze stresem za pomocą odkurzacza i mopa, jak już opadnę z sił przerzucę się na lody :cool3: A co do dzieci - powinnaś zacząć się przyzwyczajać, bo a nuż któreś z nich wybierze studia na jakiejś Sorbonie czy innym Oxfordzie? Życzę im tego z całego serca, ale oooooooooooooo kiedy to będzie, szczególnie Gabiś - za kilkanaście lat :evil_lol: . Najgorsze jest to że nawet przez telefon sobie nie pogadamy, bo UWAGA telefonia komórkowa za minutę rozmowyv liczy sobie 5 zł :angryy: :angryy: :angryy: . Mam nadzieję, że teraz będziesz częściej na DG???:multi: :multi: :multi: :cool3: :cool3: :cool3: pewnikiem TAK. Quote
00000 Posted July 27, 2006 Posted July 27, 2006 To niech kafejkę internetową znajdą, gg zaintalują i będziecie gadać :p Tak zrobiłam, jak w Egipcie byłam. :p Quote
Poświata Posted July 27, 2006 Author Posted July 27, 2006 Pagaj napisał(a):To niech kafejkę internetową znajdą, gg zaintalują i będziecie gadać :p Tak zrobiłam, jak w Egipcie byłam. :pŚwietny pomysł, będą dzwonić jeszcze z granicy, to powiem Wojtkowi, dzięki :Cool!: . Quote
00000 Posted July 27, 2006 Posted July 27, 2006 Poświata napisał(a):Świetny pomysł, będą dzwonić jeszcze z granicy, to powiem Wojtkowi, dzięki :Cool!: . Cieszę się, że pomogłam :) :B-fly: Quote
Alicja Posted July 27, 2006 Posted July 27, 2006 :glaszcze:nie ślimtaj , wrócą , ani się nie obejżysz ;)A w razie czego ty My jesteśmy:p Quote
Poświata Posted July 27, 2006 Author Posted July 27, 2006 [quote name='Alicjarydzewska']:glaszcze:nie ślimtaj , wrócą , ani się nie obejżysz ;)A w razie czego ty My jesteśmy:p Quote
Gosiek Posted July 27, 2006 Posted July 27, 2006 [quote name='Poświata']Narazie walczę ze stresem za pomocą odkurzacza i mopa, jak już opadnę z sił przerzucę się na lody :cool3: Życzę im tego z całego serca, ale oooooooooooooo kiedy to będzie, szczególnie Gabiś - za kilkanaście lat :evil_lol: . Najgorsze jest to że nawet przez telefon sobie nie pogadamy, bo UWAGA telefonia komórkowa za minutę rozmowyv liczy sobie 5 zł :angryy: :angryy: :angryy: . :cool3: :cool3: :cool3: pewnikiem TAK.hmm no patrz - a ja w Erze płaciłam po 5,50 za 2 minuty rozmowy ;) w taki gorąc latasz z mopem? :diabloti: Quote
Poświata Posted July 27, 2006 Author Posted July 27, 2006 [quote name='Gosiek']hmm no patrz - a ja w Erze płaciłam po 5,50 za 2 minuty rozmowy ;)Tak czy inaczej rozbój w biały dzień :mad: . Około 15 odbyliśmy ostatnią rozmowę tuż przed granicą :placz: i teraz tylko cała nadzieja w mądrości i operatywności mojego męża :loveu: . w taki gorąc latasz z mopem? :diabloti:No właśnie latałam jak jeszcze nie było piekarnika w chałupie. Teraz już jest Afryka więc siedzę sobie na kanapie chłodząc się wiatraczkiem i obżerając czereśniami. Pies wysikany, obiadu nie muszę robić, faaaaajnie ! Quote
Alicja Posted July 27, 2006 Posted July 27, 2006 ;)z miłości coś wymyśli ;) Ale ci fajnie z tym nie obiadem :cool3:ja gotuję pomidorówkę i zaeaz będe szaleć z kapustką na gołabki ...ryżyk już mam i mięsko pomieliłam:cool3: Quote
aga1215 Posted July 27, 2006 Posted July 27, 2006 Poświata napisał(a):Tak czy inaczej rozbój w biały dzień :mad: . Około 15 odbyliśmy ostatnią rozmowę tuż przed granicą :placz: i teraz tylko cała nadzieja w mądrości i operatywności mojego męża :loveu: . No właśnie latałam jak jeszcze nie było piekarnika w chałupie. Teraz już jest Afryka więc siedzę sobie na kanapie chłodząc się wiatraczkiem i obżerając czereśniami. Pies wysikany, obiadu nie muszę robić, faaaaajnie ! a ja obżeram sie ogórcami małosolnymi :eating: :eating: :sabber: :sabber: Quote
Poświata Posted July 27, 2006 Author Posted July 27, 2006 [quote name='Alicjarydzewska']Ale ci fajnie z tym nie obiadem :cool3:ja gotuję pomidorówkę i zaeaz będe szaleć z kapustką na gołabki ...ryżyk już mam i mięsko pomieliłam:cool3: Już teraz nie jestem wcale pewna czy mi fajnie :hmmmm:, w porównaniu z Twoimi gołąbkami....... uwielbiam gołąbki...... [quote name='aga1215']a ja obżeram sie ogórcami małosolnymi :eating: :eating: :sabber: :sabber:nooo, tych też nie trzeba gotować :evil_lol: :cool3: . Quote
Asiaczek Posted July 27, 2006 Posted July 27, 2006 A ja się obżeram bobem, czereśniami i popijam zimną colą! Do tej pory nie zaszkodziło, to i pewnie teraz też nie zaszkodzi.:evil_lol: Pzdr. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.