Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

anetta napisał(a):
Taaaa, a ja wlasnie jem...

Widzicie, widzicie... jej też myszy smakują! 8)
Patka napisał(a):
Mój Ukochany jej wyjął całego z gęby

I zjadł???? Takiego wymamlanego??? :o
adda napisał(a):
Nawet pod flaszeczkę by nie poszło, fuuuuujjjjjjjj!!!!!!!!!

Uważasz to za gorsze od np. żabich nogów??? :o
adda napisał(a):
A jak raz nie wzięłam go na noc do domu (nie zauważyłam, że został na dworze ) to bidulec siedział na parapecie do rana

A nie stukał w szybkę? Bo Jerry stuka. 8)
Basenji napisał(a):
Ale mój Mruczysław dzisiaj wszystkie wasze kociambry przebił.
Menda jedna przytargał na balkon (na parterze) 2 świńskie uszy.

Śmiem wątpić czy to przebiło wielkościowo i obrzydliwościowo Tomciowego przechodzonego dzięcioła. A ile on ogrodzeń musiał pokonać , zanim z nim dotarł do domu. :drinking:
adda napisał(a):
Żywe???

Nie wszystkie koty zabijają od razu zdobycz........filmów nie oglądasz?
Basenji pewnie nie tyle się brzydził, co bał!!!!
dbsst napisał(a):
czy cuchnely te uszy

Niom... miodem.
niep[oprawny Basenji napisał(a):
Uszy były różowe ( paskudny kolorek

No cóż... znam parę różówych rzeczy, o których na pewno byś nie powiedział, że są paskudne...
tyż on napisał(a):
Skąd ta menda w środku miasta takie coś znalazła?

Jak to skąd? U Ciebie w mieście świnie zazwyczaj bez uszu latają?
Mnie bardziej ciekawi, jak on dał radę jej siłą uszy zabrać. W końcu taka świnia wcale mała nie jest. Chyba że mam trochę większego kota niż my i się nie chwalisz.

  • Replies 8.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A może to były bezpoańskie uszy ? I skąd wiesz że świńskie ?

krwiożerczy Basenji napisał(a):
Skąd ta menda w środku miasta takie coś znalazła?


A widzisz Basenji, wspaniały kotek zrobił pańciowi oryginalny prezent, nabiegał się, naszukal a pańcio co ?! Niewdzięcznik !!! :wink:

Posted

souris napisał(a):
A może to były bezpoańskie uszy ? I skąd wiesz że świńskie ?

krwiożerczy Basenji napisał(a):
Skąd ta menda w środku miasta takie coś znalazła?


A widzisz Basenji, wspaniały kotek zrobił pańciowi oryginalny prezent, nabiegał się, naszukal a pańcio co ?! Niewdzięcznik !!! :wink:


Dziecko,
Ojca nie denerwuj.
Lepiej skocz po piwo tatusiowi!
Zdrówko

Posted

[quote name='Basenji'][quote name='souris']A może to były bezpoańskie uszy ? I skąd wiesz że świńskie ?

[quote name='krwiożerczy Basenji']Skąd ta menda w środku miasta takie coś znalazła?

A widzisz Basenji, wspaniały kotek zrobił pańciowi oryginalny prezent, nabiegał się, naszukal a pańcio co ?! Niewdzięcznik !!! :wink:

Dziecko,
Ojca nie denerwuj.
Lepiej skocz po pxwx tatusiowi!
Zdrówko
:o :niewiem: :evilbat: ustawa o wychowaniu w trzeźwości....

Posted

Ad.1. Nie zagrzebuje tylko pożera w oka mgnieniu, a jak się coś uleje albo rozsypie, to najpierw trąci łapą, sprawdzi czy aby napewno nieżywe i dopiero zbiera.
Ad.2. Dymek jeszcze nie odważył się wleźć pod strumień, aczkolwiek wanna i umywalka bardzo go intrygują. Włazi do nich świeżo po użyciu wody i nie przeszkadzają mu zmoczone łapy. Lecąca z kranu woda go hipnotyzuje, ale może nie wie co z nią zrobić :roll: .

zrelaksowana dbsst napisał(a):
a ja sie opalalam i podziwialam przyrode teraz juz sie tylko opalam :wink:

Ty nie gadaj tyle, tylko pokaż zdjęcia :evil: .

Posted

Ano ja się pytam, bo:
1. Moje koty nagminnie usiłują zagrzebać resztki żarcia - sucha karma stoi non-stop z powodu Tomaszka-niedojadka. Dla mnie to był zawsze typowo psi odruch. A moje spikoty to robią.
2. Tomasiek właśnie dzisiaj doszedł do wniosku, że najlepiej mu się będzie piło wodę, gdy siądzie bezpośrednio pod strugą lecącą z kranu. Ten kot mnie coraz bardziej zadziwia. :o

Posted

Monika - od ziwok Luny wróbelek był zywy i cały i mój miły go wypuścił przez balkon :D
Walery tez azakopuje jak mu cos niesmakuje :D albo za długo leżyw miseczce. co do wody uwielbia pić taką brudną jak sie garnki moczą w zlewie ohydniak :oops: :wink: tez go intryguje wanna i piana jak siedze w wannie zawsze mam towarzystwo :D

Posted

[quote name='Patka'] co do wody uwielbia pić taką brudną jak sie garnki moczą w zlewie ohydniak :oops: :wink:
A myślałam, że to tylko moja Siesia taka zboczona :o
A Truskawek radzi sobie inaczej, od małego szczyla tak pije:


Posted

Mój pies sam mi do domu kota przyprowadził :lol:
Tzn. nie chciał się ruszyć, dopuki nie wzięłam piszczącego "czegoś" z ogródka.
Kota, co prawda oddałam koleżance, po wcześniejszym odkarminiu, ale do dziś się uwielbiają.

Druga koleżanka ma kota, który jej czasem czmycha, najlepszą metodą na złapanie go jest mój pies - do niego zawsze podejdzie i można go złapać, nas, jak same próbujemy - gryzie.

Posted

Beata&Poświata napisał(a):

zrelaksowana dbsst napisał(a):
a ja sie opalalam i podziwialam przyrode teraz juz sie tylko opalam :wink:

Ty nie gadaj tyle, tylko pokaż zdjęcia :evil: .



hahaha ale ja mialam wtedy 12 lat nie wiem czy to takie interesujace zdjecia i czy nie zajechaloby troche p.......ą ;)

Posted

Patka napisał(a):
Monika - od ziwok Luny wróbelek był zywy i cały i mój miły go wypuścił przez balkon :D
Walery tez azakopuje jak mu cos niesmakuje :D albo za długo leżyw miseczce. co do wody uwielbia pić taką brudną jak sie garnki moczą w zlewie ohydniak :oops: :wink: tez go intryguje wanna i piana jak siedze w wannie zawsze mam towarzystwo :D


Mnie by było tak trochę dziwnie jakby kot ze mna siedział przy wannie, a nie wpadł jeszcze na to żeby wskoczyć do pańci ? :wink:

Posted

souris napisał(a):
Mnie by było tak trochę dziwnie jakby kot ze mna siedział przy wannie

Souris, musisz mi dać swojego maila, to Ci coś wyślę, hi hi, a jak Tobie się uda to umieścisz to na dogo, to jest odjazdowe i ma tytuł:
skąd wiesz, że Twój kot widział Cię nago :lol: :lol: :lol:

Posted

Monik@ napisał(a):
Mam dwa pytania:
1. Czy wasze koty "zagrzebują" jedzenie (jak pies)?
2. Czy wasze koty wkładają CAŁĄ głowę pod kran, żeby się napić wody?


1. Moje koty często odchodząc od miski, "grzebią" przednią łapką. Miałam kotkę, która odchodząc od jedzenia trzepała tylnymi łapkami! (wyglądalo to tak samo jak trzepanie łapki gdy wejdzie w kałużę)

2. Koty zazwyczaj tak kombinują, że woda leci im po głowie. Mam kotkę, która: pije ze wszystkich garnków i kranów, śpi w umywalce, gdy się ktoś kąpie chodzi po brzegach wanny (czasem wpada, bez paniki wychodzi i się spokojnie suszy).
Kotka, która trzepała łapkami, uwielbiała pić wodę z wanny! przychodziła gdy się kąpałam i zaglądała jaki jest poziom wody, czekała aż będzie dostatecznie wysoki i piła, nie przeszkadzała jej piana ani mydliny!

Moje koty piją wodę z: psiej miski, kranu, garnków, swojego kubeczka:), konewki, lub z wiader w stajni w boksach końskich. Jeśli poziom wody jest za niski lub nie da się włożyć pyszczka (konewka) picie odbywa się przez moczenie i lizanie łapki.

Posted

szaraduszka kocham Twoje koty!!! jak chciałabym je na żywac zobaczyć, niezłe cwaniaczki :D :wink:
Chyaba wstawiałm juz gdzies fotke ze zlewem ale pozwole sobie przypomniec Walery i pan zlew .... mhy co tu mozna zrobic i z czego sie napić ....

Posted

Monik@ napisał(a):
Mam dwa pytania:
1. Czy wasze koty "zagrzebują" jedzenie (jak pies)?
2. Czy wasze koty wkładają CAŁĄ głowę pod kran, żeby się napić wody?


1. Tak - na pozniej, albo bo niedobre :evilbat:
2. Tak, i to nie tylko glowe. 8)

Posted

haha Myszka właśnie poczytałam troszkę Twoje kocie opowieści dziwnej treści :roflt: i pełna dobrego humoru wracam do pracy :lol: jeszcze bardziej zazdroszcząc Wam mieszkania pod jednym dachen z tak wspanałymi lokatorami :D

Posted

Patka napisał(a):
uwielbia pić taką brudną jak sie garnki moczą w zlewie

Bleeeee......Tomek też!
souris napisał(a):
Mnie by było tak trochę dziwnie jakby kot ze mna siedział przy wannie

Można się przyzwyczaić. Ja Tomkowi muszę coś mięciutkiego na desce kibelkowej pościelić i tak mi towarzyszy. Co chwilę też sprawdza temperaturę wody (czy nie za zimna) i ochlapuje wszystko dookoła.
Patka napisał(a):
mhy co tu mozna zrobic

Naucz go zmywać!
............
Co do śladów kocich łapek - ja to mam fajnie. Tomek lata po ogrodzie a potem wpada fdo kuchni, do łazienki i prosto do wanny. Ja mam ciągle BŁOTNISTE łapki na wannie i w łazience.
Co do Jerrego - nie wchodzi do wanny, nie wchodzi do zlewu, nie pija wody w wyżej opisane sposoby a jak wyjdzie na siku i zacznie padać deszcz, to bida siedzi pod chinką i boi się wrócić do domu.
Szaraduszko - kurde, jesteś następną osobą, która ma pręgowanego kota.
Populacja lubelska jest nakrapiana.
.....................
Witaj Myszo, tęskniłam.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...