Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 8.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Walery najczęsciej spi nieprzyzwoicie rozciągnięty chyba mu najczęsciej gorąco, Lunie nigdy nie jest dośc gorąco ...



to wersja zgaście to światło :wink:

Basenji alez grab sobie grab mój drogi "anonimowy kociholiku" :wink:

Posted

Beata&Poświata napisał(a):
No wiecie co państwo :o . Gdybym nie wiedziała że to persiaki, to pomyślałabym że to nowa rasa :lol: .

Zdarzyło mi się, że prezentowałam na wystawie koty ostrzyzone (out of competition; poza porównaniem). Sędziowie śmieli się do rozpuku i palcami pokazywali sobie moje "baranki" (bo na wystawie było ich troje), natomiast zwiedzający naprawde myśleli, że to jakas nowa rasa. I nawet zadawali takie pytania! A jedna z pań zwiedzających powiedziała mi, że w Kanadzie jest osobna klasa dla ostrzyzonych kotów, bo tam prawdopodobnie nikt nie bawi się w "długie włosy". Nie wiem, może.
Pzdr.

Posted

Patka napisał(a):


Basenji alez grab sobie grab mój drogi "anonimowy kociholiku" :wink:


Wiesz co, nie wiem czy się z tego przezwiska śmiać :-? czy się wkurzyć.
W każdym bądź razie jest oryginalne. :lol:
Zdrówko

Posted

No widzisz Basenji chociaz orginalna jestem i dowcipna (bo to miał byc zabawne) :wink: zawsze możemy pogabic razem (bez Twoich ulubionych podtekstów) :wink: :D
pozdro

Posted

Basenji, a gdyby tak w Twoim domu miały mieszkać razem kot i pies, to jak wolałbys się nazywać: "kocicholik/kociholik" lub psiocholik/psiholik/piesocholik"? I mówiłbyś na te swoje zwierzaki "piesokoty" czy raczej "kotopsy"?

Pomyśl, pomyśl.
Pzdr.

Posted

PATKA:

na zgodę Luna w pełnej krasie

Przestań....na jaką zgodę? Tak sobie palnęłam.
A propos..... "kot w niewolę trafił"?????? 8)
szaraduszka:
A moim marzeniem jest mieć własnego kociaka, po własnej kotce

Mimo całej mojej złośliwości - to doskonale rozumiem.
Natomiast nie dociera do mnie argumentacja - "lepiej niech mój pokryje, niż inny". Gdybym tak myślała, to teraz Tomasz i Jerry byliby kocurami jajcatymi i bzykali wszystko w okolicy. Ja tam ręki do bezsensownego rozmnażania nie chciałabym przykładać.
Przy okazji - fakt, że rudasy są boskie. Koło mnie jest taki.
Asiaczek: mogę ponownie spytać, co skłania ludzi do strzyżenia persów???
....................
Znowu znikam na co najmniej tydzień - jak wrócę, to na pewno odpowiem.

Posted

Asiaczek napisał(a):
Basenji, a gdyby tak w Twoim domu miały mieszkać razem kot i pies, to jak wolałbys się nazywać: "kocicholik/kociholik" lub psiocholik/psiholik/piesocholik"? I mówiłbyś na te swoje zwierzaki "piesokoty" czy raczej "kotopsy"?

Pomyśl, pomyśl.
Pzdr.


I ty, Brutusie...............!
:roll:

Posted

Wczoraj Pepsi spotkała się z Milką :D
Kot fukał na całego, Pepsi rwała się do kota (ogon zwisał tak apetycznie :eating: )
Postanowiłam, że codziennie muszą mieć kontakt na razie wyłącznie wzrokowy, ale żeby oswajały się, no i jedna wiedziała o istnieniu drugiej (bo obie kobity są).
Podejrzewam, że kot da sobie radę z psem bo pazurki ma baaardzo ostre, w razie zagrożenia utemperuje więc dzikie zapędy sucza. A ja marzę o tym, że zostaną kumplami.
Pożyjem, obaczym. Będę informować o działaniach wojennych.

Prosto z frontu pisał bezstronny świadek tych bezkrwawych zdarzeń.

Posted

Basenji napisał(a):
Asiaczek napisał(a):
Basenji, a gdyby tak w Twoim domu miały mieszkać razem kot i pies, to jak wolałbys się nazywać: "kocicholik/kociholik" lub psiocholik/psiholik/piesocholik"? I mówiłbyś na te swoje zwierzaki "piesokoty" czy raczej "kotopsy"?

Pomyśl, pomyśl.
Pzdr.


I ty, Brutusie...............!
:roll:

Jaki tam ze mnie Brutus... Ja tylko sprawdzam Twoją czujność. :wink:
Pzdr.

Posted

Monik@.
Co to przyczyn strzyżenia to wymienię Ci njaczęściej spotykane:
- kołtuny takie, że nie można ich rozczesać. Żadne grzebyki, szczotki czy specjalne płyny nie działają, jak na kocie zamiast miłego futerka masz spilśniony kożuch;
- względy higieniczne (jakies alergie lub inne choroby skórne),
- wygoda posiadacza. Kupował kota perskiego a od czasu do czasu (np. 2 razy do roku) ma kota gładkowłosego, potem struktura sierści przypomina brytyjczyka a na koniec znowu persa. Super, co? 3 w 1!

Ale często jest i tak, że starsi ludzie nie mają do tego ani sił ani czasu ani cierpliwości. A ich dzieci/wnuki zafundowały dziadkom koteczka perskiego, bo "takie milusie ma futerko". Maluch w dzieciństwie nie przyzwyczajony do czesania, nie będzie pozwalał na to w wieku dorosłym. To normalne. I co wtedy? Tylko strzyżenie.
(w tym tekście zamiast "dziadkowie " wstaw "dzieci" i to tez będzie prawda.
Pzdr.

Posted

Monik@ ja tez mam równiez dość "krzywy" dowcip :wink: :D
No dobra to Luna w prezencie :D Uwielbia ten fotel wiklinowy i bitwa jest o niego zawsze tylko sie futrzaki wymieniają :D
Asiaczek :D mój ulubiony brutusie hi hi :wink:
Mój narzeczony zobaczył przystrzyzone persiki, wziął Walera na ręce i głaszcząc go mówi "nie bój sie kotku, nie pozwole ci tego zrobic ... :wink: żadnej maszyniki, suszarki pan cię obroni przed tymi szalonymi kobietami" :wink: :D hi hi :wink:
pozdro
ale fakt jak się kota nie nauczy od maluszka znosic, a nawet lubic te wszystkie zabiegi kosmetyczne to potem mozna miec powazny problem nie tylko z uroda ale i higieną kociego przyjaciela - długowłose "nie myją" się tak skutecznie jak odmiany krótkowlose :D
pozdro

Posted

Reakcje ludzi na ostrzyzonego persa sa rzeczywiście różne. Ale - uwierz mi - czasami nie ma wyjścia, pers jest tak zapuszczony, że tylko strzyżenie. Już nie mówiąc o sprawach dermatologicznych. Życzę wszystkim kociarzom, aby ich koty nie musiały byc strzyżone z uwagi na takie właśnie zaniedbania.
Pzdr.
P.S. Dobra, moge byc Brutuesm dla Basenji. W sumie to na "B" i to na "B"... :D

Posted

Jak już tak bardzo chcesz, to trudno... Ale imie Brutus ma zabarwienie pejoratywne, więc może zapomnij o tym imieniu w stos. do mnie, co? Ja i tak wolę "Asiaczek". Lub po prostu po imieniu.
Pzdr.

Posted

Asiaczek napisał(a):
Jak już tak bardzo chcesz, to trudno... Ale imie Brutus ma zabarwienie pejoratywne, więc może zapomnij o tym imieniu w stos. do mnie, co? Ja i tak wolę "Asiaczek". Lub po prostu po imieniu.
Pzdr.


OK, wycofuję się na upatrzone pozycje.
Zdrówko :lol:

Posted

Hej
Ja też mam w domu kota i psa od niedawna.
Dotąd miałam tylko psy i jakoś nie myślałam o kocie, ale któregoś dnia pojechaliśmy do schroniska tylko obejrzeć ;) i przywieźliśmy małą czarną kulkę.
Baliśmy się reakcji psa, tego, że będzie zazdrosny.
Okazało się, że bać to się musi pies jej pazurków.
W pierwsze dni każde mieszkało w innym pokoju, widywały się tylko z daleka by oswoić ich ze sobą. Później kontakty starały się coraz częstsze.
A dziś kicia śpi w budzie psa i wykrada mu chrupki z miski.
Radzą sobie oboje. Jeśli pies uważa, że kicia przegina mruczy ostrzegawczo i księżniczka idzie sobie, jeśli on za dużo za nią lata, kicia prychnie i jest dobrze.
Mam psa dlatego wzięłam kotkę, za tydzień będzie miała sterylizację (tak się umawiałam z wetem).
Czytam, że piszecie, że dwa koty lepiej się chowają razem.
Pomyślę o tym pewnego dnia. :)
Co do drapaka, moja kicia ma taki fajny drapak, kupiła jej go moja siostra, ale żeby specjalnie był użytkowany nie powiem.
Owszem biega po nim, śpi na nim ale pazurki ostrzy tam sporadycznie.
Muszę więc poszukać co w domu ulega zniszczeniu od jej pazurków.
Pozwolę sobie zamieścić kilka fotek.
Oni razem.


Drapak


Wykorzystywany najczęściej do:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...