Basenji Posted January 20, 2005 Posted January 20, 2005 Kot zwinięty jak pancernik! Fajna fotka. Zdrówko Aha, nie można sobie pograbić? Quote
Patka Posted January 20, 2005 Posted January 20, 2005 Walery najczęsciej spi nieprzyzwoicie rozciągnięty chyba mu najczęsciej gorąco, Lunie nigdy nie jest dośc gorąco ... to wersja zgaście to światło :wink: Basenji alez grab sobie grab mój drogi "anonimowy kociholiku" :wink: Quote
Asiaczek Posted January 20, 2005 Posted January 20, 2005 Beata&Poświata napisał(a):No wiecie co państwo :o . Gdybym nie wiedziała że to persiaki, to pomyślałabym że to nowa rasa :lol: . Zdarzyło mi się, że prezentowałam na wystawie koty ostrzyzone (out of competition; poza porównaniem). Sędziowie śmieli się do rozpuku i palcami pokazywali sobie moje "baranki" (bo na wystawie było ich troje), natomiast zwiedzający naprawde myśleli, że to jakas nowa rasa. I nawet zadawali takie pytania! A jedna z pań zwiedzających powiedziała mi, że w Kanadzie jest osobna klasa dla ostrzyzonych kotów, bo tam prawdopodobnie nikt nie bawi się w "długie włosy". Nie wiem, może. Pzdr. Quote
Basenji Posted January 20, 2005 Posted January 20, 2005 Patka napisał(a): Basenji alez grab sobie grab mój drogi "anonimowy kociholiku" :wink: Wiesz co, nie wiem czy się z tego przezwiska śmiać :-? czy się wkurzyć. W każdym bądź razie jest oryginalne. :lol: Zdrówko Quote
Patka Posted January 20, 2005 Posted January 20, 2005 No widzisz Basenji chociaz orginalna jestem i dowcipna (bo to miał byc zabawne) :wink: zawsze możemy pogabic razem (bez Twoich ulubionych podtekstów) :wink: :D pozdro Quote
Asiaczek Posted January 20, 2005 Posted January 20, 2005 Basenji, a gdyby tak w Twoim domu miały mieszkać razem kot i pies, to jak wolałbys się nazywać: "kocicholik/kociholik" lub psiocholik/psiholik/piesocholik"? I mówiłbyś na te swoje zwierzaki "piesokoty" czy raczej "kotopsy"? Pomyśl, pomyśl. Pzdr. Quote
Monik@ Posted January 21, 2005 Posted January 21, 2005 PATKA: na zgodę Luna w pełnej krasie Przestań....na jaką zgodę? Tak sobie palnęłam. A propos..... "kot w niewolę trafił"?????? 8) szaraduszka: A moim marzeniem jest mieć własnego kociaka, po własnej kotce Mimo całej mojej złośliwości - to doskonale rozumiem. Natomiast nie dociera do mnie argumentacja - "lepiej niech mój pokryje, niż inny". Gdybym tak myślała, to teraz Tomasz i Jerry byliby kocurami jajcatymi i bzykali wszystko w okolicy. Ja tam ręki do bezsensownego rozmnażania nie chciałabym przykładać. Przy okazji - fakt, że rudasy są boskie. Koło mnie jest taki. Asiaczek: mogę ponownie spytać, co skłania ludzi do strzyżenia persów??? .................... Znowu znikam na co najmniej tydzień - jak wrócę, to na pewno odpowiem. Quote
Basenji Posted January 21, 2005 Posted January 21, 2005 Asiaczek napisał(a):Basenji, a gdyby tak w Twoim domu miały mieszkać razem kot i pies, to jak wolałbys się nazywać: "kocicholik/kociholik" lub psiocholik/psiholik/piesocholik"? I mówiłbyś na te swoje zwierzaki "piesokoty" czy raczej "kotopsy"? Pomyśl, pomyśl. Pzdr. I ty, Brutusie...............! :roll: Quote
pepsi Posted January 21, 2005 Posted January 21, 2005 Wczoraj Pepsi spotkała się z Milką :D Kot fukał na całego, Pepsi rwała się do kota (ogon zwisał tak apetycznie :eating: ) Postanowiłam, że codziennie muszą mieć kontakt na razie wyłącznie wzrokowy, ale żeby oswajały się, no i jedna wiedziała o istnieniu drugiej (bo obie kobity są). Podejrzewam, że kot da sobie radę z psem bo pazurki ma baaardzo ostre, w razie zagrożenia utemperuje więc dzikie zapędy sucza. A ja marzę o tym, że zostaną kumplami. Pożyjem, obaczym. Będę informować o działaniach wojennych. Prosto z frontu pisał bezstronny świadek tych bezkrwawych zdarzeń. Quote
Asiaczek Posted January 21, 2005 Posted January 21, 2005 Basenji napisał(a):Asiaczek napisał(a):Basenji, a gdyby tak w Twoim domu miały mieszkać razem kot i pies, to jak wolałbys się nazywać: "kocicholik/kociholik" lub psiocholik/psiholik/piesocholik"? I mówiłbyś na te swoje zwierzaki "piesokoty" czy raczej "kotopsy"? Pomyśl, pomyśl. Pzdr. I ty, Brutusie...............! :roll: Jaki tam ze mnie Brutus... Ja tylko sprawdzam Twoją czujność. :wink: Pzdr. Quote
Asiaczek Posted January 21, 2005 Posted January 21, 2005 Monik@. Co to przyczyn strzyżenia to wymienię Ci njaczęściej spotykane: - kołtuny takie, że nie można ich rozczesać. Żadne grzebyki, szczotki czy specjalne płyny nie działają, jak na kocie zamiast miłego futerka masz spilśniony kożuch; - względy higieniczne (jakies alergie lub inne choroby skórne), - wygoda posiadacza. Kupował kota perskiego a od czasu do czasu (np. 2 razy do roku) ma kota gładkowłosego, potem struktura sierści przypomina brytyjczyka a na koniec znowu persa. Super, co? 3 w 1! Ale często jest i tak, że starsi ludzie nie mają do tego ani sił ani czasu ani cierpliwości. A ich dzieci/wnuki zafundowały dziadkom koteczka perskiego, bo "takie milusie ma futerko". Maluch w dzieciństwie nie przyzwyczajony do czesania, nie będzie pozwalał na to w wieku dorosłym. To normalne. I co wtedy? Tylko strzyżenie. (w tym tekście zamiast "dziadkowie " wstaw "dzieci" i to tez będzie prawda. Pzdr. Quote
Patka Posted January 21, 2005 Posted January 21, 2005 Monik@ ja tez mam równiez dość "krzywy" dowcip :wink: :D No dobra to Luna w prezencie :D Uwielbia ten fotel wiklinowy i bitwa jest o niego zawsze tylko sie futrzaki wymieniają :D Asiaczek :D mój ulubiony brutusie hi hi :wink: Mój narzeczony zobaczył przystrzyzone persiki, wziął Walera na ręce i głaszcząc go mówi "nie bój sie kotku, nie pozwole ci tego zrobic ... :wink: żadnej maszyniki, suszarki pan cię obroni przed tymi szalonymi kobietami" :wink: :D hi hi :wink: pozdro ale fakt jak się kota nie nauczy od maluszka znosic, a nawet lubic te wszystkie zabiegi kosmetyczne to potem mozna miec powazny problem nie tylko z uroda ale i higieną kociego przyjaciela - długowłose "nie myją" się tak skutecznie jak odmiany krótkowlose :D pozdro Quote
Asiaczek Posted January 21, 2005 Posted January 21, 2005 Reakcje ludzi na ostrzyzonego persa sa rzeczywiście różne. Ale - uwierz mi - czasami nie ma wyjścia, pers jest tak zapuszczony, że tylko strzyżenie. Już nie mówiąc o sprawach dermatologicznych. Życzę wszystkim kociarzom, aby ich koty nie musiały byc strzyżone z uwagi na takie właśnie zaniedbania. Pzdr. P.S. Dobra, moge byc Brutuesm dla Basenji. W sumie to na "B" i to na "B"... :D Quote
Asiaczek Posted January 22, 2005 Posted January 22, 2005 Jak już tak bardzo chcesz, to trudno... Ale imie Brutus ma zabarwienie pejoratywne, więc może zapomnij o tym imieniu w stos. do mnie, co? Ja i tak wolę "Asiaczek". Lub po prostu po imieniu. Pzdr. Quote
Basenji Posted January 22, 2005 Posted January 22, 2005 Asiaczek napisał(a):Jak już tak bardzo chcesz, to trudno... Ale imie Brutus ma zabarwienie pejoratywne, więc może zapomnij o tym imieniu w stos. do mnie, co? Ja i tak wolę "Asiaczek". Lub po prostu po imieniu. Pzdr. OK, wycofuję się na upatrzone pozycje. Zdrówko :lol: Quote
alina71 Posted January 22, 2005 Posted January 22, 2005 Hej Ja też mam w domu kota i psa od niedawna. Dotąd miałam tylko psy i jakoś nie myślałam o kocie, ale któregoś dnia pojechaliśmy do schroniska tylko obejrzeć ;) i przywieźliśmy małą czarną kulkę. Baliśmy się reakcji psa, tego, że będzie zazdrosny. Okazało się, że bać to się musi pies jej pazurków. W pierwsze dni każde mieszkało w innym pokoju, widywały się tylko z daleka by oswoić ich ze sobą. Później kontakty starały się coraz częstsze. A dziś kicia śpi w budzie psa i wykrada mu chrupki z miski. Radzą sobie oboje. Jeśli pies uważa, że kicia przegina mruczy ostrzegawczo i księżniczka idzie sobie, jeśli on za dużo za nią lata, kicia prychnie i jest dobrze. Mam psa dlatego wzięłam kotkę, za tydzień będzie miała sterylizację (tak się umawiałam z wetem). Czytam, że piszecie, że dwa koty lepiej się chowają razem. Pomyślę o tym pewnego dnia. :) Co do drapaka, moja kicia ma taki fajny drapak, kupiła jej go moja siostra, ale żeby specjalnie był użytkowany nie powiem. Owszem biega po nim, śpi na nim ale pazurki ostrzy tam sporadycznie. Muszę więc poszukać co w domu ulega zniszczeniu od jej pazurków. Pozwolę sobie zamieścić kilka fotek. Oni razem. Drapak Wykorzystywany najczęściej do: Quote
LAZY Posted January 22, 2005 Posted January 22, 2005 Jakie on ma wspaniałe rózowe opuszeczki..miodzio!! :P Quote
alina71 Posted January 22, 2005 Posted January 22, 2005 Lazy bardzo cię dziękuję. Śliczny kot Beata. Quote
Asiaczek Posted January 22, 2005 Posted January 22, 2005 Zdjęcie "Śpiący kot przy grzejniku" jest super! Leży sobie taki "flaczek", rozkoszniaczek i śni... A opuszki "różowe cuda" prześliczne. Fakt. Pzdr. Quote
alina71 Posted January 22, 2005 Posted January 22, 2005 Asiaczek ślicznię dziękuję. Na deser przesyłam jeszcze jedną fotkę kotki. Każde miejsce na leniuchowanie jest dobre. Quote
szaraduszka Posted January 22, 2005 Posted January 22, 2005 [quote name='Beata&Poświata'] Cudne :angel: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.