Sabina1 Posted December 12, 2006 Posted December 12, 2006 [quote name='samograj']POCZYTAŁAM WASZE KOCIO - PSIE PRZEMYŚLENIA:p Zaczynam pomału chorować na coś takiego - na razie 1 egzemplarz To jest cudo :loveu: A niebieski brytyjczyk, serdelkowaty klocek, nie jest na pewno tak urodziwy, nie ma też tej "dzikości " w spojrzeniu. One sa w różnych odcieniach, niebieskie znudziły mi się już, tak jak i niebieskie, rosyjskie. Najbardziej podoba mi sie pręowaty, srebrzyście liźnięty na końcach włosów, rudy i jasny, ze znaczeniami cekoladowymi na mordce, łapkach i oonie. Najorzej, ze własciwie nie można poznać, czy kot będzie pieszczotliwy. Hodowcy oczywiście nie powiedzą, a podobno, jeśli kotek nie będzie od początku brany często na ręce, iprzytulany, nidy do końca się nie oswoi. Beatko, rozumiem, ze nie możesz patrzeć na cudze koty. Ja miałam , sweo czasu odczucia dużo orsze, jak zły człowiek. Wiesz, ze mnie zinęła córka. I dłuo nie mołam sie patrzeć na znajome dzieci w jej wieku, bo wszystkie uważałam za mało wartościowe i nie wiedzieć czemu żyjące. To oczywiście minęło, ale z czasem i nie pod wpływem czyichś perswazji, bo nikomu się do teo nie przyznałam. Ola była cudowna i utalentowana, a zwłaszcza jeden równolatek - sąsiad, zawsze nic dobreo i żyje do dziś. A teraz widzisz, kocham najbardziej dziewczynki w wieku 6 - 10 lat i wzruszaja mnie zawsze, przywołując wspomnienia :lol: . Quote
Alicja Posted December 12, 2006 Posted December 12, 2006 [quote name='Poświata']Pewnie masz racje, Poświata dogada się z każdym, na co dowodem jest jej "wczasowy" pobyt u Jurka.D. Bardzo szybko sie zaaklimatyzowała, była pierwszym dziabikiem na podwórku, Jurka od tej pory uwielbia i pamięta go doskonale. A przez koty nie jeżdżę na wakacje, bo nie oddam ich do hotelu, nerwy by mnie zjadły co się z nimi dzieje :crazyeye: a opieki domowej nie posiadam :lol: . dla Miśki dobrze gada:cool3: :loveu: . A tu zobaczcie te foty pierwsza i druga i trzecia i czwarta przecież na takiej wystawie serce by mi pekło :oops: :-( .:mad:jak to nie ...a kto sobie mnie na wakacje zamówił ....hmmmmmmm Widze ze wymodliłaś ten śnieżek:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
mmbbaj Posted December 12, 2006 Posted December 12, 2006 Poświata napisał(a):Pewnie masz racje, Poświata dogada się z każdym, na co dowodem jest jej "wczasowy" pobyt u Jurka.D. Bardzo szybko sie zaaklimatyzowała, była pierwszym dziabikiem na podwórku, Jurka od tej pory uwielbia i pamięta go doskonale. A przez koty nie jeżdżę na wakacje, bo nie oddam ich do hotelu, nerwy by mnie zjadły co się z nimi dzieje :crazyeye: Beata, gdyby twoje koty zostały ze znaną im osobą to też by przeżyły. I jadłyby i bawiły się. I wiem co mówię bo miałam koty. I również doceniam ich charakter i wiem jak bardzo przywiązują się do człowieka... I miałam tylko jednego ogara... Z pewnością nie jestem ekspertem od psów myśliwskich, ani od psów w ogóle, ale jednak chcę wyrazić moje zdanie. Mój Bajan kochał tych, których i my kochaliśmy, ale były też osoby, które obdarzał sympatią z sobie tylko znanych powodów, wcale nie dla smakołyków :shake: I były takie, które po prostu olewał, mimo, że zabiegały o jego względy. Ja też nigdy nie pojechałabym na wakacje bez niego mimo, że pewno zniósłby taką rozłąkę, ale świadczy to tylko o sile prztrwania, a nie o przywiązaniu. Nigdy nie odszedłby z inną osobą widząc, że my zostajemy. Raz zostawiliśmy go w domu, na kilka godzin z "nianią", moją koleżanką, którą bardzo lubił i cały ten czas po prostu przespał, a my myśleliśmy, że ją zamęczy zabawą co zwykle robił, ale w naszej obecności. I raz, na godzinę w ogrodzie u przyjaciół, też spał, mimo, że był tam mały chłopczyk, który chciał się z nim bawić. To tylko takie malutkie przykłady, ale Bajanek - rasa pierwotna, pies myśliwski nie lubił rozstań z nami, lubił być blisko i najchętniej żebyśmy byli oboje.Żywiołowo okazywał sympatię innym, ale tylko nam okazywał prawdziwą miłość i robił to w sposób bardzo subtelny i taki...przeznaczony tylko dla nas. Nawet kiedy był zajęty nową znajomością, umiał wyczuć, że czasem jestem zadrosna i reagował na to...przychodził do mnie i mówił "przecież wiesz, że jestem twój"...Ach, mogłabym dużo, dużo mówić na ten temat... Więc nie zgadzam się z opinią tu wyrażoną, że pies myśliwski to nie jest pies jednego właściciela, o wielu psach innych ras i zwykłych kundelkach można by było tak powiedzieć, ale czy to znaczy, że nie kochają? To tylko ludzie czasem za nich decydują, a one mają wolę życia i muszą się dostosować. My teraz też cierpimy, a żyjemy, jemy, śpimy, wychodzimy z domu... I przepraszam cię, że tyle napisałam...zaglądam czasem na dogo i zajrzałam do ciebie... i nie mogłam się powstrzymać :oops: Quote
Poświata Posted December 12, 2006 Author Posted December 12, 2006 [quote name='mmbbaj'] I przepraszam cię, że tyle napisałam...zaglądam czasem na dogo i zajrzałam do ciebie... i nie mogłam się powstrzymać :oops: Bardzo dobrze że się rozpisałaś, i że nie odchodzisz z dogo zupełnie :loveu: . Poświata też jest naszym pierwszym psem, uczymy się "mieć psa" od podstaw. A czytając o różnych rasach, chociażby tu na forum, Ci którzy mają psy ras myśliwskich uważają, że jednak te psy różnią się znacznie od innych. Właściciele tych "innych" uważają to samo o swoich - "każda pliszka swój ogonek chwali" :). Do tego dochodzą jeszcze cechy osobnicze i mamy mieszankę - moja mieszanka jest zupenie inna od Bajana, co też jest pewnie mieszaniną tego co wyniosła z hodowli (miała 5 m-cy kiedy do nas trafiła), i tego co zastała u nas. Ale fakt faktem, że każdego obcego wpuszcza do domu i leci do niego sie witać :roll: , na spacerach obdarza sympatią każdego właściciela innego psa, tym bardziej jak ma coś dobrego w kieszeni, co chyba nie oznacza że nas nie kocha, tylko że "ten typ" tak ma :hmmmm: . Co do kotów, no cóż właśnie nie ma takiej znajomej im osoby, która by z kotami została :shake: :(. A co do śniegu, to sobie tak pada i pada, i utworzył na ulicach totalną breję :roll: , nie o taką zimę mi chodziło :shake: :lol: : Quote
aga1215 Posted December 12, 2006 Posted December 12, 2006 [quote name='Poświata']Witajcie dziewczyny pochmurnym i mokrym przedpołudniem... Hmmmmmm, chciałam wczoraj zimy, to ją mam :evil_lol: , może nie o taką mokrą i rozciapaną do końca mi chodziło, ale w końcu od czegoś ta zima musi zacząć :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: . ~~~~~~ Beato - jak mogłaś a tak ładnie było :placz: :placz: :placz: Quote
Czoko Posted December 12, 2006 Posted December 12, 2006 Dziś zdobyły moje serce Wasze piękne zdjęcia kotów. Są urocze! Zaraz po pracy biegnę poprzytulać swój mruczący osamotniony od kilku dni kłębek – Choco wyjechała i biedny siedzi sam w domu i na mnie czeka stęskniony...mój ukochany szary dachowiec – turysta. Quote
madzia20sosnowiec Posted December 12, 2006 Posted December 12, 2006 [quote name='Poświata']Witajcie dziewczyny pochmurnym i mokrym przedpołudniem... Hmmmmmm, chciałam wczoraj zimy, to ją mam :evil_lol: , może nie o taką mokrą i rozciapaną do końca mi chodziło, ale w końcu od czegoś ta zima musi zacząć :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: . ~~~~~~ ahhh to widze, ze nie tylko nas na śląsku snieg zaskoczyl :oops: też u was tak zimnooo strasznie poświatko?u nas leje deszcz teraz na domiar złego :angryy: Quote
Asiaczek Posted December 12, 2006 Posted December 12, 2006 Taaaa, u nas w W-wie był dzisiaj deszcz z dodatkami, a nie zima...:mad: Poświata - źle się postarałaś! Pzdr. Quote
Poświata Posted December 12, 2006 Author Posted December 12, 2006 [quote name='Asiaczek']Taaaa, u nas w W-wie był dzisiaj deszcz z dodatkami, a nie zima...:mad: Poświata - źle się postarałaś! Pzdr.Widocznie za mało grzeczna byłam :oops: :lol: . Konrad ze szkoły wrócił z butami przemoczonymi aż do skarpetek i lodowatymi rękami :roll: , się dziecko ucieszyło że "śnieg" spadł, że z tej brei śnieżki lepił :roll: :evil_lol: . Gabrysia to była gotowa na bałwana . Quote
Asiaczek Posted December 12, 2006 Posted December 12, 2006 Ło matko! Rozumiem, że Konrad już dawno jest cieplutki, wysuszony, ogrzany, nakarmiony, napojony ciepłymi płynami i szykuje się do łóżeczka?:lol: Pzdr. Quote
Poświata Posted December 12, 2006 Author Posted December 12, 2006 [quote name='Asiaczek']Ło matko! Rozumiem, że Konrad już dawno jest cieplutki, wysuszony, ogrzany, nakarmiony, napojony ciepłymi płynami i szykuje się do łóżeczka?:lol: Pzdr. Dobrze rozumiesz, nawet na dodatkowego anglika mu pozwoliłam nie iść :oops: , tylko to szykowanie do łóżeczka mu opornie idzie :lol: , chyba musze mu, a właściwie im pomóc :mad: . Do piątku jestem samotną matką :roll: i wszystko na mojej biednej głowie :shake: :roll: . Quote
Asiaczek Posted December 12, 2006 Posted December 12, 2006 Dasz radę! Od czego Autorytet Matki?!?!?! A tak poza tym, to już tylko 3 dni!:lol: Pzdr. Quote
Poświata Posted December 12, 2006 Author Posted December 12, 2006 [quote name='Asiaczek']Dasz radę! Od czego Autorytet Matki?!?!?! A tak poza tym, to już tylko 3 dni!:lol: Pzdr.Umiesz człowieka pocieszyć :lol: . Pożegnam się już, bo muszę w noc ciemną się udać :roll: . Quote
sylrwia Posted December 12, 2006 Posted December 12, 2006 [quote name='Poświata']Dobrze rozumiesz, nawet na dodatkowego anglika mu pozwoliłam nie iść :oops: , tylko to szykowanie do łóżeczka mu opornie idzie :lol: , chyba musze mu, a właściwie im pomóc :mad: . Do piątku jestem samotną matką :roll: i wszystko na mojej biednej głowie :shake: :roll: . Spójz na to z innej strony Zamiast cieszyć sie wolnością:) dzieciakom i zwierzakom niańke załatwić a samemu używać życia to tu taka markotna mina. Nie wiadomo kiedy następnym razem trafi sie okazja:evil_lol: Quote
Vogue Posted December 12, 2006 Posted December 12, 2006 Qrcze!!! To co ja mam powiedziec!!! Moj Tz plywa ( 4 mies w morzu, 2 - w domu ), a ja wiecznie sama:shake: Teraz jest i tak dobrze, bo dawniej mial rejsy duzo dluzsze. Trzymaj sie cieplutko "samotna matko":evil_lol: Quote
sylrwia Posted December 12, 2006 Posted December 12, 2006 [quote name='Vogue']Qrcze!!! To co ja mam powiedziec!!! Moj Tz plywa ( 4 mies w morzu, 2 - w domu ), a ja wiecznie sama:shake: Teraz jest i tak dobrze, bo dawniej mial rejsy duzo dluzsze. Trzymaj sie cieplutko "samotna matko":evil_lol: A w domu to w wannie czy w basenie pływa:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Poświata Posted December 13, 2006 Author Posted December 13, 2006 [quote name='sylrwia']Spójz na to z innej strony Zamiast cieszyć sie wolnością:) dzieciakom i zwierzakom niańke załatwić a samemu używać życia to tu taka markotna mina. Nie wiadomo kiedy następnym razem trafi sie okazja:evil_lol: [quote name='Vogue']Qrcze!!! To co ja mam powiedziec!!! Moj Tz plywa ( 4 mies w morzu, 2 - w domu ), a ja wiecznie sama:shake: Teraz jest i tak dobrze, bo dawniej mial rejsy duzo dluzsze. Trzymaj sie cieplutko "samotna matko":evil_lol:Dziewczyny, ale mnie nie chodzi o to, że wyjechał tak wogóle, tylko że w takim najgorętszym okresie przedświątecznym :evil_lol: , a robota to co, sama sie zrobi :roll: :mad: ??? Parę postów wcześniej molestowana byłam o zdjęcia Poświaty :lol: , to takie archiwum wykopałam z dna szuflady :lol: Z malutkim Dymciem.... i z małym Baryśkiem ['] A teraz biorę się za wspomnianą wcześniej robotę . Quote
Sabina1 Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 Poświatko może chcesz przepisik na dobreo śledzika ? Quote
aga1215 Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 Sabina1 napisał(a):Poświatko może chcesz przepisik na dobreo śledzika ? a ja mogę dostać?? :modla: Quote
Czoko Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 Wpadłam tylko na herbatkę i na moment do neta i trafiłam na taakie śliczne fotki kocio-psie. Pozdrawiam Ewa Quote
Sabina1 Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 Śledzik 1 opakowanie filetów (40dk), mą być korzenne 1/5 konc. pomidoroweo(mała puszka) 0.5 szkl.soku pomidoroweo 3 duże cebule Cebule posiekać w drobną kosteczkę izeszklić na oleju(nie rumienić). Dodać do teo rozrzedzony w soku koncentrat. Trochę soku z cytrtny do smaku.To wszystko na patelni raz zaotować.Ostudzić. Śledzie pokroić na dzwonka i ułżyć w salaterce. Ostudzonym sosem zalać. Jeść dopiero na drui dzień (przeryzione) jeszcze robię druieo. Każdy filet smaruję musztardą i układam w słoiku, przekładając warstwą cebuli w piórkach, listkiem bobkowym, pieprzem, zielem, plasterkami cytryny. Zalewam oliwą. Też b. dobre. Quote
Poświata Posted December 13, 2006 Author Posted December 13, 2006 [quote name='agabass']prawdziwe psio kocio stosunki:cool3:Były kiedyś dawno temu, teraz towarzystwo mieszka pod jednym dachem, ale się ignoruje :roll: :lol: . [quote name='Czoko']Wpadłam tylko na herbatkę i na moment do neta i trafiłam na taakie śliczne fotki kocio-psie. Pozdrawiam EwaCześć Ewa, zdjęcia stareńkie, odkąd koty były w przewadze, przestały zwracać na Poświatę uwagę, wolą swoje towarzystwo, a i jej to wcale nie przeszkadza :niewiem:. Miśka kochana, dziękuję ci bardzo, zrobię na Wigilię, będzie to coś zupełnie nowego :multi: . Gdzieś tam, dużo wcześniej wspomniałam, że dziergam dla siostruni pod :tree1: serwetkę, na co nikt zupełnie nie zwrócił uwagi :mad: . To teraz bezczelnie się pochwalę, bo już coś widać :cool3: : taka była wtedy, zupełnie malunia, ****** teraz jest już taaaaka duzia, a to jeszcze nie koniec :lol:. Quote
Sabina1 Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 aga1215 napisał(a):a ja mogę dostać?? :modla: Auniu, oczywiście, ale przepisz sobie. Nie moe do Ciebie przekopiować, bo to będzie spam :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Poświata napisał(a): Gdzieś tam, dużo wcześniej wspomniałam, że dziergam dla siostruni pod :tree1: serwetkę. Jesteś artystką, to wiem, ale ze masz morze cierpliwości..........ja w życiu zrobiłam tylko szalik na drutach:lol: .Piękna ta serweta. Pewnie bedzie na okrąłym stole ? Naprawdę zazdroszczę. Quote
Poświata Posted December 13, 2006 Author Posted December 13, 2006 [quote name='Sabina1']Jesteś artystką, to wiem, ale ze masz morze cierpliwości..........ja w życiu zrobiłam tylko szalik na drutach:lol: .Piękna ta serweta. Pewnie bedzie na okrąłym stole ? Naprawdę zazdroszczę.Eeeee tam artystką :oops: , artystką to jest mmbbaj, ja mam tylko zdolne łapki :lol: . Mnie robienie na drutach i szydełku wycisza i uspakaja, przważnie dziergam oglądając tv, bo głupio tak siedzieć przed telewizorem z pustymi rękami :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:. Mam jeszcze taką ufoconą... I nie zazdrość, tylko powiedz jaki kolorek Ci do wystroju wnętrza pasuje, a ja serwetkę dla Ciebie z przyjemnością wydziergam :multi: :loveu: . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.