Chefrenek Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 *kleo* napisał(a): A jeśli się dobrze orientuję, to np. w języku angielskim nie ma żadnego podziału na umieranie czy zdychanie, czy kończy żywot człowiek, czy pies, nazywa się to tak samo. Owszem jest, ludzie die a zwierzęta pass away.:diabloti: Quote
Visenna Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 *kleo* napisał(a):Ja natomiast nie życzę sobie, żebyś robiła ze mnie prostaczkę. Jeżeli ktoś coś z siebie zrobił, to Ty sama. Gdybym chciała robić z kogoś "prostaka", użyłabym bardziej czytelnych metod. Nota bene- moze przestańmy nazywać psy psami, bo " łżesz jak pies" lub "ty nędzny psie" to też są pejoratywne, nacechowane negatywnymi emocjami wyrażenia.... A już powiedzieć komuś "ty suko"! Oj! Jakoś jednak nie widze tendencji, zeby nazywać psy inaczej niż psy. Quote
Balbina. Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 visenna-uwielbiam Twoje posty!:loveu::multi: Quote
Balbina. Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 "Jakoś jednak nie widze tendencji, zeby nazywać psy inaczej niż psy." Coraz więcej właścicieli(w tym yorków)nazywa swoje PSY :synusiami,córeczkami,dziećmi itp:shake:ile razy na dogo są teksty typu:moja xxxx(wstawić imię psa) urodziła piękne dzieciaczki.Tatusiem został xxx:shake:nie lepiej by było:moja xxx oszczeniła się . W miocie były piękne szczeniaki.Reproduktorem był xxx:pwydaje mi się,że tak bardziej poprawnie ale może ja jestem jakaś inna:eek2: Quote
Yorkomanka Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Załużcie sobie osobny wątek pt zdechł czy umarł bo nie wydaje mi się że to odpowiednie miejsce na takie dyskusje. bo to określenie przeznaczone dla ludzi A przepraszam bardzo jest gdzieś tak napisane? zgodnie z językiem polskim zwierzęta zdychają Sory ale nikt nie będzie mi nażucał jak mam nazywać śmierć zwierzęcia moja chomiczka umarła, moja ryba umarła, kot potrącony na moich oczach również UMARŁ i nikt nie karze mi mówić że zwierzęta zdychają bo to słowo jest dla mnie obraźliwe Jakoś jednak nie widze tendencji, zeby nazywać psy inaczej niż psy." Coraz więcej właścicieli(w tym yorków)nazywa swoje PSY :synusiami,córeczkami,dziećmi itp:shake:ile razy na dogo są teksty typu:moja xxxx(wstawić imię psa) urodziła piękne dzieciaczki.Tatusiem został xxx:shake:nie lepiej by było:moja xxx oszczeniła się . W miocie były piękne szczeniaki.Reproduktorem był xxx:pwydaje mi się,że tak bardziej poprawnie ale może ja jestem jakaś inna:eek2: Balbinko karzdy morze nazywać psy tak jak chce ja też nazywam czasem Dusiolka moim kochanym synusiem i nie widze w tym nic złego. Co masz przeciwko słowu urodziła? Wkońcu te 2 słowa znaczą to samo oszczeniła = urodziła szczeniaki to wkońcu też dzieci tylko psie prawda? [Jakoś jednak nie widze tendencji, zeby nazywać psy inaczej niż psy. Z tym się zgodzę pies to pies Quote
Balbina. Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 co wy macie z tym zdychaniem...słowo jak słowo...i tak się nie denerwuj bo nikt Ci niczego nie narzuca:shake:tylko próbujemy wytłumaczyć , że psy zdychają , ludzie umierają .a dlaczego słowo zdychać jest dla ciebie obraźliwe?słowo suczka też jest w pewnym sensie obraźliwe więc może wszystkie psy płci żeńskiej będziemy nazywać hmmm dziewczynkami:ylsuper:i słowo urodziła nie jest jednoznaczne z tym ,ze suczka się oszczeniła.To pierwsze mówi o ludziach a to drugie o psach!dzieci psie nazywamy szczeniakami ( radze najpierw zajrzeć do słownika jęz.polskiego a potem pisać,że suczka ma dzieci).Mój chomik zdechł 5 rybek tez zdechło i jak na Franka przyjdzie czas to tez zdechnie...czy w tym jest cos dziwnego? Quote
charlotta Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Yorkomanka czytam ten wątek i hmmmm... obiektywnym okiem patrząc oszczeniła = urodziła jednak chyba ten znak równości nie jest pewnikiem... bo raczej do kobiety nie powiesz że się oszczeniła?:oops: a jeśli byłyto równoznaczne słowa to było by to możliwe... i z całą resztą podobnie... Quote
*kleo* Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Chefrenek napisał(a):Owszem jest, ludzie die a zwierzęta pass away.:diabloti: W takim razie ok, dzięki za douczenie :p Quote
Onomato-Peja Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Milerka czy jak ty tam masz... Nie masz serca czy jak ? Piszesz o tym, ze 'zdechł' ci pies ( najlepszy przyjaciel) a zaraz potem " a ładna była?" :crazyeye: [FONT=Arial][FONT=Tahoma][FONT=MS Shell Dlg 2] [/FONT] [/FONT][/FONT] Quote
Balbina. Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Milerka7 napisał(a):Ona niedawno skończyła 3 lata.. Nie zaszczepiliśmy jej i pojechaliśmy na wakacje i jak wróciliśmy po 4 dniach zdechła. Może na 2 lata była szczepiona, ale już na 3 rok nie zdążyłam. mirelka napisała,że suczka jej zdechła powyzej jest ten post.I dlaczego nie ma serca?dlatego,że napisała,ze suczka jej zdechła:oops: Quote
tigrunia Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Nudzicie się co? Balbina jak zwykle MUSI mieć rację i nie może być inaczej :p Ja akurat nie widzę nic złego w słowie "zdechł" ale wolałabym go unikać .. I Balbino niech sobie każdy mówi co chce i słownikami tutaj się nie zasłaniaj bo Tobie przydałby się ewidentnie słownik ortograficzny :cool1: No i gdzie jest moderator???????? :crazyeye: Niezły bałagan się zrobił na tych Yorkach i nie mówię tu o jednym czy dwóch tematach :cool1: Quote
Visenna Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 tigrunia napisał(a):Nudzicie się co? Balbina jak zwykle MUSI mieć rację i nie może być inaczej :p Ja akurat nie widzę nic złego w słowie "zdechł" ale wolałabym go unikać .. I Balbino niech sobie każdy mówi co chce i słownikami tutaj się nie zasłaniaj bo Tobie przydałby się ewidentnie słownik ortograficzny :cool1: No i gdzie jest moderator???????? :crazyeye: Niezły bałagan się zrobił na tych Yorkach i nie mówię tu o jednym czy dwóch tematach :cool1: Nie nudzimy się - ja też nie mam nic przeciwko temu że ktoś sobie mówi jak chce - mnie nie przeszkadza, ze ktoś mowi że jego pies umarł, skonał, czy wyzionął ducha - jego sprawa. Po prostu nie podobało mi się , ze Joasiah naskoczyła na kogoś tam ze suczka nie zdechła tylko umarła. Prawda jest taka że dla tej osoby co to pisała, podobnie jak dla mnie, zdechła i jakim prawem ktoś to poprawia, skoro to określenie prawidłowe jest? Gdyby Joasiah nie poprawiła, nie byłoby całej dyskusji - ja nikogo nigdzie nie poprawiam, a moje psiaki to "Synusie", ba psiaki - konia nawet tez nazywam per "Synek"! Co nie zmienia faktu ze jeden z moich synusiów niestety zdechł. Jeśli ktoś czuje potrzebę uczłowieczania zwierząt każąc im się "rodzić" czy "umierać" to w porządku, ale zdrowo by było jednak mieć na względzie ze to są jednak zwierzęta a nie ludzie - wtedy będzie git. Uczłowieczanie zwierząt niestety zawsze prowadzi do ich cierpienia...w najprostszym przykładzie- kiedy "synuś" laduje w schronisku albo na bruku, bo nie był w stanie zrozumieć jak mamusia tłumaczyła setny raz że nie wolno srać na dywan! "Synuś" był wredny i złośliwy widać, bo jak można nie zrozumieć, przecież mamusia tłumaczyła i krzyczała ze nie wolno... Quote
Gioco Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 [quote name='Balbina12'] Coraz więcej właścicieli(w tym yorków)nazywa swoje PSY :synusiami,córeczkami,dziećmi itp:shake:ile razy na dogo są teksty typu:moja xxxx(wstawić imię psa) urodziła piękne dzieciaczki.Tatusiem został xxx:shake:nie lepiej by było:moja xxx oszczeniła się . W miocie były piękne szczeniaki.Reproduktorem był xxx:pwydaje mi się,że tak bardziej poprawnie ale może ja jestem jakaś inna:eek2: Z czystej ciekawości spytam. Jesteś tak oblatana w tych określeniach. Jak to będzie gdy małpa wydobędzie na świat miot małpiątek? Urodzi? Oszczeni się? Omałpi? Konkretnie chodzi mi o koczkodanicę i prawidłowe określenie czynności związane z wydaniem na świat potomstwa :p Natomiast jeśli chodzi o nazewnictwo psie. Moje psy są pełnoprawnymi członkami naszej rodziny i u nas one rodzą się i odchodzą powłoką cielesną. Na zawsze pozostają w naszych sercach i pamięci. O przyjaciołach a tak właśnie traktuję moje psy nie mogłabym powiedzieć, że zdechli. Ciężko by mi to przeszło przez gardło. Natomiast żyjemy w wolnym kraju, mamy wolność słowa i każdy moze określić śmierć/odejście zwierzęcia takim słowem na jakie pozwala mu jego wrażliwość. Quote
agasc Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 [quote name='Balbina12']"Jakoś jednak nie widze tendencji, zeby nazywać psy inaczej niż psy." Coraz więcej właścicieli(w tym yorków)nazywa swoje PSY :synusiami,córeczkami,dziećmi itp:shake:ile razy na dogo są teksty typu:moja xxxx(wstawić imię psa) urodziła piękne dzieciaczki.Tatusiem został xxx:shake:nie lepiej by było:moja xxx oszczeniła się . W miocie były piękne szczeniaki.Reproduktorem był xxx:pwydaje mi się,że tak bardziej poprawnie ale może ja jestem jakaś inna:eek2: Może i lepiej-tyle,że każdy ma prawo do własnego zdania i nazewnictwa własnego psa. I nie musi się to nikomu podobać:D Nooo to teraz idę spać z ,,córeczką'':D Quote
Visenna Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 [quote name='Gioco']Z czystej ciekawości spytam. Jesteś tak oblatana w tych określeniach. Jak to będzie gdy małpa wydobędzie na świat miot małpiątek? Urodzi? Oszczeni się? Omałpi? Konkretnie chodzi mi o koczkodanicę i prawidłowe określenie czynności związane z wydaniem na świat potomstwa :p . Małpa wydała na świat młode? Urodziła młode małpięta? Widzisz - nie chodzi o to, że używanie słowa "rodzić" czy "umierać" w stosunku do zwierząt jest złe, bo nie jest, nawet w programach przyrodniczych używa się słowa "poród"...choć inna sprawa ze mówi się też "młode", "miot" i własnie "zdychać" a nie "dzieci" czy "umierac".....Chodzi o to, że to nie "my" (moj tzw obóz ;) ) poprawialiśmy "umarła" na "zdechła. To nas poprawiono ze "zdechła" na "umarła". Tymczasem "zdechnąć" to prawidłowe, normalne wyrazenie używane w stosunku do zwierząt, nie ma w nim niczego obraźliwego i nie świadczy o stosunku piszącego do zwierzęcia! Quote
mala_czarna Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 [quote name='Gioco']Z czystej ciekawości spytam. Jesteś tak oblatana w Konkretnie chodzi mi o koczkodanicę i prawidłowe określenie czynności związane z wydaniem na świat potomstwa :p Okoczkodani :evil_lol: Co do reszty Twojego postu to w zupełności się z Tobą zgadzam ;) Nie przeszło by mi przez gardło powiedzenie, że moja suczka "zdechła". Ale jak ktoś sobie o swoich własnych psach mówi to już mi to za przeproszeniem zwisa i powiewa. Quote
...::Basia::... Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 [quote name='Balbina12']"Jakoś jednak nie widze tendencji, zeby nazywać psy inaczej niż psy." Coraz więcej właścicieli(w tym yorków)nazywa swoje PSY :synusiami,córeczkami,dziećmi itp:shake:ile razy na dogo są teksty typu:moja xxxx(wstawić imię psa) urodziła piękne dzieciaczki.Tatusiem został xxx:shake:nie lepiej by było:moja xxx oszczeniła się . W miocie były piękne szczeniaki.Reproduktorem był xxx:pwydaje mi się,że tak bardziej poprawnie ale może ja jestem jakaś inna:eek2: Ale jaki z tym masz problem? Zresztą nie wiem co sie tak tego uczepiłaś? I jak pisałam meile do hodowli to też nikt nie pisał: reproduktorem był ten i ten a oszczeniła sie ta i ta tylko tata to xxx a mama xxx:razz: Quote
megi82 Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 ja też mówię,że mój Picolo odszedł od nas lub umarł,a mój tato mówi zdechł...nie wiem z kąd się bierze ta róznica,ale mi nie przeszkadza,że on tak mówi,a jemu to jak ja mówię.To chyba kwestja podejsca do zwierząt.wychowania i chyba jeszcze wielu innych czynników. Quote
Gioco Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 ...::Basia::... napisał(a):I jak pisałam meile do hodowli to też nikt nie pisał: reproduktorem był ten i ten a oszczeniła sie ta i ta tylko tata to xxx a mama xxx:razz: Mówiąc krótko dostawałaś źle skonstruowane odpowiedzi. Wręcz nieprecyzyjne :diabloti: Prawidłowa, pełna informacja o miocie przypuszczalnie powinna wyglądać tak: W wyniku zapłodnieniu komórek jajowych suki hodowlanej ( uprawnienia hodowlane wstemlowane w rodowód o nr ..., w dniu ..., na podstawie wyników wystaw w ... ) przez plemniki pochodzące od reproduktora ( uprawnienia reproduktorskie wstemlowane w rodowód o nr ..., w dniu ..., na podstawie wyników wystaw w ... ) w dniu ... ww.suka hodowlana oszczeniła się, wydając na świat miot szczeniąt rasy ..., w ilości: suk ..., psów ... . Tylko co w przypadku szczeniąt bez papierów? Przecież tam nie ma ani suk hodowlanych ani reproduktorów - na takie miano trzeba sobie zapracować :evil_lol: Quote
...::Basia::... Posted October 17, 2009 Posted October 17, 2009 Gioco napisał(a):Mówiąc krótko dostawałaś źle skonstruowane odpowiedzi. Wręcz nieprecyzyjne :diabloti: Prawidłowa, pełna informacja o miocie przypuszczalnie powinna wyglądać tak: W wyniku zapłodnieniu komórek jajowych suki hodowlanej ( uprawnienia hodowlane wstemlowane w rodowód o nr ..., w dniu ..., na podstawie wyników wystaw w ... ) przez plemniki pochodzące od reproduktora ( uprawnienia reproduktorskie wstemlowane w rodowód o nr ..., w dniu ..., na podstawie wyników wystaw w ... ) w dniu ... ww.suka hodowlana oszczeniła się, wydając na świat miot szczeniąt rasy ..., w ilości: suk ..., psów ... . Tylko co w przypadku szczeniąt bez papierów? Przecież tam nie ma ani suk hodowlanych ani reproduktorów - na takie miano trzeba sobie zapracować :evil_lol: Takiej odpowiedzi jeszcze nigdy nie dostałam (z Bakaratu też):evil_lol: Quote
Natalia&Lola Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Moja sunia ma 9tygodni, waży 950gram. Wczoraj wieczorem zwymiotowała 2 razy jasną wydzieliną, coś jak ślina. Dostała jakieś zastrzyki u weterynarza i kroplówkę. Dziś o 6:30 zwymiotowała na ciemno. Wymioty co 30 minut, w między czasie wizyta u weterynarza który ponownie podał zastrzyki i kroplówkę. Sunia w domu jest 4h a cały czas ma ciemne wymioty (raz mniej jest ich raz więcej) i wydaje i się, że wymiociny są coraz jaśniejsze. Teraz sunia śpi, ale nie wiem co z nią tak naprawdę jest. Wet powiedział, że może to być jakaś wirusówka lub coś zjadła(jednak pilnuje jej non stop i przy mnie nic nie zjadła). Czy mam jej podać siemie lub coś w tym stylu? Proszę o pomoc. Quote
Pegaza Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Ja bym nie podala narazie nic, dostala leki od weta a i zoladek potrzebuje czasu by sie uspokoily torsje no i leki tez w koncu zaczna dzialac.. a wet Ci nie powiedzial czy masz te siemie dawac? mala napewno ma byc na diecie, woda do picia i tyle...a jesli nie przejdzie do wieczora to dzwon i pytaj weta co masz robic.. bedzie dobrze sie nie martw :) Quote
Natalia&Lola Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Powiedział, że około 13 można dać miskę z wodą a jedzenia dziś nie dawać. Postawiłam miskę z wodą, to bardzo dużo wody wypiła, trochę pochodziła i przyszła do mnie na kolana się położyć. Wsadziłam ją do jej łóżeczka, przykryłam kocykiem i teraz odpoczywa. Jak narazie nie wymiotowała po wodzie więc chyba dobry znak. Jeżeli jej nie przejdzie mam pójść na wizytę po 20. Quote
Pegaza Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Natalia&Lola napisał(a):Powiedział, że około 13 można dać miskę z wodą a jedzenia dziś nie dawać. Postawiłam miskę z wodą, to bardzo dużo wody wypiła, trochę pochodziła i przyszła do mnie na kolana się położyć. Wsadziłam ją do jej łóżeczka, przykryłam kocykiem i teraz odpoczywa. Jak narazie nie wymiotowała po wodzie więc chyba dobry znak. Jeżeli jej nie przejdzie mam pójść na wizytę po 20. No i dobrze ze piła choc nie wiem czy naraz az tak duzo wody nie spowoduje znow wymiotow..ale badzmy dobrej mysli :loveu: Quote
Natalia&Lola Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Pegaza napisał(a):No i dobrze ze piła choc nie wiem czy naraz az tak duzo wody nie spowoduje znow wymiotow..ale badzmy dobrej mysli :loveu: Już chciałam napisać, że po wodzie nie wymiotowała ale jednak miała po raz kolejny wymioty ciemne. Jednak teraz odstęp był około 2,5h a nie tak jak wcześniej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.