Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zabawki polecam lateksowe :) Do tej pory zachowały mi się w domu jeszcze ze szczeniackich czasów Azira. Niezłe do noszenia są też gumowe pedigree.

Posted

Dobrze Robull, że masz poczucie humoru :lol:

Chciałam uzupełnić jeszcze mój powyższy post, żw którym chwaliłam zabawki lateksowe. Nie jestem pewna, czy wszystkie są równie wytrzymałe, ale ten krokodyt Trixie, na pewno ;)

http://sklep.zoolandia.pl/trixie,krokodyl,lateks,1,1,2030.html

Prócz tego osobnika, Azir mordował jeszcze różowego jamnika i też nie dał mu rady ;). Udało mu się tylko napocząć końcówkę ogona :).

Posted

Polecam piłkę 7 cm gappaya: http://gappay.pl/product_info.php?cPath=76&products_id=284
Tylko ta 7-centymetrowa jest w środku pusta, przez co ma odpowiednią miękkość i po wpłynięciu do niej śliny psa ćlamka, co dodatkowo nakręca psa. Jest bardzo wytrzymała - przetestowana przez wiele belgów i nie tylko.
Osobiście nie polecam tej piłki do tego, żeby poniewiewała się bez kontroli po podłodze mieszkania, ale na spacery do aportowania i innych zabaw jest rewelacyjna. Jak będzie ją kupować, to weź minimum 2 identyczne i jak rzucisz jedną, to drugą masz przy sobie, żeby sunia wracała do Ciebie na pełnym speedzie.

Posted

[quote name='Azir']Chciałam uzupełnić jeszcze mój powyższy post, żw którym chwaliłam zabawki lateksowe. Nie jestem pewna, czy wszystkie są równie wytrzymałe, ale ten krokodyt Trixie, na pewno ;)

http://sklep.zoolandia.pl/trixie,krokodyl,lateks,1,1,2030.html
Ekhm... Rozmontowanie tego cudaka zajęło Słoninie tak z 10 minut :lol: Fakt, zanim go zamordowała minęło kilka dni, które przezył we względnym spokoju, a to dlatego, że nie piszczy. Ale i na niego w końcu przyszła pora :diabloti:
Watę robiącą za wnętrzności cudaka sprzątałam z pół godziny :mad:

Posted

Z rad zabaweczkowych skorzystam! Dzięki!

a Iculek uwielbia wszystko co piszczy i trabi, jak to pysznie położyć pręgowana główeczkę przy śpiącej pańci i nacisnąc zębami piszczaka i trąbnąć z całej sily! pańcię tak cudnie sprężynowo wyrzuca z łóżka, no kapitalna zabawa! Przy czym oczywiście oczęta Iculka są całkowicie niewinne i rozkosznie zdziwone: o co ten raban, przeciez ja tu sobie tylko po cichutku zabaweczką piszczę.
Dzisiaj suniek pierwszy raz zobaczył i uslyszał petardy i sztuczne ognie... reakcja ... hm... miałam warczącego psa między nogami.... dobrze, że nie poniósł.
no i jeszcze po raz pierwszy widzieliśmy łabędzia - cóż za stwór straszliwy!!!! Dzień pełen przygód!

Posted

asher napisał(a):

Watę robiącą za wnętrzności cudaka sprzątałam z pół godziny :mad:


a wiesz ile się sprząta pierze z dwóch poduszek? i piankę z fotela? ha...! :angryy::mad::angryy:
a na wigili Iculinda byla cichutko i leżała grzeczniutko pod stołem - w efekcie stół ma jedną niekompletną nogę - wygryzła w niej dziurę, nie wiem, dlaczego moja mama żałuje psu trochę nogi stołowej, za cenę tego spokoju niech zeżre cały stół!

Posted

asher napisał(a):
Ekhm... Rozmontowanie tego cudaka zajęło Słoninie tak z 10 minut :lol:


No to nieźle :diabloti: Pozostaje mi ozłocić Azira :loveu:, on naprawdę niczego mi nie zniszczył. Tylko trochę przyśpieszył moją decyzję żeby wyrzucić stary tapczan, ale co tam! :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...