Axusia Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 Mam jedno pytanie, takie przykładowe. Są sobie dwa 3-4 miesieczne szczeniaczki. Jeden z nich jest bardzo dominujący. Warczy i podszczekuje na tego drugiego. Ten drugi w pewnym momecie dostał smakołyk od własciciela na co ten dominant skoczył na niego z zebami. Czy w takiej sytuacji normlane jest zachowanie tego mniej dominującego psa ze sie odrzucił z zebami na tego dominującego ? Przypominam, ze to szczeniaki. Jak myslicie? Quote
lisica Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 No ja bym była ostrożna z teorią dominacji,można się na niej nieźle wyłożyć. Mi to wygląda na na zwykłą przepychankę małolatów,aczkolwiek i z tego można dużo zaobserwować.Ten pierwszy to wrażliwiec,nerwowy(walka o żarło)drugi zwyczajnie się bronił. Poprzedni mój pies bardzo pewny siebie jako szczeniak miał starcie ze swoim bratem.Sytuacja wyglądała tak że przytaszczyłam jego brata do siebie gdyż koleżanka miała odebrać,(szczyle po 8 tyg.).Tamten zaraz do michy Doxa polazł,Dox oczywiście za nim zobaczyć o co kamon,tamten dostał furii i skoczył z zębami.Dox popatrzył jak na idiotę i odszedł,tamten wrąbał zawartość miski.Jako dorosłe osobniki nie raz miały starcia przyczym to tamten zawsze zaczynał lecieć z kłami Dox ograniczał się tylko do strzału łapą ewentualnie przewróceniem pyskatego braciszka na grzbiet i to wsio było.Potem wystarczyło tylko spojrzenie.Generalnie bardziej agresywny i nerwowy osobnik za młodu miał słabszą psychikę. Quote
Axusia Posted June 23, 2008 Author Posted June 23, 2008 Sytuacja miała miejsce wczoraj, na ONkowym spotkaniu. Pies dominant - napewno jest dominantem gdyz nie tylko w tym momencie dominował moją Yass. Gdy sie bawili, starał sie na nia wchodzic czym ( moim zdaniem) chciał pokazac swoją dominacje. Jak ona chciała wstac z ziemi warczał na nia przygniatajac łapa. Poźniej własnie miała miejsce ta 'akcja' z jedzonkiem. Przy czym dzis dowiedziałam sie poczta pantoflową, ze moja Yass jest bardzo agresywna bo rzuciła sie na bienego psa. Wczoraj rowniez szczekała na konie - co moim zdaniem jest rowniez w miare normlana sytuacja. No i tak Yasmina została psem agresywnym, uwielbiam ploteczki :loveu: A najsmieszniejsze jest to, ze ten kto tak powiedział nie ma zielonego pojecia o psiej psychice nie wie tez ile Yass spedziła tego dnia czasu na dworze ( była na nogach od 11 a sytuacja miała miejsce po 14) zmeczona była, psychicznie i fizycznie. No ale mam dwa agresywne psy :multi::evil_lol: Quote
LALUNA Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 Gdy sie bawili, starał sie na nia wchodzic czym ( moim zdaniem) chciał pokazac swoją dominacje. Jak ona chciała wstac z ziemi warczał na nia przygniatajac łapa. Poźniej własnie miała miejsce ta 'akcja' z jedzonkiem. A czemu dopuszczasz do takiej sytuacji? Jest normalne ze należy powstrzymac szczeniaki gdy za mocno sie zacietrzewia. W sytuacji ze smakołykami, powinien wkroczyć do akcji własciciel psa który chciał odebrac smakołyk drugiemu. A kolejna rzeczą, to w grupie szczeniaków, na spacerach unikamy nagradzania smakołykami. Chyba ze wszystkie szczeniaki są pod kontrola i ćwiczą. Quote
Axusia Posted June 23, 2008 Author Posted June 23, 2008 [quote name='LALUNA']A czemu dopuszczasz do takiej sytuacji? Jest normalne ze należy powstrzymac szczeniaki gdy za mocno sie zacietrzewia. W sytuacji ze smakołykami, powinien wkroczyć do akcji własciciel psa który chciał odebrac smakołyk drugiemu. A kolejna rzeczą, to w grupie szczeniaków, na spacerach unikamy nagradzania smakołykami. Chyba ze wszystkie szczeniaki są pod kontrola i ćwiczą.[/QUOTE] No strałam sie przerywac takie sytuacje, w przypadku gdy poszło o smaczki ja odciągnełam moją drugi psiak tez był odciągniety. Dawałam małej smakołyk gdy ten drui maluszek był dosc daleko, jednak zobaczył i podszedł. Quote
Basiek16 Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 [quote name='Axusia']Sytuacja miała miejsce wczoraj, na ONkowym spotkaniu. Pies dominant - napewno jest dominantem gdyz nie tylko w tym momencie dominował moją Yass. Gdy sie bawili, starał sie na nia wchodzic czym ( moim zdaniem) chciał pokazac swoją dominacje. Jak ona chciała wstac z ziemi warczał na nia przygniatajac łapa. Poźniej własnie miała miejsce ta 'akcja' z jedzonkiem. Przy czym dzis dowiedziałam sie poczta pantoflową, ze moja Yass jest bardzo agresywna bo rzuciła sie na bienego psa. Wczoraj rowniez szczekała na konie - co moim zdaniem jest rowniez w miare normlana sytuacja. No i tak Yasmina została psem agresywnym, uwielbiam ploteczki :loveu: A najsmieszniejsze jest to, ze ten kto tak powiedział nie ma zielonego pojecia o psiej psychice nie wie tez ile Yass spedziła tego dnia czasu na dworze ( była na nogach od 11 a sytuacja miała miejsce po 14) zmeczona była, psychicznie i fizycznie. No ale mam dwa agresywne psy :multi::evil_lol:[/quote] Dorota, co Ty za bzdury wypisujesz?!? Jak tak możesz klamać??? Mam mnostwo zdjęć ze spotkania, gdzie to moj Bono lezy na grzbiecie! Najpierw to Yass go zdominowala ( chcesz foty???) a potem on mial tego dość i sytuacja się odwrocila. O smakole - owszem - ale zauważ, że to Yass pierwsza się na Bono rzucila broniąc swojego jedzenia, a Bono odpowiedzil. I wtedy go zabrałam. Mowiac, że ktoś powiedzial, iz Yass jest agresywan, mam nadzieję, że nie masz na myśli mnie!!! Bo wyobraż sobie, że zyje znacznie dlużej na tym swiecie niż ty, mialam juz wcześniej 4 psy - i dobrze znam psią psychike! Nie uważam aby Yas byla agrasywna a to ze szczeka na konie...no cóż, niektore psy po prostu szczekają i co ztego wynika??? Niewiele. Bardzo mnie zawiodlaś, pisząc takie klamstwa. FEEE !!!! Wstydz się! Tych co chca zobaczyć rzekomą "dominacje" mojego psa, jak to warczał i rzucał się na Yass (śmiechu warte!) zapraszam na forum owczarka, na wątek BONO Finger - są tam foty Yass i Bono. ZAPRASZAM! Dorota, jesteś klamczuchą! Quote
Axusia Posted June 23, 2008 Author Posted June 23, 2008 Ile pkt widzenia tyle opini. Sprawa z Basią została wyjasniona na PW. Doszłyśmy do wspolnych wniosków, ze obydwa psy sie dominowały nawzajem, dla mnie szokiem było to, ze Bono młodszy o ponad miesiac od Yass potrafi AZ TAK ja dominowac, moze pominełam fakt, ze ona go tez dominowała - bo dla mnie to było 'oczywiste' i jakby naturalne, poza tym jest starsza i robiłą to jakby delikatniej. Może nie jestem obiektywna. Bron Boze nie chciałam obrazic Basi, przedstawiona sytuacja nie oznaczała nic złego, to normalne. Przedstawiłam tą sytuacje tylko dla przykładu bo byłam ciekawa zdania forumowiczów. Dominacja i bronienie nie jest niczym złym. Sprawa już jest wyjasniona i zakonczona ;) Quote
LALUNA Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 Dominacja i bronienie nie jest niczym złym. POd warunkiem ze jest to dominacja. Szczeniaki lubia walczyć, sprawdzać się, do dominacji to im jeszcze daleko. Co najwyzej głupie zabawy, które z czasem zaczynaja nabierac wiekszej delikatnosci jak przekonaja sie ze zbyt brutalne zabawy kończy człowiek, albo kumpel odpowiada tym samym. Dajcie spokój z ta dominacja. O dominacji będzie można cos powiedziec jak pies będzie już dojrzały psychicznie i fizycznie. A teraz to wszystko sie zmienia. W każdym razie na wspólnych spacerach, przerywjacie zbyt brutalne zabawy. A smakołyki wtedy kiedy kazdy włąscicel ma skoncentrowanego na sobie psa. Bo albo praca, albo zabawa.;) Quote
Juliusz(ka) Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 Podepnę się z pytaniem, jeśli można :) Gdy spotykamy na spacerze tandemik pies-przewodnik i otrzymujemy przyzwolenie na zapoznanie się czterołapych/zabawę często ma miejsce taki obrazek: Jago siedzi przy nodze - odpinam smycz - moje 'przywitaj!' - młody się 'spina' (nierzadko z jeżem na grzbiecie+uniesiony wysoko ogon) i w zależności od reakcji drugiego psa - albo podchodzi ostrożnie(gdy ten drugi przyjmuje podobną postawę), albo leci na łeb na szyję(gdy drugi np.przywaruje,przybije do ziemi przednimi łapami). Zawsze po kilku chwilach młody próbuje kłaść łeb lub łapę na karku drugiego psa; w gonitwach podszczypuje za skórę na karku. In plus odczytuję wyraźne przystopowanie/odpuszczenie, gdy psi kumpel zaskomli. Czy to nie jest właśnie próba pokazania 'ja tu będę górą'? Zdominowania drugiej strony? Z kolei gdy 'wchodzimy' w jakąś grupę psio-ludzką, zawsze jest ostrożny, przez kilka minut 'orientuje się' w ów grupie i panujących między psami relacjach. I to on pozwala się obwąchać, na ewentualne warknięcie reaguje wycofką itp. Tutaj on się podporządkowuje? Quote
LALUNA Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 Tutaj on się podporządkowuje? To normalne ze gdy wchodzi do grupy nie jest mocny, bo grupa tworzy stado, on wchodzi jako intruz i nie wie jak go przyjmie to stado, które jest w wiekszosci. Bedąc z jednym psem sam na sam jest mocniejszy, czuje sie pewniej. A tak z ciekawosci, czy na spacerach bawisz sie z psem, coś wspólnie robicie? Czy wychodzisz po to aby mu poszukac towarzystwa? Bo w sumie im pies starszy, tym mniej ma ochote na zabawe z obcymi, i bardzo łatwo dochodzi do spięć. To ze własciciel przyzwala, to nie znaczy ze gwarantuje ze psy sie nie pogryzą. Nie wiem ile Twój pies ma miesiecy, ale ja bym ograniczyła się do puszczania psa tylko z takimi psami które naprawde się dobrze znaja i lubią. A kazdy nowy powinien byc na spokojnie zapoznawany. Czyli najpierw wspólne spacery, a potem dopiero ewentualnie mozna puścic. A nie puszczamy na hurra i zobaczymy co się będzie działo. Ja mam ulubiona polanke, ide tam z psami je wybiegac, za piłeczka, za frisbee. Kiedys dosc długo stała włascicielka rotki, która dosłownie ja wycignęła na trawke. Wczesniej minely sie z labkiem, skończyło sie na szczekaniu. Po chwili Pani przywiazała rotke i podeszła do mnie i z rozbrajaca mina spytała sie czy jej piesio moze pobawic sie z moimi. Bo moje tak ładnie się bawia :diabloti: Odmówiłam grzecznie mówiac ze moje bawia sie ze mna. I nie chciałabym sprawdzac czy ze chca pobawic się z rotką. I mimo zapewnien ze ona łagodna i chodzi zawsze do parku po to aby sie pobawic z innymi psami. Byłam nieugieta. Bo moze trafiała na samce, albo młodziutkie psy. A moje sa już dorosłe i nie maja ochoty bawic się z obcymi psami. Quote
Juliusz(ka) Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 Już spieszę z odpowiedzią :) Pracuję z moim psem(DON 13miesięcy) codziennie - posłuszeństwo(pod PT)+ młody ma pozytywną ambę na punkcie gryzaka i piłki, więc także różniste wariacje aportowe;). Powyższe na terenie zamkniętym oraz w kilku kilkuminutowych sesjach w trakcie spacerów.Robimy też szkolenie indywidualne. Wychodzę z założenia, że mój pies ma się najlepiej bawić ze mną:evil_lol: Prawdopodobnie wyglądamy 'ciekawie':diabloti: ganiając razem po lesie/polanie - ale frajdę mam ja i Jago, więc zdanie 'reszty świata' w tej kwestii jakoś mnie nie obchodzi;) Stałej grupy psiej do zabaw niestety brak... Dlatego, jeśli trafiamy na sympatyczny tandem przewodnik-pies(nie ukrywam, że najlepiej sprawdza się opcja: młoda suka chętna do wspólnej gonitwy), pozwalam na trochę 'brykania'. Cóż, mam świadomość, że lada chwila dorastający samiec może zacząć przejawiać zachowania, delikatnie rzecz ujmując, nieciekawe - dlatego takie zabawy mają miejsce bardzo sporadycznie+nigdy nie na:'hip,hip hurrra' ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.