Atomic Posted October 9, 2004 Author Posted October 9, 2004 Super że jest takie Forum!!! :) Juz zaraz na nie zaglądne :) Lara i jak widziałaś sie z Panią Jadwigą??? Ja powróciłam do starego nicku bo hasło jednak działa :) Quote
martan Posted October 10, 2004 Posted October 10, 2004 No chyba w niedzielę nie będzie Jadwigi na szkoleniu Ja za to pytałam o Uranoska - żyje :) I nadal jest do oddania Quote
Atomic Posted October 13, 2004 Author Posted October 13, 2004 Mój biedny Uranosek :cry: :cry: :cry: Quote
Atomic Posted October 19, 2004 Author Posted October 19, 2004 Ja zawsze chętna do pomocy Uranoskowi :) Dziwi mnie bardzo że boi się mężczyzn... :(. Jak był u nas to tylko widywał same osobniki płci pięknej ( ;) ). I teraz będe miala dylemata : "dlaczego???" :roll: Szkoda mi go strasznie :(... Taki fajny jest... :( :cry: Quote
Atomic Posted December 20, 2004 Author Posted December 20, 2004 A więc tak... Dziękuje baaardzo serdecznie wszystkim tym, którzy rozpowiadają, że oddałam Uranosa Astra Canina dlatego, że nie dawałam sobie z nim rady. Prosiłabym te osoby, żeby najpierw dowiedziały się dokladnie o co chodzi, a dopiero potem komentowały... Hmm to może wyjaśnie dokładnie o co chodziło... Uranos był wzięty w wieku 13 miesięcy. Mieszkał na wsi i nie był przyzwyczajany do ruchu ulicznego itp. ( a jesli był to w małym stopniu ). Mieszkał na dworzu, był psem kojcowym. A do tego był bardzo zrzyty z gromadką piesków mieszkających w hodowli "Astra Canina". Był uciążliwy pod wzgledem takim, że gdy zostawał sam w domu demolował wszystko. Zdarzyło mu sie nawet wybić szybę. Sam meczył sie niesamowicie w mieście. Panicznie bał sie ruchu ulicznego. I dltego zapadła decyzja o oddaniu go spowrotem do p. Jadwigi. Teraz znów jest szczęsliwy, broni podworza i buega szcześliwy z resztą psiego stada ( :lol: ). Pozdrawiam Quote
Ajrisz Posted December 20, 2004 Posted December 20, 2004 Dziękuje baaardzo serdecznie wszystkim tym, którzy rozpowiadają, że oddałam Uranosa Astra Canina dlatego, że nie dawałam sobie z nim rady. Alez prosze. 17 sierpnia napisalas: Wszystkie porady nie pomagały... Zadzwonilismy do hodowczyni Pumy. Powiedzielismy ze nie dajemu sobie rady i go wzieła. Wiec co? Nie tak bylo? A czy Ty myslisz, ze z husky nie bedzie podobnie? Zajrzyj kiedys na forum zaprzegowcow, poczytaj troche opowiesci o zjedzonych kurach, kotach, a nawet jeleniach! Ponadto zniszczone buty, kanapy, one rowniez swietnie radza sobie demolujac to wszystko. Odnosnie Uranosa, po co bralas tego psa, wiedzac ze wlasnie taki jest? Przeciez to nie sa latwe psy, niektorzy porownuja je nawet do belgijskich maliniakow, pod wzgledem charakteru. Teraz nagle napisalas, ze chcesz husky. Dziwne. Wiesz, moze sie czepiam, niemniej jednak nie widze przyszlosci psa, trafiajacego do opiekuna laika, ktory nie ma swiadomosci na jaka rase sie zdecydowal i nie ma o niej zielonego pojecia. A szpicow do adopcji jest sporo, niestety. Quote
Atomic Posted December 27, 2004 Author Posted December 27, 2004 A więc już sie tłumacze :) Uranosa nie chciałam ja tylko mój tata. To on się uparł. I tam samo jest w przypadku haszczaka. Naszczescie udało się mojej mamie go wibić mu z głowy ;) Quote
Mona Posted January 12, 2005 Posted January 12, 2005 Uranosa nie chciałam ja tylko mój tata. To on się uparł. I tam samo jest w przypadku haszczaka Marta czekaj... z twoich slow wynika ze to twoj tata chce haszczaka a sama ciagle mowisz ze to twoja ukochana rasa i ze musisz takiego miec. Cos mi tu nie pasuje :-? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.