Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 643
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Hund napisał(a):
dobre są takie....myślaŁam że _bubu_ napisze przede mną... że Maxa już nic nie boli , nie ma ataków i jest szczęśliwy. teraz merda do mnie i uśmiecha się tak jak wesoŁy pies potrafi. Max jest w niebie.

Olu był ktoś przy nim na koniec?:-(

Posted

Max zostaŁ pochowany w pobliżu Bajki, innych piesków , koni, chomików i żÓŁwia. Jego ciaŁko nie jest samo ale Max jest już wśród innych zwierząt za TM. Tak barzdo mi przykro że nie udaŁo się !!! Tak bardzo chciaŁam żeby daŁ znak że będzie dobrze, że jest szansa, że wyjdzie z tego zwycięsko.

Posted

tak byŁyśmy z _bubu_ ,cieszę się że nie byŁ sam, mam nadzieję że czuŁ to na swój sposób. A może po prostu tak mi lepiej, Łatwiej zrozumieć i pogodzić się :(

Posted

Maksiu juz nie cierpi, ale Hund, ogromne podziękowania należą się Tobie, bo Ty tak naprawdę dałaś mu najwięcej miłości, chodziłaś do niego codziennie, przytulałaś,wyprowadzałaś sprzątałaś, a przede wszystkim walczyłaś o niego.. i chwała Ci za to! bo jesteś osobą WIELKĄ. Byłaś z nim do końca.. i Maks na pewno nigdy Cię nie zapomni i patrzy teraz zz TM...

['']

Posted

Mam takiego doŁa :( Boże dlaczego on ??? Odpowiadając na wczorajsze pytanie dlaczego nie wzięŁam Maxa. Bo mieszkam z rodzicami w ich mieszkaniu na ich prawach, w pokoju 12 mkw z 2 psami z czego 1/3 pokoju zajmują pudŁa z bazarkami. Nareszcie mam swoje mieszkanie ale jest dopiero remontowane i wierzcie mi gdyby byŁo po remoncie Max leżaŁby u mnie. Nie nie zmieniŁoby to nic w jego życiu , to ja byŁabym spokojniejsza. Zasypiając wieczorem widziaŁam go leżacego w kuchni pod balkonem... to byŁy marzenia....Jeszcze wczoraj planowaŁam że go ponownie wykąpie a w sobotę pojedziemy na Łąkę z Maszką i Sari żeby się lepiej poznaŁy :(:(

Max wybacz mi , tak bardzo chciaŁam żebyć czuŁ że nie jesteś sam :(:(:(

Max zostaŁ pochowany razem z serduszkiem roz. Mam nadzieję że nie masz mi tego za zŁe. 14 kg karmę którą zamówiŁam dla niego dostanie inny piesek w potrzebie. Puszki zostaną dla Nero i Kuby.

Posted

Również nie jestem w stanie nic napisać. Pamiętam Maksa w schronisku, jak jechał do lecznicy. To był nie zwykł pies i Wy jesteście niezwykłe. Na pewno jest wdzięczny za pomoc, którą mu ofiarowałaś Olu.

Już go nie boli. Już nie musimy się martwić. Bajeczka się nim na pewno zaopiekuje. I razem będą odkrywać niezmierzone łąki Tęczowego Mostu.

Posted

nie wierzę :(

tzn. po własnych doświadczeniach z pieskami
w tym ostatnim z padaczką Mojżeszka
nie liczyłam na cuda
ale przecież zawsze się ma nadzieję
i nie jest się przygotowanym na najgorsze

Maks, trzymaj się
mój stary Mojżesz na pewno się Tobą zaopiekuje :)

Posted

Witam!
Nie wiem co napisać, przeczytałam wątek i łzy same płyną. Smutne oczki Maksia przypominają mojego pupila z czasu ataków. Myślę, że Maksiu nie miał szans w schronisku. Mojemu psu poświęciłam wiele czasu i pieniędzy, ale mam najwierniejszego przyjaciela na świecie. Idę się do niego przytulić.
Pozdrawiam wszystkich, którzy pomagali Maksiowi

Posted

Za tęczowym mostem ma wszystko czego mu trzeba. Jest szczęśliwy. Tylko my tu zostaliśmy. Pogrążeni w żalu...
:-( :-( :-( :-( :-( :-( :-(
Hund tak bardzo Ci dziękujemy że się nim zaopiekowałaś. Tak bardzo Ci współczujemy bo zrobiłaś najwięcej a najbardziej teraz cierpisz....

Posted

Chociaż jest nam strasznie przykro … Maksio odszedł do lepszego świata, bez cierpienia, bólu i całego zła. Biega na spacerki po pachnącej wiecznie łące, zajada pychotki, jest miziany przez tęczowe skrzaty, bawi się i żyje wiecznie z resztą naszych kudłatych najwierniejszych przyjaciół w krainie łagodności .

Posted

:) a my będziemy go miziać stąd (na razie:razz:)

ale tacy ludzie jak Ci, co zostawili Maksa
powinni widzieć jego późniejszą walkę o życie
nie tam, że kawałek
całą, minutę po minucie
każde Maxa potknięcie, każdy atak, każde ślinienie i wymioty
to, jak się potem przewrócił
i każdą jego kość powinni dotknąć przez jego skórę
i patrzeć w jego oczy w tej ostatniej chwili

no, i zaangażowanie osób, które są mu obce przecież...
które poświęcają swój czas, pieniądze i nerwy
na to, by naprawiać coś, co robią tacy ludzie :angryy: - nie rozumiem czemu?
i w ogóle to wszystko
mam nadzieje, że będzie im się źle śniło :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...