Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

megi007 napisał(a):
Doma super zdjęcia :) Psiaki miały masę radości :) A Łezka jest najcudowniejszym psem pod słońcem ^^


Dziękuję a psiaki rzeczywiście były wesołe. :) Łezka :loveu:

Posted

Również zachwycam się zdjęciami :lol: . Jednak zawsze najpiękniejsze są te z człowiekiem, nie tylko z jego nogami co ma dać skalę porównawczą wielkości psa, ale z ludzką twarzą, uśmiechem i miłością w oczach fotografowanych.
Teksty jak zwykle - rewelacja, kwintesencja.
Zeza u Denima nie widzę, albo go nie ma, albo ... muszę sprawdzić swoje ślepka :evil_lol:

Posted

Tak Alex. Jeszcze przed 2009 był w schronisku mając wtedy 4 lata, więc jak dla mnie długo wyczekuje domku, a jest naprawdę wspaniałym psiakiem.:shake: Pamiętam jeszcze go bez aż tak siwej mordki.

Posted (edited)

AKSA

na Alegratce i Tablicy
oraz na: zwierzaki.nasza-lista.com, oglaszamy24.pl, lento.pl, olx.pl, zwierzaki.a4z.pl, aukcjezwierzat.pl, hiperogloszenia.pl, przygarnijzwierzaka.pl, pineska.pl, adopcje.org, morusek.pl, e-zwierzak.pl, cafeanimal.pl, petsy.pl, adin.pl, naszemiasto.pl, ogloszenia.wp.pl, doadopcji.pl, zoomia.pl, gumtree.pl



Pozostałym psiaczkom "działkowym" też zrobię indywidualne ogłoszenia, jak dostanę ich fotki i krótkie info.

Edited by Bejotka
Posted (edited)

Odszedł stareńki Dionizos, znaleziony w grudniu 2012r. Miał ok. 14 lat.
Nie wstawał, nie chodził. Dzięki wyjatkowej opiece Emilii, zaczął spacerować, a ostatnie tygodnie życia spędził godnie.

Edited by Jagoda1
Posted

Emilio - wielkie podziękowania i ukłony do samej ziemi...

Na pociechę prześlę Wam pozdrowienia od Hopki z Luksemburga - w końcu też "zahaczyła" o schronisko w Olsztynie ;)

Posted

Odszedł starszy doberman Karo ["] Pies gdy trafił do schroniska był strasznie wychudzony i miał problemy z koordynacją ruchową. Trafił do neurologa, który po licznych badaniach ( badania krwi, płynu mózgowo-rdzeniowego i EEG) skierował Karo na rezonans. Na rezonansie potwierdziła się diagnoza neurologa Karo ma zmianę w przodomózgowiu. Rezonans nie pokazał jednoznacznie, że to nowotwór. Psiak dostał leki, niestety po lekach jego stan nie poprawił się. Pani doktor podjęła decyzję o eutanazji.

Jego pseudowłaściciele pozbyli się go gdy zaczął chorować. :angryy:

Posted

Słuchajcie!! :)
Jak co wieczór byliśmy z Jazzem na spacerze dookoła jeziora Długiego. Spaceruje tam sporo psów a ponieważ Jazz jest niesłychanie towarzyskim stworzeniem, więc bywamy tam głównie w celach psio-towarzyskich :) Dzisiaj spotkaliśmy tam pana z pieskiem. Psiaczek niewielki, sznaucerkowato-terierkowaty, ostrzyżony. Gapiłam się na niego i gapiłam, bo wydał mi się znajomy... I w tym momencie Pan się odzywa i mówi, że jeszcze taki niepewny jest jego piesek, bo ma go krótko - wczoraj wziął go ze schroniska. Bingo! :) Od razu zajarzyłam, że to ... GOOFI!! :)

Porozmawialiśmy z panem - Goofi teraz ma na imię Czarny, pan w niego wpatrzony, troskliwy, ponoć już Goofi nie odstępuje go na krok :) Wyglądał ślicznie, dziarsko maszerował na smyczce wywijając cienkim ogonkiem :) Jazz go natychmiast uraczył wielką dawką przyjaźni - na początku Goofi trochę się obawiał, bo Jazz to kawał futra, ale gdy rozmowa dobiegała końca - już się bawiły! :) Znaczy pies trochę wyluzował po pobycie w schronisku, ma kochającego właściciela, który wyprowadza go na długie spacerki. I wszystko wygląda cool :) I oby więcej takich happy endów, czego życzę wszystkim psom, wolontariuszom i samej sobie też :)

Posted

Mam problem z internetem w domu :-(

Bardzo się cieszę, że Gufi znalazł taki fajny domek :multi:Tyle czasu czekał.

Super dom ma również Milka, dzięki ogłoszeniom cioci Bejotki. :loveu:

Wczoraj do domu pojechała Santa. Jej nowa rodzina zakochała się w suni już w sobotę. Pan z synem przyjeżdżali codziennie wyprowadzali sunie na spacery i poznawali się lepiej.

Posted

I jeszcze poszedł Pędzelek!! :)

Ania_i_Kropka napisał(a):
Wczoraj do domu pojechała Santa. Jej nowa rodzina zakochała się w suni już w sobotę. Pan z synem przyjeżdżali codziennie wyprowadzali sunie na spacery i poznawali się lepiej.


Jeju, jak dobrze, że Santa znalazła dom. Jakiś czas temu pisał do mnie poprzedni właściciel oburzony tytułem ogłoszenia (Santa nie pojechała na wakacje), bo twierdził, że to alergia a nie wakacje. I miał pretensje, że ogłoszenie jest zbyt wzruszające i jego córka je znalazła i płacze.
Szlag mnie trafił na miejscu i tak mu odpisałam, że chyba się zapadł pod ziemię, bo już się nie odezwał.... :angryy:

Posted

Bejotka masz rację, spotkanie schroniskowego psiaka na spacerku z własnym Panem, zadbanego, zadowolonego to najwspanialsza wizytówka udanej adopcji :lol:.
Dziecka z domu Santy żal mi i to podwójnie. Po pierwsze , bo wierzę, że jej żal i łzy są szczere, że dzieciak cierpi a po drugie, myślę, że mając takiego ojca szybko pozbędzie się empatii do zwierząt, niewiele pozostanie z jej uczuć :shake:.
Karo
[*], bądź szczęśliwy piesku tam, gdzie jesteś - zadrżało mi serce, jest taki podobny do "mojego" Borysa, od 6 lat w schronisku, do którego sama go zawiozłam i pomimo setki, a może i więcej ogłoszeń, do dziś nie znalazłam mu domu :-(.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...