Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Możliwe, ze szkolenie dałoby jakies efekty ale napewno nie sprawiłoby, że Kora i Fart polubili by się, oni się wręcz nienawidzą, dzisiaj znowu zaczeli się gryźć, musieliśmy ich rozdzielać.:-(
W stousunku do ludzi i psów spotykanych na spacerach Farcik nie jest agresywny, nie mam pojęcia dlaczego nie dogadują się z Korą.
Teraz widze że adoptując go wyrządziliśmy Korze wielką krzywde, a ona sobie na to nie zasłużyła.
Byłam przed chwilą z nim na ponad dwugodzinnym spacerze.
Wybiegał się pobawił z taką fajną suczką i przeciągałam się z nim sznurem, to jego ulubiona zabawka, piłek nie lubi.
I jak wróciliśmy do domu to myślałam, że wystarczająco się zmęczy i da mi wyjść z Korunią, ale się pomyliłam Fart był gotowy znowu z nami iść i moja mama musiała go trzymać a on strasznie się darł.

Posted

trzeba zasiegnac rady specjalisty, a tak dodatkowo jeszcze powiem, ze nie wolno wprowadzac konkurencji meidzy psami,np. rzucac jedna pielczke dla 2 psow, zostawiac smakolyki na podlodze, bo beda o nie walczyc, itp. Oczywiscie wy wcale nie musicie tego robic, ale napisalam to tak w razie czego, czasem lduzie tak robia. To poteguje neichec psow do siebie. ale najwazniejsze-specjalista.

Posted

Himena007 napisał(a):
Moja mamuśka mówi, że ma już dość wariactwa tego psychopaty i że żałuje, że nie wzieliśmy innego psa. :-(


Smutne...
Piesio zawsze może wrócić do schroniska.

Posted

Jagoda* napisał(a):
Smutne...
Piesio zawsze może wrócić do schroniska.

Rozmawiałam z mamą na temat szkolenia Farcika,, ale ona powiedziała, że to mu i tak na pewno nic nie da. On potrzebuje długotrwałego, indywidualnego szkolenia
W Bartoszycach raczej nie ma kogoś takiego kto mógłby się nim zająć
[SIZE=2]A jak by behawiorysta miał dojeżdżać np. .z Warszawy to cena by była kosmiczna, bo przecież jedne zajęcia z nim nie wystarczą,
Chciałabym, żeby obu psiakom było dobrze, bo bardzo je kocham.
Nie chce Farta oddawać spowrotem do schroniska, to nie miejsce dla niego. Ale ta sytuacja jest dla wszystkich niekomfortowa.
Mógł by mu tu ktoś założyć wątek??? Narazie by mógł jeszcze u nas pomieszkać a jakby się znalazł ktoś kto by chciał wziąść do siebie Farcika, najlepiej do domku z ogródkiem to z bólem serca, ale byśmy go oddali, bo chyba innego wyjścia nie ma.:placz::placz::placz:
Sama już nie wiem:-(

Posted

Sam wątek na "Dogomanii" nie zapewni, że psiak znajdzie dom, potrzebne są ogłoszenia w różnych portalach, niektóre psiaki na adopcję czekają długo.

Może spróbujecie znaleźć mu dom w swojej miejscowości?

Posted

A można go tak poprostu komuś oddać?
Myślałam, że nie chyba, że za pośrednictwem schroniska.
No to w takim razie postaramy się sami znaleźć mu jakiś domek.
Chyba, że zdaży się cud i zaprzyjaźnią się z Korą, tego bym chciała najbardziej, bo szkoda mi go oddawać:-(

Posted

Himena007 napisał(a):
A można go tak poprostu komuś oddać?
Myślałam, że nie chyba, że za pośrednictwem schroniska.
No to w takim razie postaramy się sami znaleźć mu jakiś domek.
Chyba, że zdaży się cud i zaprzyjaźnią się z Korą, tego bym chciała najbardziej, bo szkoda mi go oddawać:-(

Można, ale w uzgodnieniu ze schroniskiem.

Posted

Himena007 napisał(a):
A można go tak poprostu komuś oddać?
Myślałam, że nie chyba, że za pośrednictwem schroniska.
No to w takim razie postaramy się sami znaleźć mu jakiś domek.
Chyba, że zdaży się cud i zaprzyjaźnią się z Korą, tego bym chciała najbardziej, bo szkoda mi go oddawać:-(


jemu najlepiej by pasował pewnie domek z ogródkiem, gdzie mógłby sobie spacerowac kiedy tylko by chciał

Posted

andzia69 napisał(a):
jemu najlepiej by pasował pewnie domek z ogródkiem, gdzie mógłby sobie spacerowac kiedy tylko by chciał

Wiem o tym, właśnie taki dom byśmy mu chcieli znaleźć

Posted

A jak np. byśmy zwrócili Farta do Was do schroniska to moglibyśmy wziąść jakiegoś innego psiaka???
Bardzo chcieliśmy mieć psiaka z Waszego schroniska, ale Fart się naprawde nie nadaje do naszej suczki.
Znowu na wieczornym spacerze doszło do awantury

Posted

Himena007 napisał(a):
A jak np. byśmy zwrócili Farta do Was do schroniska to moglibyśmy wziąść jakiegoś innego psiaka???
Bardzo chcieliśmy mieć psiaka z Waszego schroniska, ale Fart się naprawde nie nadaje do naszej suczki.
Znowu na wieczornym spacerze doszło do awantury


Tak sobie czytam, choć nie wiem czy to ma jeszcze sens. Bo jak już rozważasz możliwośc zwrotu psiaka to znaczy ze "jak nie kijem to pałą" i cokolwiek będzie to już będzie nie tak. Podobna sytuacja była u mru. Z tym że tam dwa psiaki były wzięte ze schronu równolegle. Z dwóch różnych schronów. Czyli dwa psy nad którymi trzeba pracować, jeden zdecydowanie zadymiarz. A ponieważ mru je bardzo pokochała zdecydowała się na behawiorystkę. Teraz ma dwa świetne psiaki. Ja myślę, że przemyśl czy dasz radę jeszcze popracowac właśnie nawet z behawiorystą. Sorry ale wg nie ma sensu abyś brała kolejnego psiaka. Tak realnie i bez złości. PSy ze schronów to psy po przejsciach. I nikt nie wie jak sie naprawde zachowają na poczatku w domu. Po prostu nie dajesz rady. I nikt nie ma pewności jak się zachowa początkowo pies po przejsciach w domu.

Biore na tymczas nieraz bardzo trudne psy i wiem ile pracy wymagają. Z tego schroniska miałąm u siebie jamniczka na tymaczasie. Był u mnie blisko miesiąc. Ze schroniska wyszedł jako pies łagodny do innych. I wiem ze tak było. Bo współpraca z tycm schroniskiem to przyjemność. Wolontariuszki bardzo odpowiedzialne. Natomiast u mnie w domu psiak oakzał się agresorem. Musiałam separować swojego (oba jamniczki długowłose). Alfik z Olsztyna był zwyczajnie zazdrosny o mnie, moje głaskanie - bardzo tego pragnął. Uznał że to jego dom. Pracowałam nad nim, "rozmawiałam" z nim. Dopiero pod koniec pobytu zaczeło być ok na tyle że przy mnie psiaki mogły pod kontrola już razem przebywać. Jeszcze trochę a byłoby ok. Agresorem był zawsze Alfik z Olsztyna. Myślę, że gdyby był jeszcze trochę doszłoby do równowagi.

I przyznam, że chwilami żałuję że nie został u mnie, ale to już bajka na inny temat.

Posted

Ja mam podobne doświadczenia. Schroniskowe są zaborcze, bo nareszcie mają "swojego" człowieka. Wiele pracy i cierpliwości kosztuje zgranie stada.

Może ze szczeniakiem byłoby łatwiej?
A czy Kora go zaakceptuje?

Posted

Kora jest bardzo kochanym, uległym, towarzyskim i miłym psiakiem bez problemu zaprzyjaźniała się ze wszystkimi zwierzakami jakie mieliśmy w domu z królikami i świnkami morskimi. To że niedogadują się z Fartem to nie jest wina Koruni.

Posted

Isadora7 napisał(a):
Tak sobie czytam, choć nie wiem czy to ma jeszcze sens. Bo jak już rozważasz możliwośc zwrotu psiaka to znaczy ze "jak nie kijem to pałą" i cokolwiek będzie to już będzie nie tak. Podobna sytuacja była u mru. Z tym że tam dwa psiaki były wzięte ze schronu równolegle. Z dwóch różnych schronów. Czyli dwa psy nad którymi trzeba pracować, jeden zdecydowanie zadymiarz. A ponieważ mru je bardzo pokochała zdecydowała się na behawiorystkę. Teraz ma dwa świetne psiaki. Ja myślę, że przemyśl czy dasz radę jeszcze popracowac właśnie nawet z behawiorystą. Sorry ale wg nie ma sensu abyś brała kolejnego psiaka. Tak realnie i bez złości. PSy ze schronów to psy po przejsciach. I nikt nie wie jak sie naprawde zachowają na poczatku w domu. Po prostu nie dajesz rady. I nikt nie ma pewności jak się zachowa początkowo pies po przejsciach w domu.

Biore na tymczas nieraz bardzo trudne psy i wiem ile pracy wymagają. Z tego schroniska miałąm u siebie jamniczka na tymaczasie. Był u mnie blisko miesiąc. Ze schroniska wyszedł jako pies łagodny do innych. I wiem ze tak było. Bo współpraca z tycm schroniskiem to przyjemność. Wolontariuszki bardzo odpowiedzialne. Natomiast u mnie w domu psiak oakzał się agresorem. Musiałam separować swojego (oba jamniczki długowłose). Alfik z Olsztyna był zwyczajnie zazdrosny o mnie, moje głaskanie - bardzo tego pragnął. Uznał że to jego dom. Pracowałam nad nim, "rozmawiałam" z nim. Dopiero pod koniec pobytu zaczeło być ok na tyle że przy mnie psiaki mogły pod kontrola już razem przebywać. Jeszcze trochę a byłoby ok. Agresorem był zawsze Alfik z Olsztyna. Myślę, że gdyby był jeszcze trochę doszłoby do równowagi.

I przyznam, że chwilami żałuję że nie został u mnie, ale to już bajka na inny temat.


Gadałam z mamą i to ona nie zgadza się na behawioryste, bo w naszej miejscowości nie ma kogoś takiego i skąd my go mamy wytrzasnąć??? Fart by potrzebował bardzo dużo lekcji żeby się nauczyć, a jeśli ten behawiorysta miał by dojeżdżać niewiadomo skąd to to by kosztowało tysiące.
Zdajemy sobie sprawe, że psy ze schroniska to psy z problemami.
Moglibyśmy zapisac się z Fartem na jakiś kurs, bo coś takiego to chyba u nas jest, ale to by nie rozwiązało tych wszystkich jego problemów, on naprawde potrzebuje specjalisty, gdyby nie to że mamy Kore to Fart by mógł u nas zostać, co prawda były by z nim kłopoty, ale nie aż takie.
O tym co będzie dalej z psem zadecyduje moja mama więc nie miej do mnie pretensji. Z innymi psami wziętymi ze schroniska ludzie nie mają aż takich problemów.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...