Madziek Posted October 30, 2008 Author Posted October 30, 2008 Wystawiłam na nie bazarek - zapraszam http://www.dogomania.pl/forum/f99/szczotki-grzebienie-duzy-wybor-na-szczeniaczki-chore-na-parwowiroze-123788/ Quote
zmierzchnica Posted October 31, 2008 Posted October 31, 2008 Czyli razem 15 szczeniaków? :crazyeye: Ktoś oddał je razem...? Trzymam kciuki za nie :-( I za Gibsonka nadal, w końcu to jego wątek... Quote
Madziek Posted October 31, 2008 Author Posted October 31, 2008 8 piesków było z jednego miotu. Niestety dwa nie przeżyły.... reszta maluszków to każdy praktycznie z innego miotu. U mnie były 3, teraz już tylko 2 ... na szczęście czują się lepiej. Gibson jest bardzo zainteresowany ich piszczeniem. Quote
Madziek Posted October 31, 2008 Author Posted October 31, 2008 i podnosimy Gibsonka na dobranoc Quote
zmierzchnica Posted October 31, 2008 Posted October 31, 2008 Biedne szczeniaki :shake: Dobrze, że już lepiej z nimi... Pora spać - dobranoc Wam, miłych snów :p Quote
Charly Posted October 31, 2008 Posted October 31, 2008 [quote name='Madziek'] Gibson jest bardzo zainteresowany ich piszczeniem. :lol: co robi? ma dojscie do nich? edit: ok. teraz przeczytalam ze maja parwo. pytanie "się odpowiedzialo":cool3: Quote
Franca81 Posted October 31, 2008 Posted October 31, 2008 Charly napisał(a):[quote name='Madziek'] Gibson jest bardzo zainteresowany ich piszczeniem. :lol: co robi? ma dojscie do nich? edit: ok. teraz przeczytalam ze maja parwo. pytanie "się odpowiedzialo":cool3: A no właśnie :cool3: Też żem ciekawa jak dokładniej reaguje Gibsonik. :evil_lol: Quote
Madziek Posted November 1, 2008 Author Posted November 1, 2008 dzisiaj już maluchy nie są tak interesujące dla Gibsonka. Wcześniej jak je słyszał to szedł "zobaczyć" kto się tak drze. Stawał pod drzwiami i swoim zwyczajem podnosił jedna łapę do góry (niczym myśliwski wyżeł), ale że trudno się stoi na trzech to zaraz się prawie przewracał. Kontakt z maluchami ma, tak jak i reszta moich psów. Nie mam jak w mieszkaniu ich skutecznie odseparować. Nawet gdyby nie wychodziły z pokoju to ja chodząc do nich milion razy dziennie, żeby podać leki, zastrzyki, kroplówki, nakarmić, ogrzać, posprzątac itp nie jestem w stanie za każdym razem przebiereać się i dezynfekować. Zaryzykowałam, bo szansa, że Gibson i moje psy się zarażą jest bardzo mała, a szansa, że maluchy nie przeżyłyby w schronisku to 99%.... Quote
Charly Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 Gibsonik myśliwy:multi::loveu: wiem, ze za podziw nic sobie nie kupisz, ale Gibsonik to piesek, ktory wymaga więcej troski niż "normalny zdrowy" psiak, a teraz jeszcze wzięłaś szczeniorki. Szukasz im jakis domków już? Quote
Madziek Posted November 1, 2008 Author Posted November 1, 2008 Charly napisał(a):Gibsonik myśliwy:multi::loveu: wiem, ze za podziw nic sobie nie kupisz, ale Gibsonik to piesek, ktory wymaga więcej troski niż "normalny zdrowy" psiak, a teraz jeszcze wzięłaś szczeniorki. Szukasz im jakis domków już? dzięki Charly...chociaż patrząc na to co robią inni dogomaniacy, i nie tylko, to ja naprawdę robię nie wiele. Jeszcze nie szukam domów. Co prawda Figa i Fido czują się już o wiele lepiej, ale ich los jest jeszcze nie pewny. Modlę się, żeby już było dobrze... Quote
zmierzchnica Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 Niewiele? :crazyeye: Madziek, nie żartuj. Robisz bardzo dużo, i naprawdę należy Ci się za to szczere uznanie :p To cudownie, że są takie osoby jak Ty i inni dogomaniacy, dzięki Wam wiele psów zostało ocalonych... I wiara w człowieka wraca. Brzmi to patetycznie, ale to prawda ;) Biedne maleństwa :-( Teraz musi być tylko lepiej. Trzymam kciuki cały czas za nie i za Gibsonka... Quote
Charly Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 Madziek napisał(a):dzięki Charly...chociaż patrząc na to co robią inni dogomaniacy, i nie tylko, to ja naprawdę robię nie wiele. Jeszcze nie szukam domów. Co prawda Figa i Fido czują się już o wiele lepiej, ale ich los jest jeszcze nie pewny. Modlę się, żeby już było dobrze... Zmierzchnica powiedziała juz wszystko, więc tylko jeszcze powiem zebyś dała znac jak bedziesz domków szukac. pomogę w ogłoszeniach. Quote
Franca81 Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 Charly napisał(a):Zmierzchnica powiedziała juz wszystko No właśnie :p Więc tak nam nie gadaj bo i tak nie uwierzymy, że jest inaczej (tzn tak jak mówisz). :evil_lol: A nawet jak jeszcze coś podobnego powiesz to po prostu... :-x :olympic: :evilbat: Quote
Madziek Posted November 3, 2008 Author Posted November 3, 2008 Dziękuję Wam dziewczyny...bardzo Wam dziękuję za to co piszecie :oops: tymczasem szczeniaczkom założyłam wątek http://www.dogomania.pl/forum/f28/szczeniaczki-chore-na-parwowiroze-czesc-w-dt-jest-lepiej-ufff-124027/#post11174153 bardzo podoba im się ogon Gibsona :evil_lol: Quote
Franca81 Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Madziek napisał(a):Dziękuję Wam dziewczyny...bardzo Wam dziękuję za to co piszecie :oops: Ty nie masz co dziękować. Po prostu piszemy to co o Tobie sądzimy :diabloti: Coś jakby takie obgadywanie :evil_lol: Quote
zmierzchnica Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Franca81 napisał(a):Ty nie masz co dziękować. Po prostu piszemy to co o Tobie sądzimy :diabloti: Coś jakby takie obgadywanie :evil_lol: Właśnie :diabloti: A co tam u Gibsonka? Quote
Madziek Posted November 6, 2008 Author Posted November 6, 2008 Mam za co dziękować, bo to pomaga...podnosi na duchu Gibsonek miał dzisiaj ciężki dzień. Moja Astra niestety go udziabała. Nie zrobiła mu krzywdy, nie uszkodziła go, ale Gibsonek bardzo się wystraszył. Musiał chyba w nią wejść, Astra zwykle sie usuwa jak Gibson idzie w jej kierunku, ale może tym razem nie zauważyła go.... Moja Mama musiała go długo uspokajać :( Ale też Gibson mnie przed chwilą zaskoczył, otóż: położyłam się na podłodze z moim Dżajfikiem po jednej stronie i Gibson mi się napaoczył ;-) więc ułożyłam go sobie po drugiej stronie. Myślałam, że zacznie się wyrywać i sobie pójdzie, a tymczasem...on ułożyłsię wygodnie, położył główkę na moim ramieniu i... zasnął :loveu: Pierwszy raz tak się przytulił i podobało mu się to!! Quote
zmierzchnica Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 To dobrze, że podnosi :p Biedny Gibsonek :shake: Ale super, że lubi Twoją obecność i przytulanie sprawia mu przyjemność :loveu: Quote
Franca81 Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 Gibsonek coraz bardziej śmielszy :loveu: Quote
PapryczkaChili Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 Wspaniała historia i wspaniały psiak... trzymam mocno kciuki za najlepszy domek :multi: psiak wiele przeszedł, dodatkowo ta utrata wzroku... napewno jest bardzo przestrasznony, ale w dobrych rękach z pewnoscią odzyska spokój, co widać już teraz :loveu: Quote
Madziek Posted November 8, 2008 Author Posted November 8, 2008 Gisonek nie ma teraz łatwo - małe potwory za wszelką cenę chcą się z nim bawić :evil_lol: Gibson dzielnie to znosi i nawet czasem stara się ich nie zdeptać ;-) Dziś niestety Gibson zsiurał się w domu i swoim zwyczajem rozdeptał siuśki po całym pokoju. Mnie nie było w domu, więc Mama miała sprzątnie...:roll: Quote
Madziek Posted November 8, 2008 Author Posted November 8, 2008 Czasem mniej czasem bardziej cierpliwie. Do Gibsona trzeba mieć dużo cierpliwości, czasem potrafi wyprowadzić z równowagi. Sama nie raz się zdenerwuję na niego, a później biję się po głowie - to okropne, że tak reaguję, przecież to nie jego wina... Quote
Charly Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 to chyba normalne...ja ostatnio tez stracilam cierpliwosc i zareagowalam oschle na schizy mojego psa:oops:,a on to nic w porownaniu do Twojego, tylko, że czasem boi się wlasnego cienia. Jest dobrze super i nagle nie wiadomo skąd pies "mi się traci", co w zaleznosci od tego, gdzie akurat się znajdujemy i co robimy jest mniej lub bardziej irytujace i "bezpieczne". Notoryczne napięcie i tyle:roll: Quote
Madziek Posted November 9, 2008 Author Posted November 9, 2008 a co dolega Twojemu pieskowi, Charly? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.