zmierzchnica Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Trzymam za niego kciuki... Zasługuje na wspaniały, kochający domek. Dobrze, że jest jakiś odzew, oby to był ktoś Gibsonkowi przeznaczony :loveu: Quote
Madziek Posted October 20, 2008 Author Posted October 20, 2008 druga osoba te już zrezygnowała. Czekam na telefon trzeciej Tymczasem Gibsonek sobie smacznie śpi :) Quote
Edi100 Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 Madziek napisał(a):druga osoba te już zrezygnowała. Czekam na telefon trzeciej Tymczasem Gibsonek sobie smacznie śpi :) Trzymam za dobre decyzje trzeciej osoby!!! Quote
Edi100 Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 Edi100 napisał(a):Trzymam za dobre decyzje trzeciej osoby!!! Wiadomo coś? Quote
Charly Posted October 26, 2008 Posted October 26, 2008 jak sobie radzicie? Gibsonek nadal w domu się załatwia? Quote
Madziek Posted October 26, 2008 Author Posted October 26, 2008 Charly napisał(a):jak sobie radzicie? Gibsonek nadal w domu się załatwia? Niestety Gibson ma nieuregulowane pory załatwiania się, czasami zdarza mu się ok. 2 czy 3 w nocy. Przez pewniem czas robił siku tylko raz na dobę. Od kilku dni załatwia się dwa razy na dobę i od wczoraj tylko na spacerze, nic nie zrobił w domu. Na spacery wynosimy go rano i pod wieczór, więc może sam zakumał, że to jest czas na siku i kupke. Tylko że niestety znowu zaczyna się denerwować przy powrotach ze spaceru. Odstawiliśmy hydroksyzynę i dostaje sam luminal, więc może dlatego jest bardziej niespokojny. Chociaż w domu wszystko jest w porządku. Zobaczymy co będzie dalej, najwyżej z powrotem dołączymy hydroksyzynę. W domu już nie chodzi w kółko tak często jak kiedyś, raczej próbuje przechodzić z pokoju do pokoju niż kręcić się po jednym pomieszczeniu. Czasem klinuje się pod stołem, między nogami krzeseł. Powinni wymyślić jakiś ochraniacz na nos dla psów i kask na głowę, bo mimo, że zna już mieszkanie, to jednak zdarza mu się solidnie poobijać o meble. Potrafi nie raz już sam trafić do miski z wodą, ale lepiej jest mu podstawiać pod nos - wtedy mam pewność, że się napił cokolwiek w ciągu dnia. Przy jedzeniu trzeba się z nim trochę nagimnastykować - Gibson ma problemy z nabieraniem karmy do pyszczka, więc trzeba mu podstawiać miskę pod odpowiednim kątem (próbowaliśmy z różnymi miskami: większymi, mniejszymi, płytkimi, głębokimi - wszystkie trzeba mu trzymać). Oczywiście jedzenie jest tak ekscytujące, że nie da się jeść stojąc w miesjcu, więc trzeba dreptać. W związku z tym trzeba go przytrzymywać, żeby nie łaził. Poza tym zrobił się nieco bardziej kontaktowy. Znowu lubi głaskanie, drapanie. Można go na trochę wziąć na kolana - wygląda to pokracznie, bo Gibson się napręża i nie potrafi normalnie usiąść czy położyć się, ale nie próbuje się wyrywać, nie piszczy i wygląda na w miarę zadowolonego ;-) Poza tym zawsze chce przebywać w pomieszczeniu, gdzie ktoś jest albo gdzie gra radio albo telewizor. Tak więc jak zostaje sam to ma włączone radio ;-) ciągnie go też do odgłosów odkurzacza i suszarki do włosów. Czasami jest z nim bardzo zabawnie :) Quote
zmierzchnica Posted October 26, 2008 Posted October 26, 2008 Kochany Gibsonek, dobrze, że już lepiej z nim i jakoś sobie radzi, i że jest ktoś, kto o niego dba :loveu: Teraz tylko przydałby się domek stały i osoba, która pokochałaby go i mogła oddać mu dużą część swojego czasu :shake: Quote
Charly Posted October 26, 2008 Posted October 26, 2008 jestem pod wrażeniem pracy, którą wkladacie w życie i zdrowie tego psa. To jest niesamowite Może jakaś mała sesja zdjęciowa?:) Quote
Madziek Posted October 26, 2008 Author Posted October 26, 2008 dziękuję Wam bardzo za ciepłe słowa a nawet mu kilka dni temu robiłam zdjęcia, zaraz wstawię Quote
Madziek Posted October 26, 2008 Author Posted October 26, 2008 i proszę bardzo: zasypiający Gibsonek : Quote
Madziek Posted October 26, 2008 Author Posted October 26, 2008 i jeszcze z Dżajfikiem (Edi poznajesz? ;-) ) : Quote
Charly Posted October 26, 2008 Posted October 26, 2008 sliczny ten Gibsonik:loveu::loveu::loveu: czego przyszly domek musi przestrzegac (leki itp), o czym wiedziec? I jakies są najbardziej uciążliwe/pracochlonne cechy Gibsonka? Quote
Madziek Posted October 26, 2008 Author Posted October 26, 2008 Leki - na pewno - 2 razy dziennie trzeba mu podawać tabletki (nie da się podać w jedzeniu, więc po prostu wkłada się do gardła i czeka aż połknie) Najbardziej kłopotliwe są te spacery chyba. Ja mam nadzieję, że końcu mu się to unormuje. Myślę, że ktoś kto mieszka w bloku z windą nie podejmie się opieki nad nim, więc domek z ogrodem lub choćby mieszkanie na parterze to będzie znaczne ułatwienie. Sam spacer też jest dosyć kłopotliwy - Gibson mocno ciągnie i biega w kółka. Trzeba cały czas na niego patrzeć i myśleć za niego bo może z całym impetem wparować np w zaparkowane auto. Nie ma mowy o puszczaniu ze smyczy!! Ja wciąż nie wiem czy spacery są dla niego tak ekscytujące czy stresujące, bo on się bardzo ożywia i sadzi zajęcze skoki biegając w kółko. Trzeba się liczyć z tym, że przechodnie krzywo się patrzą, a nie raz ktoś zapyta czym ten pies jest naćpany ;-) Nawet spotkane na spacerach psy bardzo się dziwią, bo nie raz Gibson biegnie prosto na nie, a i tak omija je bokiem jakby nigdy nic. No i trzeba poświęcić mu parę minut na karmienie - jak się spieszy ktoś do pracy albo skzoły to może dostać białej gorączki jak Gibson miele jęzorem a nie umie nabrać sobie jedzenia do buzi ;-) dużo cierpliwości i wyroumiałości. i tyle. Quote
Madziek Posted October 26, 2008 Author Posted October 26, 2008 a tak na marginesie - wystawiłam bazarek między innymi na Gibsonka http://www.dogomania.pl/forum/f99/cookie-monster-potwor-ciasteczkowy-na-opolskie-zwierzaki-123394/ Quote
Charly Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 ludziska licytujcie potfornego potfora.....straaaszny jest:evil_lol::multi: Cookie Monster - Potwór Ciasteczkowy na opolskie zwierzaki Quote
Madziek Posted October 27, 2008 Author Posted October 27, 2008 [quote name='Charly']ludziska licytujcie potfornego potfora.....straaaszny jest:evil_lol::multi: Cookie Monster - Potwór Ciasteczkowy na opolskie zwierzaki powiedziałabym nawet że potffffforny ;-) Quote
Franca81 Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 A tymczasem borem lasem... podnoszę Gibsonka :cool3: Quote
anndzia Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 Gibsonku, nie wiem czy Ci już ktoś to mówił, ale jesteś śliczny :loveu: Quote
Madziek Posted October 28, 2008 Author Posted October 28, 2008 Gibson ma teraz jeszcze dwóch nowych kolegów i koleżankę... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.