Franca81 Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 Gibsoniku w górę !! Magdy nie ma to i nowych info o Gibsonie nie ma Quote
Edi100 Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 Franca81 napisał(a):Gibsoniku w górę !! Magdy nie ma to i nowych info o Gibsonie nie ma Ale niedługo wraca:evil_lol: Quote
Franca81 Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 Edi100 napisał(a):Ale niedługo wraca:evil_lol: Wraca. Ale niech porządnie wypocznie bo psiaki czekają ;) Quote
Franca81 Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 Nie widzi nie znaczy, że nie pokocha !! Ślepy nie znaczy, że gorszy !! Miłość zawsze dojrzy !! Miłość będzie jego oczami !! Quote
Edi100 Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 Franca81 napisał(a):Nie widzi nie znaczy, że nie pokocha !! Ślepy nie znaczy, że gorszy !! Miłość zawsze dojrzy !! Miłość będzie jego oczami !! Zgadazam się absolutnie! Quote
Franca81 Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 Dziękuję Edi. Cieszę się że potwierdzasz to co napisałam. ;) Quote
Franca81 Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Doberek Gibsoniku. pamietamy o Tobie i na gore podrzucamy :) Quote
Edi100 Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Franca81 napisał(a):Doberek Gibsoniku. pamietamy o Tobie i na gore podrzucamy :) I jeszcze raz:loveu::loveu: Quote
Edi100 Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 Franca81 napisał(a):Doberek Gibsonku ;) Jak On się teraz miewa? Quote
Franca81 Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 Niestety nie wiem bo już nie mieszkam w Opolu więc nie mam jak podjechać do schroniska. Trzeba czekać na Magdę ;) Quote
Madziek Posted August 12, 2008 Author Posted August 12, 2008 hello dzięki, że pamiętaliście o Gibsonku i że został wrzucony na wątek ogólny niewidomych piesków. Gibson on wczorajszego wieczoru jest u mnie. Wciąż jeszcze czuje się zagubiony i przestraszony. Najpierw przez prawie dwie godziny zwiedzał mieszkanie, trochę się poobijał bidulek. Wyszliśmy na spacer, na którym nie chciał się załatwić i po spacerze wreszcie zasnął. Po 12 wzięłam go jeszcze raz na dwór i później wpadł w małą panikę. Znowu nie mógł się odnaleźć w mieszkaniu, wpadał na różne rzeczy i do 2 nad ranem nie mógł się uspokoić. Póżniej już poszedł spać i po 5 zaczęło się dreptanie. Na spacer i wreszcie siku. Dzisiaj pozagradzałam mu wszystkie kąty, w które jak wszedł to nie mógł sie wydostać. Jeśli nie może obrócić się ani w prawo ani w lewo to zaczyna płakać, bo nie wie co zrobić, nie umie się wycofać. Moje mieszkaniu nie jest dla niego najlepsze, bo jest za dużo zakamarków i gratów tu i tam. Generalnie jeśli nie śpi to chodzi w kółko, co jakiś czas przechodzi z jednego pomieszczenia do drugiego, ale praktycznie bez przerwy robi kółeczka. Powolutku ucze go przychodzić na wołanie, jest łasy na smakołyki i ma duży apetyt ( na szczęście). Moje psy tolerują go dopóki na nie nie wpada. Kari okropnie warczy kiedy się do niej zbliża. Astra na pewno by go ugryzła, gdyby po niej przeszedł. Jive jedyny wyrozumiały usuwa mu się po prostu z drogi. Trzeba mieć na niego oko praktycznie cały czas. Teraz, kiedy jest ze mną przez cały czas, jest mi go jeszcze bardziej żal, bo dopiero teraz naprawdę widzę jak jest mu ciężko... Quote
Edi100 Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 Madziek napisał(a):hello dzięki, że pamiętaliście o Gibsonku i że został wrzucony na wątek ogólny niewidomych piesków. Gibson on wczorajszego wieczoru jest u mnie. Wciąż jeszcze czuje się zagubiony i przestraszony. Najpierw przez prawie dwie godziny zwiedzał mieszkanie, trochę się poobijał bidulek. Wyszliśmy na spacer, na którym nie chciał się załatwić i po spacerze wreszcie zasnął. Po 12 wzięłam go jeszcze raz na dwór i później wpadł w małą panikę. Znowu nie mógł się odnaleźć w mieszkaniu, wpadał na różne rzeczy i do 2 nad ranem nie mógł się uspokoić. Póżniej już poszedł spać i po 5 zaczęło się dreptanie. Na spacer i wreszcie siku. Dzisiaj pozagradzałam mu wszystkie kąty, w które jak wszedł to nie mógł sie wydostać. Jeśli nie może obrócić się ani w prawo ani w lewo to zaczyna płakać, bo nie wie co zrobić, nie umie się wycofać. Moje mieszkaniu nie jest dla niego najlepsze, bo jest za dużo zakamarków i gratów tu i tam. Generalnie jeśli nie śpi to chodzi w kółko, co jakiś czas przechodzi z jednego pomieszczenia do drugiego, ale praktycznie bez przerwy robi kółeczka. Powolutku ucze go przychodzić na wołanie, jest łasy na smakołyki i ma duży apetyt ( na szczęście). Moje psy tolerują go dopóki na nie nie wpada. Kari okropnie warczy kiedy się do niej zbliża. Astra na pewno by go ugryzła, gdyby po niej przeszedł. Jive jedyny wyrozumiały usuwa mu się po prostu z drogi. Trzeba mieć na niego oko praktycznie cały czas. Teraz, kiedy jest ze mną przez cały czas, jest mi go jeszcze bardziej żal, bo dopiero teraz naprawdę widzę jak jest mu ciężko... Faktycznie biedny, ale mam nadzieję ze zaufa na tyle człowiekowi, że także się otworzy na innych.Tak bym chciała żeby znalazł cudowny dom! Quote
Madziek Posted August 12, 2008 Author Posted August 12, 2008 Gibsonkowi właśnie się coś śni i kwiczy przez sen :) Quote
Edi100 Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 Madziek napisał(a):Gibsonkowi właśnie się coś śni i kwiczy przez sen :) Może widzi coś pięknego:) Chociaż we śnie:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.