Ewelina Posted May 13, 2003 Posted May 13, 2003 Mojego pieska w zimie potracil samochod. Nazywa sie Bozka i jest siberian huskym. Mieszkam wlasciwie kolo Lublina, w miejscowosci Strzeszkowice (to jest wies), mam ogrodzony 1ha podworza, na ktorym psy moga robic co chca (bo mam jeszcze cocker spaniela i bernardyn, na http://strony.psy.pl/payook/dogomania/ewelina.html znajdziecie ich zdjecia). No wiec,na dole siatki posadzilismu zywoplot kolczasty, wiec nie maja szans na przejscie, ale w zimie byly duze zaspy i na gorze rozplatala sobie siatke i wyszla, mysle, ze chciala wyjsc przez to, ze miala akurat cieczke... Ja mieszkam pol kilometra od Krasnickiej (bo tak sie nazywa ta droga, bardzo szybko tam jezdza samochody) i Bozka poszla... ( a ze nie wiedziala, ze samochod moze zrobic jej krzywde...) weszla na droge no i...., to bylo juz dawno i troche ie otrzasnelam i dlatego jest lzej mi juz to teraz pisac, ale pomaga mi to pisac tez to ze moj piesek zyje. :klacz: Chce podkreslic to, ze NASZE PSY SA BARDZO DOBRZE PILNOWANE, ZEBY NIE ZROBILY SOBIE KRZYWDY, ALE KTO MOGL POMYLEC, ZE PIES MOZE WEJSC NA ZASPE I ROZPLATAC SIATKE, NO I WYJSC... :niewiem: Najwazniejsze, ze juz czuje sie lepiej i moze biegac, moze nie tak jak przed wypadkiem, ale jeszcze sie trzyma... Mam nadzieje, ze waze psy i wy nie doswiadczylicie takich zlych wydarzen, jeli tak proze o napianie ich (jeli nie jetescie w stanie tego pisac to nie musicie, bo wiem, trudno napisac jet taka niedobra historie, mi tez nie bylo latwo...) Z gory dziekuje za odpowiedzi... (mozecie takze wypowiadac sie na temat tego co mnie spotkalo...). Quote
Ewelina Posted May 13, 2003 Author Posted May 13, 2003 Wiec tak, miala polamane zebra, polamana miednice i cos z kregoslupem (ale to z kregoslupem to nie bylo powazne). Ale bym nagadala temu kierowcy co to zrobil, nawet nikogo nie zawiadomil, zadnego z sasiadow, ze potracil jakiegos psa..., nie interesuje mnie t, ze placilabym mu za uszkodzenia auta..., ale najwazniejsze, ze ten wypadek stal sie nad ranem, a nie w nocy, bo mogla sie jeszcze przeziebic, i miala szczescie, ze to sie stalo niedaleko naszej drogi, zdazyla sie do niej jeszcze doczolgac..., gdyby nie to to bysmy jej nie znalezli i prawdopodobnie juz by jej z nami nie bylo... Quote
VELOX Posted May 14, 2003 Posted May 14, 2003 No to piesek ma przechlapane. Musisz mu co jakis czas robic rtg miednicy (stawy biodrowe). I chyba raczej zadnego ciagniecia. Quote
Miśka Posted May 18, 2003 Posted May 18, 2003 dla husky siatka nie jest zadna przeszkoda. Jakis czas temu w telewizji nawet byl filmik jak haszczydlo przechodzi sobie przez 3 metrowa siatke jak po drabinie... Cieczka nie jest jedynym powodem dla ktorego suczka wyszla :) Quote
agacia Posted May 18, 2003 Posted May 18, 2003 Ja kiedys mialam sytuacje z Azja,ze oczami wyobrazni widzialam ja rozjechana.Na szczescie wyszla z calej sytuacji bez szwanku.A mianowicie nie chciala dac sie zlapac(jak to haszczaki maja w zwyczaju)i wybiegla,a raczej wyszla spokojnie na jedna z najbardziej ruchliwych ulic we Wroclawiu,oczywiscie jak jechaly samochody.Nagle slychac bylo ostre hamowanie,ale samochod zdazyl przed nia,a ona jakby nigdy nic dalej uciekla mi do parku. Teraz jak sobie o tym mysle to chce mi sie smiac,ale wtedy okropnie sie balam i nie wiedzialam co mam zrobic. Quote
VELOX Posted May 18, 2003 Posted May 18, 2003 Hello, Miska. Co jest ze strona? Ostatnio nie dzialala? Quote
shusky Posted May 18, 2003 Posted May 18, 2003 Velox, ja mam pytanie Ty jesteś lekarzem weterynarii? Quote
VELOX Posted May 18, 2003 Posted May 18, 2003 Nie, doswiadczenia wlasne. 20 lat temu moj psiak mial bliski kontakt z maluchem. Po 12 latach, na skutek minimalnie krzywo zrosnietej miednicy odezwaly sie panewki. I juz do konca(17lat) byly ciagle problemy z biodrami, niedowladem itp. I nie byl to husky, nigdy nic nie ciagnal. Quote
shusky Posted May 18, 2003 Posted May 18, 2003 Nie to żebym się czepiał, po prostu z tonu wypowiedzi i charakteru pytań sądziłem, ze jesteś osobą kompetentną(z dyplomem:)) do prowadzenia takiego dialogu... Quote
VELOX Posted May 19, 2003 Posted May 19, 2003 Nie to żebym się czepiał..ze jesteś osobą kompetentną(z dyplomem:)) . Zapewniam, ze jestem. Po wypadku, a pozniej po niedowladzie odbylem przyspieszony, zaoczny, acz wyspecjalizowany kurs weterynaryjny. Dyplomow tez mam pare. Quote
shusky Posted May 19, 2003 Posted May 19, 2003 Po sposobie "redagowania" tekstów mniemam, że masz też ukończony kurs sofistyki. Quote
ewaka Posted May 19, 2003 Posted May 19, 2003 od redagowania tekstów to ja tu jestem specjalistką, więc bardzo proszę pana M.J. o mniej zjadliwości wobec reszty dogomaniaków. Pana buta i chamstwo jest wybitnej natury, i współczuję Pana pacjentom bo z pewnością przenosi Pan swoją frustrację i niewątpliwe kompleksy na nich. (i od razu uprzedzam, kolejne Pana pytanie - Kassandrą, ani psychiatrą nie jestem) To jest forum dla wiebicieli "szpiczastych" a nie forum do wyżywania się i obrażania jego starych, nowych, kilkunasto czy kilkudziesięcioletnich korespondentów, za to, że uważają, że źle Pan czyni, "produkując" kolejne pokolenia skundlonych, nieszczęśliwych haszczaków. Nie każdy może mieć (niektórzy - jeszcze nie) dyplom medycyny, ale jak ma być tak przykry, niemiły, nietolerancyjny wobec innych i bezkrytyczny wobec siebie i swojego postępowania, to wolę, żeby tych wybitnych studiów nie kończył. pozdrawiam i zapraszam na forum dla karateków p,s, ciekawa jestem tylko cóż to za zawody zamierza Pan organizować????? Quote
iceangel4444 Posted May 19, 2003 Posted May 19, 2003 Jestem z Tobą ewaka. Co prawda to prawda, forum jest do dyskusji a jak ktos chce sie wyzyc to jest kanal #bluzgi na irc. Nie wiem z czego wynika pana sposób wypoeidzi o innych ale chyba sie domyslam....... Quote
szybszy_od_dylizansu Posted May 19, 2003 Posted May 19, 2003 Po sposobie "redagowania" tekstów mniemam, że masz też ukończony kurs sofistyki. Broń Boże przed takim chamskim lekarzem . Quote
iceangel4444 Posted May 19, 2003 Posted May 19, 2003 Przepraszam Ewelina posta juz wykasowałem. Quote
Ewelina Posted May 19, 2003 Author Posted May 19, 2003 Przepraszam, ale ten temat jest o tragedii mojego pieska... Quote
shusky Posted May 19, 2003 Posted May 19, 2003 Zabawne, cokolwiek bym nie napisał i tak zinterpretujecie to po swojemu. Oczywiście to Wasze prawo. Macie swoje racje, macie swój team, w którym czujecie się dobrze. Zrozumiałe, że wywołuje w Was oburzenie pojawiająca się inna nutka w pieszczonym przez Was "chorale" jedynie słusznej tezy. Chamstwem i wyrazem zdehumanizowania jest dla Was krytyka tego, co ja uważam za niewłaściwe. Oczywiście prawo deprecjonowania słusznego czy niesłusznego pozostaje w Waszej mocy. Nie jestem w stanie z moimi argumentami przebić się przez kontrargumenty krzyku: „ cham!!!” Nie obrażcie się, ale coraz bardziej ten „dialog” przypomina mi krok marszowy po bagnisku… Niech Wam będzie, że jestem zdehumanizowanym „chamem niszczącym rasę”. Jednak nie uspokoi mnie na tyle obecność atestów hodowlanych w barku, by moje psy jadły z głodu surowe ziemniaki i śnieg, na którym leżał ochłap mięsa „ po obiedzie” jako główne danie, jak to już widziałem w hodowli z definicji… Nie uwierzę w gwarancję ideału jaką daje niby rodowód dopóki nie przestaną dochodzić do mnie opowieści o tak zwanym dokrywaniu pierwszym lepszym psem, suń które niestety dopiero za kilka dni po kontakcie z wybranym, metrykalnym partnerem dostały okres koncepcji… Pozdrawiam! Quote
PaYooK Posted May 19, 2003 Posted May 19, 2003 ELO!!! ............................................ Quote
VELOX Posted May 19, 2003 Posted May 19, 2003 Ewelina, bedzie dobrze.. Przpraszam, jesli troche przestraszylem, ale moj mial miednice porzadnie trzasnieta, dyplomowani chcieli go usypiac, ze niby nigdy z tego nie wyjdzie, nie zrosnie sie itp. Wyszedl, zyl jeszcze dlugo i wesolo biegal. Moze u Twojego psiaka bedzie zupelnie bezsladowo. :lol: Quote
ewaka Posted May 20, 2003 Posted May 20, 2003 szybszy, nie chodzi mi tylko o tą jedną wypowiedz, tylko o ogólny wydźwięk tekstów Pana MJ, od początku jak się tu pokazał. Nie jestem przeciwko konstruktywnym dyskusjom, dopóki walka toczy się na argumenty, tak jak miało to swego czasu miejsce pomiędzy Tobą a Meterkiem, gdzie waga argumentów każdego z was przechylała się raz na jedną raz na drugą stronę. Wiem, że kosztowało to wiele nerwów małego Meterka, ale jakby cały czas dyskusja toczyła się wokół psów. W wypowiedziach pana M.J. moim zdaniem - jest więcej prywatnej kąśliwości i zajadłości spowodowanej tym, że całe forum (ki chrześcijanie?????????!!!!!!???) było przeciwko jego praktykom niż próby rozmowy o psach a już nie daj boże, wysłuchania argumentów innych, bo nie i już. Quote
szybszy_od_dylizansu Posted May 22, 2003 Posted May 22, 2003 ewaka o pieprzeniu było do doktorka Quote
ewaka Posted May 22, 2003 Posted May 22, 2003 szybki, w porządku, nie chodziło mi o pieprzenie :D tylko o wcześniejszy post, bo w nagromadzeniu ironii przyszło mi do głowy, że może bronisz doktorka MJ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.