Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mariusz Zuzia jest śliczna i słodka. Jednak sam musisz przyznać, że opowiadałeś mi o swoim Soplu - jaki to z niego amant. Mówiłeś, że nie da jej spokoju. Te rozmowy prowadziliśmy jeszcze zanim Zuzia do mnie dotarła. Teraz jest u mnie i już pierwszego dnia wiedziałam, że ona i Sopel to nie będzie para przyjaciół. Zuzia nie lubi towarzystwa innych psów. Ona jest samolubem. Moją suczkę odgania od nas i atakuje z zazdrości. Czy nadal uważasz, że byłaby szczęśliwa u Ciebie i Sopla? Ona potrzebuje domku i człowieka tylko dla siebie. Taka już jest i tego nie da się zmienić. A co dopiero mówić o zabawach z Soplem. To nie takiego psa chciałeś mieć. Może futerko takie, ale z innym temperamentem.

  • Replies 848
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='zulugula']MaJa 75, ale ja nigdzie nie przeczytałam, że Mariusz chce adoptować jakiegoś psa. A przyznam, że swoje pytania formułowałam tak, żeby dało się sprawę wyczuć. On chciał Zuzie. Został mocno skrzywdzony przez ojca i teraz chce swoje uczucia przelać na biedne zwierzęta. Od nich nigdy krzywdy nie zaznał. To zrozumiałe. Wolontariat jak najbardziej na TAK. Jednak nie wpierajcie człowiekowi potrzeby adoptowania psa. On sam nie powiedział, że jak nie ten to inny. To Wy nieświadomie go w to wplątujecie. Dajcie człowiekowi wolny wybór. Jeśli zdecyduje się na psa, to wtedy ktoś doświadczony pomoże mu w jego wyborze. Uważam jednak, że Mariusz powinien odczekać z tą decyzją troszeczkę, bo teraz są w nim natłoczone różne uczucia. Czuje się skrzywdzony, chce pomóc zwierzęciu, a my mu odebraliśmy taką możliwość. Zupełnie nieświadomie może zabrać psa, aby nam udowodnić, że potrafi się o niego zatroszczyć tak samo świetnie jak o Sopla (bo tego nie kwestionuję). Czy jednak będzie z tym tak samo szczęśliwy, gdy przejdziemy nad tą historią do porządku dziennego? Proponuję pozostawić temat... Po wakacjach może Mariusz nas czymś zaskoczy. I nie koniecznie jako właściciel nowego psa. Czasami pomoc wielu zwierzętom jest na tyle przyjemna, że nie trzeba mieć w tym celu tuzina czworonogów w domu :-)[/quote
ALE JA TO PRZEMYSLAłEM 6MIESIECY TEMU JAK ROTTKE.PL POZNAłEM
PRZECZYTAłEM JA OD A DO ZET I DOSZLEM DO WNIOSKU ZE CHCE POMOC
MOJ OJCIEC NIGDY NIKOGO NIE SKRZYWDZIł BYł SZANOWANYM POLICJANTEM PO 21 LAT PRACY TERAZ NA EMERYTURZE.A PSA CHCE ADOPTOWAC DALEJ TO MOJA PRZEMYSLANA DECYZJA,NIKT MI NIE MOZE NIC NAZUCIC,A TO ZE TAK DZIWNIE PISAłEM TO NA100%BYłY NERWY.PRZYDAłO BY SIE ZROBIC ULOTKI I PRZERWAC PSEUDOCHODOWCOM DOCHOD FUNDACJA ROTTKA.PL JUZ O TYM MYSLI I ZBIERA KASE ,MOZE CIE TO POWIEDZIEC INNYM,SZUKAMY PIENIEDZY NA ULOTKI,KTO ILE MOZE.
SCIAGNELISCIE MNIE Z CZARNYCH KWIATKOW?
SAM SOBIE WYBIORE ZWIERZAKA.MOZE Z DOGO,PROSZE WAS SCIAGNIJCIE MNIE Z TAMTAD

Posted

zulugula napisał(a):
Mariusz Zuzia jest śliczna i słodka. Jednak sam musisz przyznać, że opowiadałeś mi o swoim Soplu - jaki to z niego amant. Mówiłeś, że nie da jej spokoju. Te rozmowy prowadziliśmy jeszcze zanim Zuzia do mnie dotarła. Teraz jest u mnie i już pierwszego dnia wiedziałam, że ona i Sopel to nie będzie para przyjaciół. Zuzia nie lubi towarzystwa innych psów. Ona jest samolubem. Moją suczkę odgania od nas i atakuje z zazdrości. Czy nadal uważasz, że byłaby szczęśliwa u Ciebie i Sopla? Ona potrzebuje domku i człowieka tylko dla siebie. Taka już jest i tego nie da się zmienić. A co dopiero mówić o zabawach z Soplem. To nie takiego psa chciałeś mieć. Może futerko takie, ale z innym temperamentem.

SOPEL MA BYC ZKASTROWANY I ON SUCZCE ODPUSCI JAK GO BEDZIE GRYZłA,TAKI JEST,TEZ SIE WSZYSTKIEGO BOI,DZIS SIE BAł ROWEROW

Posted

majku33krakow napisał(a):
PRZYDAłO BY SIE ZROBIC ULOTKI I PRZERWAC PSEUDOCHODOWCOM DOCHOD FUNDACJA ROTTKA.PL JUZ O TYM MYSLI I ZBIERA KASE ,MOZE CIE TO POWIEDZIEC INNYM,SZUKAMY PIENIEDZY NA ULOTKI,KTO ILE MOZE.


:thumbs: i dokładnie o to mi chodziło. Brawo dla Ciebie, za taki obrót sprawy.

Posted

Wiem, że Mariusz w dalszym ciągu chce adoptować pieska. Niewielką suczkę, byle nie mix jamnika. Może jest taki piesek w Krakowie? Dobrze byłoby gdyby Mariusz - zanim podejmie ostateczną decyzję - zobaczył ją, poszedł na spacer, zapoznał z Soplem.

Posted

swoja drogą jest cos ujmującego w p. Mariuszu....
ta historia może być przestroga na przyszłość....myślę głównie o sobie oczywiście...
może ktoś z Krakowa wciągnie M. w działalnośc wolontariatu? szkoda zmarnowac taki zapał...

Posted

majku33krakow napisał(a):
kto mnie sciagnie z czarnych kwatkow?


w sumie to ta osoba, która tam Cie umieściła chyba. Niech najlepiej napisze do Malva. Malva układa czarne kwiatki na nowo- to teraz to jest prowizorka. Ale i tak po co masz tam jeszcze dluzej istniec.

Posted

Charly napisał(a):
w sumie to ta osoba, która tam Cie umieściła chyba. Niech najlepiej napisze do Malva. Malva układa czarne kwiatki na nowo- to teraz to jest prowizorka. Ale i tak po co masz tam jeszcze dluzej istniec.

przeszkadza mi to w pomaganiu zwierzakom

Posted

(Przepraszam, że tak nie na temat ;):evil_lol: ale Zuzia zna komendę czołgaj się. Ona zupełnie na zawołanie potrafi przejechać na brzuchu cały pokój. )

Posted

majku33krakow napisał(a):
[quote name='zulugula']MaJa 75, ale ja nigdzie nie przeczytałam, że Mariusz chce adoptować jakiegoś psa. A przyznam, że swoje pytania formułowałam tak, żeby dało się sprawę wyczuć. On chciał Zuzie. Został mocno skrzywdzony przez ojca i teraz chce swoje uczucia przelać na biedne zwierzęta. Od nich nigdy krzywdy nie zaznał. To zrozumiałe. Wolontariat jak najbardziej na TAK. Jednak nie wpierajcie człowiekowi potrzeby adoptowania psa. On sam nie powiedział, że jak nie ten to inny. To Wy nieświadomie go w to wplątujecie. Dajcie człowiekowi wolny wybór. Jeśli zdecyduje się na psa, to wtedy ktoś doświadczony pomoże mu w jego wyborze. Uważam jednak, że Mariusz powinien odczekać z tą decyzją troszeczkę, bo teraz są w nim natłoczone różne uczucia. Czuje się skrzywdzony, chce pomóc zwierzęciu, a my mu odebraliśmy taką możliwość. Zupełnie nieświadomie może zabrać psa, aby nam udowodnić, że potrafi się o niego zatroszczyć tak samo świetnie jak o Sopla (bo tego nie kwestionuję). Czy jednak będzie z tym tak samo szczęśliwy, gdy przejdziemy nad tą historią do porządku dziennego? Proponuję pozostawić temat... Po wakacjach może Mariusz nas czymś zaskoczy. I nie koniecznie jako właściciel nowego psa. Czasami pomoc wielu zwierzętom jest na tyle przyjemna, że nie trzeba mieć w tym celu tuzina czworonogów w domu :-)[/quote
ALE JA TO PRZEMYSLAłEM 6MIESIECY TEMU JAK ROTTKE.PL POZNAłEM
PRZECZYTAłEM JA OD A DO ZET I DOSZLEM DO WNIOSKU ZE CHCE POMOC
MOJ OJCIEC NIGDY NIKOGO NIE SKRZYWDZIł BYł SZANOWANYM POLICJANTEM PO 21 LAT PRACY TERAZ NA EMERYTURZE.A PSA CHCE ADOPTOWAC DALEJ TO MOJA PRZEMYSLANA DECYZJA,NIKT MI NIE MOZE NIC NAZUCIC,A TO ZE TAK DZIWNIE PISAłEM TO NA100%BYłY NERWY.PRZYDAłO BY SIE ZROBIC ULOTKI I PRZERWAC PSEUDOCHODOWCOM DOCHOD FUNDACJA ROTTKA.PL JUZ O TYM MYSLI I ZBIERA KASE ,MOZE CIE TO POWIEDZIEC INNYM,SZUKAMY PIENIEDZY NA ULOTKI,KTO ILE MOZE.
SCIAGNELISCIE MNIE Z CZARNYCH KWIATKOW?
SAM SOBIE WYBIORE ZWIERZAKA.MOZE Z DOGO,PROSZE WAS SCIAGNIJCIE MNIE Z TAMTAD



to moze ktorys z tych starszych psiakow - jest tez spanielek...

http://adoptuj-psa.blog.onet.pl/

Posted

Dziewczyny! To powinien być piesek z Krakowa, żeby Mariusz mógł przed decyzją go zobaczyć, iść na spacer, sprawdzić jak zareaguje na niego Sopel.

No i koniecznie musi to być nieduża suczka, najlepiej już wysterylizowana

Posted

wreszcie ktoś( MaJa 75 ) dostrzegł w Mariuszu człowieka i jego gołębie serce oraz ogromny potencjał chęci niesienia pomocy zwierzętom...teraz wypadałoby aby ci, którzy bezpodstawnie obrzucali Go błotem i kamieniami przyznali się do tego i przeprosili

przepraszam za offa ale nie mogę znieść jak osoby bardzo się udzielały kiedy był "najazd" na Mariusza a teraz milczą

Posted

violka49 napisał(a):
wreszcie ktoś( MaJa 75 ) dostrzegł w Mariuszu człowieka i jego gołębie serce oraz ogromny potencjał chęci niesienia pomocy zwierzętom...teraz wypadałoby aby ci, którzy bezpodstawnie obrzucali Go błotem i kamieniami przyznali się do tego i przeprosili

przepraszam za offa ale nie mogę znieść jak osoby bardzo się udzielały kiedy był "najazd" na Mariusza a teraz milczą


chyba nie liczysz na to, ze sie odezwa? :shake:

Guest Elżbieta481
Posted

To nie jest pierwszy raz kiedy ludzi się obraża,a potem ludzie obrażający milczą.
To w takim razie-my w imieniu tych osób - mówimy PRZEPRASZAM.

Guest Elżbieta481
Posted

..................

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...