Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

majku33krakow napisał(a):
Boze Ludzie,przeciez Zuzia Jest Najwazniejsza ,pogadac Sobie Mozemy Pozniej,
Jej Trzeba Pomoc A Nie Sie Klucic,zgadzam Sie Nawet Na Codzienna Wizyte Tylko Pozwolcie Mnie Zajac Sie Nia.zaufajcie Mi,sprobojcie


Mariusz zycie Zuzi nie jest zagrozone, jest bezpieczna, nie mamy noza na gardle, musimy dzialac rozwaznie

  • Replies 848
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Trzeba Nastepnemu Pomoc,ogladaliscie Ten Film Na Dogo ,nie Pamietam Tytulu,juz Was Nie Rozumie,viola Mieszka W Zabierzowie To Trzy Kroki To Bedzie Mnie Odwiedzac,jak Tu Spac,nie Moge Spac.

Posted

majku33krakow napisał(a):
Trzeba Nastepnemu Pomoc,ogladaliscie Ten Film Na Dogo ,nie Pamietam Tytulu,juz Was Nie Rozumie,viola Mieszka W Zabierzowie To Trzy Kroki To Bedzie Mnie Odwiedzac,jak Tu Spac,nie Moge Spac.

Mariusz uspokoj sie, poloz sie spac
mamy po kilka psow na glowie nie tylko Zuzie, musimy to ogarnac
spojrz na inne watki, na zadnym decyzji nie podejmuje sie na CiTO

Posted

majku33krakow napisał(a):
Moze Itak,ale Dt Trzeba Zwolnic Dla Innych


moze to na Ciebie podziala
przestan pisac bo Twoj wizerunek tylko na tym cierpi

Posted

Litości nie dajcie psa temu człowiekowi!Miesiąc temu chciałam zaadoptować jamnika,ale byłam nowa na dogo,psa niedostałam bo jeszcze byłam niewiarygodna,I SŁUSZNIE.Podałam kontakt do osoby z dogo,która mogłaby za mnie poręczyć,ale była nieuchytna w danym momencie więc psa nie dostałam.I SŁUSZNIE .Psa dostałam dopiero po poręczeniach i wizycie przedadopcyjnej( ale to nie ja wybierałam osobę która miała mnie skontrolować).Pamiętajcie o Ozzim z Lubina,tak łatwo oddać bezbronne stworzenie w dobrej wierze,a tak trudno potem wyegzekwować warunki zawarcia umowy,dogo jest pełne takich przykładów.NIE DAJCIE MU PSA ,on jest całkowicie niewiarygodny.

Posted

To nie jest DO MNIE WANIE człowieku,czytałam od początku.Mam wrażenie że tu nie chodzi o psa,tylko o zupełnie coś innego.A jak się nie uda,to co znowu będzie telefon -zabierzcie psa,bo ma nie taką długość pazurków.DOBRANOC.

Posted

Wygląda na to, że sprawa rozwiązała się sama. Jestem na NIE. Nie dlatego, że Mariusz nie może zadbać o kolejnego psa, bo jesli dba o jednego, to i drugi będzie miał dobrze. Przemyślałam sobie jednak sprawę i wiem, że lepiej będzie jeśli przy czyjejś pomocy wybierze psa, z którym może mieć bezposredni kontakt przed podjęciem decyzji.
Zuzia nie lubi towarzystwa innych piesków, chyba że będą małe i nienatarczywe. To z charakteru 100% ratlerek - pcha się na kolana, kocha swojego Pana i nikogo więcej i boi się wszystkiego :p

Zuzia robi się bardzo milutka. Zmienia się...

Mariusz jestem na TAK, jesli chodzi o innego pieska. Musisz go jednak wcześniej poznać osobiście ;)

Violka49, a co rodzina Mariusza na kolejnego psa? Ich ta decyzja przecież też dotyczy - wspólny dom.

Posted

rodzina mowi ze to bez sensu,ze mam psa jednego i drugi zaplotem,ale drugi ich,a mama oddała mi sopla bo był to kaprys siostry a ona niechce chodzic na spacery,ale tata mowi ze jesli bede dbał o niego sam to jego to nie obchodzi ,jestem dorosły

Posted

Dobra już jestem :lol:


Jeśli chodzi o samą Zuzię. Ona jest taka spokojna i przytulaśna u Zuluguli, ponieważ jej zdaniem nie może pozwolić sobie na więcej - jest u obcych ludzi, w obcym domu, z obcym psem. Jest w lekkim szoku. W swoim domu była niewiarygodnie radosnym psem - kiedy wchodziłam do jej kojaca, ona wskakiwała mi na kolana, lizała twarz, merdała energicznie ogonkiem i uśmiachała się wystawiając ząbki, jakby warczała :cool3: Po prostu nie mogła się opanować. Kochała bawić się z innymi psami, przciągać sznurek oraz aportować piłeczkę. Bardzo lubiła też spacery do lasu. Kiedy tylko krzyknęłam "Zuzia!" ona leciła jak oszalała do mnie. Taka będzie Zuzia, kiedy przyzwyczai się do nowego otoczenia.

A co do Mariusza... :roll: No po prostu nie wiem, co mam powiedzieć... Tak, jak napisała DIF, nawet Viola, która była u Mariusza ma pewne obawy, jak zresztą większośc z nas. Ja bym jej nie wydała osobiście do niego. Ale decyzja należy już do Was, myślę, że należałoby ją podjąć już dziś.

Posted

[SIZE=2]NIE...NIE ...I JESZCZE RAZ NIE!!!!


Takie jest moje zdanie!!!!!
Jak również zdanie Cekinki, Zuluguli, czyli osób najbardziej zaangażowanych w adopcję Zuzi oraz bianki!
Mariuszek jest na czarnych kwiatkach i niech tam zostanie!!! :angryy:

Posted

mogę potwierdzić, że Mariusz mieszka osobno/sam w dużym domu...dom Jego ojca jest po sąsiedzku za ogrodzeniem

mój niepokój budzi fakt, że Mariusz w rozmowie jest zwykłym facetem natomiast na forum zupełnie się plącze, pisze posty odbiegające od tematu, nie potrafi odpowiedzieć logicznie na proste pytania i poziomem wypowiedzi przypomina dziecko- tego nie potrafię zrozumieć

Posted

A wszyscy mieli iść spać o 23 z minutami. I co??? Tylko ja poszłam.:mad:

Do rzeczy. Jestem na NIE. Dlaczego?

Jeżeli dla Mariusza nierozwiązywalnym problemem okazały sie zbyt krótkie nóżki Zuzi i pięć schodków w jego domu, które miałaby pokonywać i z tego powodu początkowo zrezygnował z adopcji, to co będzie gdy przyjdzie mu się zmierzyć z poważniejszymi problemami.

Co jeśli Zuzia nie będzie super przytylastym pieskiem? Co jeśli przez pierwsze tygodnie będą problemy z jej zachowaniem? Czy Mariusz podoła? NIE.On nie podoła. Co będzie jak na drugi dzień po adopcji zadzwoni i powie, że rezygnuje bo Zuzia nie jest całuśna i nie chce się bawić z Soplem? Która z Was pojedzie po Zuzie w trybie natychmiastowym? Mariusz nawet nie będzie w stanie wyartykułować co jest grane!!!

Mamy do czynienia z dorosłym człowiekiem. O dziwo z dorosłym!!! Ocenić człowieka można już po analizie tego co i jak pisze. Moja ocena jest negatywna.

Początkowo byłam na nie z wiadomych przyczyn. Później po relacji Violki49 zmieniłam zdanie. Wszystko wskazywało, że Mariusz pisał od rzeczy bo robił sobie głupie żarty, ale to w rzeczywistości normalny, komunikatywny i inteligentny człowiek.
Niestety coś jest ewidentnie nie tak w jego zachowaniu.

Jestem na NIE. STANOWCZE NIE

Posted

DIF poprosiłaś bym zajrzała na ten wątek. Przeczytałam wszystko uważnie od strony, którą podałaś. Gdyby nie chodziło o psa, powiedziałabym, że wątek jest lepszy niż Monty Python. Niestety nie jest mi do śmiechu, choć ubóstwiam, Ty to wiesz, czarny humor.
Czuję, że chciałaś by inni poznali moje zdanie (dzięki za wyraz zaufania), choć do wyroczni mi dalej niż bliżej.
Doskonale wiedziałaś, co tu wklepię Szelmo :loveu: :mad:.
Dobrze, że na wątku odezwała się Lulka i czuwała GameBoy.
Moje zdanie - nawet patyczaka w stadium andropauzy nie wydałabym Panu Mariuszowi. Tu poprostu nie ma o czym dyskutować.

Posted

Dodam jeszcze, że Mariusza należy pozostawić na czarnych kwiatkach ze wskazaniem tego wątku, do poczytania i analizy dla osób, które będą zamierzały mu adoptować psa. Ostrożności nigdy za wiele.

A teraz wracam do pracy:razz:

Posted

:evil_lol:

majqa napisał(a):

Doskonale wiedziałaś, co tu wklepię Szelmo :loveu: :mad:.


No wiesz....To zdanie naprawdę mogłaś sobie darować!!! :obrazic::obrazic::obrazic:

:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...