netti1 Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 podobno nie alergia ale już wkurza mnie że nie wychodzę od lekarza i chyba zmienię lecznicę. Quote
lavinia Posted October 17, 2008 Author Posted October 17, 2008 Netti, jaki on duży jest :loveu::loveu: porównać go do Fifi........niesamowite, ze i to i to jest buldożkiem :evil_lol: Quote
agata-air Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 netti1 napisał(a):tak bo dostali jakieś paskudztwo na skórze i muszę ich kąpac w nizoralu dobrze ze o tym napisałaś!! Inka ma uczulenie i tak jak Emisia jest na diecie rybnej a Jaco ma jakiegoś syfa i musze kąpać go w nizoralu... Quote
Benia-b Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 My się tez kapalismy-ale nie w nizoralu, tylko w płynie "Alervet"-działa przeciwświądowo:cool1:. Mała juz sie nie drapie po zmianie karmy-ale zdecydowałam się jeszcze smarowac łyse placuszki ozonellą- jak częśc rodziny ma grzyba, to może my mamy dwa w jednym? Ozonella jest naturalna-na Timona działała rewelacyjnie-sierśc szybko mu odrastała na wszelkich łysych miejscach-rany pieknie sie goiły,więc może tu równiez zadziała. Smarujemy przed spacerem-inaczej zostanie wylizane (bo smaczne:evil_lol:) Dla zainteresowanych link do ulotki: OZONELLA oliwka ozonowana 100 ml :: vitamarket Quote
lavinia Posted October 18, 2008 Author Posted October 18, 2008 to i my spróbujemy takich kąpieli, bo Doda ma krostki na klatce piersiowej i bez przerwy się drapie.. Quote
netti1 Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 trzeba kąpać co 2 dni i nizoral pozostawić na skórze na chwilkę,nie spłukiwać od razu. Quote
agata-air Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 ja musze wymyślić inną metode bo Jaco wczoraj podczas kąpieli sie prawie udusił- dla niego to za duży stres. Trząsł się potem 2godziny... On to jest strasznym panikarzem. Wielki, męski, warczący a...taka cipka jednocześnie. Typowy facet :cool1: Quote
Benia-b Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 Agata-air-możesz zrobić roztwór nadmanganianu potasu (ale taki lżej fioletowy-inaczej piechol bedzie kolorowy:evil_lol:)i przemyć psa wacikiem,czy kompresikiem ( miejscowo-albo całościowo)raz dziennie. Nie bedzie go to stresowało, a suma sumarum efekt taki sam-bo działanie jest odkażające i antyświądowe. Quote
Benia-b Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Fota dla widzów o mocnych nerwach:diabloti: Zaczynamy zabawę: I tak jestem silniejsza: Zasnęła? To jej ukradnę: I się schowam: Tia....chce mnie kością przekupic: C.D.N. Quote
Benia-b Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Wygrała! Skusiłam się: ..a ta franca nie oddała mi kości: To ja idę na codzienny przegląd ząbków. Dzis Timona kolej: Lubie go doprowadzac do białej gorączki: A potem duże zabrały moja podusie:placz: i dostały fizia! C.D.N Quote
Benia-b Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 ...więc z ukrycia szykowałam się do skoku:diabloti: ...oddaj potworze moją podusię! I załużony odpoczynek z Łatusiem-który ..no własnie-dlaczego mnie zostawił samą? Quote
Bila Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 To dla mnie te foty, dla mnie. ja jestem widz o mocnych nerwach:evil_lol:. Zorka naprawdę zasnęła:lol::lol:? Emisia sprawiająca bęcki wielkopsom, to cudny widok:evil_lol:. Podusia przeżyła? Kryjówka pod kanapą pierwsza klasa:cool3:. A Kalunia jak się czuję po tych chirurgicznych ingerencjach? Benia, foty boskie:loveu::loveu::loveu: Quote
Inez de Villaro Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Benia...a co ty mówiłaś , że ona łysa?? jedna czerwona plamka i tyle!!:) Quote
Benia-b Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 [quote name='Bila']To dla mnie te foty, dla mnie. ja jestem widz o mocnych nerwach:evil_lol:. Zorka naprawdę zasnęła:lol::lol:? Emisia sprawiająca bęcki wielkopsom, to cudny widok:evil_lol:. Podusia przeżyła? Kryjówka pod kanapą pierwsza klasa:cool3:. A Kalunia jak się czuję po tych chirurgicznych ingerencjach? Benia, foty boskie:loveu::loveu::loveu: Podusia.....poszyłam bo dzieciaki larum zrobiły:cool1:-oczywiście wielkopsy rozerwały..:mad:a kryjówka ciasnawa-niedługo mała przestanie zupełnie sie mieścić..:evil_lol: Kalusia czuje się świetnie..ale chyba czeka nas powtórka...jutro wizyta u weta i rozstrzygnięcie.. Agniesia-ten placek najwiekszy i najbardziej łysy, ale sa i inne-na łapach i na grzbiecie, na głowie-choc mniej łyse(bo do nich nie dosięga łapą) ale sa.. Quote
Maupa4 Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 [quote name='Benia-b'] Agniesia-ten placek najwiekszy i najbardziej łysy, ale sa i inne-na łapach i na grzbiecie, na głowie-choc mniej łyse(bo do nich nie dosięga łapą) ale sa.. No to popatrzcie na Debi ... :shake: To są zdjęcia z piątku ... leczona od niewiadomo kiedy a wygląda jak wygląda. I tak wygląda o niebo lepiej bo we wtorek wieczorem to był dramat. A pod pachami jeszcze gorzej. Nie są to żadne otarcia od obroży ... to jest uczulenie i ona nie drapie się. Quote
Bila Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Ale mojemu Bilbasowi takie cuś właśnie na szyi wyskoczyło, w tym samym miejscu, co u Debi, tyle że po letnich kąpielach. Prałam go w nizoralu. Zbladło i nie drapie. Muszę kupić następną butelkę:shake:, bo dziś odkryłam taką samą niespodziewajkę na tyłku:angryy:. Saneczkował mi i saneczkował. Dziś obejrzałam porządnie, no i trzreba teraz tyłek wyprać w nizoralu. Quote
Bila Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Benia-b napisał(a): Kalusia czuje się świetnie..ale chyba czeka nas powtórka...jutro wizyta u weta i rozstrzygnięcie.. Ale powtórka to co? Drugą listwę trzeba będzie ciachać? Quote
Benia-b Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Kurcze-żeby tak buldozie mogły się jednolicie uczulać-dało by się wypracowac jakiś system zaleczania-a tak każdy ma w innym miejscu, na pewno co innego i każdemu inaczej trzeba pomagać:shake: Dobrze że takie uczulenie "nie boli"...bo chyba nie? Maupa-a co ma Debi zdiagnozowane? Co zapodajecie? Podziel się z nowicjuszami w branży buldozioalergicznej... Bila- po ruszeniu raczycha ma ono skłonnosc do tzw 'rozsiewania się'-dlatego nie ruszaliśmy go dopóki nie było takiej potrzeby.. i rozlazło się-choć na razie nie ma stanu zapalnego. Pierwsza listwa ma pozostawione 2 sutki i węzeł chłonny, bo nie można było od razu ciąc całego psa -rana byłaby olbrzymia.., druga została w całosci-i teraz trzeba by dokończyć pierwszą razem z węzłem chłonnym i drugą również...Nie wiem, nie pojmuje, jestem w strachu.. Billa jak piechol saneczkuje to albo ma robale, ale szybciej zatkane gruczoły okołoodbytowe-trzeba podskoczyć na 5 minut do weta na opróżnienie-chyba że potrafisz sama.. Quote
Bila Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Matko jedyna, to Kalusię jeszcze wycinanie tego dziadostwa czeka:shake:. Kurczę, ja nigdy nie miałam suni i nie zdawałam sobie sprawy, że takie świństwa się mogą zdarzać. A narkozę dobrze zniosła? Będę trzymać kciuki za jutrzejszą wizytę u weta. Wiesz, ja też tak myślałam, ale to saneczkowanie jest ewidentnie od tego grzybowego świństwa na tyłku. To tak ze 3-4 cm od odbytu i tak samo ''grzybowo" wygląda jak to na szyi. Dlatego tyłkiem trze. We wtorek dupsko wymoczę w nizoralu, a w przyszłym tygodniu i tak do weta idziemy depilować rzęsy, więc doktor obejrzy niespodziewajkę na tyłku. Quote
Benia-b Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Psy teraz juz zupełnie jak ludzie-chorują na to samo-jak suczynka wiadomo "piersi", jak piechol-tyż ma miejsce na raczycho-jajeczka bardzo wrażliwe na paskudę..:shake: i alergie, grzybice to tez norma u ludzi...jak nie na pestkowe owoce, to na białko, albo na cytrusy...a moje dziecięta na ketchup..świat nam się ucywilizował , ale chyba nie w tę stronę-na basenie grzyb-trzeba klapki przybjac dzieciętom do stóp...a psy nad stawem już od tamtego roku zakazane mają kąpańsko:shake: Nie było u nas dobrze po operacji-żyły pekały, sucza nie wstawała, kropłowki się nie dało podlączyć-drugi raz tego nie przeżyje-ani ona a ja z nią.. Quote
Bila Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Mój dlatego jaj już nie ma, ale za to inne przypadłości:shake:. Benia, napisz jutro, jak wrócicie od weta, co z Kalusią i nie martw się na zapas :calus: Quote
agata-air Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Benia a w końcu pomogła zmiana karmy? ja już z sił opadam, Inka robi się coraz bradziej łysa i bardzo czerwona na pysku, pod pachami.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.