Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='mgie']Życzę suczce powrotu do zdrowia.
Bardzo dziekujemy:loveu:

Kurcze no Majuta to ma farta w życiu co nie ułoży się jej życie to cos się wali... bedzie dobrze Benia, musi być
Pewnie że musi być dobrze! Przejdziemy jakby co na karmę weterynaryjną dla trzustkowców-i bedziemy brac leki-a podejrzewam, że to właśnie bedzie nie halo-bo Majka wymiotuje cały czas po narkozie-więc jest nadwrażliwa...Dostała już lek przeciwwymiotny i jak na razie ok.

Zorka po sterylce o tej porze to już koziołki fikała:roll:-a Majuta śpi....
Jeszcze jedna mnie czeka...ja się chyba nie nadaję:shake: do posiadania bab-u facetów jakoś to szybciej, sprawniej i bezproblemowo..Umieram ze strachu..

Posted

Benia-b napisał(a):


Pewnie że musi być dobrze! Przejdziemy jakby co na karmę weterynaryjną dla trzustkowców-i bedziemy brac leki-a podejrzewam, że to właśnie bedzie nie halo-


Benia - ja jestem ... czytam.
W tym tygodniu przypominałm sobie dokładnie "jak to z trzustką było" ... dla szczeniaka z Bytomia. Więc jakby co to na czasie jestem - z reszta przecież od lipca na czasie i w temacie jestem.

Posted

Maupa4 napisał(a):
Benia - ja jestem ... czytam.
W tym tygodniu przypominałm sobie dokładnie "jak to z trzustką było" ... dla szczeniaka z Bytomia. Więc jakby co to na czasie jestem - z reszta przecież od lipca na czasie i w temacie jestem.


Dziekuję, że jesteś....Będę Cie bombardowac-jak tylko choć trochę się wyjasni.
Na dzien dzisiejszy wiem, że nic nie wiem i pierwszy raz będe podawała "coś" czego nawet nazwy nie znam..dostałam w strzykawce płyn-mam podawać po 1cm jak Majuta dojdzie do siebie...zbyt przejęta dziś byłam-nie zapytałam...ma nam uspokoic wątrobę(cokolwiek to oznacza)..na resztę wyników czekamy-chyba do poniedziałku.
Potem za 3 tygodnie powtórka badań.
..ale nic mnie nie niepokoiło-nie chudła-ma linię, żeber nie widać, fakt, od Emiśki jest szczuplejsza....a brak apetytu-w sumie nawet nie brak bo zjadała całą porcje dzienną-nie tak jak Zora, która potrafiła wcale nie jeść..tylko trzeba ja było namówic...
Skołowana dzisiaj jestem na całego...Majutka za barierką-Emiśka popiskuje, chce do niej sie przytulic, Zorka piszczy na całego i jezor wklada przez szczebelki, aby choć troche ja pocieszyć..
Teraz Majka juz śpi takim spokojnym snem-jutro może będzie już na nogach całkowicie....mam nadzieję...

  • 2 weeks later...
Posted

Agata-jak tam?? Juz po sterylce?
Majuta szwy ma juz zdjęte-dzielna dziewczynka-ani razu do nich nie zajrzała:evil_lol:
...Próbowałam ja w body pakowac jak wychodziłam z domciu-ale nic z tego-ubranko zdjete-bez rozpinania:roll:.
Coś nam waga ruszyła-ale malusio...jemy kreon i hepatil i jeszcze wg wskazówek Maupy trzeba koope zbadac na enzymy-więc poluję...ale kiepsko mi wychodzi..:cool1:.Bo w domu w nocy owszem hurtowo-ale potem dopiero po jedenastej-a koopy do jedenastej przyjmują do badania..:placz:

Posted

[quote name='Benia-b']Coś nam waga ruszyła-ale malusio...jemy kreon i hepatil i jeszcze wg wskazówek Maupy trzeba koope zbadac na enzymy-więc poluję...ale kiepsko mi wychodzi..:cool1:.Bo w domu w nocy owszem hurtowo-ale potem dopiero po jedenastej-a koopy do jedenastej przyjmują do badania..:placz:

Baardzo ładnie ... ;)
Koopala badamy na trypsynę - ciepłego koopala badamy na trypsynę.

Tu masz o trypsynie (tylko nie wiem po co jak i tak wiesz ;))
http://www.dogomania.pl/forum/10546492-post4719.html

A tu o amylazie (z krwi)
http://www.dogomania.pl/forum/10547352-post4731.html

O trzustce
http://www.dogomania.pl/forum/10548756-post4737.html

Czy o ciepłych koopalach i ich łapaniu gadamy publicznie czy prywatnie ? :oops:

Posted

[quote name='Maupa4']Baardzo ładnie ... ;)
Koopala badamy na trypsynę - ciepłego koopala badamy na trypsynę.

Tu masz o trypsynie (tylko nie wiem po co jak i tak wiesz ;))
http://www.dogomania.pl/forum/10546492-post4719.html

A tu o amylazie (z krwi)
http://www.dogomania.pl/forum/10547352-post4731.html

O trzustce
http://www.dogomania.pl/forum/10548756-post4737.html

Czy o ciepłych koopalach i ich łapaniu gadamy publicznie czy prywatnie ? :oops:
Ja nic nie wiem:placz:-się muszę wprowadzić w temat...o dysplazji wiem, o alergii wiem o siusiakowych bakteriach tez wiem i o podawaniu estrogenów wysterylizowanej suczy tez wiem, -ale o trzustce mało wiem....jeszcze:lol:
Nauczę się...

O ciepłych koopach chyba możemy pisac-toż Moderator nas nie wywali:evil_lol:
O robalach było, o wekach robalowych tyż, to instruktaż łapania i przewożenia ciepłej koopy tez się przyda:evil_lol:
Musze troche poprzestawiac pory karmienia-bo nie uda mi się ranne łapanie:cool1:

Posted

Benia-b napisał(a):
Ja nic nie wiem:placz:-się muszę wprowadzić w temat...o dysplazji wiem, o alergii wiem o siusiakowych bakteriach tez wiem i o podawaniu estrogenów wysterylizowanej suczy tez wiem, -ale o trzustce mało wiem....jeszcze:lol:
Nauczę się...


Najważniejsze, że chcesz chłonąć nową wiedzę ... :cool3:
Nie ważne, że z musu ... :roll:

"Łapanie ciepłego koopala" ... :oops:
Nie wiem dlaczego ale rzeczywiście musi być w miarę ciepły. W miarę ciepły musi dojechać do laboratorium.
Mnie poinstruowano że mam zrobić tak: złapać dopiero co zrobionego i pędzić. Żeby dopędzić z ciepłym to go "zaizolować" żeby nie tracił ciepłoty. A więc w "słoiczek" (czy co tam innego), owinąć w gazety, wsadzić do czegoś termoizolacyjnego i biegusiem do najbliższego punktu odbioru (w naszym przypadku to dooobre parę kilometrów).

Ja dotarłam - licząc od momentu produkcji do "stanięcia" uradowanej w rejestracji laboratorium z zaizolowanym kooponem - 15 minut ... :oops:
Potem to tylko wystarczyło powiedzieć "mam zbadać poziom trypsyny" i oni juz też na biegu dalej wiedzieli sami co robić i jak szybko ...

W zasadzie (to tak na przyszłość i dla ewentualnych potencjalnych zainteresowanych) dlatego sami (bo zawsze sami zawozimy to ciepłe i tak oczekiwane znalezisko) wieziemy bo ono musi być ciepłe. W sumie lecznice same przekazują to co dostają od nas do badania dalej ale właśnie w przypadku określania poziomu enzymów trawiennych liczy się czas. I to od nas samych wszystko zależy - bo przecież koopala na robale zostawiamy w lecznicy i potem oni martwia się sami. Z krwią jest tak samo. Ale z "poziomem trypsyny" musimy działać sami ... Wyniki tez właściwie przekazują nam z laboratorium sami - telefonicznie. I to tego samego dnia. Umawiają się na godzinę zakończenia badań. Nas od razu pogonili do weta. No ale u Żwirka poziom trypsyny wynosił 0% czyli zero jakiegokolwiek trawienia. Owszem trawił się sam ale nie trawił tego co zjadał.

No ale brak enzymów trawiennych załatwiło podawanie do każdego posiłku kreonu. On jadł i dostawał od razu sztuczny enzym trawienny.
Tyć zaczął - tak zauważalnie - po jakimś miesiącu. Po trzech miesiącach dogonił wagowo Muchomorka.


Aha - i jeszcze mi się przypomniało - na początku leczenia jest ścisła kontrola wagi czyli codzienne ważenie połaczone z zapisywaniem. No i zwiększa się ilość posiłków dziennie. Żwirek jadł 4xdziennie a Muchomor 2xdziennie.
Co jeszcze ? "Likwidowanie" każdego nadprogramowego posiłku też połączone jest z kontrolą wagi. Odstawiamy jeden posiłek i obserwujemy czy nam delikwent nie chudnie. Jeżeli chudnie to wracamy do poprzedniej ilości posiłków.
Teraz po 8 miesiącach chłopaki ważą tyle samo i jedzą tyle samo. Jeden z kreonem a drugi bez ...

Nie martw się Benia - wszystko jest do oswojenia i opanowania ... :lol:

Posted

Dzięki ogromne :modla:
Się oswajam:diabloti:
Do samochodu wtrąbiłam lodówkę turystyczną -w niej koc i wkładam słoiki z gorąca wodą(nic innego nie przyszło mi do głowy:oops:)-będe w laboratorium za dokładnie 7,5 minuty-(zmierzyłam:evil_lol:)-znaczy dotrze ciepła-byle tylko dziecię zechciało zrobić na czas-bo widze, że tu mamy problem...

Posiłki rozbiłam na cztery-ale nic z tego:shake:-po dwóch tygodniach wielojedzenia-nie chce nawet podejść do michy, ani nawet jeśc z reki-chyba musimy wrócic do dwóch-tu z ociąganiem-ale zjadała wszystko. Nie mam patentu na zmuszenie jej do jedzenia-cokolwiek by w misce nie pływało...
Od dzisiaj bedziemy zapisywac wagę-i tak nie będe jej na ważenie do weta wozić-po co stresy -zrobimy domowe ważenie;).
Maupa-a co z jedzeniem? Podawac coś specjalnego? Pytałam weta o karmę weterynaryjną, albo puchy, ale twierdzi, że to niepotrzebne, bo nie jest bardzo źle. Fakt-nie chudnie-ale tez przyrostu wagi wielkiego nie widać...
Jakies specjane dodatki podawać? Teraz karmy tylko kilka kulek, i ryż z mięsem i warzywami i oliwy kilka kropel, a moze by tak siemię lniane, albo cus innego?

Posted

Mój tymczasik przy chorej trzustce jadł Trovet. Dopiero wtedy zaczął przyswajać. Skończyła się biegunka i zaczął zarastac sierścią.

Posted

[quote name='Benia-b']Maupa-a co z jedzeniem? Podawac coś specjalnego? Pytałam weta o karmę weterynaryjną, albo puchy, ale twierdzi, że to niepotrzebne, bo nie jest bardzo źle. Fakt-nie chudnie-ale tez przyrostu wagi wielkiego nie widać...
Jakies specjane dodatki podawać? Teraz karmy tylko kilka kulek, i ryż z mięsem i warzywami i oliwy kilka kropel, a moze by tak siemię lniane, albo cus innego?

[quote name='auraa']
Mój tymczasik przy chorej trzustce jadł Trovet. Dopiero wtedy zaczął przyswajać. Skończyła się biegunka i zaczął zarastac sierścią.

I pewnie co wet to zdania podzielone ... ;)
Mój też powiedział że na razie zostajemy przy dotychczasowym jedzeniu (tylko dajemy kreon). Karmy weterynaryjne zostawiamy "na później" ... jakby nie daj Bóg zaczęły się kolejne problemy.

Auraa - u mojego było "lepiej" - nie było biegunek i wyłysień. Był "tylko" chodzącym szkieletem. No i produkował koopali "od metra". Koopale śmierdzące tak że nie ma zmiłuj ale w miarę normalne. No nie "wzorcowe" ale "normalne".

Zaraz zaczniemy publicznie dyskutować o konsystencji ... :oops: ;)

Posted

Maupa-u Ciebie na metry-u mnie na kilogramy:evil_lol:
I tez biegunek ani wyłysień nie ma-i nawet kości obrosnięte jakąś ilością ciałka-znaczy nie jest tak źle.:roll:
Dziś znowu sie nie udało:shake:

Posted

auraa-ty wstawiałaś kiedyś zdjęcia mojego Portka w samochodzie..masz je może jeszcze?nie mogę znaleźć a strasznie mi zależy..
to było takie auto oblężone przez buldożki,śmiałyśmy się że mechanik mój jest..

Posted

Benia nawet nie wiesz jak się ciesze, ze Maja jest właśnie u ciebie, wiem, że moge być o nią spokojna :lol:

Co do sterylki Ineczki to w końcu przełożyliśmy o tydzień, bo miała być sterylizowana w czwartek a w piątek był 13....więc sterylka jutro dopiero:roll:

Posted

[quote name='auraa']sznurek też robił kupy na kg. "Pachnące" jak...:p
Teraz jest na Royalu dla szczeniaków ale kupy są duże.

My też próbowalismy royala-ale nie służył-ani jednej, ani drugiej-bąki były takie.....jessuu-ledwo wszyscy z życiem uszli zanim wtrąbiły cały worek:evil_lol:-teraz jemy Bento kronen dla maluchów i jest ok...

Agata-ja tez się cieszę, że Majutka jest u mnie-nawet nie wiesz jak się cieszę:loveu:-normalnie straciłam głowę dla buldożków i się chyba zakochałam:oops:-no dobra..-chyba na pewno:eviltong:-nie wiem jak mogłam wczesniej życ bez tych nietoperkowatych uszków i tuptających łapek i ciągle wyłażących jęzorków..
Kupiły mnie po prostu, a ja się sprzedałam:roll:
Będe mocno jutro trzymac kciuki!!!
Emiska jeszcze cieczkuje-więc u mnie druga sterylka bedzie w maju...juz się boję..

Posted

auraa napisał(a):
Mój tymczasik przy chorej trzustce jadł Trovet. Dopiero wtedy zaczął przyswajać. Skończyła się biegunka i zaczął zarastac sierścią.


moja sucz jest na trovecie hepatic i bardzo sobie chwiale i badania sa super :-)
Royal i hills sa przereklamowane, bo dostepne w lecznicach i weci maja od tego prowizje... a troveta u nich sie raczej nie kupi....

wczesniej kot byl na ASD i pozbyl sie struwitow, w 4 miesiace a na RC przez 1,5 roku nic...

Posted

Hm...a nie można było napisać, że Trovet to karma:evil_lol:-nie słyszałam o niej-teraz dopiero sprawdziłam-myslałam, że to jakis lek trzustkowy:p
Poczytam co to za cudo-jak dobre-zakupimy...
Napisz prosze Ewusku pełną nazwę bo to chyba nie ta:-choć ta tez dla trzustkowców. A jaka wielkośc kuleczek?
TROVET Highly Digestible Liverprotecting Diet

Ja nie kupowałam nigdy karmy u weta-żadnej-nawet weterynaryjnej-u mnie zakupy karmy to tylko i wyłącznie net...tylko puchy specjalistyczne RC dla Emiski jak była malusia-ale to nie z wetowskiej ingerencji tylko z mojej- testowane na Timonie-pomogły.
Hillsa już nie dotknę, RC miałam na "próbę"-bo po TOTW i Fisch4dogs dla wszystkich ras, bałam się że kuleczki będa za duże, a ja nigdy nie kupowałam dla takich maluchów...:oops:a RC ma rozgraniczenia-ale nic z tego...

Gacek najprawdopodobnie będzie miał cięcie jajec 28go
Nie rób sobie jaj:evil_lol: Pozwolisz psu obciąć jajeczka? Przed świetami?:diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...