Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='netti1']musiałaś widziec bo mój jest taki sam:)a wstawiałam tez zdjecia[/quote]
nasze szkraby to redzenstwo??? kurcze przespaceruje sie p[o stronach gdzies to ostatnio czytalam:roll:

Posted

[quote name='Benia-b'][B]MaxAlexisBF[/B]-jesli mogę Cie prosić-prześlij mi fotkę RTG na pw.
Co zaproponował wet? Pectinectomie?

Ja foty nie będę robiła na pewno-mimo, że prawdopodobieństwo dysplazji istnieje-bo uważam, że nie warto i tak żadnej operacji nie poddam mojej bulwy.. Będe ją prowadziła zachowawczo-jak pozotałe dwa dysplastyki.

[B]Bila[/B]-Kala wczoraj wyruszyłą za TM-na pewno już tam dotarła i biega po tęczowych łakach zdrowa i pełna sił...[/quote]


uważam, że nieprzeprowadzenie zabiegu, który ma na celu ujmowania bólu psu jest dużym błędem.
Dyspalzję dziś sie leczy-tym bardziej bioder.

nie rozumiem też, co znaczy "prowadzenie zachowawcze"? cokolwiek by to nie znaczyło, nie sprawi, że psa przestanie boleć.

POza tym, to tylko nasze gdybania-bez zdjęcia (i to nie byle jakiego-ale cyforwego)i opisu jakiegoś konkretnego radiologa:dysplazja jest tylko domniemywana.

Jednak jeśli pies utyka i jest młody-obowiązkiem każdego prawdziwego miłośnika psów powinna być diagnoza przypadłosci i jej póżniejsze leczenie.

Posted

[quote name='MaxAlexisBF']nasze szkraby to redzenstwo??? kurcze przespaceruje sie p[o stronach gdzies to ostatnio czytalam:roll:[/quote]

tak to rodzeństwo,są identyczni:)
[IMG]http://img229.imageshack.us/img229/4937/23610242qg4.jpg[/IMG]

Posted

mój olbrzym
[IMG]http://img91.imageshack.us/img91/107/przytulasy002fs4.jpg[/IMG]

[IMG]http://img134.imageshack.us/img134/9411/przytulasy010kd9.jpg[/IMG]

[IMG]http://img217.imageshack.us/img217/8067/przytulasy011mr3.jpg[/IMG]

[IMG]http://img230.imageshack.us/img230/5081/przytulasy013hv5.jpg[/IMG]

Posted

[quote name='arjuna']uważam, że nieprzeprowadzenie zabiegu, który ma na celu ujmowania bólu psu jest dużym błędem.
Dyspalzję dziś sie leczy-tym bardziej bioder.

nie rozumiem też, co znaczy "prowadzenie zachowawcze"? cokolwiek by to nie znaczyło, nie sprawi, że psa przestanie boleć.

POza tym, to tylko nasze gdybania-bez zdjęcia (i to nie byle jakiego-ale cyforwego)i opisu jakiegoś konkretnego radiologa:dysplazja jest tylko domniemywana.

Jednak jeśli pies utyka i jest młody-obowiązkiem każdego prawdziwego miłośnika psów powinna być diagnoza przypadłosci i jej póżniejsze leczenie.[/quote]

Prowadzenie zachowawcze polega na:
1 .Odpowiedniej diecie, która ma zapobiec utuczeniu psa, a co za tym zapobiegnie obiążeniu stawów.
2. Dostarczeniu organizmowi wspomagaczy do rekonstrukcji chrzastki stawowej -w formie preparatów z glukozaminą, chondroityna, kolagenem itp. Mozna równiez dodac kwas hialuronowy , który jest najlepszym specyfikiem na rynku i wiekszośc psów uratował przed niepotrzebnym zabiegiem chirurgicznym.
3. Odpowiednim prowadzeniu psa-rozbudowie mięsni zadu, i utrzymaniu sprawności fizycznej i dobrej kondycji.

Ból psi można jak najbardziej zlikwidowac farmakologicznie -nie trzeba od razu psa operowac-i to nie tylko chemicznymi preparatami, ale równiez bez skutków ubocznych np traumeelem. Operowanie psa w celu zniesienia bólu jest ryzykiem dośc sporym, bo w/w nie ma żadnych ograniczen -jesli nic nie boli-szaleje do woli-degradując w ten sposób chrzastkę stawową i doprowadzając do nieodwracalnych zwyrodnień. Jak wiadomo dysplazji wyleczyć się nie da-zaleczyć owszem i dobrze by było, aby stan taki jaki mamy na fotce RTG obecnie został zachowany do konca życia naszego pupila. Z dysplazji C-mozemy MY właściciele zrobic D, lub E.

Racja -obowiązkiem każdego miłośnika zwierząt jest odpowiednie zdjagnozowanie psa i konsultacje i dobrych wetów ortopedów, a tacy w Polsce są i wielu ludzi ich poleca jako najlepszych w dziedzinie dysplazji.

P.S. Jesli chodzi o mnie i mój wpis-jako tej, która nie zrobi psu fotki RTG-mam do czynienia z dysplazją u moich dwóch psów- Mam obsesje na punkcie dysplazji i nie ma takiej opcji, aby umkneły mi jakiekolwiek objawy świadczące o w/w chorobie. Nie będę bulwy niepotrzebnie poddawała narkozie-bo tylko i wyłącznie tak fotka bedzie czytelna dla specjalisty. Teraz ich nie ma-to dobry znak-ale jesli sie pojawią-bede prowadziła bulwe zachowawczo-czyli tak jak opisałam -w ten sam sposób prowadze moje dwa psy (zresztą nie tylko ja-wiekszośc posiadaczy dysplastyków odeszło juz od niepotrzebnych operacji)z doskonałym rezultatem-bez bólu, bez cierpienia .

Posted

[quote name='Benia-b']Netti-12 kg????? :-o-moja nawet nie waży 7kg:evil_lol:
Naprawde jest ogromny :evil_lol:


U nas zaczynaja pojawiac sie włoski!!!!:multi::multi:-odrastają!!!!:multi:[/quote]

Bo Netti ma buldoga francuskiego nie buldożka:cool3:. Duży słodzias:loveu:.

Benia, a udokumentuj:cool3:. Najlepiej razem z Zorką:evil_lol:

Posted

Posty przeskakują:mad:.
..ja jeszcze advocate zapodałam ponad trzy tygodnie temu-więc może to wcale nie karma..
Włosków nowych jest 15 sztuk na różnych plackach(na największym sztuk 2:evil_lol:)

Bila-jak tylko będzie okazja-udokumentuję.;)

Posted

[quote name='Benia-b']Prowadzenie zachowawcze polega na:
1 .Odpowiedniej diecie, która ma zapobiec utuczeniu psa, a co za tym zapobiegnie obiążeniu stawów.
2. Dostarczeniu organizmowi wspomagaczy do rekonstrukcji chrzastki stawowej -w formie preparatów z glukozaminą, chondroityna, kolagenem itp. Mozna równiez dodac kwas hialuronowy , który jest najlepszym specyfikiem na rynku i wiekszośc psów uratował przed niepotrzebnym zabiegiem chirurgicznym.
3. Odpowiednim prowadzeniu psa-rozbudowie mięsni zadu, i utrzymaniu sprawności fizycznej i dobrej kondycji.

Ból psi można jak najbardziej zlikwidowac farmakologicznie -nie trzeba od razu psa operowac-i to nie tylko chemicznymi preparatami, ale równiez bez skutków ubocznych np traumeelem. Operowanie psa w celu zniesienia bólu jest ryzykiem dośc sporym, bo w/w nie ma żadnych ograniczen -jesli nic nie boli-szaleje do woli-degradując w ten sposób chrzastkę stawową i doprowadzając do nieodwracalnych zwyrodnień. Jak wiadomo dysplazji wyleczyć się nie da-zaleczyć owszem i dobrze by było, aby stan taki jaki mamy na fotce RTG obecnie został zachowany do konca życia naszego pupila. Z dysplazji C-mozemy MY właściciele zrobic D, lub E.

Racja -obowiązkiem każdego miłośnika zwierząt jest odpowiednie zdjagnozowanie psa i konsultacje i dobrych wetów ortopedów, a tacy w Polsce są i wielu ludzi ich poleca jako najlepszych w dziedzinie dysplazji.

P.S. Jesli chodzi o mnie i mój wpis-jako tej, która nie zrobi psu fotki RTG-mam do czynienia z dysplazją u moich dwóch psów- Mam obsesje na punkcie dysplazji i nie ma takiej opcji, aby umkneły mi jakiekolwiek objawy świadczące o w/w chorobie. Nie będę bulwy niepotrzebnie poddawała narkozie-bo tylko i wyłącznie tak fotka bedzie czytelna dla specjalisty. Teraz ich nie ma-to dobry znak-ale jesli sie pojawią-bede prowadziła bulwe zachowawczo-czyli tak jak opisałam -w ten sam sposób prowadze moje dwa psy (zresztą nie tylko ja-wiekszośc posiadaczy dysplastyków odeszło juz od niepotrzebnych operacji)z doskonałym rezultatem-bez bólu, bez cierpienia .[/quote]


niestety takie "prowadzenie zachowawcze", które tu opisałaś nie jest w stanie ani zmniejszyć dysplazji, ani sprawić, by psa przestało boleć.

kwas hialuronowy może poprawić jakosć mazi stawowej, ale tylko w wypadku gdy w środku nie ma stanu zapalnego-podawanie od czasu do czasu czy dostawowo czy dozylnie ma niewielkie działanie terapeutyczne: tym bardziej, że bez zlikwidowania źródła stanu zapalnego-będzie ono powracać większe i większe. operacja nie ma tylko 1 zadania:czyli zniesienia bólu, zapobiega dalszym deformacjom stawu, a takze torebki stawowej:jeśli nie zrobisz nic z chorobą psa(o ile to dysplazja) w ciągu niecałego roku pojawią sie kalafiorowate narośle na kościach, które trwale uszkodzą staw...wówczas najczęstsze punkcje z kwasu hialuronowego(notabene-jeden zastrzyk ponad 200zł) nie sprawią, że psa nie będzie bolało.

niektóre psy, których wszystkie stawy sa zaatakowane przez najcieższe stadium dysplazji sugeruje się poddawać eutanazji, gdyż nieleczone w wieku dorosłym nie sa w stanie chodzić.

traumell s (czy zell s czy discus compositum..), o ktorym pisałaś jest lekiem homeopatycznym-i szczerze powiedziawszy-absolutnie nie wierzę w jego skuteczność. Dlaczego? Gdyż ich produkcja polega na wielokrotnym rozpuszczaniu 1/10 środka leczniczego w 9/10 wody...nastepnie bierzemy 1/10 otrzymanego roztworu i znów rozcieńczamy w 9/10 wody...i tak kilkanaście razy...następnie otrzymaną....wodę:) mieszamy z cukrem i mamy traumell:) traumell nie jest w stanie sprawić, by psa przestało boleć. choćbyś podawała 100 tabletek dziennie:)


debata na temat prosperowania tego typu koncernów to teraz poczytny temat w internecie, wiec warto się zapoznać z lekturą i nie dawać sie nabijać w butelkę.

co do rozbudowy mięśni zadu, psy z dysplazją bioder mogą jedynie go jakoś tam wzmocnić poprzez pływanie-każdy inny rodzaj treningu jest bolesny. Jednak nie ma sensu sie łudzić, że dysplatyczny pies z natury bedzie miał silny zad. Raz widziałam tylko taki przypadek-u amstaffa, a wynika to tylko z zawyżonego progu bolu u tych psów:nie odciażał tyłu tak, jak robiłby to np. oiwczarek niemiecki-ktory jest bardzije czuły na ból.

Faktem jest, że pies stara się ukryć, jeśli cokolwiek sprawia mu ból..Tym bardziej pies typu bull, kttory z natury jest psem silnym i wytzymałym.

z tego, co wyczytałam, Twój pies jest młody-ma duże szanse na utrzymanie sprawności ruchowej, ale tylko wtedy, gdy właściwie zajmiesz sie jego przypadłoscią(o ile to dysplazja, bo może to być np. młodzieńcze zapalenie stawów czy kości, zwichnięcie rzepki lub jedno lub dwustronne zerwanie czy naderwanie więzadeł krzyzowych...jak widzisz możliwosci jest wiele)
Każda z tych przypadłości wymaga innego leczenia. Bo jesli to tylko zapalenie kości-a nie wyleczysz tego, zrobisz z psa kalekę. niepotrzebnie.

PIsząc o narkozie musisz wiedzieć, że w dzisiejszych czasach ryzyko zgonu po narkozie wynosi 1 do 1000, a przy zastosowaniu narkozy wziewnej jest jeszcze mniejsze.
Warto podjąć tak niewielkie ryzyko, by dokładnie zbadać, co dolega naszmu pupilowi.

ps. nadużywasz slowa "niepotrzebnie'-niepotrzebne jest dopuszczanie psów niehodowlanych do rozrodu, kopiowanie konczyn, trymowanie, farbowanie im włosia...jednak jeśli psa cokolwiek boli-to każdy wysiłek z naszej strony jest nie tyle POTRZEBNY, co słuszny i ludzki.

To oczywiscie Twój pies i Twoja wola, jednak nie mogę zgodzic sie z takim podejściem. Tym bardziej, że tak naprawdę nie wiesz, co psu dolega, a jedynie przypuszczasz-sugerując się objawami u innych Swych psów.

pozdrawiam.

Posted

Podsumujmy krótko-Ty masz swoje zdanie-oparte jak mniemam na doświadczeniu praktycznym wetowskim? ja mam swoje oparte na doświadczeniu wieloletnich hodowców rasy, gdzie ponad 90% psów ma dysplazję. Ja wole kwas hialuronowy i weta który do operacji się nie rwie i stosuje homeopaty typu traumeel i zell discus compositum (np Janicki) Ty w podawanie wody nie wierzysz.. Mijamy sie w fazach i dobrze-gorzej by było jakby wszyscy leczyli tak samo.;)
Moje psy maja D i E. Stanu zapalnego brak-pogorszenia na focie brak, kalafiorowych narośli brak.
P.S Słowo "niepotrzebne"-jest inaczej przez Ciebie interpretowane niż przeze mnie. Mój wysiłek w prowadzenie moich psów dysplastycznych jest duzy i dośc kosztowny-nie ma nic wspólnego z zaniechaniem-raczej z inną formą zaleczania.

Posted

:cool3:cenna wymiana zdań.

ale idzicie lepiej zobaczyć jak moja tymczasowa bulwa Kropca przechodzi przemiane (juz nawet próbuje sie bawić) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/ile-zla-potrafi-wyrzadzic-czlowiek-buldozka-francuska-z-lasu-kropca-124278/index5.html#post11209351[/URL]


ps. Inka i Jaco zaczynają zarastać :lol:

Posted

Ja tylko w kwestii traumeela. Owszem jest skuteczny, leczenie trwa dużo dłużej, ale pomaga. Ja leczyłam traumeelem równolegle naderwanie ścięgna i ranę pooperacyjną zakażoną jakimś świństwem, którego nie imały się żadne antybiotyki. Rzuciłam się na homeopatię, jak zawiodły inne leki, bo w sumie nie było innego wyjścia. Pomogło. Nie mam powodu nie wierzyć, że nie pomaga i przy dysplazji

Posted

Bila-ja szanuje zdanie medyków-co nie znaczy że się z nim zgadzam.:evil_lol:
Mam takiego u boku z tej partii która głosiła-wody w zastrzyku psu podawał nie będę-ale ja wbrew logice i poddawszy się doświadczonym-podawałam....
W końcu zasada"nie szkodzić" została zachowana. Teraz nie ma już nic naprzeciw-nawet mojej mamie zaserwował w kwestii zwyrodnienia w kolanie traumeel-jako najmniej inwazyjny przeciwbólowy i przeciwzapalny i bez skutków ubocznych (bo jest po chemii)i wbrew wszelakim zasadom medycyny-pomogło..:cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...