MaxAlexisBF Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 :-( bylismy dzis z DoDi u wetki ,bo od kilku dni po wysilku(gonitwach,długim spacerku) zaczeła troszke kulec. myslelismy ze to moze od jakiegos uderzenia jak w zakret sie nie miesci w przedpokoju.... ale kurcze jest podejrzenie dysplazji bioderek :shake: i jesli sie potwierdza przypuszczenia,to czeka nas operacja Kochani rozmawiałam z Lavinia i powiedziala abym was poinformowala bo jesli to wada wrodzona... ojej my odrazu po przeswietleniu i konsultacji z wetem (ortopeda) damy znac co i jak. trzymajcie za DoDi kciuki Quote
Benia-b Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 MaxAlexisBF-A co chcesz operować??Z dysplazją da się normalnie życ bezoperacyjnie-chyba, że stan naprawde jest cięzki-a na to nie wyglada, bo kulawizna to norma-ciągnięcie łap-to tragedia... Jeśli jestes z Warszawy-wybierz się do dr Janickiego, to najlepszy spec od dysplazji i nie wierze, że bedzie chciał pokroić malucha, jesli stan nie jest naprawdę cięzki. Quote
Inez de Villaro Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 Temat dysplazji to my mamy opanowany na podstawie dogów de bordeaux, co nie Benia???:) Słuchajcie ciotki Beni w tym temacie..ona wie więcej niż wasz wet :) serio!!! Z dysplazją żyje mnóstwo bordogów...a to niemałe pieski! Quote
Benia-b Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 Agniesia-bez jaj-nie "wie więcej niż Wasz wet":eviltong:-ale chętnie zamienie się chorobami-ja oddam łyse placki, a przyjme dysplazję. MaxAlexisBF-głowa do góry-nie martw się na zapas-to nie wyrok-to choroba-jesli w ogóle zostanie potwierdzona. ..moja Kalusia dziś i jutro jeszcze dostanie antybiotyk(taki po zbóju), w piątek operujemy-ale nie jest dobrze-od popoludnia już kuleje-przeszkadza jej... Quote
agata-air Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 Cała buldozia rodzina trzyma kciuki!!! Quote
MaxAlexisBF Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 Benia-b napisał(a):MaxAlexisBF-A co chcesz operować??Z dysplazją da się normalnie życ bezoperacyjnie-chyba, że stan naprawde jest cięzki-a na to nie wyglada, bo kulawizna to norma-ciągnięcie łap-to tragedia... Jeśli jestes z Warszawy-wybierz się do dr Janickiego, to najlepszy spec od dysplazji i nie wierze, że bedzie chciał pokroić malucha, jesli stan nie jest naprawdę cięzki. jestem z Wałbrzycha i na sobote na 9 rano mam wizyte u doktora Kołdowańskiego w świdnicy. tam zrobia prześwietlenie i sie okaże..... dzis moja wetka mi przylozyla reke i pokazala jak latwo nastawia i przestawia staw, az sobie usiadlam w gabinecie na podlodze:shake: ona kilka dni to ma ale z dnia na dzien coraz bardziej kuleje, i to tak dziwnie bo wstaje i nic jej nie jest dopiero po kilku min. chodzenia. jej Benia mam nadzieje ze panikara ze mnie a moja wetka sie pomylila!!! Quote
Benia-b Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 Zrób spokojnie fotkę-jesli wetka sugeruje, że coś tam na pewno jest. Potem możesz ją wysłać do opisu do dr Janickiego-aby nie jeżdzić z małym-musisz jednak wszelakie objawy opisac. Jak się zdecydujesz-podam Ci namiary-możesz najpierw zadzwonic i uprzedzić, że chciałabys opis, jakieś wskazówki, jak go dalej prowadzić ,ale masz daleko i nie chcesz bulwiątka stresowac "drogą".. Quote
MaxAlexisBF Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 z tego co wiem to doktor do ktorego jade w sobote jest w naszym regionie dolnoslaskim naprawde polecany, wiec napewno dobrze doradzi ... dzis rozmawialam z nim wstepnie tylko telofonicznie wiec nie chce tu snuc przypuszczen. powiem tylko ze moja wetka zafundowala mi niezły stres, bo diagnoza jej brzmiala bardzo dobitnie. mysle jednak ze moze to tylko chwilowy uraz bo przeciez moja kosmitka DoDi to czysty wulkan energii i moze poprostu WALŁA gdzies na zakrecie;) to napewno to bedzie lepsze niz dysplazja. a ze mnie sama bede sie smiac ze mnie poniosło :evil_lol: barrrrrrrrrrrdzo bym chciala Quote
Benia-b Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 Z dysplazją jest tak-że jeśli psu grozi operacja(choć jak na razie objawy na to nie wskazują)-bez konsultacji z kilkoma wetami ortopedami(chirurgami)się nie obejdzie. :shake:-dlatego zaproponowałam jednego-którego diagnozy nie trzeba konsultowac z prostej przyczyny-jest najlepszy! Trzeba sobie zdawac sprawę, że jeśli wetowi się spieszy-bo pewnych zabiegów nie można wykonywac powyżej jakiegoś tam miesiąca-mamy do czynienia z zabiegiem profilaktycznym(JPS, TPO). Pies jest za młody, aby jednoznacznie okreslić stopien dysplazji-wynik miarodajny jest ok 16 m-ca. maluch będzie się rozwijał ale dysplazja wcale nie musi sie rozwinąc(pogłebić) jesli bedziecie uważać.. Ja jestem przeciwnikiem jakichkolwiek ingerencji chirurgicznych-jeśli psa można prowadzić nieoperacyjnie-szczególnie "profilaktycznych".. Mam nadzieje, że to jednak nie dysplazja-tylko uraz -w końcu maluchy zasuwaja jak torpedy-łatwo o "wypadek". Quote
MaxAlexisBF Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 Benia-b uwierz ze jesli stwierdza dysplazje to po skonsultuje sie z lekarzem ktorego mi polecasz ....moj piesio jest dla mnie jak moje dziecko wiec bede szukac tak abym mogla pójść spac i stwierdzic ze moge usnac gdyz nie mam sobie co zażucić. ale wybaczcie niechce juz gdybac,dam znac po zdieciu... buziole piesiaczki wszystkie:loveu: Quote
agata-air Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 Ja ze swojej stony polecam Sterne, Degórską lub Janickiego. To najlepsi weci w tej dziedzinie, ja szczególnie chwalę Sterna. Pierwszych dwoje znajdziesz np. w tej bardzo przyjaznej klinice Klinika weterynaryjna Bemowo - ca�odobowo - Zapraszamy Quote
lavinia Posted October 23, 2008 Author Posted October 23, 2008 czekamy w takim razie na wyniki konsultacji. Quote
Benia-b Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Trzymam mocno kciuki za jak najlepsza fotkę!! Quote
Benia-b Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 Nic z tego:-(-naciek tak bardzo urósł od ostatniej wizyty, że nie ma możliwości operacji....Brakuje nam skóry-nie ma jak zszyć rany.. Quote
Benia-b Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 Bila napisał(a):O matko, i co teraz? Nie wiem jak to napisac-najpierw musze przyjąc to do wiadomosci.. Dopóki nie boli-nie cierpi-bedzie z nami..-mam juz baterię leków wszelakich.. Quote
Bila Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 Benia-b napisał(a):Nie wiem jak to napisac-najpierw musze przyjąc to do wiadomosci.. Dopóki nie boli-nie cierpi-bedzie z nami..-mam juz baterię leków wszelakich.. :glaszcze::calus: Quote
Ewusek Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 BEnia, tak mi przykro... co jest w tym nacieku ? czy to ropa ? nie probowali zalozyc sączka albo ściągnąc strzykawka ? Moze silniejszy antybiotyk ??? Beniu, wiem, ze ci ciezko, ale czy moglabys wstawic tutaj fotki albo wyspac mi na pw ? PS. a ja podejrzewam, ze cos jest nie tak z moim terenem :-( Kazdy szczenior, ktory do nas trafia po tygodniu, dwoch ma srake i w kale wychodzi koksydia :-( Teraz Lego... Rece mi opadaja, bo jak to swinstwo ostatnio bylo to odrobaczalam cale towarzystwo baycoxem... teraz musze powtarzac.... Quote
Benia-b Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 Co tu taka cisza? Czyżby wszyscy zamęczeni na amen przez swoje bulwy?:mad: Kto słyszał o dysplazji mieszka włosowego? Właśnie doczytałam na molosach, że coś takiego jest-jak dostane przepis co z czym kapać i co podawac zaraz się podzielę.. u mojego psa zdiagnozowano tą właśnie chorobe.Był leczony na nużyce,grzybice było podejrzenie tarczycy.W końcu pojechałem zrobić mu konkretne badania i takowe wykazały dysplazje mieszka włosowego.Efektami tej choroby są symetryczne wyłysienia na karku i malutkie bąbelki ropne....p My mamy symetryczne na karku wyłysienia, i na łapach i bąbelki też.. Mało w necie informacji na ten temat, a jak w necie ni ma-to wet chyba tyż zielonym bedzie:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.