Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

zmienilam tytuł ..................................maryna nie zjadaj DZoki ..........:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: a dzoka maryny

  • Replies 301
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ANETTTA napisał(a):
a co do pomocy dla tOmka jestem jak najbardziej za...moge zrobic nowy watek ......i co sa chetni do pomocy ..ta operacja ma kosztowac sporo ..rozmawiałam z TOmkiem ...........moge uzyczyc nawet swojego konta .na pv ..............................jesli sie zgadzacie
co o tym sadzicie
Ja jestem za!

Co słychać u Maryny??? Jak ona znosi te upały?

Posted

Jestescie wspaniali!

Maryna upały znosi podobnie jak ja, czyli na lezaco....
Maryna przychodzi na zawolanie na spacerach a w domu jest grzeczna.
Dzis byl maly incydent miedzy nią a Dżoką przezemnie - pozarly sie o Serek, o ile mozna tak to nazwac - bo Maryna ma tyle sily w łapach ze jednym skokiem sciagla Dżoke do ziemi, ale szybko zareagowalem - psy rozdzielilem przez 20 minut Dżoka bala sie zblizyc do Maryny, ale wzialem je na jeszcze jeden spacer i znow jest pelna komunikatywa, wiem to moja wina ;)


p.Aneto prosimy o zmiane tytułu wątku ;)

Posted

mój poprzedni post był o 22.02

a tu o 22.09 taka wiadomosc ...:placz::placz::placz::placz:..Maryna juz ma swój dom za TM biegaj kochana tam szczęśliwa :placz::placz::placz::placz:

jest mi bardzo ciężko ......to była .....taka kochana słodziutka
sunieczka .....ale wiem ...... że wiecej osób ją kochało ....



Tomku kochany to był wypadek .......jestes wspaniałym mlodym człowiekiem dales jej duzo szczescia i czułosci byc moze takiej jakiej nigdy nie miała

Posted

Właśnie wróciłam z lecznicy...:placz::placz::placz:
Tomek zadzwonił do mnie około 21,30,był w szoku.Wyszadłe na 20 minut do ciotki na kolację.Ciotka mieszka w sąsiedniej klatce.Pozamykał wszystkie drzwi i okna.Maryna sforsowała 3 pary drzwi łącznie z balkonowymi i wyskoczyła przez balkon:placz::placz::placz:To był szok.Praktycznie Marynia nie miała szans..To było 3piętro starej kamienicy,tak jakby 5 nowego budownictwa.Dojechałam w strugach deszczu nic nie widząc,bo takiej nawałnicy dawno nie było.Bidulka jeszcze słabo oddychała.Popędziłam do kliniki,ale niestety nie przeżyła.Akurat dyżur miał nasz kochany dr.Dziak.Było mu straszliwie przykro,bo dopiero kilka dni temu oglądał Marynę.Powiedział,ze poszedł krwotok wewnętrzny i praktycznie była nie do uratowania..
Tomek wyje z rozpaczy,obwinia sie za wszystko,ale to naprawdę nie była jego wina.Wierzcie mi opiekował sie nią cudownie..Maryna panicznie bała sie burzy,ale kiedy Tomek wychodził burzy nie było..

Jest mi smutno i bardzo źle:placz::placz::placz:

Maryniu,za Tęczowym Mostem nie ma burz,tylko słońce i radośc..I pewnie już spotkałaś wielkiego przyjaciela zwierząt Włodka,który zaprowadzi cię na najpiękniejsze spacery..

Posted

Nie wiem co powiedzieć...

Tomku, NIE OBWINIAJ SIĘ. To był wypadek. Nie mogłeś tego przewidzieć. Zabezpieczyłeś Marynię na ile się dało. Nie mogłeś przewidzieć burzy. Wiem, że łatwo mi się mówi, bo to nie ja to przeżywam, ale to naprawdę nie Twoja wina!
Jesteśmy z Tobą, chociaż tak, wirtualnie... :calus:

Posted

Tomku kochany!
Jestem z Tobą! Dlaczego takie nieszczęście spotkało akurat Ciebie!:placz:
Najwspanialszego psiego opiekuna:placz:
Tego naprawdę nikt nie przewidziałby! Nie mozesz się za to winić!!!!!!
Jestem w szoku! Trzymaj się kochany!

Posted

psy bojące się burzy wyczuwają ją wczesniej niz ludzie ...Tomku my o tym nie mozemy wiedziec ..i przewidziec ......dzisiejsza burza była nagle .....wczesniej była piekna pogoda słonce grzało

Posted

Tobie przyjacielu

Odszedł twój świat, ten co pielęgnowałeś
jakiś ponad - a tylko nasz
Pamiętam twoje oczy, które z blasku
przeszły w zmętnienie
Delikatne muśnięcie dłoni naszej miłości
zastygło wraz z ciepłem umykającym
jak dopalający się płomień

Przeminąłeś złotą barwą i puszystością
pozostał zimny wiatr, który snuje się
w słońcu nad zmarzliną

A tak chciałeś być, milcząc błagałeś
i lękałeś się pozostawiwszy jedynie
myśl odbijającą się we mnie

Nie potrafię wyjść z kręgu poza twój aksamit
gdy tęsknienie jak zaciskiem szczęk
rozgniata wspólność, której już nie będzie

Jeszcze chwytałem mgiełkę
unosząca się w chwili konania
przeniknęła i rozpłynęła się
jak czas teraz i już nigdy

Pochylam się w podzięce twojej wierności
i nie wiem, nie potrafię -

Wiesz -
w przedpokoju na wieszaku
pozostała twoja smycz
czy musiałeś aż tak odejść
bym powrócił.


Andrzej Brzezina Winiarski


Marynko-








Posted

W zasadzie nie ma sensu nic pisać więcej bo wszystko zotało już powiedziane...
Cały czas mam przed oczami Marynę która pierwszy raz wsiada do bagażnika samochodu przed brama schroniska...

Posted

Bardzo współczuję Tomkowi - to prawdziwa tragedia.
Tym bardziej, że wiem dokładnie, jak to wygląda - moja suka collie, która burzy boi się w stopniu nie do opisania - wyskoczyła kiedyś z balkonu na naszych oczach (byliśmy na zewnątrz, a ona usłyszała grzmot i chciała chyba uciec do nas) - na szczęście nic się nie stało - skoczyła z niskiego piętra.
Jakiś czas potem próbowała to powtórzyć - ale udało mi się ją w ostatniej chwili ściągnąć z barierki za skórę na grzbiecie, bo byłam na czas w domu - suka dwie łapy już miała poza barierką, właśnie przesadzała trzecią...

Najgorsze jest to, że latem często nie da się przewidzieć takiego niebezpieczeństwa, bo nigdy nie wiadomo kiedy nagle zagrzmi...

Po prostu są psy, które są chore ze strachu przed burzą....

Maryna <`>

Posted

Strasznie mi przykro z powodu Was obojga :-( To wielka tragedia i trudno się będzie po niej otrząsnąć. Że też akurat Tomkowi, który mimio młodego wieku, już tyle razy udowodnił swoją odpowiedzialność i miłość do psów musiało się to przytrafić :glaszcze: /co nie znaczy, że komukolwiek życzę takiech traumatycznych przeżyć :shake: /
Trzymaj się Tomku! Pozbądź się poczucia winy, bo nikt nie przewidziałby, że coś takiego może się wydarzyć. Zrobiłeś dla tej pięknej suni więcej niż większość ludzi przez całe swoje życie zrobi dla zwierząt. Nie poddawaj się i nie załamuj, możesz jeszcze wiele w życiu zrobić, pomóc wielu potrzebujacym pieskom.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...