Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dopiero wróciłam do domu.... Wyszła kolejna sprawa suczki bezdomnej z trzema szczeniakami pod jakąś szopa.... Załozę wątek, one dalej tam są ... :(

O Liska w zwiazku z tym zadzwonie jutro...........

  • Replies 545
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No niestety nie wyszło, bo położyłam sie po 3 a moje dziecko postanowiło rozpocząć dzień wyjątkowo wcześnie bo o 5... :oops: No ale cóż...

Mam w tej chwili problem, gdyż nie moge wykonać na zewnatrz połączenia... Czy mogłabym poprosić kogoś o tel do lecznicy i zapytanie sie o stan Liska? Tu jest nr. 022 832 27 28 .

Posted

No Lisek, dzielny chłopak! Za chwilę będzie skakał jak pchełka na tych trzech łapeczkach. Jak myślicie, można tam wpaść i dodać mu otuchy? Jeśli miła Pani z Bielan jednak "wymięknie", to mam już obiecany kolejny anonsik w "Echu".
Jej, jaka szkoda, że ja mam macho dominanta... On i suki z trudem lekkim toleruje w domu :shake:
Zobaczycie - będzie dobrze! Musi być. Szukamy domku a Lisio zdrowieje i uczy się być "sprawnym inaczej". Zofia

Posted

zofia&sasza napisał(a):
(...) Jak myślicie, można tam wpaść i dodać mu otuchy? (...)

Jejku, w ogóle nie pytaj !!!! :loveu: Będzie to z pożytkiem i dla Liska i dla nas. Jeśli do tego dojdzie, wypytaj ile wlezie wetów o jego stan i przebieg operacji.

Posted

zofia&sasza napisał(a):
No Lisek, dzielny chłopak! Za chwilę będzie skakał jak pchełka na tych trzech łapeczkach. Jak myślicie, można tam wpaść i dodać mu otuchy? Jeśli miła Pani z Bielan jednak "wymięknie", to mam już obiecany kolejny anonsik w "Echu".
Jej, jaka szkoda, że ja mam macho dominanta... On i suki z trudem lekkim toleruje w domu :shake:
Zobaczycie - będzie dobrze! Musi być. Szukamy domku a Lisio zdrowieje i uczy się być "sprawnym inaczej". Zofia



tak jak rozmawialam z Tosia moze Pani sie obawia widoku jego rany i zmiany bandazy - moze ktos moglby (ja moge w weekendy) wpasc do Pani i zmienic dla psiak opatrunek oraz pomoc psiakowi odnalezc sie w nowym swiecie

Posted

Angie :) napisał(a):
(...) moze ktos moglby (ja moge w weekendy) wpasc do Pani i zmienic dla psiak opatrunek oraz pomoc psiakowi odnalezc sie w nowym swiecie

Odnaleźć i psiakowi i...Pani.:-(

Posted

Bardzo chętnie wpadnę. Wezmę aparat i zrobię foty (już wiem, czemu nie mogliście otworzyć poprzednich :oops: ja kocham "maczki", ale one czasami są mało kompatybilne). Wpadać mogę albo w weekendy, albo po 17.30. Kiedy będzie tam ta Pani? Miałam niepełnosprawnego psa, więc wiem "czym to pachnie". Rany mi nie robią - nawet muszycę u orła bielika przetrwałam bez trudu. Jakby trzeba było coś konkretniej, to mój nr 0 695 063 783. Zofia

Posted

zofia&sasza napisał(a):
Bardzo chętnie wpadnę. Wezmę aparat i zrobię foty (już wiem, czemu nie mogliście otworzyć poprzednich :oops: ja kocham "maczki", ale one czasami są mało kompatybilne). Wpadać mogę albo w weekendy, albo po 17.30. Kiedy będzie tam ta Pani? Miałam niepełnosprawnego psa, więc wiem "czym to pachnie". Rany mi nie robią - nawet muszycę u orła bielika przetrwałam bez trudu. Jakby trzeba było coś konkretniej, to mój nr 0 695 063 783. Zofia



Tosiu moj masz jak puscilam sygnal?

Posted

Jestem tylko na moment, bo mialam sygnal o piesku podobnym do mojej Rudzi i pedze rozklejac plakaty.
Milo mi doniesc, ze Pan Lisek czuje sie dobrze. Staje na trzech nozkach i nawet probowal usilnie wylezc z klatki. Tak na oko, to chyba czuje sie lepiej niz z nozka, ktora urazal sobie przy kazdym ruchu. Nie zajarzylam, ze on ten zabieg mial wczoraj, wiec odwiedzilam go z pustymi rekami :oops: Nic to - jutro beda smakolyczki.
Dziewczyny, to wazne zeby tego psa ktos odwiedzal. Widzialam go trzy tygodnie (chyba) temu, a potem dzis. On sie zamyka w sobie. Jeszcze mu sie pysio smieje, ale zaczyna byc taki wycofany, zobojetnialy... Tak ze kto moze - na Podlesna. Ja oczywiscie tez bede wpadac, ale poniewaz szukam Rudej moj czas jest ograniczony :-(
Lapka jest amputowana w stawie barkowym. Opatrunku zmieniac nie trzeba, bo go wcale nie ma. Rana jest oczywiscie ogromna, ale wyglada dobrze. Skora wokol chlodna i nie zaczerwieniona. Lekarz dyzurny powiedzial, ze wszystko wyglada tak jak powinno.
Lekarz powiedzial tez, ze w okolicach przyszlego poniedzialku, wtorku (tego juz w sierpniu) Lisio powinien wyjsc z lecznicy. Trudno sie z tym nie zgodzic, bo jak on na tej sliskiej blasze ma sie rehabilitowac? W zwiazku z tym mam pytanie, czy mamy jakis plan na te okolicznosc? Platny tymczas? Bo hotelik, to chyba w tym stanie nie dla niego. Ja wzielam kredyt na poszukiwania, wiec jak sie rozpatrze co i jak - moze i dla Lisa cos zostanie. Domu dac mu nie moge, bo moj pies z trudem toleruje w domu nawet suki, a poza tym mam tymczasowiczke.
Zdjatka wrzuce jutro jak dam rade. Zobaczycie jak nasz Lisio mocno stoi na nogach ;) Przekazal mi tez dla Was pocalunek jezyczkiem w sam koniec nosa. Wiec przekazuje :eviltong:
Pozdrawiam - Zofia

Posted

zatem my tez ściskamy,głaszczemy,tulimy,tarmosimy(ale ostrożnie),miętosimy Lisunia..trzymaj sie piesku..teraz trzeba mu dać dużo miłości..miejmy nadzieję,że domek jednak nie zrezygnuje Lisku wielki cmok..Zofia dziekujemy za wieści pozdrawiam:)

Posted

zofia&sasza napisał(a):
(...)Lekarz powiedzial tez, ze w okolicach przyszlego poniedzialku, wtorku (tego juz w sierpniu) Lisio powinien wyjsc z lecznicy. Trudno sie z tym nie zgodzic, bo jak on na tej sliskiej blasze ma sie rehabilitowac? W zwiazku z tym mam pytanie, czy mamy jakis plan na te okolicznosc? Platny tymczas? Bo hotelik, to chyba w tym stanie nie dla niego. (...)

Mam nadzieję, że nie trzeba będzie szukać tymczasu dla Liska. 3mam kciuki by trafił do chętnej na niego Pani. On wymaga serca i opieki. Hotel dobra opcja ale dla psa, który po odjęciu nóżki już wyszedł na prostą. Według mnie w przypadku Liska to nie powinno wchodzić w grę.
Buzieńki biedny i kochany zarazem futrzaku.:-(

Posted

Mam nadzieję, że udało mi się wstawić linki i możecie obejrzeć Liska. Majqa, ja też mam nadzieję, że dom tymczasowy nie będzie potrzebny, ale nadzieja to jeszcze nie pewność. Nie chcę się mądrzyć, ale uważam, że potrzebny jest jednak "plan B". Dziesięć dni minie jak z bicza trzasnął. Obyśmy się nie obudzili za późno.
Tosiu, czy ta Pani jest skłonna się jakoś zdeklarować? Czas wahań i rozważań powoli mija... Jeśli nie macie czasu, to ja mogę z nią pogadać. W końcu mam na głowie tylko 3 psy + ewentualnie Liska, a nie kilkadziesiąt jak Wy :evil_lol:
A teraz spójrzcie:

Inne psy mają TYLKO cztery łapy. Ja mam AŻ trzy!
[img=http://img413.imageshack.us/img413/707/img1802lz9.th.jpg]
[img=http://img187.imageshack.us/img187/3314/img1806ks5.th.jpg]
[img=http://img254.imageshack.us/img254/6230/img1811xr1.th.jpg]
[img=http://img180.imageshack.us/img180/9731/img1812cq3.th.jpg]

Uwaga - to jest zdjęcie rany pooperacyjnej!
http://img78.imageshack.us/img78/8021/img1815nz2.jpg

Pozdrawiam - Zofia

PS. Ten bandaż na przedniej nóżce jest po to by chronić wenflon do podawania leków. Wenflon to taka rurka wpuszczona do żyły. Nic strasznego. Z

Posted

zofia&sasza napisał(a):
(...) potrzebny jest jednak "plan B". Dziesięć dni minie jak z bicza trzasnął. Obyśmy się nie obudzili za późno.
Tosiu, czy ta Pani jest skłonna się jakoś zdeklarować? Czas wahań i rozważań powoli mija... Jeśli nie macie czasu, to ja mogę z nią pogadać. (...)

Jak najbardziej konieczny jest plan B, to nie podlega dyskusji. Zosiu, jeśli tylko możesz, zdzwoń się z tą Panią. Do mnie przemawiają wyłącznie jasne sytuacje. Nie wiem, kiedy tu zajrzy Tosia ale jeśli chcesz podam Ci do niej kom.na PW. Jaka jest Twoja decyzja?

Posted

Podałam Zosi smsem namiar na kom.do Tosi. Mam nadzieję, że się zdzwonią i Zosi uda się zdobyć tel.do Pani chętnej na Lisia. Obyśmy się dowiedziały, na czym tak naprawdę Lisio stoi.

Posted

Dziewczyny, ja wyjeżdżam na 2 tyg za 3 godz, ale pod kom jestem....

Zainteresowana Pani nie podała do siebie numeru, sama po prostu dzwoniła kilka razy...Ja szczególnie nie naciskałam na to, bo to i tak ona musi tego psa chcieć, a nagabywanie czy wydzwanianie w tej sytuacji wydawało mi sie zbedne... Robiłam co tylko mogłam by zachecic ją do tej adopcji, każda nasza rozmowa trwała ok. godziny....
Jeśli to nie wystarczyło, to............ :-(

Ja jakos nie moge uwierzyć, ze mogłaby sie od tak juz wiecej nie podezwać... Może wie że po operacji Lisek i tak musi być w leczicy.... Sama nie wiem..... :-(
Jeśli zadzwoni to na pewno dam Wam znać... Majqa, Zofio, prześlijcie mi smsem swoje nr tel..... pozdrawiam serdecznie...

ps. Zofio zdjecia które zrobiłaś są śliczne ! :)

Posted

Zosiu, podałam nasze kom. Tosi. Jeśli możesz zadzwoń proszę do lecznicy i dopytaj wetów, czy chętna na Lisia Pani rozmawiała z nimi? Może złożyła jakąś deklarację zabrania Liska? Może poprostu oni wiedzą więcej?
Nie podoba mi się to pustkowie informacyjne.:-( :shake:

Posted

Tosiu, jak niestety potrafię uwierzyć, "że można się tak po prostu nie odezwać". To w końcu najprostsza droga ucieczki przed problemem. Oczywiście może też być tak, że Pani się odezwie. Spróbuję po robocie wpaść do lecznicy i dopytać o nią lekarzy (Tosia2 mówiła, że z Pani się z nimi kontaktuje). A wcześniej tam zadzwonię, tylko nie wiem o której, bo mam w robocie młyn wściekły.
Li1, a może napisz na forum, co proponujesz ;) Bo to by wymagało szerszej współpracy niż tylko moja. A propozycja kusi...
Ja ze swojej strony pozwoliłam sobie dopisać Liska do kolejki u Murki. Wybaczcie, że bez konsultacji, ale w razie czego zawsze można go z tej kolejki skreślić. Moja Ruda była właśnie z Janowa Lubelskiego (wcześniej z Kłomnic) i jestem przekonana, że Lisio czułby się tam dobrze. Mógłby bawić się z innymi psiakami, no i socjalizować z ludźmi. Murka ma teraz nowe boksy z posłankami i wszystkimi bajerami. Na pewno to lepsze (o niebo) niż klatka lub schron. W razie czego załatwię transport Lisia do Lublina, a stamtąd może będzie go mógł odebrać Szerman?
Jestem na necie do 17.00 jak chcecie mnie objechać za samowolkę, to tylko do tej godziny :cool3:
Zofia

Posted

zofia&sasza napisał(a):
(...)Jestem na necie do 17.00 jak chcecie mnie objechać za samowolkę, to tylko do tej godziny :cool3:
Zofia

Przestań, bo nam się zajady śmiechowe porobią!!! :evil_lol:
Super z tą rezerwą kolejkową. Gdzieś mi się tli płomyk nadziei, że czegoś pozytywnego dowiesz się od wetów.
Zresztą, lepsza zła prawda niż wielka niewiadoma.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...