bogusika1 Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 oby ten kochany psiak wyzdrowial:loveu:,i trafil do cudownego domku:multi::multi:,tak po cichu mu kibicuje, bo bardzo mi sie podoba ten psiak,:lol:,nawet tak sobie cichutko myslalam o adopcji ale moj tz i syn zdecydowanie wola innego psiaka:oops::oops: ,Asika,a przeciez musze liczyc sie takze z ich zdaniem:evil_lol::angryy:no ale fajny domek blisko:sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Quote
baffi2 Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 podrzucajcie bazarek dla Liska: http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=115496 Quote
Tosia2 Posted July 23, 2008 Author Posted July 23, 2008 Niestety walka przegrana.................................................................... JUTRO LISEK STRACI łAPKę !!!!! :placz::placz::placz::placz::placz: Quote
Tosia2 Posted July 23, 2008 Author Posted July 23, 2008 ....a już mu się tak dobrze zaczęło układać.... :( ... oby Pani odwiedzajaca Liska nie zrezygnowała z adopcji, bo biedak zostanie na lodzie i to na 3 łapach.... :placz::placz::placz: Quote
Rodzice Maciusia :) Posted July 23, 2008 Posted July 23, 2008 Kochana pani Liska, prosimy o nieodstąpienie od niego w tej sytuacji. Był rzucany o ścianę, taki śliczny niewinny mały liseczek, już Panią rozpoznaje... żeby go teraz nie zawieść... Trzymam mocno mocno kciuki żeby Pani pozostała mu wierna, bo wtedy z łapką czy bez będzie miało nie takie wielkie znaczenie.. Quote
majqa Posted July 23, 2008 Posted July 23, 2008 Tosia2 napisał(a):....a już mu się tak dobrze zaczęło układać.... :( ... oby Pani odwiedzajaca Liska nie zrezygnowała z adopcji, bo biedak zostanie na lodzie i to na 3 łapach.... :placz::placz::placz: Brak mi słów na pocieszenie...:placz: Mam nadzieję, że Pani się nie wycofa. Mój Boże...:-( Quote
Tosia2 Posted July 24, 2008 Author Posted July 24, 2008 Pani jest szalenie wrażliwą osobą.... O amputacji rozmawiałyśmy jedynie hipotetycznie... Mówiła wówczas że jej to nie przeraża... Z drugiej jednak strony bała się nieco czy nie będzie wiecznie się nad nim użalać i rozpaczać, bo tak strasznie mu współczuje... No zobaczymy..... Czekam na jakiś odzew z jej strony..... Na pewno już wszystko wie, gdyż z Lekarzami Liska rozmawiała częściej niż ja...... Quote
Isadora7 Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 [quote name='Tosia2']Niestety walka przegrana.................................................................... JUTRO LISEK STRACI łAPKę !!!!! :placz::placz::placz::placz::placz: O Mój Boże:placz::placz::placz: Jakby trzeba wznowić cegiełki to daj znać Quote
majqa Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 Ja mam stresowo żołądek w gardle. Nie dość już to zwierzę wycierpiało??? Podły los...:-( Quote
Angie :) Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 Isadora7 napisał(a):O Mój Boże:placz::placz::placz: Jakby trzeba wznowić cegiełki to daj znać naprawde juz nic sie nie da zrobic? moze lepsza usztywniona lapka niz obcieta ... Quote
Zofia.Sasza Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 Ja też mam nadzieję, że Pani pozostanie wierna. A użalać się przestanie, jak tylko Lisek pierwszy raz solidnie narozrabia :evil_lol: Może warto byłoby przedstawić jej historie kilku trzyłapków? Są przecież takie na dgm. Może któryś ze szczęśliwych posiadaczy zgodziłby się zamienić z nią kilka słów? Ja miałam przez 10 lat niepełnosprawnego psa (brak ostatnich członów palców na przednich łapkach, prawie całkowicie niesprawna jedna z nich, zdeformowane stopy) i uwierzcie mi, to był najmniejszy problem. Teraz trzymajmy kciuki, aby zabieg przebiegł bez komplikacji i późniejsza rehabilitacja również. Lisek to niewielki, lekki zwinny piesek - da sobie radę! Proszę Pani - niech Pani nie rezygnuje, on jest tego wart. Quote
dorota412 Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 A co sie stalo? nie zrasta sie, nie goi czy co:-( wczoraj zmarł Max (inny piesek, który zapadł mi w serce), teraz Lisek, ide sie zastrzele:-( Quote
majqa Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 dorota412 napisał(a):A co sie stalo? nie zrasta sie, nie goi czy co:-( (...) Pewno wszystko po trochu + problemy z właściwym ukrwieniem, czyli krążeniówka.:-( Quote
Angie :) Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 majqa napisał(a):Pewno wszystko po trochu + problemy z właściwym ukrwieniem, czyli krążeniówka.:-( widzialam, ze juz nie ma watka - Zotala tylko modlitwa... za TM bedzie mial lepiej i cieplej... Quote
majqa Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 Angie :) napisał(a):(...)za TM bedzie mial lepiej i cieplej... Bardzo mi przykro z powodu Maxa, pieska, o którym wspominasz.:-( Quote
zolzunka Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 biedny maluszek :placz::-(:placz::-(:placz::-(:placz::-(:placz::-( myslalalam,ze lapka bedzie uratowna. jak mozna tak skrzywdzic takie sliczne malenstwo ?? :angryy: trzymam mocno kciuki za Liska i za domek !!! Quote
Zofia.Sasza Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 Dorota412, Lisek żyje! I chyba mu sie na tamten świat nie spieszy. Maksiu [*] biegaj tam sobie po drugiej stronie z wszystkimi naszymi psiakami, które odeszły. Quote
Selenga Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 [quote name='zofia&sasza']Ja też mam nadzieję, że Pani pozostanie wierna. A użalać się przestanie, jak tylko Lisek pierwszy raz solidnie narozrabia :evil_lol: Może warto byłoby przedstawić jej historie kilku trzyłapków? Są przecież takie na dgm. Może któryś ze szczęśliwych posiadaczy zgodziłby się zamienić z nią kilka słów? Ja miałam przez 10 lat niepełnosprawnego psa (brak ostatnich członów palców na przednich łapkach, prawie całkowicie niesprawna jedna z nich, zdeformowane stopy) i uwierzcie mi, to był najmniejszy problem. Teraz trzymajmy kciuki, aby zabieg przebiegł bez komplikacji i późniejsza rehabilitacja również. Lisek to niewielki, lekki zwinny piesek - da sobie radę! Proszę Pani - niech Pani nie rezygnuje, on jest tego wart. Ja mogę z Panią porozmawiac i pokazać jej mojego Guzika - ma co prawda wszystkie łapki, ale jedna jest niesprawna - krzywa, z wstawioną blaszką, ubytkiem mięśni, prawie jej nie używa. A śmiga jak torpeda :) I żaden tapczan mu niestraszny, wszędzie wskoczy żeby się do pańci przytulić. Tu jest wątek Guzika: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108776 Quote
Tosia2 Posted July 24, 2008 Author Posted July 24, 2008 Jejku, jaki szczęściarz!!! :loveu: Oby Lisek też miał tak wspaniały, własny dom.....i kochajacego człowieka.... Ta Pani w Żoliborza byłaby idealna... Czekam na jej odzew jak na szpilkach.... :roll: Quote
dorota412 Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 Ja wiem, ze Lisek zyje, chodzilo mi o smierc Maxa i wiadomosc o lapce Liska, tak sie to zbieglo w czasie Quote
majqa Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 Boję się ale dopytam. Jak się czuje Lisek po operacji? Jak potoczyło się wszystko? Były jakieś komplikacje? Quote
zolzunka Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 Wszyscy czekamy !!! Mysle,ze jak juz bedzie wiadomo to napisza. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.