Alojzyna Posted June 11, 2004 Posted June 11, 2004 Suka mojego znajomego urodziła 8 szczeniąt. Był to jej drugi miot (za pierwszym razem urodziła i odchowała 9 szczeniaków). Poród odbył się bez żadnych komplikacji. Znajomy (z zawodu weterynarz) nawet nie dotykał szczeniąt a jedynie asystował przy porodzie jako obserwator. Po porodzie, gdy upewnił się, że wszystkie szczenięta już przyszły na świat. Zostawił sukę samą na 1 godzinę. Po przyjściu stwierdził, że dwa szczeniaki zostały wyniesione z kojca. Szczenięta jeszcze żyły, więc przystawił je spowrotem do suki. Ta jednak po kolei wzięła je w pysk i wyniosła daleko od kojca. Znajomy uśpił te szczenięta, ponieważ stwierdził, że suka wyczuwa w nich jakieś wady (choroby), które ujawnią się dopiero póżniej. Chciałabym wiedzieć, czy zdarzyło się to komuś z was. Czy odchowaliście takie odrzucone przez matkę szczenię i czy faktycznie później okazało się, że lepiej by było nie utrzymywać go przy życiu? Quote
bartek_yo Posted June 11, 2004 Posted June 11, 2004 a ja mam takie pytanie przy okazji....czy w takiej sytuacji mozna niechciane szczenieta "podrzucic" innej matce...ktora aktualnie karmi i czy takie cos odniesie skutek ?? :roll: Quote
Zabajka Posted June 11, 2004 Posted June 11, 2004 Witam Miałam łącznie 10 miotów, mam wielu znajomych którzy również mieli lub mają suki czy mioty. Ale z odrzuceniem szczeniaka jeszcze się nie spotkałam... Słyszałam o takich przypadkach, ale nie znam szczegółów. A może suka (tylko się nie śmiać !) nie czuła się na tyle silna by zapewnić pokarm tylu szczeniętom ? Pierwszy miot napewno ją troszkę zmęczył i fizycznie i psychicznie. To dość spora ilość na młodą sukę... bartek_yo - pomysł z mamką jest dobry , tylko nie zawsze udaje się znaleźć sukę która jest i łagodna , ma mało swoich szczeniąt i dużo mleka i przyjmie obce szczenięta... Quote
Alojzyna Posted June 11, 2004 Author Posted June 11, 2004 Przypuszczenie, że suce brakowało mleka odpada. Od ostatniego porodu minął rok. Za pierwszym razem bez problemu wykarmiła wszystkie szczenięta (9). Teraz też nie ma problemu z laktacją. W tej chwili szczeniaki mają po 6 tygodni i cały czas są karmione przez matkę. Dodam, że jest to suka akita. Quote
Zabajka Posted June 11, 2004 Posted June 11, 2004 No to się poddaję... Nic więcej mi do głowy nie przychodzi. A ten wet nie zrobił sekcji tym uśpionym szczeniętom ? Może wtedy coś by się wyjaśniło, czy te szczeniaczki miały jakieś wady... Quote
Alojzyna Posted June 11, 2004 Author Posted June 11, 2004 Niestety nie. Mówił tylko, że spotykał się już z takimi przypadkami. Sam również był tym faktem zmartwiony, bo suka odrzuciła pieski i w efekcie zostały same suczki. W temacie "PORÓD" JoannaP opisuje przypadek, gdy jej suczka poszła urodzić jedno szczenię na dworze i tam je zostawiła, by wrócić i kontynuować rodzenie dalszych szczeniąt w domu. Później to odrzucone szczenię okazało się alergikiem. Quote
Kati Posted June 12, 2004 Posted June 12, 2004 Ja nie mam doświadczenia w tych sprawach, ale znajomy miał podobny przypadek. Suka AST urodziła 13 szczeniaków. Jeden maluch został odsunięty z kojca i nic się nie dało zrobić, nawet sztuczne karmienie nie pomogło, piesek żył kilkanaście godzin :cry: . Jeden szczeniak urodził się martwy na drugi dzień. Może suka wyczuwa inną temperaturę ciała szczeniaka i wie, że z nim jest coć nie tak. :-? Quote
JoannaP Posted June 12, 2004 Posted June 12, 2004 W temacie "PORÓD" JoannaP opisuje przypadek, gdy jej suczka poszła urodzić jedno szczenię na dworze i tam je zostawiła, by wrócić i kontynuować rodzenie dalszych szczeniąt w domu. Później to odrzucone szczenię okazało się alergikiem. Tak, to był pierwszy miot Psotki. Po przyniesieniu psiaka do domu Psotka go wykramiła, nie odrzucała więcej. Biga natomiast w pierwszym miocie odrzucila dwa szczeniaki. Robiliśmy wszystko, żeby je odchować ale jeden padł po kilkunatu godzinach, drugi dobę później. Biga wynosiła je z kojca (najpierw jednego) i chodziła z nim po domu, odniosłam wrażenie, że chce go gdzieś schować. Zaglądała w każdy kąt, w końcu wygrzebała nam rzeczy z szafy i "zakopała" go w kącie. Po podstawieniu - nie chciała karmić, odpychała, po chwili znów brała w zęby i wynosiła. Co ważne - suka nosi małe "w poprzek", tego nosila głową w swoim gardle, jakby chciała go udusić!! W końcu podstawilismy małego Psotce, która bardzo się nim zajęła (oprócz karmienia), no ale niestety... Komentarz naszej pani doktor: natura jest czasami mądrzeja od nas.... W świetle tego wyobraźcie sobie moje przerażenie jak wróciłam z parcy do domu, zaglądam do kojca, a tam?... PUSTO!!! Włosy mi deba stanęły, na szczęście w domu było cicho i usłyszałam mlaskanie. Okazało się, że w piecu zgasło, zrobiło się chłodniej i Biga zaniosła wszystkie maluchy do naszego łóżka, pod kołdrę.... 8) Quote
Johny Posted June 12, 2004 Posted June 12, 2004 Możliwe,że zwierzęta to wyczuwają,taki szczeniak może mieć nawet inny zapach i suka wie,że i tak długo nie pożyje,opisujecie,że inna suka zajęła się małym,ale on i tak żył kilkanaście godzin,tak jest w hodowli,narodziny i pogrzeby Quote
Diana14 Posted June 17, 2004 Posted June 17, 2004 U mnie był taki przypadek.Urodziło się 6 szczeniąt.Sunia rodziła naturalnie, bez problemów i szybko.Po dwóch dniach zaczęła odrzucac najwiekszego szczeniaka.Nie chciała go karmić, odsuwała go od siebie a później już nawet nie chciała go powąchać.Byliśmy z maluchem u weterynarza, ale on także nie wiedział co zrobić.Wieczorem tego samego dnia maluszek odszedł... :cry: Do tej pory nie znam przyczyny.... :roll: Quote
Zabajka Posted June 17, 2004 Posted June 17, 2004 Takie jest życie, ale to zawsze jest bardzo przykre.... Quote
aneta Posted June 17, 2004 Posted June 17, 2004 Zgadza się, suczki potrafia odrzucić chore i słabe szczeniaki. U znajomej suczka odrzucia aż 3 z 5 , okazało się, że nie przeżyły 24 godzin.. skąd wiedziała??? Pozostałe wykarmiła na spoer kluski Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.