Seaside Posted August 4, 2008 Author Posted August 4, 2008 zostaje.Rośnie, jest cudownym cwaniakiem - rozrabiakiem i myślę, że sobie poradzi u nas. Boimy się o nią jednak. Nie sądzę, żeby udało mi się przekonać rodziców do niewypuszczania jej. :shake: Wszystkie zwierzęta u nas zawsze żyły wolno, ponieważ nie ma takich zagrożeń jak ulica, sąsiedzi wredni itp. Igorek to pierwszy przypadek. .... Brakuje mi go... :placz::placz: - jutro minie dopiero tydzień a ja wciąż myślę co by było gdyby był wciąż ze mną :( Codziennie ryczę, dobrze że TZ wyrozumiały, bo już by mu ręce od tego przytulania mnie opadły NIe wiem jakim cudem mógł zjeść takie gówno - musiało być czymś posmarowane - rozpytuję czy ktoś w okolicy nie walczy z gryzoniami... Cały czas wyrzucam sobie że nie widziałam pierwszych symptomów przy których dałoby radę go uratować jeszcze :placz: Murka jest cwana - ma 15 lat i nigdy niczego nie tknęła - Igorek był cudownym miziakiem - taką trochę ciapą i pewnie dlatego się skusił :( :placz::placz::placz: Quote
Agnie Koty Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 Mądra decyzja.... Trzymaj się. Na szczęście czas leczy rany a potem pozostaje nostalgia. I chyba dobrze. Nostalgia nie jest zła.... Quote
peate Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 http://www.whiskas.pl/rosnij_zdrowo2.aspx można dostać darmowe jedzonko dla małych kociaków :lol: Quote
Jola_K Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 Seaside napisał(a): NIe wiem jakim cudem mógł zjeść takie gówno - musiało być czymś posmarowane - rozpytuję czy ktoś w okolicy nie walczy z gryzoniami... Cały czas wyrzucam sobie że nie widziałam pierwszych symptomów przy których dałoby radę go uratować jeszcze :placz: Murka jest cwana - ma 15 lat i nigdy niczego nie tknęła - Igorek był cudownym miziakiem - taką trochę ciapą i pewnie dlatego się skusił :( :placz::placz::placz: nie da sie tego przewidziec :-( ludzie byle co denerwuje nie tak dawno znajoma walczyla o zycie koteczka czyms podtrutego, to byla piatka dzikusow, dwa mialy wyrazne objawy zatrucia, jeden umarl ['], drugi mial makabryczne wyniki ale przezyl z calej czworki trzy udalo sie zlapac, mieszkaja u niej w domu, domow szukaja, oswoily sie jeden, Mirek, pozostal wolnym kotem, nie dal sie schwytac wlasciwie raz sie dal, wtedy gdy wszystkie jechaly na sterylki i kastracje Quote
Seaside Posted August 5, 2008 Author Posted August 5, 2008 dziś mija tydzień.. dopiero tydzień jak cię nie ma Igorku :placz::placz::placz: Tęsknię :placz::placz::placz: Quote
cropka Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 Seaside przeczytałam o smierci Igorka, ale nie wiedziałam co powiedzieć...Ja po śmierci świnki morskiej dochodziłam do siebie miesiąc. Chyba po prostu powiem, że ktoś, kto tak pokochał swojego przyjaciela, musi być wspaniałym człowiekiem. Dzięki Tobie życie Igorka było szczęśliwe. Zobaczycie się jeszcze na Tęczowym Moście... Igorku Seaside :calus: Quote
zuziaM Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 Jagodko :-(.... tak mi przykro. Sliczny, kochany kociak ..... :-( Trzymaj sie dzielnie i chociaz slodka Rudzia nie zastapi Igorka nigdy, to powoli zlagodzi bol po bolesnej stracie.... To prawda, ze dobrze jest kiedy jeden z przyjaciol szykuje sie juz powoli do opuszczenia nas, odejscia za TM ...... przygarnac drugie stworzenie..... Ono nam pomoze przetrwac to jakos.... Mialas to szczescie, ze mialas przy sobie Rudzie.... Tak jak przy odejsciu Sary mialas Igorka .... Igorku (*) ............ Quote
Seaside Posted August 6, 2008 Author Posted August 6, 2008 dziękuję dziewczyny :( Nie mogę się zebrać.... ciągle mam wyrzuty sumienia, że powinien przy mnie być... Dopiero wyrastał na dorosłego kota :( Obiecuję wkleić nowe zdjęcia Rudej - faktycznie bawi nas ten rojber - istna iskra. Dobrze że nigdzie jej nie wydałam, bo by zwrócili z reklamacją, że kot ADHD ma ;) Gosiu jakbym twoją Zuzkę widziała :) Ale charakter juz ma zupełnie inny - bardziej podobny do charakteru Murki. Będzie niezależnym kotem A Igor to taki miziak był :( Quote
peate Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 no i jak tam dzisiaj się miewacie, dziewczyny duże i małe? Quote
Seaside Posted August 8, 2008 Author Posted August 8, 2008 a miewamy się miewamy - dziękujemy że pytasz :loveu: Ogólnie już lepiej ale ciągle brakuje mojego czarnego :( No ale Ruda nam nie daje o sobie zapomnieć :diabloti: dzisiaj przyszedł zamówiony drapak - tzn budka, drapak, póleczka i taka tuba podwieszona pod półką. Zdziwiona jest niezmiernie i jak na razie włazi i wyłazi z budki :cool3: Nie bardzo chyba na razie rozumie że tam można spać - ale nauczymy się wszystkiego. Foty też będą tylko tato zabrał teraz aparat. A zrobiłam fajną fotkę dziś małemu sportowcowi :razz: Zdziwiona niezmiernie byłam bo moje najmłodsze kocię razem z mamą i siostrą przed kilka godzin tkwiło przed telewizorem i oglądało otwarcie igrzysk. ledwo już biedna na oczy patrzyła, ale nie odpuszczałam\, bo a nuż to coś tam co się rusza gdzieś zwieje :evil_lol: Super to wyglądało i specjalnie drogie ciocie dla Was właśnie ta fota ;) tylko wklejona będzie później Quote
Agnie Koty Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Zatem czekamy na fotę i ...chyba czas się przenieść do działu "Już w nowym domu". A swoją drogą, jak to czasami dziwnie to życie się toczy..... Quote
Seaside Posted August 9, 2008 Author Posted August 9, 2008 Zdjęcie trochę marnej jakości, ale fotograf ze mnie żaden :cool1: Na 1 planie stopa Celiny ;) "A tu pokażemy jak urosłam" Biedactwo ledwo na oczy patrzyło a dalej siedziało pod tym telewizorem ;) Dwa dni temu szukaliśmy Rudej - zapadła się jak kamień w wodę... Prawie obłędu dostawałam, że gdzieś utknęła a ja jej nie słyszę :( Oczywiście nie miałam jak słyszeć - spała w ojca torbie do pracy olewając nasze nawoływania i panikę :cool3: Quote
Seaside Posted August 9, 2008 Author Posted August 9, 2008 Rudzia ma wiele opcji jeśli chodzi o wybór miejsca spania - oficjalnie jest to wiklinowy koszyk, ala transporterek, w którym śpi w nocy, jeśli mama się nie zlamie i nie pozwala jej spać w łóżku. Co ostatnio zdaża się notorycznie... :razz: W zamyśle nowy drapak z budką ma stanowić jej miejsce noclegowe (transporterek zostanie transporterkiem) - ale na razie totalnie to olewa. Ktoś ma pomysł jak ją przekonać? :roll: Trzecim miejscem, które okupuje w dzień jest stół do masażu Celiny. Miejsce które oficjalnie wybrał sobie Igor :( Ona nie daje się stamtąd wyrzucić :( łapka na łapkę - prawdziwa dama ;) Acha - całkiem znikneła biała pręga z plecków i ogonka. Teraz coraz bielszy robi się pyszczek i coraz bardziej Rudy brzuszek - kameleon czy jak?? :roll: Quote
Agnie Koty Posted August 9, 2008 Posted August 9, 2008 Jagoda, ale ona urosła! :crazyeye: Nie mam pomysłu jak przekonać kota żeby spał tam gdzie ma spać... :evil_lol: Quote
Seaside Posted August 9, 2008 Author Posted August 9, 2008 ja właśnie też nie haha :) Jak Murka była malutka - czyli dalekie 15 lat temu ;) mieliśmy chytry plan zrobić z niej miziastego kota. Skończyło się na tym, że jak już sobie podrosła ii stała się poważnym kotem, całkiem nas olałą i śpi ... na strychu :crazyeye::shake: Nie licząc nielicznych chwil jak się gdzieś pod jakiś koc zawinie. A spróbuj jej tylko drzwi tam zamknąć. Drze się jakby ją ktoś ze skóry obdzierał :shake: Zobaczymy więc czy prześliczny drapako-domek nie stanie się kolejnym bezużytecznym meblem w domu :diabloti: Quote
Jowita Poznań Posted August 15, 2008 Posted August 15, 2008 Jagoda nie boj sie najwyzej od Ciebie odkupie, moje lubia takie gadzety :D zerknij na moj nowy nabytek w podpisie, wprawdzie teraz bardzo chory ale wierze za mala wyzdrowieje Quote
Jola_K Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 dawaj nowe fotki i wiadomosci ;) :razz: co u was??? Quote
Seaside Posted August 26, 2008 Author Posted August 26, 2008 Ruda rośnie jak na drożdżach - w zeszłym tyg robiłam foty, ale już tak urosła, że muszę zrobić nowe :) Jesteśmy już po drugim szczepieniu, a jutro odrobaczanie :razz: Quote
peate Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 czekamy na te fotki! mogą być nowe albo stare, byle w końcu jakieś były ;) Quote
Seaside Posted September 1, 2008 Author Posted September 1, 2008 :oops::oops::oops: będą będą :oops::oops::oops: Quote
Seaside Posted September 1, 2008 Author Posted September 1, 2008 Ruda 2 tyg temu :) Uciekłą z wizji ;) Wogóle jej ulubioną zabawą wciąż jest czajenie się, atakowanie i nawiewanie z prędkością światła :diabloti: Quote
Seaside Posted September 1, 2008 Author Posted September 1, 2008 I Rudziak dziś - polujący :diabloti: Ona ma coś w sobie z dzikiego kota - geny bieszczadzkie ;) W zabawie syczy i atakuje jak dzikie, duże koty. Jakbym film przyrodniczy oglądała :roll: Kiedyś nagram filmik, bo nie da się tego opisać słowami ;) Quote
peate Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 ta fotka jak słodko śpi przykryta łapką jest po prostu przesłodkie :loveu::loveu::loveu: Quote
Seaside Posted September 1, 2008 Author Posted September 1, 2008 I szalejąca na drapaku - niestety tylko w porywach popicia szleju. Poza tym spać w budce nie chce :roll: Woli pielesze łoża moich rodziców, owinięta w koce, kołderki tudzież poduszki. Rodzice oczywiście pozwalają i rozpuszczają ile wlezie. Mama ciągle wspomina, że tylko Czarnej kulki w nocy jej w nogach brakuje. NIestety nie mija nam tęsknota za Igorkiem :shake::-( Ciągle mam wrażenie że wyjdzie zza rogu i będzie biegał ode mnie do michy, naciągając się na ścianie :( Ehhh.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.