cropka Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 Saji już w domku, właśnie wciągnęła porcję mleka i miauczy sobie zaczepnie :) jak na 3-tygodniowego szkraba to ruchliwa ta moja kota :diabloti:. Jutro wet, potem kąpiel(dziś odpchlona) i będą zdjęcia. Kciuków nie puszczać, mała potrzebuje dużo szczęścia(grozi nam kk, ale oczka czyste-leczenie zaczęte w schronie, my juz dalej pociągniemy), ale jestem dobrej myśli :p. Quote
peate Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 super! :multi: a z ochroniarzem już się widziała ;) Quote
cropka Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 na razie z daleka, bo mała ma pchełki, już została przez weta odpchlona, ale do jutra zero kontaktów z psami. Jeśli moje 35 kg futra złapie pchły to się powieszę. Jeszcze powinien działać frontline, ale tak ku końcowi gdzieś będzie, więc nie ryzykuję. Saji jest malutka jak szczurek :p jak tylko widzi, że zwracam na nią uwagę, to terkocze jak mały traktorek :loveu:, a jak ciągnie mleczko przez smoczek to uszka jej trzepoczą :lol:. Można się zakochac od pierwszego wejrzenia :p Quote
peate Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 nie wątpię, że Saji jest przesłodka :loveu: ciekawe czy dzisiejszej nocy mała czy ta duża kuleczka będzie spać z Tobą w łóżku? :evil_lol: Quote
Jowita Poznań Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 cropka napisał(a):na razie z daleka, bo mała ma pchełki, już została przez weta odpchlona, ale do jutra zero kontaktów z psami. Jeśli moje 35 kg futra złapie pchły to się powieszę. Jeszcze powinien działać frontline, ale tak ku końcowi gdzieś będzie, więc nie ryzykuję. Saji jest malutka jak szczurek :p jak tylko widzi, że zwracam na nią uwagę, to terkocze jak mały traktorek :loveu:, a jak ciągnie mleczko przez smoczek to uszka jej trzepoczą :lol:. Można się zakochac od pierwszego wejrzenia :p zdjecia, zdjecia, zdjecia :diabloti: Quote
cropka Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 To Saji w swojej ogromnej willi, na kilka dni psy dostały eksmisję ze swojej klatki(choć kiedy jest tak ciepło, to i tak wola kafelki na korytarzu od materaca w klatce), zamieszkała tam Sajinka ze swoim domkiem, kocykiem i termoforem :p Tu się bawi z wieeelką ręką :eviltong: Pani mnie wykapała, ale na pewno niedokładnie, trzeba poprawić :evil_lol: Quote
Seaside Posted July 18, 2008 Author Posted July 18, 2008 Ale śliczne maleństwo :loveu::loveu::loveu: A Rudzia jak Rudzia - zaczyna sępić :cool3: Słodka jest niesłychanie i ma coraz więcej siwego na ogonie i grzbiecie :roll: Jakby ją ktoś pędzlem maznął :evil_lol: Sama już nie wiem - kiedy kotom się maść przestaje zmieniać?? :roll: Quote
cropka Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 A może Rudzia to nie kotek tylko skunsik mały :evil_lol: Quote
Seaside Posted July 18, 2008 Author Posted July 18, 2008 Ha ha :lol: całkiem możliwe - obfocę ją to same zobaczycie :cool3: Quote
cropka Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 obfoć obfoć, ciekawa jestem jak wygląda mały skunksik :loveu: Quote
peate Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 Saji jest słodziutka :loveu: gratuluję nowego domownika :BIG: a jakie ma śliczne legowisko .. i jaką wielką kość do gryzienia swoimi malutkimi szpileczkami :evil_lol: Quote
peate Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 Seaside napisał(a):Ale śliczne maleństwo :loveu::loveu::loveu: A Rudzia jak Rudzia - zaczyna sępić :cool3: Słodka jest niesłychanie i ma coraz więcej siwego na ogonie i grzbiecie :roll: Jakby ją ktoś pędzlem maznął :evil_lol: Sama już nie wiem - kiedy kotom się maść przestaje zmieniać?? :roll: nie chcę nic zapeszyć, ale Tobie Seaside to już chyba też można pogratulować nowego domownika :razz: Quote
Seaside Posted July 20, 2008 Author Posted July 20, 2008 ehhh... chciałabym....:-( rozmawiałam z rodzicami.... Mama jasno się wyraziła, że małą jest jeszcze do podleczenia więc conajmniej dwa tyg jeszcze chce mieć ją na oku, ale z drugiej strony jest w takim wieku że zaadoptuje się jeszcze łatwo w nowym domku Jeśli w ciągu miesiąca, dwóch znajdzie się dom (mam tylko allegro,innych ogłoszeń przezornie nie wystawiam :diabloti:) to będziemy myśleć o wyadoptowaniu CAłą rodzina jest zgodna co do jednego - dom musi być po prostu najlepszy - nawet nie bedzie rozpatrywany inny. Jeśli taki się nie znajdzie - Ruda po prostu siłą rzeczy zostanie Argumentem moich rodziców, żeby nie rezygnować od razu z wyadoptowania było te, że cyt.: " za miesiąc lub dwa przytargasz z wakacji lub innego miejsca na świecie kolejną bidę i miejsce w domu na takie przypadki musi być - zdecyduj albo pomagasz i szukasz domów, albo zamykasz drogę" I cóż zatkało mnie - bo Jowita mówi mi to samo ;) W końcu sama 2 ma na stałe i trzeci to zawsze tymczas Najgorsze jest to że jeszcze rok będziemy mieszkać z mężem pod jednym dachem z moimi rodzicami i nie bardzo mamy siłę przebicia :/ Bo nie u siebie..... Damian zastanawiał się nawet nad opcją przejęcia Rudej, ale on jeśli przebywa z nią lub z Igorem dłużej niż 10 min (mówię o bliskim kontakcie) to prawie go reanimujemy :placz::placz::placz: Quote
Agnie Koty Posted July 20, 2008 Posted July 20, 2008 Seaside, ale tak naprawdę rodzice mają rację. Dobrze kombinują, :evil_lol:. Furtka musi zostać otwarta dla niespodziewanych gości. Domy nie są z gumy. A niestety, jak się mieszka z rodzicami to też trzeba liczyć się z ich słowem, coś się im należy, prawda?:evil_lol: Ja mieszkam obok mojego ojca /drzwi w drzwi/ i tak naprawdę on nigdy nie wie ile jest u mnie kotów.... Szukaj jej najlepszego domu na świecie, wtedy serducho nie będzie Ci tak krwawić. Niestety, nie możemy przygarnąć wszystkich, których spotkamy na swojej drodze. Niech i dla innych coś zostanie, :lol:. Uszy do góry, Jagoda. Quote
Seaside Posted July 20, 2008 Author Posted July 20, 2008 Dzięki Agnie za zrozumienie :) A tak wogóle tp Jowita poznałą dziś Rudą :loveu: stwierdziła, że takiego kota jeszcze nie widziała - sama opisze jak się dorwie do internetu:razz:. A Majka jak piszczała, żeby Rudą dorwać w swoje małe łapska :diabloti: - mam zdjęcia jutro wstawię :cool3: Rudzia moja Rudzia - jak tak można kochać kota :loveu::loveu::loveu: Quote
Seaside Posted July 21, 2008 Author Posted July 21, 2008 Zdjęcie sprzed godziny - Ruda śpi w słodkiej pozie na nogach Celiny (siostra) Byliśmy dziś znów u weterynarza (już chyba dość nas mają ;)) na odrobaczeniu, czyszczeniu uszek i ogólnym przeglądzie, bo Jowita nastraszyłą mnie wczoraj że ten biały pas na grzbiecie i ogonie to grzybica - na szczęście włos i skóra zdrowe. Po prostu kocia najpiękniejsza na świecie jest!!! Jowita ty niedobra dziewczyno!!!! Sen z powiek dobrym ludziom spędzać!!! :mad::diabloti: Cropeczko a co u Was - jak ma się słodki mały szkrabeczek??? :loveu: Quote
Seaside Posted July 21, 2008 Author Posted July 21, 2008 Kot kanapowy I znów miłość z Celiną. Moja siostra jest osobą niepełnosprawną i naprawdę świetnie jest widzieć jak dobrze wpływają na nią relacje z naszymi czworonogimi futrami :loveu: Quote
Seaside Posted July 21, 2008 Author Posted July 21, 2008 A teraz sesja z Majką :) Szkoda, że nie cyknełam fotki jak zobaczyła Igora. Chyba go pomyliła z JOwity Drakulem (podobne są) bo aż zapiszczała z radości :diabloti: To się nazywa kochać koty :D Quote
Agnie Koty Posted July 21, 2008 Posted July 21, 2008 O rany, ale Majka urosła! Poznałyśmy się z Jowitą na forum jak była jeszcze w Jowicinym brzuchu, :evil_lol:. Dobra, jadę na wakacje! Trzymajcie się i szukajcie najlepszego domu dla Rudzi! Quote
cropka Posted July 21, 2008 Posted July 21, 2008 Jejku jaka Rudzia jest duuuża :lol: i pięęęękna, Saji to jeszcze kruszynka malutka. Seaside napisał(a):Cropeczko a co u Was - jak ma się słodki mały szkrabeczek??? :loveu: Mała nadrabia zaległości, rośnie sobie powolutku :p, ładnie wciąga mleczko, po troszku też coś stałego. Na razie (odpukać;)) wszystko jak najlepiej. Jeśli chodzi o charakterek to cud, miód i orzeszki. Saji jest naprawdę przekochana, kiedy nie siedzi w willi to łazi za nami i zaczepia żeby ktoś ją na ręce wziął...a jak już jej się uda wymiauczeć przytulanie, to zaczyna się traktorek :loveu:. Właśnie się mała bestyja obudziła i woła o jedzonko :evil_lol:. Quote
Jola_K Posted July 21, 2008 Posted July 21, 2008 mialam zaleglosci, ale juz nadrobilam :p milo poznac Saji, sliczna kruszynka, sliczna :loveu: duzo radosci kici/z kici/z kicia.... zycze! ** Rudzia, przesliczna panienka, co tutaj wchodze to w myslach bije poklonych przed Jagodka, ze wtedy je wszystkie zabralas z tej szopy [B]normalnie przeznaczenie[/B] :cool3: Quote
Seaside Posted July 23, 2008 Author Posted July 23, 2008 Dziękuję Jolu :oops: Słuchajcie - rozwiązał się worek z domkami 1. Warszawa - świetna rodzinka, mieszkanko, świnka morska (coś z tymi świnkami jest na rzeczy :evil_lol:) PAństwo z powodzeniem przeszli ankiety, setki pytań, no ale oczywiście, skoro mała nie pojechałą do Kropki do Gdańska, to i tutaj musieliśmy zrezygnować. Państwo stwierdzili, że oni koniecznie chcą pomóc bidzie i poprosili o kontakty w Warszawie :) Jowitka ma dać mi namiary na Janę z miau - jestem z Państwem w stałym kontakcie :) Jak widać Ruda dzielnie pomaga swoim pobratymcom - już drugie kocio będzie miało swoich ludziów :loveu: 2. Domek z Legnicy, niby blisko, ale totalna katastrofa. dziewczyny czy można gdzieś czarne kwiatki kocie wpisywać?? Dom niby ok, całe poddasze w kamienicy, kota jeździłąby z Państwem na wakacje. Na pytanie o poprzednie zwierzęta Pani odpowiedziała, że jakiś czas temu odeszła jej ukochana kotka, którą dostała od mamy na zakończenie studiów, i teraz jest dopiero gotowa wziąść nową. Pytanie: A ile miała lat kotka jak odeszła?? Odp.: 7 Pyt.: Jak to się stało odp: ze starości Mój zonk :crazyeye::crazyeye::crazyeye: pyt.: To młody kot, jak to możliwe odp.: weterynarz powiedział, że była styrana rodzeniam kociąt !!!!!!!!!!! AAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!AAAAAAAAA!!!!! myślałam że zabiję :angryy::angryy: Koniecznie trzeba gdzieś to ująć Pani ma na imię Kalina i jest z Legnicy Quote
Seaside Posted July 23, 2008 Author Posted July 23, 2008 I trzeci domek - proszę o radę ;) Sama rozmowa wywarła na mnie bardzo miłę wrażenie - mąż, który ze mną rozmawiał miał niesamowitą cierpliwość i z uśmiechem odpowiadał na każde moje pytanie I tak - domek mieści się we Wrocławiu, mieszkanko W domku oprócz pana i pani jest 10 - latek, nie alergik, miłośnik kotów..... boooo..... państwo mają już jedną koteczkę, 2,5 roczną, którą jak miałą 4 tygodnie wzieli z Wrocławskiego schroniska. Szukają właśnie towarzystwa dla panienki, bo samej jej się nudzi ;) Ponadto swoją kocię wysterylizowali, co czekałoby też naszą Rudą :) Na balkon koty nie wychodzą - jest otwarty tylko przy zamkniętym pokoju Do tej pory ich kociczka jeździłą z nimi na każde wakacje, wybierają miejsca tylko z możliwością pobytu futrzaków Gdyby Ruda do nich trafiła, wyjazd na urlop wiązałby się z zakupem drugiego kontenerka :D Państwo są swiadomi, że Ruda to cherlawa sierotka (chociaż coraz mniej taką przypomina :diabloti:), ponieważ ze swoją małą zrobili kilometry do weterynarza po wzięciu jej ze schroniska Są świadomi, że Ruda trafi do nich (jeśli trafi) dopiero po 1 szczepieniu więc jeszcze z 2 tyg muszą czekać. Spytałam czy wcześniej mogę z mężem podjechać, tak zobaczyć środowisko ;) Zapraszali serdecznie, bo poznamy drugą kocię :) I co robić?? Wszystko wygląda pięknie - zamierzam tam jeszcze dzwonić żeby utwierdzić się w tym, że to nie było tylko 1 wrażenie..... Serducho mi krwawi bo jakieś dobre przeczucia mam Celina ryczy, chociaż lekko jej przeszło jak Ruda rozpruła dziś do połowy firankę :diabloti: ;) Proszę o podpowiedzi jakie pytania mogę jeszcze zadać - pytania z ankiety wyczerpałąm ;) Quote
Seaside Posted July 23, 2008 Author Posted July 23, 2008 moja kapucynka - jeszcze takiego ogonka nie widziałam ;) No i oczy będę miała zielone :loveu: A tak kolorowo wyglądam z góry - Cropka miała rację - skunksik :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.