Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Saji już w domku, właśnie wciągnęła porcję mleka i miauczy sobie zaczepnie :) jak na 3-tygodniowego szkraba to ruchliwa ta moja kota :diabloti:. Jutro wet, potem kąpiel(dziś odpchlona) i będą zdjęcia. Kciuków nie puszczać, mała potrzebuje dużo szczęścia(grozi nam kk, ale oczka czyste-leczenie zaczęte w schronie, my juz dalej pociągniemy), ale jestem dobrej myśli :p.

  • Replies 269
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

na razie z daleka, bo mała ma pchełki, już została przez weta odpchlona, ale do jutra zero kontaktów z psami. Jeśli moje 35 kg futra złapie pchły to się powieszę. Jeszcze powinien działać frontline, ale tak ku końcowi gdzieś będzie, więc nie ryzykuję. Saji jest malutka jak szczurek :p jak tylko widzi, że zwracam na nią uwagę, to terkocze jak mały traktorek :loveu:, a jak ciągnie mleczko przez smoczek to uszka jej trzepoczą :lol:. Można się zakochac od pierwszego wejrzenia :p

Posted

nie wątpię, że Saji jest przesłodka :loveu:
ciekawe czy dzisiejszej nocy mała czy ta duża kuleczka będzie spać z Tobą w łóżku? :evil_lol:

Posted

cropka napisał(a):
na razie z daleka, bo mała ma pchełki, już została przez weta odpchlona, ale do jutra zero kontaktów z psami. Jeśli moje 35 kg futra złapie pchły to się powieszę. Jeszcze powinien działać frontline, ale tak ku końcowi gdzieś będzie, więc nie ryzykuję. Saji jest malutka jak szczurek :p jak tylko widzi, że zwracam na nią uwagę, to terkocze jak mały traktorek :loveu:, a jak ciągnie mleczko przez smoczek to uszka jej trzepoczą :lol:. Można się zakochac od pierwszego wejrzenia :p



zdjecia, zdjecia, zdjecia :diabloti:

Posted

To Saji w swojej ogromnej willi, na kilka dni psy dostały eksmisję ze swojej klatki(choć kiedy jest tak ciepło, to i tak wola kafelki na korytarzu od materaca w klatce), zamieszkała tam Sajinka ze swoim domkiem, kocykiem i termoforem :p


Tu się bawi z wieeelką ręką :eviltong:


Pani mnie wykapała, ale na pewno niedokładnie, trzeba poprawić :evil_lol:

Posted

Ale śliczne maleństwo :loveu::loveu::loveu:
A Rudzia jak Rudzia - zaczyna sępić :cool3:
Słodka jest niesłychanie i ma coraz więcej siwego na ogonie i grzbiecie :roll: Jakby ją ktoś pędzlem maznął :evil_lol:
Sama już nie wiem - kiedy kotom się maść przestaje zmieniać?? :roll:

Posted

Saji jest słodziutka :loveu:
gratuluję nowego domownika :BIG:
a jakie ma śliczne legowisko ..
i jaką wielką kość do gryzienia swoimi malutkimi szpileczkami :evil_lol:

Posted

Seaside napisał(a):
Ale śliczne maleństwo :loveu::loveu::loveu:
A Rudzia jak Rudzia - zaczyna sępić :cool3:
Słodka jest niesłychanie i ma coraz więcej siwego na ogonie i grzbiecie :roll: Jakby ją ktoś pędzlem maznął :evil_lol:
Sama już nie wiem - kiedy kotom się maść przestaje zmieniać?? :roll:


nie chcę nic zapeszyć, ale Tobie Seaside to już chyba też można pogratulować nowego domownika :razz:

Posted

ehhh... chciałabym....:-( rozmawiałam z rodzicami.... Mama jasno się wyraziła, że małą jest jeszcze do podleczenia więc conajmniej dwa tyg jeszcze chce mieć ją na oku, ale z drugiej strony jest w takim wieku że zaadoptuje się jeszcze łatwo w nowym domku
Jeśli w ciągu miesiąca, dwóch znajdzie się dom (mam tylko allegro,innych ogłoszeń przezornie nie wystawiam :diabloti:) to będziemy myśleć o wyadoptowaniu
CAłą rodzina jest zgodna co do jednego - dom musi być po prostu najlepszy - nawet nie bedzie rozpatrywany inny.
Jeśli taki się nie znajdzie - Ruda po prostu siłą rzeczy zostanie
Argumentem moich rodziców, żeby nie rezygnować od razu z wyadoptowania było te, że cyt.: " za miesiąc lub dwa przytargasz z wakacji lub innego miejsca na świecie kolejną bidę i miejsce w domu na takie przypadki musi być - zdecyduj albo pomagasz i szukasz domów, albo zamykasz drogę"

I cóż zatkało mnie - bo Jowita mówi mi to samo ;)
W końcu sama 2 ma na stałe i trzeci to zawsze tymczas

Najgorsze jest to że jeszcze rok będziemy mieszkać z mężem pod jednym dachem z moimi rodzicami i nie bardzo mamy siłę przebicia :/ Bo nie u siebie.....
Damian zastanawiał się nawet nad opcją przejęcia Rudej, ale on jeśli przebywa z nią lub z Igorem dłużej niż 10 min (mówię o bliskim kontakcie) to prawie go reanimujemy :placz::placz::placz:

Posted

Seaside, ale tak naprawdę rodzice mają rację. Dobrze kombinują, :evil_lol:. Furtka musi zostać otwarta dla niespodziewanych gości. Domy nie są z gumy. A niestety, jak się mieszka z rodzicami to też trzeba liczyć się z ich słowem, coś się im należy, prawda?:evil_lol: Ja mieszkam obok mojego ojca /drzwi w drzwi/ i tak naprawdę on nigdy nie wie ile jest u mnie kotów....
Szukaj jej najlepszego domu na świecie, wtedy serducho nie będzie Ci tak krwawić. Niestety, nie możemy przygarnąć wszystkich, których spotkamy na swojej drodze. Niech i dla innych coś zostanie, :lol:. Uszy do góry, Jagoda.

Posted

Dzięki Agnie za zrozumienie :)
A tak wogóle tp Jowita poznałą dziś Rudą :loveu: stwierdziła, że takiego kota jeszcze nie widziała - sama opisze jak się dorwie do internetu:razz:.
A Majka jak piszczała, żeby Rudą dorwać w swoje małe łapska :diabloti: - mam zdjęcia jutro wstawię :cool3:

Rudzia moja Rudzia - jak tak można kochać kota :loveu::loveu::loveu:

Posted

Zdjęcie sprzed godziny - Ruda śpi w słodkiej pozie na nogach Celiny (siostra)



Byliśmy dziś znów u weterynarza (już chyba dość nas mają ;)) na odrobaczeniu, czyszczeniu uszek i ogólnym przeglądzie, bo Jowita nastraszyłą mnie wczoraj że ten biały pas na grzbiecie i ogonie to grzybica - na szczęście włos i skóra zdrowe. Po prostu kocia najpiękniejsza na świecie jest!!!

Jowita ty niedobra dziewczyno!!!! Sen z powiek dobrym ludziom spędzać!!! :mad::diabloti:

Cropeczko a co u Was - jak ma się słodki mały szkrabeczek??? :loveu:

Posted

Kot kanapowy


I znów miłość z Celiną. Moja siostra jest osobą niepełnosprawną i naprawdę świetnie jest widzieć jak dobrze wpływają na nią relacje z naszymi czworonogimi futrami :loveu:



Posted

A teraz sesja z Majką :) Szkoda, że nie cyknełam fotki jak zobaczyła Igora. Chyba go pomyliła z JOwity Drakulem (podobne są) bo aż zapiszczała z radości :diabloti:

To się nazywa kochać koty :D


Posted

O rany, ale Majka urosła! Poznałyśmy się z Jowitą na forum jak była jeszcze w Jowicinym brzuchu, :evil_lol:.
Dobra, jadę na wakacje! Trzymajcie się i szukajcie najlepszego domu dla Rudzi!

Posted

Jejku jaka Rudzia jest duuuża :lol: i pięęęękna, Saji to jeszcze kruszynka malutka.

Seaside napisał(a):
Cropeczko a co u Was - jak ma się słodki mały szkrabeczek??? :loveu:


Mała nadrabia zaległości, rośnie sobie powolutku :p, ładnie wciąga mleczko, po troszku też coś stałego. Na razie (odpukać;)) wszystko jak najlepiej. Jeśli chodzi o charakterek to cud, miód i orzeszki. Saji jest naprawdę przekochana, kiedy nie siedzi w willi to łazi za nami i zaczepia żeby ktoś ją na ręce wziął...a jak już jej się uda wymiauczeć przytulanie, to zaczyna się traktorek :loveu:. Właśnie się mała bestyja obudziła i woła o jedzonko :evil_lol:.

Posted

mialam zaleglosci, ale juz nadrobilam :p
milo poznac Saji, sliczna kruszynka, sliczna :loveu:
duzo radosci kici/z kici/z kicia.... zycze!

**
Rudzia, przesliczna panienka, co tutaj wchodze to w myslach bije poklonych przed Jagodka, ze wtedy je wszystkie zabralas z tej szopy

[B]normalnie przeznaczenie[/B] :cool3:

Posted

Dziękuję Jolu :oops:

Słuchajcie - rozwiązał się worek z domkami
1. Warszawa - świetna rodzinka, mieszkanko, świnka morska (coś z tymi świnkami jest na rzeczy :evil_lol:) PAństwo z powodzeniem przeszli ankiety, setki pytań, no ale oczywiście, skoro mała nie pojechałą do Kropki do Gdańska, to i tutaj musieliśmy zrezygnować. Państwo stwierdzili, że oni koniecznie chcą pomóc bidzie i poprosili o kontakty w Warszawie :)
Jowitka ma dać mi namiary na Janę z miau - jestem z Państwem w stałym kontakcie :)
Jak widać Ruda dzielnie pomaga swoim pobratymcom - już drugie kocio będzie miało swoich ludziów :loveu:

2. Domek z Legnicy, niby blisko, ale totalna katastrofa. dziewczyny czy można gdzieś czarne kwiatki kocie wpisywać??
Dom niby ok, całe poddasze w kamienicy, kota jeździłąby z Państwem na wakacje. Na pytanie o poprzednie zwierzęta Pani odpowiedziała, że jakiś czas temu odeszła jej ukochana kotka, którą dostała od mamy na zakończenie studiów, i teraz jest dopiero gotowa wziąść nową.
Pytanie: A ile miała lat kotka jak odeszła??
Odp.: 7
Pyt.: Jak to się stało
odp: ze starości

Mój zonk :crazyeye::crazyeye::crazyeye:
pyt.: To młody kot, jak to możliwe
odp.: weterynarz powiedział, że była styrana rodzeniam kociąt



!!!!!!!!!!! AAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!AAAAAAAAA!!!!!
myślałam że zabiję :angryy::angryy:
Koniecznie trzeba gdzieś to ująć
Pani ma na imię Kalina i jest z Legnicy

Posted

I trzeci domek - proszę o radę ;)

Sama rozmowa wywarła na mnie bardzo miłę wrażenie - mąż, który ze mną rozmawiał miał niesamowitą cierpliwość i z uśmiechem odpowiadał na każde moje pytanie
I tak - domek mieści się we Wrocławiu, mieszkanko
W domku oprócz pana i pani jest 10 - latek, nie alergik, miłośnik kotów..... boooo..... państwo mają już jedną koteczkę, 2,5 roczną, którą jak miałą 4 tygodnie wzieli z Wrocławskiego schroniska. Szukają właśnie towarzystwa dla panienki, bo samej jej się nudzi ;)
Ponadto swoją kocię wysterylizowali, co czekałoby też naszą Rudą :)
Na balkon koty nie wychodzą - jest otwarty tylko przy zamkniętym pokoju
Do tej pory ich kociczka jeździłą z nimi na każde wakacje, wybierają miejsca tylko z możliwością pobytu futrzaków
Gdyby Ruda do nich trafiła, wyjazd na urlop wiązałby się z zakupem drugiego kontenerka :D
Państwo są swiadomi, że Ruda to cherlawa sierotka (chociaż coraz mniej taką przypomina :diabloti:), ponieważ ze swoją małą zrobili kilometry do weterynarza po wzięciu jej ze schroniska
Są świadomi, że Ruda trafi do nich (jeśli trafi) dopiero po 1 szczepieniu więc jeszcze z 2 tyg muszą czekać.
Spytałam czy wcześniej mogę z mężem podjechać, tak zobaczyć środowisko ;) Zapraszali serdecznie, bo poznamy drugą kocię :)

I co robić??
Wszystko wygląda pięknie - zamierzam tam jeszcze dzwonić żeby utwierdzić się w tym, że to nie było tylko 1 wrażenie.....
Serducho mi krwawi bo jakieś dobre przeczucia mam
Celina ryczy, chociaż lekko jej przeszło jak Ruda rozpruła dziś do połowy firankę :diabloti: ;)

Proszę o podpowiedzi jakie pytania mogę jeszcze zadać - pytania z ankiety wyczerpałąm ;)

Posted

moja kapucynka - jeszcze takiego ogonka nie widziałam ;)


No i oczy będę miała zielone :loveu:


A tak kolorowo wyglądam z góry - Cropka miała rację - skunksik :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...