Seaside Posted October 26, 2009 Author Posted October 26, 2009 I jeszcze wrześniowa Ruda :) największy tchórz wśród rodzaju kociego :cool1: Nie boi się tylko much :evil_lol: Pozdrawiamy ciocie które jeszcze do nas zaglądają :) Quote
Jola_K Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 zagladamy :) ja tez tak kotki znajduje :roll: i zabieram... bo jak je zostawic na pastwe losu? mam juz taki odruch, na parkingach, sklepach, przy budynkach, blokach etc rozgladam sie po katach i wypatruje ruchu koteczki sa sliczne :loveu: moej ulubione - tygryskowate :iloveyou: mam nadzieje ze dobre domki szybko sie znajda ps dasz rade z pchelkami, robakami... masz teraz duzo spraw zwiazanych ze soba (!) i moze potrzebujesz pomocy? Quote
Seaside Posted October 26, 2009 Author Posted October 26, 2009 Dziękuję za pamięć :loveu::loveu::loveu: na razie moi rodzice grzecznie dbają o maluchy, a mnie skutecznie odsuneli zostawiając tylko akcję ogłoszeniową ;) Ale może skorzystam z pomocy amyszki - dzięki za podpowiedź. Nie wpadłam na to :) Domki muszę znaleźć w miarę szybko (oczywiście nie w byle jakie łapska), bo Damian w delegacji, ja się już wkrótce "rozsypię" i nie chcę rodziców zostawiać z wszystkim Wkurza mnie znieczulica ludzi.... moi najbliżsi sąsiedzi jak je zobaczyli od razu poszły komentarze "znowu się wkopaliście...", " jak Wam się chce...", "trzeba było pogonić..." itp Dobrze że mnie mama z pokoju wywaliła bo nie wiem czy przy mojej huśtawce hormonów i nastrojów rękoczynami by się skończyło :diabloti: Quote
Jola_K Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 jak kotecki? dobrze wszystko? pozdrawiam Quote
Seaside Posted October 29, 2009 Author Posted October 29, 2009 Koteczki odpchlone i odrobaczone :) robali nie było na szczęście :) Będziemy się szykować do szczepienia Jolu mam takie pytanie - Jowita (Etka z miau) - moja kuzynka, odradziła mi szczepienie 4 w 1. to z białaczką Jak Ty postępujesz ze swoimi kociakami? Poza tym małe rozrabiają okrutnie - ale ile radochy przy tym :evil_lol: Ruda powoli przestaje dostawać zawału jak je widzi, ale jeszcze długa droga przed nią ;) Standardowo najlepiej do zabawy nadały się kulki po papciach szpitalnych - rewelacyjnie się za nimi gania no i tak bosko hałasują :diabloti: Dziewczynka lubi też polowania na myszki ;) Dostały robocze imiona - Lusia i Lucek Jakoś tak spontanicznie wyszło :) Quote
Jola_K Posted October 29, 2009 Posted October 29, 2009 w zalenosci od firmy to jest moze byc nawet 5w1.. (Fel-O-Vax V) najwazniejsza jest panleukopenia bo kocie katary w tych szczepionkach w zasadzie nie chronia (zbyt rzadko aktualizuja szczepionki dodajac nowe szczepy) jesli chodzi o bialaczke to Etka ma racje, takich maluszkow nie szczepilabym, nie szczepi sie przed zrobieniem testow na bialaczke (FeLV), najlepiej nawet jest zrobic go dwukrotnie w przeciag kilku-kilkunastu tygodni jesli kotek jest negatywny wtedy moze byc wskazanie do szczepienia jednak kotki i tak sa razem, to rodzenstwo wiec raczej nie ma co ich chronic przed soba jesli nowy dom bedzie mial kota z FeLV lub bedzie wprowadzal kota z podworka o nieznanym pochodzeniu to wtedy warto je zbadac i dopiero pozniej zaszczepic ja osobiste kotki szczepilam kiedys full szczepionka Meriala (Purevax) ale teraz zastanawiam czy dodatek bialaczki ma sens Quote
Seaside Posted October 29, 2009 Author Posted October 29, 2009 [quote name='Jola_K']jesli chodzi o bialaczke to Etka ma racje, takich maluszkow nie szczepilabym, nie szczepi sie przed zrobieniem testow na bialaczke (FeLV), najlepiej nawet jest zrobic go dwukrotnie w przeciag kilku-kilkunastu tygodni jesli kotek jest negatywny wtedy moze byc wskazanie do szczepienia jednak kotki i tak sa razem, to rodzenstwo wiec raczej nie ma co ich chronic przed soba[/QUOTE] Macie identyczne podejście :) Czyli najpierw podstawowa szczepionka bez dodatku na białaczkę Nowe domki dostaną szczegółowe instrukcje :) Quote
Jola_K Posted October 29, 2009 Posted October 29, 2009 [quote name='Seaside']Macie identyczne podejście :) [/QUOTE] jedna szkole konczylysmy - na miau :lol: nieustannie :kciuki: pozdrawiam cieplutko Quote
Seaside Posted November 20, 2009 Author Posted November 20, 2009 Lucuś znalazł domek - w poniedziałek adoptował go Pan zamieszkały ulicę dalej od moich rodziców :) Ma koleżankę - roczną kotkę, która cierpiałą podobno z braku towarzystwa, a teraz w chacie podobno harce na całego :) Tylko Lusia tęskniła przez parę dni... cóż... przynajmniej było spokojnie... prykro mi to stwierdzić, ale zastanawiamy się z mamą czy to nie gorszy czort od Rudej rośnie... Albo po prostu bierze zły przykład... Rudzia już ją zaakceptowała i razem dewastują chatę My musimy być naprawdę złym domkiem, totalnie nie potrafimy sobie wychować futer Jak Ruda dostaje szwunku to po prostu nic nie działa - biega na poziomie karniszy prawie - kung fu normalnie I mała zaczyna robić to samo :D Mama twierdzi że ma o połowę siwych włosów więcej przez te dwie france ;) Ale za to jak wesoło w domu ;) Smutno sie będzie rozstawać, ale trudno, znając życie niedługo znów "coś" się znajdzie i musi być miejsce.... Quote
Seaside Posted November 20, 2009 Author Posted November 20, 2009 Rodzice niestety ograniczają się bardzo co do ilości zwierzaków.. a szkoda, bo wg mnie miejsce jest. Cóż.. nie moje mury ;) Parę fotek rozrabiary i jeszcze jedno Lucka Quote
Jola_K Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 ale urosly!!!! fajnie ze Lucek znalazl domek :) mocne :kciuki: za domek dla Lusi Rudzia bedzie strrrrrrrrrasznie sie nudzic jak Lusia pojdzie w swiat ;) koniecznie trzeba znalezc nowe bidoki do opieki ja wlasnie ostatnio o Tobie myslaalm ze cos na forum nie zagladasz, ale w sumie dogo dziala jak chce wiec wielu odstrasza Quote
Seaside Posted November 20, 2009 Author Posted November 20, 2009 bo ja ostatnio niestety troche po szpitalach bywalam - Hania o miesiac za wczesnie sie pcha. na razie jest ok na szczescie :) a z dogo swoja droga problemy :/ próbuje tłumaczyc ze dla Rudzi to lepiej jak wyszaleje sie z Luśką, ale nieubłagani są...... Quote
Jola_K Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 za caloksztalt, mocne kciukasy :kciuki: Quote
Seaside Posted November 21, 2009 Author Posted November 21, 2009 No i Lusia znalazła cudny dom :multi::multi:- dzięki kochanym dziewczynom z Bolesłąwca (z dogomanii) co ja bym bez nich zrobiła :loveu: Rudzia jakoś przeżyła - najważniejsze dla niej, że moja mama jest i jest kogo całować ;) Ślicznie dziękujemy za kciuki :loveu: I też trzymamy za Twoje Jolu kociambry!!!! Quote
Jola_K Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 super! to bardzo dobre wiesci :) pozdrawiam cieplo Quote
Jola_K Posted January 6, 2010 Posted January 6, 2010 Seaside, raz jeszcze gratuluje coreczki :Rose: :) napisz slowko, co u was? :) Quote
Seaside Posted January 7, 2010 Author Posted January 7, 2010 dziękujemy bardzo :) u nas wszystko ok - tylko spać się chce baaaaardzo :)))) Hania rośnie jak na drożdżach, a to dopiero 3 tygodnie mineły :) ściskamy cieplutko Quote
Jola_K Posted January 7, 2010 Posted January 7, 2010 spi? a to pewnie Hania zimy nie lubi, tak jak ja :D jest slodka :iloveyou: gratuluje dumnym Rodzicom!!! :) Quote
Seaside Posted April 7, 2010 Author Posted April 7, 2010 Bardzo dziękuję Jolu I również przesyłąmy spóźnione ale cieplutkie życzenia świąteczno wiosenne Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.