Seaside Posted September 23, 2008 Author Posted September 23, 2008 Obie powyższe wypowiedzi trafiają w sedno :eviltong: :diabloti: Quote
Seaside Posted October 22, 2008 Author Posted October 22, 2008 Z wieści - Rudziak rośnie, trochę nawet tyje :razz: głównie jej idzie w papule :) Niestety wcale a wcele nie jest grzeczniejsza :shake: Coś ma z Saji chyba - jeśli na noc niechcący nie zamknę łazienki to rano muszę szorować wannę - całą calutka od brzegów po środek jest w czarne łapki :shake: Zastanawiam się czy ona złośliwie w coś wcześniej nie włązi :diabloti: Quote
Seaside Posted October 22, 2008 Author Posted October 22, 2008 A tu taki mały dowód na napastowanie - lepiej na brzuchu się u nas nie kłaść - to sekundy jak wskakuje i zaraz zasypia. I potem człowiek uziemiony jest :roll: A wogóle ma parę fajnych przyzwyczajeń :) Quote
peate Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 no, no :razz: niezła ... fotka :cool3: mała po prostu wie gdzie będzie najbardziej mięciutko :cool3: Quote
Jowita Poznań Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 fajne zdjecie :) a coz Rudzia bedzie psotna bo w koncu to taka tri wiec nie mozna miec do kota pretensji ;) Quote
Seaside Posted November 3, 2008 Author Posted November 3, 2008 Dopiero trzy miesiące a jakby wieki go nie było :-( Nie miałam internetu i nawet świeczuszki mu nie mogłam w sobotę zapalić :( Za to pogadaliśmy sobie trochę pod bzem :( Beznadziejnie mi bez niego :( Quote
Jowita Poznań Posted November 3, 2008 Posted November 3, 2008 ja Ci chyba jakiegos proludzkiego kota przywioze. Co rusz spotykam albo wyjatkowe w schronie a ostanio dwa wyjatkowe u Pani Zoji ze jak je widze to jest LOVE ze hej ;) wazne by miec w takich chwilach takiego pocieszyciela. a Rudzia to zboj a nie pocieszyciel ;) ale sliczna jest mala gadzina :) Quote
Seaside Posted December 1, 2008 Author Posted December 1, 2008 Pozdrowienia od Rudziaka dla wszystkich cioć :) Trochę zaniedbujemy Was ale cierpimy na chroniczny brak czasu :roll: Ruda urosła trochę,ale dalej to drobnica. (chociaż w tej małęj umywaleczce wygląda jak wielkolud :evil_lol:) Zdarza jej się być czasem grzeczną... czasem.... :diabloti: Ale co my byśmy zrobili bez jej wybuchowego temperamentu :razz: Z wiekiem wykazuje coraz większe upodobanie do prac domowych, pomaga zmiatać, myć podłogi, odkurzać - wszystko co huczy i buczy to najlepszy przyjaciel :roll: Dzielnie asystuje przy praniu, a także myciu zębów i kąpieli. Bo drogie ciocie Ruda kocha wodę. Trzeba dokładnie zamykać za sobą drzwi do łazienki bo ani się człowiek nie obejrzy a bierze prysznic z dokazującym kotem :diabloti: Quote
Seaside Posted December 1, 2008 Author Posted December 1, 2008 Standardowo interesują ją wszystkie szumiące dziury (łącznie z toaletą :roll:) nic się nie zmarnuje, dbamy o środowisko ;) Quote
Seaside Posted December 1, 2008 Author Posted December 1, 2008 I trochę diabełka ;) POZDRAWIAMY :loveu: Quote
Jola_K Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 jeju, jakbym Sally widziala :diabloti: taki sam zboj no i ta milosc do wody jak sie czyta o normalnych kotach, to wszedzie jest napisane, ze wody nie lubia no to co my to mamy? koty czy nie koty? :roll: zreszta nie wazne... jest sliczna :loveu: pozdrawiam i niech juz tylko dobrze bedzie Quote
Jowita Poznań Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 fajny słodki zbój :diabloti: ja takie zbóje to uwielbiam :loveu: Quote
Seaside Posted January 19, 2009 Author Posted January 19, 2009 Z pozdrowieniami od wszędobylskiej Rudej :diabloti: Zdjęcie pozostawię bez komentarza :roll: Quote
Jola_K Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 heheh jakbym Sally widziala :lol: kurcze, jakie one sa podobne charakterem ja nie wiem skad ta milosc do wody pozdrawiam cieplo Quote
Seaside Posted January 26, 2009 Author Posted January 26, 2009 No i jest rujka.... Biedactwo moje śmiga po całej chacie - szczególnie upodobała sobie do amorów mojego tatę :diabloti: A tak poważnie za tydzień ustalamy konkretny termin ciachnięcia Quote
Seaside Posted January 28, 2009 Author Posted January 28, 2009 Przeżyliśmy rujkę... tylko 6 dni :crazyeye: Ruda wraca do formy - gania po ścianach :mad: A tu sesja z rozbierania choinki. Dla zainteresowanych - drzewko zostało rozebrane zaraz po świętach.... NIe zliczę ilości razy kiedy kociczkę z niego ściągaliśmy :cool1: Rekordł padł jak siedząc na czubku gryzła gwiazdę - mama stwierdziła, że koniec tego dobrego.... Quote
Seaside Posted January 28, 2009 Author Posted January 28, 2009 Rujka w pełni :evil_lol: we wszystkim można się wykiziać :cool1: Jedna z nielicznych chwil kiedy Ruda pokazuje brzucho - ogólnie nie specjalnie miziasta jest :placz: diabeł kochany :loveu: Quote
Seaside Posted January 28, 2009 Author Posted January 28, 2009 I standardowo kot łazienkowy - tam gdzie szumi i mokro jest ok :razz: Quote
Jola_K Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 Jagda, podajmy sobie reke, ja przez to samo przechodze (nie przec rujke :eviltong: ale musze znosic rujke Sally, u niej dopiero sie zaczelo) kiedy wybije godzina zero u Rudzi? Quote
Seaside Posted February 2, 2009 Author Posted February 2, 2009 juz jestesmy po - jest taka biedniutka :( Płacze jak ją zostawiam, więc siedzimy sobie opatulone kocykiem i się nie ruszamy. dlatego klikam jednym palcem w klawiaturę :roll: Ogólnie wszystko gra tylko tak mi jej żal :( - miekka jestem :oops: Quote
Jola_K Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 bo to nie przyjemny widok :shake: nawet jesli masz ja juz w pelni swiadoma na pewno jest obolala do tego kompletnie nie rozumie dlaczego badz przy niej, ma cieplo i dotyk, zwykle chca by z nimi byc juz jutro bedzie lepiej niech wypoczywa a ty znajdz sobie jakas lekture do czytania na najblizsze godziny trzymam kciuki! Quote
Seaside Posted July 31, 2009 Author Posted July 31, 2009 przedwczoraj minął rok :( ['] I tak sobie ryczę od dwóch dni bo masochistycznie pierwszy raz od tamtego czasu oglądnełąm zdjęcia... Tak bardzo mi Cię brakuje przyjacielu :-( Quote
Jola_K Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 Seaside przytulam wiem jak Ci ciezko nie da sie zapomniec dla Igorka i dla nas U2 "Kite" Quote
Seaside Posted October 26, 2009 Author Posted October 26, 2009 Szlag mnie trafi na miejscu - wracam po pracy do domu a moja mama inormuje mnie, że przed południem usłyszała na podwórku hałas po czym znalazła dwa małe kociaki wrzucone koło śmietnika!!!!:angryy::angryy: Kociaki są większe - mają tak około 2 miesięcy. Wyraźnie były trzymane w domu i dobrze karmione, bo są "syte" i pchały się mimo przerażenia na ganek.... Umieją korzystac też z kuwety. Ten ktoś nie traktował ich źle, ale domów nie znalazł i po prostu pozbył się kłopotu :angryy::angryy: Kiepsko teraz z adopcjami kotów - ręce mi opadają... Szary to chłopczyk, a szaro-biała to koteczka.po chwilowym strachu zmianą otoczenia szaleją na całego :) Rezydują na ganku i korytarzu bo moje kocice są na NIE.... Tzn Murka fuczy non stop, norma A biedna Rudzia dostaje zawału tak się ich boi :cool1: Foty zaraz po znalezieniu Nosek dziewczynki już czysty - przestraszyłam się że to jakiś katar, ale po prostu usmoliła się gdzieś szary jest odwazniejszy i okropnie rozrabia. Dziewczynka trochę nieśmiała, ale wszystkie kulki Rudej już zagarneła :cool1: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.