Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 754
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='sodalis']Tak znam hodowle, która ma 3 rasy, ponad 30 psów (nie licząc szczeniąt, czyli ze szczeniętami pewnie nie raz jednocześnie ma ich ponad 50) i warunki te spełnia.

Tak spelnia wszystkie te punkty ktore przytoczylam :diabloti:
Mam Ci wierzyc na slowo :roll:

Zwlaszcza wierze w wiarygodnosc tego co napisalas po tym jak sie popisalas wiedza o dysplazji.
Masz wiedze ale sprzed moze 50 laty .

[quote name='"sodalis"']
Cytat:
Napisał xxxx52
,ze u szczeniaka dysplazji nie mozna stwierdzic

U małego szczeniaka rzeczywiscie nie.

Cytat:
Napisał xxxx52
,dopiero stopniowo pbjawy pojawiaja sie w pozniejszzym wieku,

Tak to prawda.

Cytat:
Napisał xxxx52
ale gdy hodowca ma dokumentacje przodkow tzn matki ,babci ,ojca czy dziadka ,ze byly wolne od dysplazji to ponoc i szczeniak nie bedzie mial.

Niestety nie zawsze tak jest.

Cytat:
Napisał xxxx52
Dysplazja jest choroba gen-.

Tak to prawda, ale to nie zmienia faktu, że nawet idealne wyniki badan na 3 pokolenia wstecz gwarantują, że szczenie będzie zdrowe, ale o tym już pisałam

PISZAC TAK O DYSPLAZJI TO JUZ WIEM NA PEWNO ZE NA TEMAT HODOWLI DYSKUSJA Z TOBA JEST ZMARNOWANIE MOJEGO CZASU :shake:

U mojego szczeniaka poznalam dysplazje juz w wieku 9-10 tyg.
U malego szczeniaka juz potrafia wystapic objawy.
Tak samo jak np ciezka dysplazja u doroslego psa moze byc bezobjawowa.
Dlatego dysplazje nie ocenia sie na oko.
To jak najnowoczesniejsze zabiegi korygujace dysplazje ktore powinny byc przeprowadzane w jak najwczesniejszym okresie szczeniecym moga byc stosowane jak nie mozna stwierdzic dysplazji ??????:crazyeye:

Dr Izabela Jonska z SGGW bada psy metoda USG i wykrywa dysplazje w wieku 3-4 tygodni.

Posted

sodalis napisał(a):
To powiedz mi jak to sprawdzić, bo niestety sprzedając szczenięta musze opierać się na tym co mi osoba kupująca mówi, a przecież może kłamać, więc tak nie do końca da się to sprawdzić.

Jestem hodowcą myszy rasowych, wiele osób chce kupić myszki rasowe by potem rozmnażac je bez papierka, chrapkę mają na nie także terraryści którzy chcą mieć ładny pokarm dla węży. Jakoś udaje mi się wyminąć tych złych i wiem że moje myszy mają dobrze. Utrzymuję kontakt z właścicielami, otrzymuję zdjęcia i wiem że jest dobrze. Jakoś potrafię rozpoznać ludzi odpowiedzialnych, widać to po sposobie pisania, powadze i oczywiście pytam innych hodowców czy mieli z tą osobą kontakt.

Posted

[quote name='iwona&CAR']

Dr Izabela Jonska z SGGW bada psy metoda USG i wykrywa dysplazje w wieku 3-4 tygodni.

Rozumiem, że Twoim zdaniem wszyscy hodowcy, z całej Polski, powinni się u niej zjawić gdy szczeniaki osiągną odpowiedni wiek? Nie sądzisz, że tak droga np z Psiej Wólki może być męcząca dla szczeniaków?

Posted

Dr Izabela Jonska z SGGW bada psy metoda USG i wykrywa dysplazje w wieku 3-4 tygodni.
Jakiś czas temu w Twoim poście było napisane, że dysplazję można wykryć u dwutygodniowego szczeniaka. Dlaczego to skasowałaś?

Posted

[quote name='Czarne Gwiazdy']Jakiś czas temu w Twoim poście było napisane, że dysplazję można wykryć u dwutygodniowego szczeniaka. Dlaczego to skasowałaś?
Dlatego ze bylby zarzut ze to nie w Polsce , zmienilam na polskiego lekarza ktory potrafi wykryc juz u trzytygodniowego - DUZA ROZNICA :roll:

[quote name='Gwarek']Rozumiem, że Twoim zdaniem wszyscy hodowcy, z całej Polski, powinni się u niej zjawić gdy szczeniaki osiągną odpowiedni wiek? Nie sądzisz, że tak droga np z Psiej Wólki może być męcząca dla szczeniaków?

MOIM ZDANIEM BYLO sprostowac to co napisala sodalis

ze u szczeniaka dysplazji nie mozna stwierdzic
[quote name='"sodalis"']U małego szczeniaka rzeczywiscie nie.

A tak sodalis , w jakim wieku mozna wg Ciebie ??

No i jak ta hodowla sie nazywa ktora majac 30 a czasem 50 psow i spelnia wszystkie punkty etycznego hodowcy wypisane w poscie 347
Taka hodowle powinni wszyscy poznac :multi:

Posted

[quote name='iwona&CAR']
Dr Izabela Jonska z SGGW bada psy metoda USG i wykrywa dysplazje w wieku 3-4 tygodni.
Tylko, że te wyniki nie zawsze są miarodajne, owszem psa z ciężką dysplazją da się wykryć, nawet u 5 miesięcznego szczeniaka wynik badania obarczony jest błędem, zdaniem wielu specjalistów pewność daje dopiero badanie po ukończeniu przez psa fizycznego rozwoju, czyli nawet w przypadku niektórych ras po ukończeniu przez psa 2 lat.
Trzeba pamiętać, że są różne stopnie dysplazji i zgodze się, że bardzo ciężką dysplazje da się wcześnie wykryć, ale nie zawsze i nie u każdego psa, gdyby te wczesne wyniki badań były tak miarodajne Związek Kynologiczny nie kazał by czekać do ukończenia przez psa 12 miesięcy by wynik można było wpisać w rodowód.

[quote name='iwona&CAR']
Mam Ci wierzyc na slowo :roll:
Nie nie musisz.
[quote name='iwona&CAR']
Masz wiedze ale sprzed moze 50 laty . Tego nie skomentuje, nie mam ochoty zniżać się do Twojego poziomu w tej dyskusji. myślałam, że forum słuzy do dyskusji i wymiany poglądów, a nie do obrażania się nawzajem, ale widze, że nie koniecznie.
[quote name='iwona&CAR']
PISZAC TAK O DYSPLAZJI TO JUZ WIEM NA PEWNO ZE NA TEMAT HODOWLI DYSKUSJA Z TOBA JEST ZMARNOWANIE MOJEGO CZASU :shake:
j.w + To po co ze mną dyskutujesz?

iwona&CAR
Zgadzam się z Tobą, że moje stwierdzenie, że dysplazji nie da się u małego szczenięcie stwierdzić było błędne, powiedziałabym nie precyzyjne, bo rzeczywiście u niektórych szczeniąt stwierdzić się da, jeśli szczenie w tym wieku ma objawy to tak da się to stwierdzic badaniem ortopedycznym (od 6 tygodnia), lub USG u szczenięcia 3-4 tygodniowego, ale to, że objawów nie ma, że w badaniu nic nie wykryto nie oznacza, że dysplazji napewno nie będzie miało. Znane są mi przypadki, że wstępne badanie w wieku 3-4 miesięcy nie wykryło żadnych nie prawidłowości, a potem w badaniu tego samego psa po ukończeniu rozwoju stwierdzono dysplazje, nie na tyle cięzką by wymagała operacji, ale jednak dysplazje, która była powodem wycofania psa z hodowli, przez odpowiedzialnego hodowce (właściciela dużej, 3 rasowej hodowli, a wycofać nie musiał, bo tego psa obowiązek badania na dysplazje nie obowiązywał, ale wycofał bedąc świadomym ryzyka jakie niesie użycie tego psa w hodowli).

Ale rzeczywiście wyraziłam się nie precyzyjnie, a w związku z tym stwierdzenie to było błędne.

Tylko, że ja w porównaniu z Tobą potrafie przyznac się do błędu i nikogo tu nie obrażam, wyrażam swoją opinie, która nie musi być zgodna z Twoją, bo chyba do wyrażania opinii i wymieniania pogladów forum służy.

[quote name='iwona&CAR']
U mojego szczeniaka poznalam dysplazje juz w wieku 9-10 tyg.
U malego szczeniaka juz potrafia wystapic objawy.
Ale to, że tak było u Twojego psa nie oznacza, że tak jest u wszystkich.
[quote name='iwona&CAR']
Tak samo jak np ciezka dysplazja u doroslego psa moze byc bezobjawowa.
Dlatego dysplazje nie ocenia sie na oko.
czy ja gdziekolwiek napisałam, że dysplazje ocenia się na oko?

[quote name='Fauka']Jestem hodowcą myszy rasowych, wiele osób chce kupić myszki rasowe by potem rozmnażac je bez papierka, chrapkę mają na nie także terraryści którzy chcą mieć ładny pokarm dla węży. Jakoś udaje mi się wyminąć tych złych i wiem że moje myszy mają dobrze. Utrzymuję kontakt z właścicielami, otrzymuję zdjęcia i wiem że jest dobrze.
To naprawde podziwiam, bo ja nie jestem pewna losów wszystkich moich szczeniat, z 3 właścicielami kontaku nie mam wcale nad czym bardzo ubolewam, teraz punkt taki wpisuje w umowe, ale i tak nie jestem pewna czy to mi zagwarantuje możliwosć kontrolowania losu psa, no chyba, że będe wszystkim łamiącym ten punkt w umowie sprawy w sądzie zakładac, mało realne mi się to wydaje.

Wiec jako zły hodowca (co mi w tym wątku udowodniono - mam hodowle w bloku, sprzedaje szczenięta 7 tygodniowe, i nie jestem w stanie kontrolować losów wszystkich moich szczeniąt, zatrudniam osobe do pomocy zamiast wszystko robic sama i brak mi wiedzy by wogóle warto było ze mną dyskutować) jestem dowodem na to, że nie wszystkie małe hodowle są dobre, a co za tym idzie może jednak nie wszystkie duże są złe?, może jednak są jacyś wyjatkowi ludzie, którzy są w stanie posiadac wiedze na temat kilku ras i zapewnić szczęśliwe zycie 30-40, a może nawet 50 psom?

[quote name='iwona&CAR']
A tak sodalis , w jakim wieku mozna wg Ciebie ??
A to już zależy od szczeniaka i stopnia dysplazji, jak już wcześniej pisałam badanie szczeniąt obarczone jest sporym błędem.
[quote name='iwona&CAR']
No i jak ta hodowla sie nazywa ktora majac 30 a czasem 50 psow i spelnia wszystkie punkty etycznego hodowcy wypisane w poscie 347

Ze względu na poziom tej rozmowy nazwy nie podam.

[quote name='jo_ann']sodalis, asher i reszta-chyba nie ma sensu dalej ciagnac tematu, bo to sie robi przyslowiowe bicie piany, bez zadnej merytoryki :eviltong:
Zgadzam się.

Posted

Sodalis, podziwiam, ze jeszcze Ci się chce prowadzić dyskusję, w dodatku pomijając wszystkie zaczepki, którymi się posługują inni i cały czas przedstawiać rzeczowe argumenty.

Ciężko rozmawia sie z teoretykami, bo Ci wiedzą najlepiej na każdy temat.
GRATULUJE WYTRWAŁOŚCI!!!!!

Posted

Czarne Gwiazdy napisał(a):
Sodalis, podziwiam, ze jeszcze Ci się chce prowadzić dyskusję,
GRATULUJE WYTRWAŁOŚCI!!!!!

Jest to również moje zdanie. Pozdrawiam

Posted

Czarne Gwiazdy napisał(a):

Ciężko rozmawia sie z teoretykami, bo Ci wiedzą najlepiej na każdy temat.

Sledząc ten wątek można wysnuć wniosek że najwięcej o hodowli psów mają do powiedzenia osoby które takowej nie prowadzą. To jak w tym powiedzeniu o księdzu i eunuchu :evil_lol:

Posted

Śledzę ten wątek od początku jego powstania i w końcu postanowiłam się wypowiedzieć. Moim zdaniem wielkość hodowli nie czyni jej z miejsca dobrą lub złą.

Wierzę, że można mieć dużą hodowlę (kilkadziesiąt psów, no może już nie kilkaset) i nie pracując poza tym zawodowo, z pomocą rodziny/przyjaciół/pracowników o te zwierzęta naprawdę dobrze dbać. Jak również można mieć jedną suczkę, która miot ma sporadycznie, a szczeniaków odpowiednio nie zsocjalizować ze względu na przykładowo pracę zawodową, jak i warunki panujące w bloku/domku jednorodzinnym. Owszem, szczenięta są może i zsocjalizowane z rodziną i mieszkaniem, ale gdzie kontakt z psami innymi niż matka i rodzeństwo? Ze względów bezpieczeństwa nie da się tego zrobić w bloku, a w dużej, dobrze prowadzonej hodowli wręcz przeciwnie. To tylko jedno spostrzeżenie, nie mam zamiaru udowadniać wyższości jednej hodowli nad drugą.

Czytałam też wątek o hodowli Sasquehanna, ale co by się nie rozdrabniać, postanowiłam skomentować go tu. Rzuciło mi się w oczy jedno - osoby które były w tej "fabryce" jak ją tam niejednokrotnie nazwano, miały bardzo dobre wrażenia zarówno na temat warunków życia psów, opieki nad nimi jak i ich kontaktu z właścicielami. Mało tego kilka z nich ma stamtąd szczeniaki: zdrowe, wartościowe wystawowo i uwaga, uwaga ze wspaniałą psychiką, co podobno w przypadku hodowli kojcowej jest praktycznie niemożliwe. Mało tego, w hodowli przebywają również seniorzy, oraz psy niewystawowe i niehodowlane; nikt się tych "pasożytów" nie pozbywa. Z kolei nieprzychylnie wypowiadali się o hodowli wyłącznie Ci, którzy nigdy w niej nie byli, a jedynie "coś słyszeli" albo "tak uważają, bo to duża hodowla i są kojce". Z tych, którzy w hodowli byli, tylko jedna osoba wypowiedziała się nieprzychylnie, ale jej wypowiedź brzmiała "brr okropieństwo" czy jakoś tak - nie wiem więc czy był jakiś konkretny powód, czy obrzydzenie było skierowane po prostu do faktu istnienia kojców. Dla mnie to mówi samo za siebie...

Jeśli dla kogoś pasją jest hodowla psów i kocha też rasę, a nie tylko swojego jedynego psa, ma wiedzę i warunki, czemu u licha nie może mieć 20 psów?? Dlaczego ma być krytykowany bez racjonalnej przyczyny tylko dlatego, że psów jest akurat tyle? Ja wiem, że jest mnóstwo miejsc, które zasługują na miano fabryk, i z takimi należy walczyć, ale dla mnie zawsze będzie chodziło o podejście hodowcy i poziom opieki, a nie o to, czy psów jest 5 czy 20...

Oczywiście pies, który ma opiekuna do wyłącznej dyspozycji przez całą dobę, kilka godzin dziennie bawi się z nim i pracuje, na pewno jest szczęśliwszy od tego, który na codzień mieszka w kojcu i poświęca mu się 1-2 godziny dziennie, ale... po prostu nie przesadzajmy. Lepiej zająć się miejscami, gdzie zwierzęta naprawdę są krzywdzone.

Posted

marten-wlasmie zajmujemy sie hodowlami ,w ktorych psy sa krzywdzone.O schroniskach nie mowimy.Staramy sie wylapywac zle hodowle,nasylac inspektorow,itd.

Posted

xxxx52 napisał(a):
marten-wlasmie zajmujemy sie hodowlami ,w ktorych psy sa krzywdzone.O schroniskach nie mowimy.Staramy sie wylapywac zle hodowle,nasylac inspektorow,itd.


I ja to rozumiem i popieram, tylko nie pojmuję przekonania niektórych osób "duża hodowla = zła hodowla", bez wyjątku.

Posted

hodowle duze ,nie powinny istniec nie z powodu ,ze psy dostana pomoc wet,wystarczajaca ilosc jedzenia,itd :shake:ale wg mnie pies to czlonek rodziny ,ktory szuka ciaglego kontaktu z opiekunem.Wsadzanie psa do budy ,czy kojca to wg mnie lamanie praw zwierzat.Powinno byc karane.Dlatego popieram tylko male domowe hodowle,ale dobre.

Posted

xxxx52 napisał(a):
Wsadzanie psa do budy ,czy kojca to wg mnie lamanie praw zwierzat.

A myslisz, że np. owczarek kaukaski w domu z ludźmi (czyli zimą z centralnym ogrzewaniem) jest szczęśliwszy niż w budzie?
Myśle, że Twoja powyższa wypowiedź jest też zbyt daleko idącą generalizacją - owszem są rasy które się do kojca nie bardzo nadają, ale są i takie, które lepiej funkcjonują w budzie czy w kojcu niż w mieszkaniu czy w domu. Oczywiście pod warunkiem, że przebywanie w kojcu nie wiąże się z brakiem spacerów, zabaw i kontaktów z ludźmi.

Posted

Czarne Gwiazdy napisał(a):
Sodalis, podziwiam, ze jeszcze Ci się chce prowadzić dyskusję, w dodatku pomijając wszystkie zaczepki, którymi się posługują inni i cały czas przedstawiać rzeczowe argumenty.

Ciężko rozmawia sie z teoretykami, bo Ci wiedzą najlepiej na każdy temat.
GRATULUJE WYTRWAŁOŚCI!!!!!


lupak napisał(a):
Jest to również moje zdanie. Pozdrawiam

Podpisuję sie pod powyższym wszystkimi ośmioma łapami.
Sodalis, mam nadzieję ze kiedyś sie spotkamy i będę mogła uścisnąć Ci łapę ;)

xxxx52 napisał(a):
wg mnie pies to czlonek rodziny ,ktory szuka ciaglego kontaktu z opiekunem.

Psy ok. 16 godzin dziennie spędzają na spaniu i jest im dokładnie wszystko jedno czy spia w wygodnym kojcu czy w mieszkaniu. Wazne jest to co i z kim robią gdy nie spią.


sodalis napisał(a):
A myslisz, że np. owczarek kaukaski w domu z ludźmi (czyli zimą z centralnym ogrzewaniem) jest szczęśliwszy niż w budzie?
Myśle, że Twoja powyższa wypowiedź jest też zbyt daleko idącą generalizacją - owszem są rasy które się do kojca nie bardzo nadają, ale są i takie, które lepiej funkcjonują w budzie czy w kojcu niż w mieszkaniu czy w domu. Oczywiście pod warunkiem, że przebywanie w kojcu nie wiąże się z brakiem spacerów, zabaw i kontaktów z ludźmi.

Amen.

Posted

[quote name='sodalis']A myslisz, że np. owczarek kaukaski w domu z ludźmi (czyli zimą z centralnym ogrzewaniem) jest szczęśliwszy niż w budzie?
Myśle, że Twoja powyższa wypowiedź jest też zbyt daleko idącą generalizacją - owszem są rasy które się do kojca nie bardzo nadają, ale są i takie, które lepiej funkcjonują w budzie czy w kojcu niż w mieszkaniu czy w domu. Oczywiście pod warunkiem, że przebywanie w kojcu nie wiąże się z brakiem spacerów, zabaw i kontaktów z ludźmi.
Pod tym się podpisuję.Owczarki kaukaskie np nie czują się dobrze w domu...zimą jest im lepiej na dworze,na betonie...ale za to latem trzeba je chronić przed słońcem.

Posted


Pod tym się podpisuję.Owczarki kaukaskie np nie czują się dobrze w domu...zimą jest im lepiej na dworze,na betonie...ale za to latem trzeba je chronić przed słońcem.


bardzo mi sie ta dyskusja podoba :lol::evil_lol:

Posted

Moja sasiadka ma malamuta ,latem pies szuka cienia w ogrodzie,ale na noc udaje sie zawsze do domu.Taka opcje widze takze do duzych bpsiakow typu owczarek kaukazki czy bernardyn itd.

p dzisiaj w telewizji podano ,ze beda w rzadzie rozwazac o zakazie posiadania tzw.bojowych psow typu ast ,stefford.
Ciekawe co jeszcze wymysla .Pisze o rzadzie w D

Posted

xxxx52, a ilez Ty tych opcji widzisz, ile tych psow szepnelo na uszko, ze woli siedziec w domu a nie w wygodnym kojcu :evil_lol:
Jesli sasiadka jest dla Ciebie wyrocznia d/s wszystkich duzych psow i ich preferencji, to dlaczego moj malamut ( i sporo zaprzyjaznionych szpicow woli przebywanie na dworzu, na kontakt z czlowiekiem tez jakos nie zawsze sie wysilaja ;) ). Kurcze one chyba nie wiedza, co powinny chciec...
A dyskusja jest zabawna, dwie osoby chcialyby uszczesliwic rod psi, a nawet i na sile i wybic wszystkich hodowcow, chodoffcow,itp. Tylko po wyginieciu gatunku canis familiaris na co sie przerzucic ?

Posted

Też znam sporo psów, szczególnie północnych ras, albo dużych psów stróżujących, nawet ONków, które pomimo wstępu do domu wolą przebywać na zewnątrz, także w nocy, a w domu bywają dosłownie "przelotem".

Nie można generalizować, są różne rasy które w różnym stopniu potrzebują kontaktu z człowiekiem. Jeśli psy mają codzienny kontakt z opiekunem, który nie sprowadza się do ogarniania ich potrzeb fizjologicznych, plus towarzystwo innych psów, to uważam, że w trzymaniu psów na zewnątrz nie ma nic złego. Zwłaszcza w dużej hodowli.

Posted

karjo2 napisał(a):
Jesli sasiadka jest dla Ciebie wyrocznia d/s wszystkich duzych psow i ich preferencji, to dlaczego moj malamut ( i sporo zaprzyjaznionych szpicow woli przebywanie na dworzu, na kontakt z czlowiekiem tez jakos nie zawsze sie wysilaja ;) )

Ja nie sąsiadka xxx52, ale co mi tam! Te biedne szpice pewnie nie wiedzą, ze jesteście ich właścicielami. Z tego powodu należy wam współczuć.

ps. A żeby było śmieszniej, to ten wątek o Sasquehannie chyba ja sama stworzyłam :lol: Dawno, dawno temu. Od tamtego czasu wiele się zmieniło, przede wszystkim trochę zmądrzałam :cool1:

Posted

Martens-moja mama kocha owczarki niem,ma obecnie 5 letniego ,czwartego z rzedu,ale wszystkie spia i spaly w domu ,mimo ze maja do dyspozycji duzy ogrod.Podstawym dzialaniem mojej 75-letniej mamy jest psia szkola,do ktorej pies chodzi obecny juz 3,5 roku 3x w tygodniu,Super efekty wychowawcze.(Fito -becny piesek jest z hodowli kojcowej.Stan psa byl fatalny,byl niedozywiony,bal sie reki ,siusial pod wplywe dotyku,ciagnal na lince i rzucal sie na inne psiaki.)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...