gamoń Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 Masz rację -wet z Elwetu odebrał życie przez swoje lenistwo Uszatemu z mojego podpisu Quote
Zmysł Posted June 24, 2008 Author Posted June 24, 2008 [quote name='gamoń']Masz rację -wet z Elwetu odebrał życie przez swoje lenistwo Uszatemu z mojego podpisu[/quote] wrzuć mi na pw jego dane, warto wiedzieć. ja teraz mam tam sunię z wypadku,ale ją dzisiaj odbieram. Quote
grzesiuka Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 [FONT=Arial][/FONT]Witam, Udało mi się zalogować i mogę być lekko nieudolna, bo nigdy na takim blogu nie klikałam. Bardzo Wam wszystkim dziękuję za zaangażowanie w sprawie Suni!!! Wczoraj byłam u niej i mała jest już w pełni sił. Szczeka na koty, je "dużo" i funkcje fizjologiczne w normie, co było też pod znakiem zapytania jeszcze przed weekendem. Suczka wygląda młodo, ale dostałam książeczkę zdrowia od właścicieli, gdzie pierwsze szczepienie miala w 2003roku, a tak naprawdę to też jest znajda i orientacyjnie data urodzenia wpisany 2000rok. Postaram się skontaktować z kliniką na Kosiarzy, bo jeżeli jest jakakolwiek szansa na to, że mała może sama biegać to jej sytuacja totalnie się zmieni. Właściciele nie są w stanie zaopiekować się niepełnosprawnym psem, natomiast do tej pory ona nie byla zabiedzona i mieszkała u nich od 5 lat. Właścicielka suni zmarła w ub roku, ale jej synowie opiekowali się nią na swój sposób. Na pewno nie była głodna, a podejście ludzi na wsi do zwierzaków jest po prostu inne. Rozmawialam z rehabilitantką na Gagarina już w ub poniedziałek i obiecała mi, że będzie robiła jej masaże. Tydzień temu jeszcze dawano jej szanse, ze odzyska władzę w tylnich łapkach, teraz już twierdzą, że niestety nie. Wózek Funia będzie już miała w sobotę... Jak uda mi się umieścić ją na Kosiarzy to dam znać. jeszcze raz dziękuję pozdrawiam Quote
EVA2406 Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 Funia ma takie kochane spojrzenie i tyle nadziei w oczach. Może przeoczyłam, ale jak u suni z fizjologią? Quote
grzesiuka Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 oddaje mocz i wypróżnia się bez problemów i wg lekarzy kontroluje wszystko. tak jak pisałam jeszcze w piątek były wątpliwości czy jelita pracuja dobrze, bo też były operowane i pęcherz był strasznie duży, ale to chyba dlatego, że mała nie potrafiła odnaleźć się w sytuacji dla niej obcej, gdzie nie jest w stanie sama pobiec sobie na trawke... i trzymała mocz do ostatniego momentu... Quote
Zmysł Posted June 24, 2008 Author Posted June 24, 2008 No to witamy i cieszymy się;) Nigdy już nie będzie tak samo. Dogo zmienia życie człowieka, moje zmieniło na lepsze;) Quote
EVA2406 Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 Przepraszam, w piątek miałam temp i widać nie doczytałam dokładnie. To dobra wiadomość, bo większe prawdopodobieństwo, że sunia dojdzie do pełni sił i stanie na łapki. Quote
enia Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 grzesiuka napisał(a):oddaje mocz i wypróżnia się bez problemów i wg lekarzy kontroluje wszystko. tak jak pisałam jeszcze w piątek były wątpliwości czy jelita pracuja dobrze, bo też były operowane i pęcherz był strasznie duży, ale to chyba dlatego, że mała nie potrafiła odnaleźć się w sytuacji dla niej obcej, gdzie nie jest w stanie sama pobiec sobie na trawke... i trzymała mocz do ostatniego momentu... a jaka jest diagnoza? na jakiej podstawie weci stwierdzili,że sunia nie będzie już chodzić? pędzę po specjalistkę ulv, jej sunia też na wózku bryka. Quote
ulvhedinn Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 No i mnie ściągła ;) Z tego co zrozumiałam, suczka uległa pogryzieniu niecałe dwa tygodnie temu, tak? I już jest oceniona jako nierokująca? :crazyeye: Pozwolę się sobie powymądrzać. Żeby ocenić w pełni konsekwencje urazu rdzenia, potrzeba miesięcy, lub lat. Nie dni. Z wyjatkiem sytuacji, kiedy nastapiło całkowite przerwanie rdzenia, ale wniskuje z faktu, ze suczka kontroluje wydalanie, ze to nie wchodzi w grę. Toz nawet najlepsi specjalisci ludzcy, jak ich zadęczałam o Krę, mówili- czas pokaże. Zresztą czas to również najlepszy lekarz ;) Czy jest mozliwość otrzymania dokąłdniejszych informacji? Tzn rodzaj urazu (złamani/, peknięcie kręgosłupa/obrzęk rdzenia/ucisk odłamka na rdzeń itp.). Jakie badania i zabiegi wykonano (operacja, jaka, RTG, mielografia?) Jakie leki dostaje psisko? P.S. Żeby nie było, do tej pory miałam do czynienia osobiście (tzn miałam pod opieką) nie tylko z KrA, ale także Piku (dosłownie skręcony kark, złamany drugi krąg szyjny), Karmel (uraz kręgosłupa i obrzęk, porażenie łapek), Maja (złamanie krgosłupa, niedowład porazenie zwieraczy). Wszystkie chodzą i funkcjonuja normalnie, tyle, ze to trwało, w przypadku Mai nawet kilka miesięcy. Quote
majqa Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 ulvhedinn napisał(a):(...) Z tego co zrozumiałam, suczka uległa pogryzieniu niecałe dwa tygodnie temu, tak? I już jest oceniona jako nierokująca? :crazyeye: Pozwolę się sobie powymądrzać. Żeby ocenić w pełni konsekwencje urazu rdzenia, potrzeba miesięcy, lub lat. Nie dni. Z wyjatkiem sytuacji, kiedy nastapiło całkowite przerwanie rdzenia, ale wniskuje z faktu, ze suczka kontroluje wydalanie, ze to nie wchodzi w grę. (...) Czy jest mozliwość otrzymania dokąłdniejszych informacji? Tzn rodzaj urazu (złamani/, peknięcie kręgosłupa/obrzęk rdzenia/ucisk odłamka na rdzeń itp.). Jakie badania i zabiegi wykonano (operacja, jaka, RTG, mielografia?) Jakie leki dostaje psisko? (...). Nie można się pod tym nie podpisać. Rokowanie na wyrost. Czucie głębokie zachowane i kontrola fizjologii więc sunia ma wszelkie szanse. Do pytań dołączę jeszcze jedną możliwość - czy jest uszkodzenie korzeni nerwowych w odcinku lędźwiowym (dosłownie uszkodzenie lub ucisk na nie)? Quote
EVA2406 Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 Ulv, dzięki że tu jesteś z nami. Twoje doświadczenie bardzo się przyda i pomoże biednej suni. Najważniejsze to żeby od razu jak najwięcej z Funią mieć kontaktu i żeby rozpocząć rehabilitację. Quote
ulvhedinn Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 Ano dokładnie. Koniecznie sunia powinna miec motywacje, chęć do zycia i poruszania się. Poza tym rehabilitacja, koniecznie masaże, zginanie łapek, tak, żeby sie ścięgna i mięśnie nie zastały... ciepło jest- idealnie gdyby ktoś sunię miał w domu i mógł zabierać nad wodę, niech próbuje pływać (oczywiście jesli jest po operacji to po zagojeniu).. Quote
enia Posted June 25, 2008 Posted June 25, 2008 no to czekamy na opiekunke suni, bo jestem mocno ciekawa tych badań przeprowadzonych....... ulv -dzięki:loveu:powinnaś książke napisać o Kra i spółce;) Quote
Zmysł Posted June 25, 2008 Author Posted June 25, 2008 Dzięki Enia za wskazanie wątku super-specjalistce:loveu: Quote
majqa Posted June 25, 2008 Posted June 25, 2008 Gdyby sunia miała nie chodzić (w co nie wierzę na tę chwilę) skontaktujcie opiekunkę z JoSi. JoSi już od tylu miesięcy fenomenalnie opiekuje się (rehabilituje) małą Ciągutką (vel Frotką). Jestem przekonana, że dużo dziewczyna może podpowiedzieć. Ciągutka niestety jeździ na wózeczku. W przypadku Waszej suni, przy śladowej szansie na chód, unikałabym wpasowania w wózeczek. Jeśli jej się spodoba (co piszę w dużym uproszczeniu) to może się rozleniwić i nie włączyć własnej woli w chodzenie. Napisałeś do którejś z dziewczyn z wątku Gizmo? Warto przetrzeć szlak. Rehabilitując sunię warto, jeśli są takie możliwości, poza masażem, ćwiczeniami i "wodą" dodać zabiegi polem magnetycznym (aparaty mają w sobie różne programy, w tym i na regenerację struktur tkankowych). Quote
enia Posted June 25, 2008 Posted June 25, 2008 majga to wszystko racja, ale potrzebni dobrzy weci którzy to ustawią( wolontariusze którzy pomogą) bo mala chyba ma siedzieć póki co w klinice, a nie wiemy co ma na Gagarina robione....... gdyby byla opcja ,że bedzie na Kosiarzy to będe jeździla (mam w miare blisko z pracy) zreszta jeździlam tam do pewnej suni.....i cała masa innych ciotek. Quote
majqa Posted June 25, 2008 Posted June 25, 2008 enia napisał(a):(...)potrzebni dobrzy weci którzy to ustawią( wolontariusze którzy pomogą) bo mala chyba ma siedzieć póki co w klinice, a nie wiemy co ma na Gagarina robione....... gdyby byla opcja ,że bedzie na Kosiarzy to będe jeździla (mam w miare blisko z pracy) (...). Była taka sugestia na wątku więc może coś drgnie w tym zalecanym przez Was kierunku (lecznica na Kosiarzy)? Quote
grzesiuka Posted June 25, 2008 Posted June 25, 2008 baaaardzo dziękuję za wasze posty, naprawdę dają dużo nadziei wieczorem podam wyniki badań, opis zabiegu i rozpoznania. sunia miała tylko rtg i usg, ale aby ustalić co jest przyczyną niedowładu to tylko rezonans by mógł wykazać i to niekoniecznie.... Funia jest wyprowadzana na spacer dosyć często i rehabilitantka, która jest w klinice wczoraj mi powiedziała, że nie tracą nadziei, że jednak będzie chodzić... Quote
KWL Posted June 25, 2008 Posted June 25, 2008 Polecam konsultację ortopedyczną u dr Olkowskiego, można go złapać w sobotę w Milanówku. Specjalista i dobry człowiek. Quote
EVA2406 Posted June 25, 2008 Posted June 25, 2008 KWL napisał(a):Polecam konsultację ortopedyczną u dr Olkowskiego, można go złapać w sobotę w Milanówku. Specjalista i dobry człowiek. To prawda. Poza tym przyjmuje na SGGW Quote
KWL Posted June 25, 2008 Posted June 25, 2008 Na SGGW w środy rano o ile pamiętam. W Milanówku w tygodniu i w soboty. Quote
tomcug Posted June 25, 2008 Posted June 25, 2008 Zmysł napisał(a):A my będziemy o Funi przypominać Nieustannie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.