JoSi Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 Serce mnie boli gdy patrzę na banerek Funi. Taka cudowna sunia a domek ślepy i głuchy, może jeszcze nie zobaczył, może jeszcze nic nie wie, może trzeba zrobić tak, jak z Frotką i podesłać zdjęcia na wszystkie uczęszczane wątki z prośbą o pomoc? Quote
Selenne Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 Już koło południa, więc czas znaleść domeczek Quote
JoSi Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 Jeśli mogę coś poradzić, mając doświadczenia ze sparaliżowaną Frotką, to jeśli możecie puszczajcie Funię na trawę bez wózka ale na smyczy. Frotka tak nauczyła się utrzymywać równowagę i już nie przewraca się na lewą stronę, chociaż wcale jej nie podtrzymuje. Smycz jest tylko po to, żeby nie uciekała na chodniki. Wysoka trawa jest bardzo dobra, pies chcąc coś zobaczyć podnosi się na silniejszej łapce, słaba podtrzymuje, czyli automatycznie gimnastykuje. Wózki mają takie same (od p. Piotra?) i na początku Frotka, podczas wsadzania na ten wózek, siusiała mi po rękach. Nauczyłam się podtrzymywać same łapki i przestała. Quote
tomcug Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 To są bardzo cenne rady. :lol: Dziękujemy bardzo. :loveu: Quote
Monia70 Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 A ja podrążę temat z lekami "neurologicznymi" :roll:,które zapewne moga pomóc w chodzeniu. Quote
JoSi Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Funiu, potrzebujesz domu, potrzebujesz opieki i stałego dbania o ciebie obecnie. Będziesz chodziła. Quote
EVA2406 Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Monia70 napisał(a):A ja podrążę temat z lekami "neurologicznymi" :roll:,które zapewne moga pomóc w chodzeniu. Moniu, masz rację, tylko kto ma się tym zainteresować skoro do tej suczki nie chodzą wolontariusze, a klinika mówi, że leczy psa za darmo. Ja też wiem, bo rozmawiałam z moją wetką, że takie leki powinny być podane, tylko jak w tej sytuacji to załatwić. Quote
tomcug Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 EVA2406 napisał(a):Moniu, masz rację, tylko kto ma się tym zainteresować skoro do tej suczki nie chodzą wolontariusze, a klinika mówi, że leczy psa za darmo. Ja też wiem, bo rozmawiałam z moją wetką, że takie leki powinny być podane, tylko jak to w tej sytuacji to załatwić. Patowa sytuacja. :shake: Quote
Angie :) Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 magda z. napisał(a):hopamy!!!!!!!!!! podniose do gory Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.