Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kolejna bidulka w potrzebie. Otrzymałem taką wiadomość od znajomej:
[FONT=Arial]Witam,[/FONT]
[FONT=Arial]Przesyłam wam zdjęcia Funi, która w szpitalu została ochrzczona Nina. Jest to osmioletnia suczka, ważąca ok 5kg. Niesamowicie ciepły i mądry psiak, wychowywany na wsi, który nigdy w życiu nikomu nie wyrządził krzywdy i nie okazuje żadnej agresji, a bezgraniczne zaufanie do ludzi potrafi złamać serce, każdego kto miał z nią kontakt..[/FONT]
[FONT=Arial]Została ona dotkliwie pogryziona w ub czwartek 12 czerwca.[/FONT]
[FONT=Arial]Przyjęto ją do szpitala, gdzie przeszła operację i powoli dochodzi do siebie. Niestety ma bezwładne tylnie łapy i pomimo tego, że mają one głębokie czucie i reagują na dotyk, to wg lekarzy jest małe prawdopodobieństwo, że wrócą do sprawności.[/FONT]
[FONT=Arial]Dzisiaj zostanie zamówiony dla niej wózek. [/FONT]
[FONT=Arial]Dotychczasowi właściciele Funi nie są w stanie zaopiekować się nią i dlatego wielka prośba o dom dla małej. Jest ona aktualnie w klinice w Warszawie w otoczeniu, które kojarzy jej się wyłącznie z bólem. Jednak każdy bezpośredni kontakt z człowiekiem pomimo, ze jest też dużym stresem kwitowany jest merdaniem ogonkiem.[/FONT]
[FONT=Arial]Suczka jest naprawdę kochana i odwdzięczy się za okazane serce.[/FONT]
[FONT=Arial]Bardzo proszę o kontakt osoby, które mogą jej pomóc.[/FONT]
[FONT=Arial]Agnieszka [/FONT]
[FONT=Arial]0 602 679 539[/FONT]

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=111624&goto=newpost

A może będzie też następowała poprawa, tak jak u Lucka z powyższego wątku.
Tylko bardzo ważna jest rehabilitacja i nie dopuszczenie do ciągłego siedzenia psa w miejscu.
U Lucka dziewczyny są kilka razy dziennie i wychodzą z nim na spacery i to bardzo psy pomaga.
A w jakiej części miasta jest sunia? Może udałoby się ją odwiedzać i próbować wychodzić na spacery?

Posted

A w jakiej lecznicy jest niunia? bo Lucek jest na Kosiarzy37 i ma tam fantastyczną opiekę, ale podstawa to wizyty wolo min. 2 razy dziennie.........
ona w klacie bez spacerów i ludzi straci chęć do życia......

Posted

[quote name='Zmysł'](...)[FONT=Arial]Została ona dotkliwie pogryziona w ub czwartek 12 czerwca. [/FONT][FONT=Arial]Przyjęto ją do szpitala, gdzie przeszła operację i powoli dochodzi do siebie. Niestety ma bezwładne tylnie łapy i pomimo tego, że mają one głębokie czucie i reagują na dotyk, to wg lekarzy jest małe prawdopodobieństwo, że wrócą do sprawności.[/FONT][FONT=Arial](...)[/FONT]
Czy pogryzienie ma związek z bezwładem, czy sunia miała już bezwład i te dwie sprawy nie mają ze sobą związku?

Jakkolwiek nie jestem fanką adopcji zagranicznych to...zerknij proszę w ten wątek (może go znasz):
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=105051&highlight=Gizmo

Jeśli uznasz, że warto, napisz do którejś z dziewczyn z wątku, które dogrywały adopcję Gizma (niby przypadku bez szans etc., a jednak mu się udało). Są to, o ile pamiętam, dziewczyny z Piotrkowa Tryb., tam był Gizmo. Piotrkowskie schronisko podjęło skuteczną współpracę z jedną z niemieckich fundacji, która pomaga schronisku, w tym i w adopcjach zwłaszcza przypadków uznanych za trudne.
Zerknęłam teraz na ostatnie posty z Gizma i ta aodpcja wygląda na udaną,
a sam Gizmo na farciarza. Może i tej bidulce się uda?

Posted

Biedne maleństwo. Ale według mnie jest nadzieja. Po pierwsze jest czucie głębokie po drugie jeżeli dobrze przeczytałem post Zmysła sunia merda ogonkiem i nie ma kłopotów z fizjologią. Oczywiście rehabilitacja to masa pracy i pieniędzy ale szanse są.

Posted

[quote name='enia']A czy na Gagarina ona bedzie dopoki nie znajdzie dt lub ds?[/quote]
pewnie tak. liczę na to, że Opiekunka suni Agnieszka zaloguje się na dogo i będzie na bieżąco informować.

Posted

nie chce nic na sile, ale na Kosiarzy mają spore doświadczenie z takimi psiakami, Oskarek, Gizmo, Lucuś teraz, ja jeżdzilam regularnie do buldożki z malymi i uważam ,że weci tam pracujący sa fachowcami.Ze nie wspomnę o armii ciotek odwiedzających........

Posted

[quote name='enia']nie chce nic na sile, ale na Kosiarzy mają spore doświadczenie z takimi psiakami, Oskarek, Gizmo, Lucuś teraz, ja jeżdzilam regularnie do buldożki z malymi i uważam ,że weci tam pracujący sa fachowcami.Ze nie wspomnę o armii ciotek odwiedzających........[/quote]
dobra, zasugeruję to;) Dzięki za info

Posted

[quote name='Jo37']Już dzwoniłam do Agnieszki . Też jej wspominałam o tej klinice .[/quote]
Oj, to bardzo fajnie:multi:. Jak zobaczy, że tyle osób ją wspiera na pewno będzie jej dużo lżej.

Posted

Na Kosiarzy jest przede wszystkim inna atmosfera i podejscie wetów do tych biedaków ,ponadto jest na 100% taniej.Napiszcie priva do Asiaf1,która pomoże wam skontaktować się z dr Moniką i może uda sie umiescic sunie na Kosiarzy.
Trzymam za sunię kciuki .

Posted

[quote name='gamoń']Na Kosiarzy jest przede wszystkim inna atmosfera i podejscie wetów do tych biedaków ,ponadto jest na 100% taniej.Napiszcie priva do Asiaf1,która pomoże wam skontaktować się z dr Moniką i może uda sie umiescic sunie na Kosiarzy.
Trzymam za sunię kciuki .[/quote]
Popieram- atmosfera jest domowa( na ile to mozliwe w lecznicy) no chyba,że jest masa pacjentów to urwanie głowy.......
ja jestem maruda i męczylam wetów, ale jakoś mnie nigdy nie wygonili......;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...