mosii Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 Byłam dziś w schronisku coś załatwić, i moim oczom ukazał sie obrazek: leżący doberman, którego znałam juz z widzenia, i załatwiające sie na niego psy. Ja patrze a On żyje! no więc co miałam robić, ku zdziwieniu pracowników schroniska zapragnęłam go adoptować:shake: wyciągnelismy go, odwodniony zupełnie, przerażliwie chudy, psychicznie...:shake:, siersć w fatalnym stanie, pogryziony... Jest teraz u mnie w okolicach Częstochowy, tel 609 253 707, juz nawodniony kroplówką, troszkę zjadł nazwałam go Ortis. zaraz wkleje fotki. Quote
lunarmermaid Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 O matko boża!!! Jak to możliwe? Stary ten dobuś czy młody?? Quote
NaamahsChild Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 Powiedz o nim coś więcej? W jakim jest wieku? Biedactwo:( Quote
ewajanka Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 Przecież to chodząca śmierć, czy nikt tego nie widział?:angryy: Quote
NaamahsChild Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 Biedne maleństwo:shake: A jest prześliczny! Quote
Tengusia Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 Mosii jak dobrze ze sa na tym swiecie ludzie tacy jak ty :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: a dobek wyglada fatalnie ale mimo to jest piekny potrzebuje czasu zeby dojsc do siebie ... Quote
mosii Posted June 23, 2008 Author Posted June 23, 2008 piekny jest i bardzo kochany.. absolutnie łagodny do ludzi i innych psów, puszczony jest na wybiegu z rottweilerem i sunią, pieknie chodzi na smyczy, dostał preparat na poprawe funkcjonowania watroby i przemiane materii, nie wiadomo od kiedy nie jadł... Quote
lunarmermaid Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 Jest naprawdę śliczny,dobrze,że go zauważyłaś...Nie wiadomo co byłoby za parę dni.Faktycznie będzie potrzebował czasu na dojście do siebie.On chyba już się poddał będąc w schronisku...:shake: Quote
NaamahsChild Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 Biedactwo.. 5 lat.. eh.. Ja kocham dobermany.. Quote
Tengusia Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 moze warto zagadac do Amikat ona ma kontakty z niemiecka fundacja ktora jesli sie nie myle zajmuje sie ratowaniem dobkow :roll: moze i dla niego znalezli by domek gdziesik za granica ... Quote
dzodzo Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 nasze dobkowe tymczasy zapchane przez bidy, dobrze ze jest bezpieczny u mosii Quote
NaamahsChild Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 Gdybym mogła, przytuliłabym każdą taką sierotkę do siebie. Jak można ich nie kochać? Jak można je krzywdzić? Dno. Quote
mosii Posted June 23, 2008 Author Posted June 23, 2008 a moze ktoś chce pomóc w utrzymaniu Ortisa? jakaś karma np?? proszę o pomoc....... Quote
NaamahsChild Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 Pomogłabym, ale mam już psiaki, którym muszę pomóc we Wrocławiu, przykro mi, ale jestem tylko studentką i nie zarabiam jeszcze:-( Quote
mosii Posted June 23, 2008 Author Posted June 23, 2008 rozumiem a moze pomożesz w ogłaszaniu psiaka i szukaniu mu domu? Quote
NaamahsChild Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 Postaram się jak tylko będę mogła. Niestety, problem polega na tym, że dobermany schematycznie odbierane są jako psy groźne i agresywne - większość ludzi odnosi się do nich z dystansem. Na ogłaszanie we Wrocławiu nie będę miała dużo czasu, jutro jadę do domu na zasłużone wakacje (taa, będę pracować w lecznicy). Myślę, że tam będę na spokojnie szukać. Zauważyłam, że zdecydowana większość weterynarzy uwielbia dobki:loveu: Quote
mosii Posted June 23, 2008 Author Posted June 23, 2008 dokładnie znam to zajmuje sie adopcjami rottweilerów Quote
NaamahsChild Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 Rottki to dla mnie takie rozkoszne tłuścioszki (uwielbiam ich sposób kręcenia tyłeczkiem podczas truchtania na spacerku:lol:). Dobki znowuż kojarzą mi się z arystokracją, dumą i wyniosłością. Obie rasy są cudowne, tylko po prostu wymagają odpowiedniego wychowania. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.