Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No ja też słyszłam, że nie powinny, ale mój jakoś sobie radził, a problemów nie ma... Ale żeby nie wchodził, to cała rodzina by musiała przebywać albo na górze, albo na dole, bo szczeniak to raczej (np. mój) nie chce być sam :eviltong:

Posted

Zanim Cornelka do nas trafiła powiedziałam sobie, że psina nie będzie schodziła ze schodów przynajmniej do pierwszego roku życia. Jednak los chciał inaczej i mała śmiga i po i ze schodów.

Posted

Pytalam "naszą" weterynarke jak to jest, bo mieszkanie mamy ze schodami:sad: .Grappa ma dopiero 10 tygodni i pali:angryy: się do wchodzenia, szczególnie za kotem. Nie mogam uwierzyć:crazyeye: , taka mala kluska i myk myk już na pięterku:multi:. Vet odpowiedziala :evil_lol: : stu psom nic nie będzie a jednemu:placz: , dlatego raczej unikać. No i bramki na schodach wrócily, a myślalam że stanie się to dopiero przy drugim dziecku:razz: .

  • 7 months later...
Posted

Jessi zajęło mniej więcej miesiąc zanim się nauczyła sama schodzić.. Wczoraj już sama zbiegła na dół jak usłyszała , ze jej Pan przyszedł (mieszkamy w domku). Cieszę się bo to oznacza, ze wreszcie się przyzwyczaiła do nowego domku :lol:

  • 3 months later...
Posted

Odświeżam temat - Niedawno zaczepił mnie sąsiad (który też ma Yorka) i powiedział, ze jego pies ma probemy z kręgosłupem przez chodzenie po schodach :crazyeye: Muszą do weta co chwile latać na badania i po jakieś zastrzyki :shake: Czy to faktycznie jest tak poważna sprawa? Jessi często chodzi po schodach tzn. w ciągu dnia nie biega tylko jak idziemy na dwór czyli ok 4 razy dziennie i troche tych schodow ma do pokonania .. powinnam ją znosić i wnosić ??

Posted

Dla każdego małego psa chodzenie po schodach to jest pewien wysiłek i nadwyrężanie kręgosłupa, nie każdy musi miec jakies znaczące dolegliwości z tym związane ale rzeczywiście warto ograniczac chodzenie po schodach.

Posted

Myślę że ograniczyć to tym które cały dzień spędzają na wylegiwaniu się:p.
Dla tych które się często bawią skaczą biegają schody są jakby normalnością nie wspomnę już o tych ktore ćwiczą różne sporty.
Moja Cori chociaż malutka wskakuje po schodach. Długo ją tego uczyłam bo dla niej to nie takie łatwe było. Schodzi na rączkach ze względu na swoją wielkość. Jakby zeskoczyć chciała to by się sturlała, bo dupcia by przez głowe przeleciała jak łapki przednie na niższy schodek by zeszły.
Zresztą od małego ją uczyłam że z wysokości nie można skakać. Na wersalkę to jak ją dam a ona chce zejsć to sama nie zeskoczy na wielkie szczęscie;)

Posted

Ja zawsze staram się znosić M ze schodów. Przy okazji jak schodzę to biorę go pod pachę:p Po co ma się męczyć na tych śliskich stopniach. Do góry to śmiga jak torpeda - czasami trudno go dogonić.

Posted

Magda_Miki napisał(a):
Ja zawsze staram się znosić M ze schodów. Przy okazji jak schodzę to biorę go pod pachę:p Po co ma się męczyć na tych śliskich stopniach. Do góry to śmiga jak torpeda - czasami trudno go dogonić.


my stosujemy dokładnie tę samą technikę-4.piętro bez windy :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...