Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Oczywiście, że tak! Jakby co, to najwyżej nie będę nić żarła przez kilka tygodni, ale zacisnę pasa i sama zapłacę za zabieg:eviltong:
A psiaka, jeśli pojedzie, zawiozę bezpośrednio do domu i porozmawiam o tym.

  • Replies 397
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jasne, też tak uważam, to własnie miałam zrobić dzwoniąc jutro do niego. Z tą sterylką - to warunek podstawowy, muszą mnie o tym zapewnić. Zapytam także o kontrukcję budy w kojcu, jak wygląda buda owczarka, a także o to czy podpiszą umowę adopcyjną. Wydrukuję tę wersję adopcji pomiędzy os. fizyczną a os. fizyczną.

Koperek - jakby coś nie zgrało - od kiedy możesz dać tymczas? Oczywiście finansowo i organizacyjnie będę odpowiedzialna za jej przebywanie u Ciebie.

Posted

Dokładnie, pytaj się o co chcesz i sprawdź to tak dokładnie jak możesz. Nie ręczę za niego całą sobą, choć na pewno, jeśli sprawa dojdzie do skutku, będę nad tym sprawowała kontrolę.

Koperek - skoro jesteś z Wro, to myślę, że z prośbą o tymczas też się wkrótce do Ciebie zwrócę - tylko zrobię stronkę z Borutowa.

Posted

NaamahsChild - jeśli do jutra serce by mi wciąż drżało o tę małą, a Koperek by ją przechowała u siebie do czasu jak Darek z rodziną dogadają się ze mną, czy i za jaki czas znów będziesz jechać do domu?

Posted

[quote name='NaamahsChild']Koperek - skoro jesteś z Wro, to myślę, że z prośbą o tymczas też się wkrótce do Ciebie zwrócę - tylko zrobię stronkę z Borutowa.
Możesz się zwracać, tylko wątpię, czy coś z tego wyjdzie, bo psy na tymczas wybieram sobie sama:eviltong:

Zresztą już jednemu z naszego schronu obiecałam, który siedzi już 3 lata. Więc zaczyna się lekka kolejka robić...:roll:

Posted

Diuna - w domu będę przez jakiś miesiąc. Trudno mi sprecyzować, kiedy się pojawię. Ale jeśli sprawa będzie tego wymagać, może udałoby mi się przyjechać po to, by ją przetransportować. Na szczęście, można tutaj znaleźć ludzi, którzy mają serce i chcę pomagać.

Najważniejsze jest to, by sunia znalazła szczęśliwy dom i była szczęśliwa.

Posted

Koperek - czy ten miesiąc mogłaby ewentualnie u Ciebie? Różnie bywa, mogę jutro nie dodzwonić się na kom. Darka, albo nie zastać rodziców, itp.

Tak jak pisałam ... siuśków z Twojej podłogi nie posprzątam, ale karmę kupię, wet jakby co, a i na spacerek ją zabiorę nie raz, cokolwiek będziesz potrzebowała i jakkolwiek będę mogła Tobie ulżyć.

Posted

Siuśków w domu nie będzie, bo mała na dworze będzie rezydowała- na ogródku;)

A co do miesiąca to dla mnie dlugo i wolałabym, żeby jednak szybciutko jakiś domek się znalazł- myślę, że taka gówniarko-niufka dlugo czekać nie będzie;) Moje zgłoszenie się na tymczas tylko i wyłącznie ze względu na dobro dzieciaka!

Troszkę reklamy i niufeczka będzie w domku- chyba, że to taki "podrabiany" niufek??

Posted

Myślę, że ten miesiąc to max. Jakby ta rodzinka była odpowiednia, to ja się już z NaamahsChild dogadam co do szybszego transportu, mogę nawet sama ją przywieźć, tylko trzeba będzie mnie odebrać na rogatkach miasta, albo dworcu PKP (to do NaamahsChild:eviltong:)

No chyba podrabiany, jak widać na foto, kupiony na placu. Co do placu to ja tam chyba kiedyś pójdę z ulotkami i się oflaguję, ale podejrzewam, że sprzedawcy szybko by mnie przegnali, wrrr!

Posted

[quote name='NaamahsChild']
Więc tak, po kolei.
1) czy owczarek jest kastrowany i czy suńka będzie miała sterylkę?
Owczarek nie jest kastrowany, chłopak nie wie, czy wykastruje sukę, nie zastanawiał się jeszcze nad tym (ale ja go namówię).
2) czy ten chłopak mieszka sam? Na jak długo będzie sama zostawać w domu? czy w ogrodzie?
Darek mieszka z rodzicami, fakt, go nie ma często w domu, za to nieomal zawsze ktoś w nim jest. Póki będzie mały, jeśli będzie zostawać sam - to w domu, jak dorośnie, to na dworze, razem z owczarkiem.
3) czy mogę z Twojej strony liczyć na kontrole poadopcyjne?
Wiesz, ja na Śląsku bywam z różną częstotliwością, z mojej strony zapewnić mogę systematyczny nadzór przez SMS/kom. Przez wakacje będę kontrolować stosunkowo często - spacerki z moją sunią będą zahaczały o jego ulicę po prostu. W ciągu roku akademickiego - gdy tylko przyjadę do domu - minimum raz na miesiąc, będę sprawdzać osobiście. Mogę też zobowiązać moją młodszą siostrę (12 lat) by po kryjomu raz na jakiś czas chodziła i cichutko podglądała jak maluch się ma:diabloti:

I co Ty na tok, kochana?

jesteś osobą bez jakiegokolwiek doświadczenia nawet rozważając wydanie tej suczki/szenięcia do tych warunków.
to jest kompletna porażka-ale wydajcie wydajcie z deszczu pod rynnę-niech bezdomnych psów potem przybywa niech Polska ma opinię jaką ma wśród innych państw szerzej rozwiniętych.

Posted

Ja już dawno zauważyłam, że na dogo szanuje się tylko ludzi, którzy mają ileśtam set postów na koncie. Uważam to za krzywdzące.

Czy z deszczu pod rynnę? Nie wiem, obecny właściciel próbuje ją wcisnąć komukolwiek na ulicy i lada chwila pies znajdzie się w kolejnej melinie. Więc mając taki wybór - nie sądzę, by ta opcja była aż tak odstraszająca. Porozmawiam i zobaczę, na szczęście są i tacy, co dają tymczas, więc nie ma presji czasu i można się zastanowić, rozważyć.

Posted

Oktawia - przedstawiłam sprawę jak się ma. Nikogo nie namawiam na siłę do adopcji, uważam, że decyzję na spokojnie powinna podjąć diuna.
Mnie też się nie podoba jego dość zdystansowany stosunek do sterylizacji, ale nie uważam, że czyni go to beznadziejnym potencjalnym właścicielem, po prostu pewne niezbędne rzeczy powinno się mu uświadomić.
Gdyby każdy właściciel psa miał być specjalistą w zakresie kynologii, behawiorystyki, a może jeszcze i weterynarii, to niewielu by ich było. Piękno posiadania psa polega właśnie na tym, że oboje uczymy się od siebie nazwajem.

Jak sama zaznaczyłam w którymś z wcześniejszych postów - ja jestem do tego sceptycznie nastawiona. Zobowiązałam się przedstawić osoby, które zgłosiły się jako chętne, co też uczyniłam. Może znaleźć się ktoś bardziej odpowiedni - tym bardziej, że Koperek proponuje tymczas.

Posted

NaamahsChild - zanim tu trafiłam, wiedziałam, że tutaj jak nie jesteś hodowcą, nie bywasz na wystawach, nie wyadoptowałaś wcześniej psa, albo nie masz tysiąca postów - będą Cię bacznie obserwować i degradować. Pewnie to i dobrze, bo taką selekcję przejdą tylko Ci najbardziej wierni idei, więc Ci najprawdziwsi, ale też tylko Ci, którzy się nie boją ludzi.

Z drugiej zaś strony - taka postawa może niektórych spłoszyć, bo na pewno wiele jest osób, którym odechce się współpracy na dogo, a zapowiadali się na ofiarnych prozwierzęcych działaczy i niestety przez to tkwią w samotnym działaniu.

Znam parę osób, które na dogo nie bywają (właśnie z tego względu), a życie oddają na rzecz zwierząt i zamiast pisać 15tysięczny post - po prostu coś robią.

Posted

Diuna, tak było, jest i będzie - wszędzie.
Ale to nie ma znaczenia - najważniejsza jest pomoc zwierzętom.

Jak widać, jestem tutaj nowa, ale to nie oznacza, że nie pomagam. Przecież nie o słowa, ale o czyny chodzi. Może jestem zbyt wielkim ideowcem, który zako****e się w psach bez pamięci..

Posted

NaamahsChild - czy możesz mi podać nr tel do tej rodziny, najlepiej stacjonarny. W sumie rozmowa z Darkiem mało mi da, to dom jego rodziców i to oni będą się pieskiem opiekować.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...