Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

rufusowa napisał(a):
e tam nie myśl :diabloti: to fajne jest :multi: No ma swoje uroki negatywne ;) ale generalnie jest ciekawie :) i smiesznie jak dziecko reaguje na głaskanie brzucha kopniaczkami :loveu:
No ale dobra, nie namawiam skoro nie czas na to :p

Przede wszystkim nie jestem stworzona do dzieci :diabloti: A jak Ty się czujesz? Moja siostra cioteczna rodzi w marcu, apetyt ma nie powiem... :cool3:
rufusowa napisał(a):

Czyli Ty Ciotka na diecie jesteś... no ale wcinasz kurczaka z ryżem czy jak? :)
Na pewno poczujesz te Święta na żołądku i wątrobie... pamiętam jak to było jak stosowałam dietę niełączenia białek i węglowodanów i nie jadłam smażonego a potem jak zjadłam, to czułam cały dzień...

E tam dieta... Dieta już się skończyła jakiś czas temu, zmieniłam raczej nawyki żywieniowe ;) Ważne, żeby być świadomym co się je :)
Do zawodów fitness się nie szykuję, przyjemność z jedzenia muszę mieć :diabloti:
rufusowa napisał(a):

No i napisz czy jedziesz do rodziców, czy u babci spędzacie Święta?

Będziemy się poruszać po rodzinie, Wigilia u rodziców. Wszyscy w Wwie, więc nie ma dużego problemu ;)

Posted

an1a napisał(a):
Przede wszystkim nie jestem stworzona do dzieci :diabloti: A jak Ty się czujesz? Moja siostra cioteczna rodzi w marcu, apetyt ma nie powiem... :cool3:


oho! znam taką jedną co nie była stworzona do dzieci... moja rówieśniczka :) stan na zeszły rok, to była czwórka cudnych dzieci a jak zadzwonie w tym roku, to się wyjaśni, czy cuś nie przybyło :evil_lol:

A ja się czuję dobrze :) chociaż od dwóch dni mam wrażenie, że mój gigantyczny brzuch jeszcze się powiększył :-o nie żeby na wadze było to widać... raczej mam trudności z wygramoleniem się z wanny :evil_lol: no i środek ciężkości jeszcze bardziej się przesunął... no cóż... w kurtce zostało jeszcze ze 2 cm zapasu a jak nie wystarczy, to będę w domu siedziała :placz:;)
Apetyt mam normalny :) nie objadam się i staram jeść mało słodyczy, bo już na tę chwilę przybyło mi 12 kg a do końca ciąży jeszcze ponad dwa miesiące :nerwy:

A siostra dużo przybrała? będzie chłopak, czy dziewczyna? :)

an1a napisał(a):
E tam dieta... Dieta już się skończyła jakiś czas temu, zmieniłam raczej nawyki żywieniowe ;) Ważne, żeby być świadomym co się je :)
Do zawodów fitness się nie szykuję, przyjemność z jedzenia muszę mieć :diabloti:


No to dobrze, że się nie katujesz :)
Mój brat jak zmienił nawyki żywieniowe, to z chłopa (prawie 2 metry) i 110 kg wagi zrobił się chudzielcem poniżej 70 kg... no ale nie może teraz przytyć.... pewnie musiałby wprowadzić do jadłospisu produkty, które mu szkodzą a nie chce więc musi uważać jak silnie wieje ;)

an1a napisał(a):
Będziemy się poruszać po rodzinie, Wigilia u rodziców. Wszyscy w Wwie, więc nie ma dużego problemu ;)


Komfortowo :)

Posted

rufusowa napisał(a):
oho! znam taką jedną co nie była stworzona do dzieci... moja rówieśniczka :) stan na zeszły rok, to była czwórka cudnych dzieci a jak zadzwonie w tym roku, to się wyjaśni, czy cuś nie przybyło :evil_lol:

Oooo nie! :) Nie zapieram się, że nigdy, ale nie czuję teraz "powołania", wręcz przeciwnie :evil_lol: Na razie moją jedyną miłością jest motocykl ;)
rufusowa napisał(a):

A ja się czuję dobrze :) chociaż od dwóch dni mam wrażenie, że mój gigantyczny brzuch jeszcze się powiększył :-o nie żeby na wadze było to widać... raczej mam trudności z wygramoleniem się z wanny :evil_lol: no i środek ciężkości jeszcze bardziej się przesunął... no cóż... w kurtce zostało jeszcze ze 2 cm zapasu a jak nie wystarczy, to będę w domu siedziała :placz:;)
Apetyt mam normalny :) nie objadam się i staram jeść mało słodyczy, bo już na tę chwilę przybyło mi 12 kg a do końca ciąży jeszcze ponad dwa miesiące :nerwy:

A siostra dużo przybrała? będzie chłopak, czy dziewczyna? :)

Zakładaj drugą kurtkę na przód :evil_lol: Dobrze, że się zdrowo odżywiasz, bezpieczniej dla dziecka i później powrót do formy jest łatwiejszy. Siostra ładuje się ciastami w ilości przemysłowej :roll:
Będzie dziewczynka.


rufusowa napisał(a):

No to dobrze, że się nie katujesz :)
Mój brat jak zmienił nawyki żywieniowe, to z chłopa (prawie 2 metry) i 110 kg wagi zrobił się chudzielcem poniżej 70 kg... no ale nie może teraz przytyć.... pewnie musiałby wprowadzić do jadłospisu produkty, które mu szkodzą a nie chce więc musi uważać jak silnie wieje ;)

Kwestia odpowiedniego dobrania produktów i kalorii ;) Ja przejadam niejednego faceta jedzącego normalnie :diabloti:

Posted

an1a napisał(a):
Oooo nie! :) Nie zapieram się, że nigdy, ale nie czuję teraz "powołania", wręcz przeciwnie :evil_lol: Na razie moją jedyną miłością jest motocykl ;)


a taaaak! widziałam tego czerwonego diabła na NK :evil_lol: tylko TZ-towi nie pokazywałam coby Ci jeszcze bardziej nie zazdrościł :evil_lol:

an1a napisał(a):
Zakładaj drugą kurtkę na przód :evil_lol: Dobrze, że się zdrowo odżywiasz, bezpieczniej dla dziecka i później powrót do formy jest łatwiejszy. Siostra ładuje się ciastami w ilości przemysłowej :roll:
Będzie dziewczynka.


Tyyy! to nie jest głupi pomysł! :multi:

no bo panuje takie przekonanie, że w ciąży, to już można zapomniec o hamulcach a przecież nie o to chodzi... te kilogramy ciast dziecku ani matce na pewno nie są potrzebne :roll:


an1a napisał(a):
Kwestia odpowiedniego dobrania produktów i kalorii ;) Ja przejadam niejednego faceta jedzącego normalnie :diabloti:


Będę o tym pamiętać jak wpadniesz do nas na obiad :diabloti: dostaniesz porcję jak Sebastian :evil_lol:

Posted

Aaa to spoko, byle do wiosny i mogę na nim przyjechać :loveu: :diabloti:
Ciotka z tym obiadem to wiesz... u mnie proporcje się liczą :evil_lol:

A Ty coś przygotowujesz na święta? :cool3:

Posted

maciaszek napisał(a):
A ja najbardziej czekam na zupy - grzybową w wykonaniu mojej mamy i barszcz w wykonaniu mojej siostry :). Reszta potraw jakoś mnie nie kręci zbytnio.


a grzybowa to u Was tradycyjne danie wigilijne? U nas niestety nie a szkoda, bo lubię... chociaż gdybym miała zjeść barszcz z uszkami a potem jeszcze grzybową, to już bym pękła :) a co dopiero inne dania :)
Kasiu a śledzik? :) a karpia się u Was robi? smażonego lub w galarecie? U nas kiedyś był w galarecie ale nikt nie chciał jeść :lol:

an1a napisał(a):
Aaa to spoko, byle do wiosny i mogę na nim przyjechać :loveu: :diabloti:
Ciotka z tym obiadem to wiesz... u mnie proporcje się liczą :evil_lol:


No dobrze, to dostaniesz więcej ziemniaków :evil_lol::eviltong:

an1a napisał(a):
A Ty coś przygotowujesz na święta? :cool3:


yyy jaaa???? ;)
no pytałam co przyrządzić.. może rybę po grecku? nieee mama zrobi... no to może barszcz? no gdzie tam będziesz wiozła... no to może bigos? no ale to tyle roboty :lol:
no i robię sałatkę z tuńczykiem, czerwoną fasolą, kukurydzą, marynowanymi pieczarkami i ananasem... smaczna jest a moja teściowa chce czerwoną fasolę, bo to niby ma przynieść pieniądze :roll::lol:

Nie wiem czy wspominałam ale wigilię spędzimy tak jak w zeszłym roku, czyli moja najbliższa rodzina i najbliższa rodzina Sebastiana :) Razem jakieś 11 osób :multi: Każda rodzina coś przygotowuje żeby nie było za ciężko jednej rodzinie..... no a na naszym mazowieckim stole znajdą się:
barszcz z uszkami
pierogi
smażona ryba
ryba po grecku
śledzie (co najmniej na 3 sposoby)
kutia (dopiero od zeszłego roku robimy)
sałatka jarzynowa
sałatka z fasolą
kapusta z grochem (nikt jej nie lubi ale tradycja :evil_lol:)
ziemniaki chyba z olejem (fuj)

a z ciast
makowiec w dwóch odsłonach
piernik z bakaliami
sernik przekładany - rewelacja :) trzy płaty kruchego ciasta (cienkich placków) przekładane masą zrobioną z gotowanego sera i budyniu no i czegośtam jeszcze a na to polewa z białej czekolady MNIAM! uwielbiam to ciasto :) mama je robi tylko na specjalne okazje, bo jest pracochłonne

o to tyle chyba :)

jutro się tu jeszcze zjawię z życzeniami a tymczasem zmykamy do sklepu na ostatnie zakupy no i pewnie zrobimy jeszcze porządki.



Widzę, że większość Ciotek wzięła się za sprzątanie ale jeśli macie jeszcze jakieś uwagi co do potraw, to zapraszam do podzielenia się :)

Posted

rufusowa napisał(a):
a grzybowa to u Was tradycyjne danie wigilijne? U nas niestety nie a szkoda, bo lubię... chociaż gdybym miała zjeść barszcz z uszkami a potem jeszcze grzybową, to już bym pękła :) a co dopiero inne dania :)
Kasiu a śledzik? :) a karpia się u Was robi? smażonego lub w galarecie? U nas kiedyś był w galarecie ale nikt nie chciał jeść :lol:

Tak, grzybowa obowiązkowo. Smakuje podwójnie, bo mama robi ją w zasadzie tylko na wigilię, więc jest czas, żeby zapomnieć ten smak i się za nim stęsknić ;).
Barszcz jest z fasolą. Zawsze uwielbiałam fasolę. Również podżerać taką ugotowaną, czekającą na połączenie z zupą, mama mnie przeganiała, ale bez skutku i w efekcie do zupy szło znacznie mniej fasoli niż powinno :evil_lol:.
Z ryb to ryba w galarecie jest (ale nie karp, tylko inna, zdecydowanie mniej oścista i smaczniejsza, np. panga albo mintaj albo jeszcze co innego) i smażona. Dawniej zawsze był to karp. Ale ponieważ poza moim tatą i moim TZtem nikt w karpiu nie gustował to od kilku lat smażą się 2 ryby - karpie dla panów i panga dla pań :).
Śledziki lansujemy bardzo rzadko, bo u nas towarzystwo nieśledziowe.
W ogóle tych dań to jakoś dużo u nas nie ma (któż to zje?! nawet w małych ilościach...), różnie to bywa, na jednej wigilii więcej, na drugiej mniej - zależy od czasu, ochoty i weny twórczej gotujących ;). 2 zupy - grzybowa i barszcz, 2 ryby - w galarecie i smażona, kompot z suszonych owoców, ciasta (makowiec, sernik). To zestaw coroczny. A do tego zamiennie/wymiennie albo i jednocześnie groch z kapustą, kapusta z grzybami, śledzik w jakiejś ciekawej odsłonie (naprawdę rzadko) i nie wiem co tam jeszcze.

A jeśli chodzi o sprzątanie to raczej takie tradycyjne typu odkurzenie, czy umycie podłogi. Jakichś wielkich pucowań, trzepań dywanów, mycia okien to u nas nie ma. Na szczęście :roll:.
Ja to w ogóle nie lubię tego zamieszania przedświątecznego, amoku zakupowego, gotowania przez kilka dni i wszechobecnych kolęd. Sklepy omijam teraz szerokim łukiem ;).

Posted

To i ja się melduję przedświątecznie :)
U nas na stole wigilijnym :
barszcz czerwony z uszkami (farsz grzybowy)
karp smażony
pstrąg smażony
ziemniaczki
kapusta z grzybami
pierogi z kapustą i grzybami
śledzik z cebulką w oleju
makówki
moczka
sernik
(innymi laty jeszcze piekłam ciasto bakaliowe i strucle makową ale co za dużo to niezdrowo:))

Wielkich porządków nie robię ...sprzątam na co dzień , okna myję zawsze na moje urodziny na 5 grudnia więc są czyste :grins:

Upominki : dosłownie drobnostki ... prezenty robimy sobie na urodziny :p

Posted

Aby Święta były wyjątkowymi dniami w roku,
by choinka w każdych oczach zalśniła blaskiem,
By kolacja wigilijna wniosła w serca spokój
a radość pojawiała się z każdym nowym brzaskiem.
By prezenty ucieszyły każde smutne oczy,
by spokojna przerwa ukoiła złość
By Sylwester zapewnił szampańską zabawę,
a kolędowych śpiewów nie było dość!

Posted

U nas na wigili:
-taka obido-kolacja karp smażony, ziemniaczki i surówka;
-pierogi z kapusta i grzybami,
-uszka z barszczykiem,
-śledzie na rózne sposoby,
-rybka po grecku,
-sałatka warzywna oraz rybna ( palce lizac)
-sernik z makiem,
- snikers,
I duzo drobnych prezentów pod choinka :-)

P.S. I przeważnie dwie wigile jedna u rodziców, druga u teściów.

Każdemu Dogomaniakowi, obojętnie skąd,
od świtu, aż do zmroku - Wesołych i przyjemnych Świąt!
Sylwia i cała reszta

Posted

A ja pojawiam się z opóźnieniem, bo zostałam wessana w wir przedświątecznych przygotowań :oops: ale w tym roku nie było źle, bo jak się nie pracuje to i czasu więcej na inne sprawy.

Dziękuję Cioteczki za Wasze jadłospisy wigilijne :) Mam nadzieję, że wszyscy jesteście usatysfakcjonowani i nikt się nie przejadł :)

Ja byłam zawiedziona kompotem z suszonych owoców, bo kurde jakoś inaczej smakował niż zwykle ;) Pewnie dlatego, że mama kupiła taką gotową mieszankę owoców...
Uszka za to były z farszem borowikowym no i muszę powiedzieć, że mistrzostwo świata :)
Barszczyk w tym roku mama zrobiła wg. przepisu pani Ewy Wachowicz, czyli samodzielnie zrobiła zakwas :cool3: Wyszedł bardzo fajnie, chociaż mnie zawsze smakuje maminy barszczyk :)

Po raz pierwszy w życiu nie miałam ciśnienia, że MUSZĘ spróbować 12 dań :multi::lol: i dobrze, bo jak weszły ciasta, to zjadłam jeden niecały kawałeczek mojego ulubionego sernika i prawie mi się cofnęło (uroki trzeciego trymestru :evil_lol:)

Napiszcie czy u Was potrawy smakowały tak jak się tego spodziewaliście, czy może coś Was pozytywnie zaskoczyło czy może rozczarowało

Życzę Wam wspaniałego dalszego świętowania, bo drugi dzień świąt jeszcze się nie skończył :)

Posted

Kochani, potrzebna nam pomoc.
Prześlijcie do łódzkich dogomaniaków o ile takich znacie:

Wczoraj koło południa ARES ZAGINĄŁ.

Nie ma na sobie szelek z adresówką. Potrzebna jest nam pomoc w stworzeniu plakatu, oplakatowaniu Łodzi i poszukiwaniach.
Ares wygląda tak:




Może być lękliwy w stosunku do obcych ale nie agresywny.

Kontakt do właścicielki:

PANI LUCYNA 798 656 937

lub do mnie

GUSIA 510 833 888

Posted

Dziękuję Kasiu! :)



Gusiu własnie byłam na wątku :( nic nie napisałam, bo i nic sensownego nie było do dodania... mam nadzieję, że chłopak szybko się znajdzie.. dzisiaj rusza grupa poszukiwawcza, więc jeśli znacie kogoś z Łodzi, to wejdźcie proszę na wątek Areska






TZ zrobił kilka fot łapserdakom



zołzowate spojrzenie, to jej znak rozpoznawczy :cool3:







Posted

[quote name='agnieszka32']
Rufusowi to chyba zima niestraszna? :lol:

zima jest najfajniejsza :multi::lol: można się zakopywać do połowy ciała w zaspach, można udawać, że się szuka czegoś ciekawego w śniegu, można się wściekać i w ogóle fajnie jest :loveu:

[quote name='maciaszek']Powiedziałabym nawet, że Hery spojrzenie nie tylko zołzowate, ale takie... demoniczne ;).

A my się nabraliśmy, że taka niby słodka :evil_lol:

[quote name='Alicja']Rufusa też grzeją szeleczki :lol: ??
TZta babka na spacerez zaczepiła czy Ozzy ma szelki ubrane żeby mu było cieplej :lol:

:roflt::roflt::roflt:

Posted

redcat napisał(a):
Witamy, witamy i o zdrowie pytamy :D
Dzięki za odwiedziny u Saski ;)
A tak wogóle to stanowczo domagam się zdjęć ciążowego brzusia ;)


o tak ...my też :)

Posted

redcat napisał(a):
Witamy, witamy i o zdrowie pytamy :D
Dzięki za odwiedziny u Saski ;)
A tak wogóle to stanowczo domagam się zdjęć ciążowego brzusia ;)


Heloł! :) dawno Cię u nas nie było! Czyżby praca Cię mocno zajęła?

Alicja napisał(a):
o tak ...my też :)


maciaszek napisał(a):
Ja też już się domagałam. Bez skutku...
:)


Ciotki wybaczcie ale ciężko mi na siebie patrzeć w lustrze a co dopiero zdjęcia robić! Brzuch mam wielki i tyle :) taka piłka wystająca do przodu :lol: Córa rusza się jak najęta i czasem to az mnie boli jak napiera mi na skórę w okolicy pępka :p Czasem się jakoś odpycha nóżkami i wypycha ścianę brzucha (właśnie przy pępku) tak, że mogę wyczuć jej całe plecki a brzuch wygląda wtedy kwadratowo :lol:

Trochę zmieniamy ustawienie mebli a niektóre musimy zmienić na mniejsze (np. stół) ale nie jest najgorzej :) Póki nie będzie raczkować, to jakoś się pomieścimy a potem pewnie trzeba będzie kupić barierkę zakładaną na framugi coby psy mogły się przed małą schować :evil_lol:
Tak się śmieliśmy ostatnio, że strasznie dużo osób pyta co z psami jak sie dziecko urodzi, (co samo w sobie strasznie mnie wkurza a czasem przyprawia o bezsilność) ale może okazać się, że będziemy musieli chronić psy przed chwytnymi rączkami naszej dzidzi :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...