Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Alicja']Bruno i Caleb bowskie :loveu::evil_lol:

nooom

mają takie fafle...no nawet nie umiem tego nazwać...takie mięsiste....nasze mają takie delikatniejsze fafelki a te ich to tak jakos z garści wypływają ale jest to przyjemne :loveu:

Posted

rufusowa napisał(a):


a w godzinach dziennych mogą mnie pocałować :evil_lol:


Wtrącę se, co mi tam ;)
Za moją sznupkę chcieli mnie sąsiedzi eksmitować, grozili donosem do administracji. To było jeszcze w czasach kiedy rodzice pracowali, ja również.
Sąsiadka wielokrotnie mówiła nam, że jak tylko opuszczaliśmy mieszkanie, Wikosława tak się darła i wyła, że ludzie wiązanki słali. Najgorsze, że obok nas mieszkał porąbany koleś, który próbował małą "uspokoić" napieprzaniem z kopa w nasze drzwi. Efekt oczywiście odwrotny, Wiki dostawała spazmów.
No a teraz to już sobie za TM szczeka i wyje.:sad:

Posted

mala_czarna napisał(a):
Wtrącę se, co mi tam ;)
Za moją sznupkę chcieli mnie sąsiedzi eksmitować, grozili donosem do administracji. To było jeszcze w czasach kiedy rodzice pracowali, ja również.
Sąsiadka wielokrotnie mówiła nam, że jak tylko opuszczaliśmy mieszkanie, Wikosława tak się darła i wyła, że ludzie wiązanki słali. Najgorsze, że obok nas mieszkał porąbany koleś, który próbował małą "uspokoić" napieprzaniem z kopa w nasze drzwi. Efekt oczywiście odwrotny, Wiki dostawała spazmów.
No a teraz to już sobie za TM szczeka i wyje.:sad:



ooo witaj mała czarna :loveu: miło mi, że się ujawniłaś :p

współczuje nerwów....na pewno wiele Was to kosztowało....

ja to oczywiscie tak żartem piszę, bo u nas nie ma szczekania non stop... to będzie nowa sytuacja dla Rufusa i trochę się tym martwię i na pewno będzie bardziej szczekał niż u nas bo wiekszy ruch na klatce ale w końcu się przyzwyczai...

Posted

rufusowa napisał(a):
ooo witaj mała czarna :loveu: miło mi, że się ujawniłaś :p



A tak se zza winkla, po cichu, fotki Herosławy oglądam ;)
Co do szczekania, to mam wrażenie, że tylko malizny to takie dziamgoty. Te większe psy nie czują potrzeby ujadania. Pewnie dowartościowywać się nie muszą.
Fotki Hery świetne, szczególnie te ze szkolenia :)

Posted

mala_czarna napisał(a):
A tak se zza winkla, po cichu, fotki Herosławy oglądam ;)


miło nam i zapraszamy :loveu:

mala_czarna napisał(a):
Co do szczekania, to mam wrażenie, że tylko malizny to takie dziamgoty. Te większe psy nie czują potrzeby ujadania. Pewnie dowartościowywać się nie muszą.


też mnie się tak wydaje :shiny:
współczuje właścicielom takich szczekaczy małych, bo kurka ciezko cos na to poradzić...niby małe i np. w bloku łatwiej trzymać ale ile sie nastresuje... ile krzywych spojrzeń musi znieść... ;)

mala_czarna napisał(a):
Fotki Hery świetne, szczególnie te ze szkolenia :)


mnie też się podobają te ze szkolenia :loveu: a to dzięki bullimii/ Fionie, Damianowi i IN....no i naszych trochę ale jeszcze im brakuje...

a byłaś w galerii malejwaszki? ona ma dwa sznupki i tymczasa tez sznupkowego i foty takie robi ze poezja :loveu:

Posted

rufusowa napisał(a):


a byłaś w galerii malejwaszki? ona ma dwa sznupki i tymczasa tez sznupkowego i foty takie robi ze poezja :loveu:


Pewnie, że byłam. Tylko, że zawsze jak sznupy oglądam to mi się kurde jakoś tak dziwnie oczy pocą.
Masochistka chyba jestem, bo i tak pcham się wszędzie gdzie pieprzaki są.

Posted

mala_czarna napisał(a):
Pewnie, że byłam. Tylko, że zawsze jak sznupy oglądam to mi się kurde jakoś tak dziwnie oczy pocą.
Masochistka chyba jestem, bo i tak pcham się wszędzie gdzie pieprzaki są.



:glaszcze:

ogladaj...moze jakis Cie za serducho złapie...szkoda zeby się dogomaniacki domek bez psa marnował :(

myślałaś o tymczasie?

Posted

przedstawiam Wam nowego członka stada ;)

zwie się Marcel tudzież Marceli, zwany również Rudym lub gałganem :p

do domu przyniosła go moja siostra bojąc się samotności po mojej wyprowadzce z psami (z naciskiem na psy)
kot...wiadomo...lepszy, bo nie trzeba z nim wychodzic na spacery :cool1:

Nie wiemy jeszcze czy u nas zostanie, bo alergiczka, ktora go oddała bardzo za nim tęskni i być może będzie chciała go z powrotem...











:p

Posted

rufusowa napisał(a):
tylko prycha i syczy na psy :mad:

i ma jeszcze jedną wadę.... za cholere nie można się wyspać... buszuje jak goopi :nonono2:


:razz::razz:to on se życia nie waży :mad:

Posted

Alicja napisał(a):
:razz::razz:to on se życia nie waży :mad:


a taki jest właśnie pewny siebie skubaniec ;)

dobrze, że nie ucieka przed psami, bo zaczęłyby go na bank gonić ;)

Rufus chodzi bez kagańca ale bardzo Marcela pilnuje ;) staje w pozycji sztywnej i się gapi co kot robi :evil_lol:
a jak Marcel fuknie, to Rufus zaczyna gulgotać...za co jest karcony ale przeważnie udaje, że nie słyszy :evil_lol:
Hera natomiast chodzi w kagańcu..niby nie interesuje się specjalnie kotkiem, wysyła sygnały uspokajające ale jej nie jestem pewna do końca...nie wiem co by zrobiła gdyby dostała od niego po nosie, wiec dopóki on ma do nich takie podejście lepiej żeby chodziła w kagańcu kiedy są razem w pomieszczeniu.

oczywiście jak jest okazja, trzeba wyżreć kocie żarełko :mad:

Posted

Ciotka rufusowa!!!
Ja mam rudzielca pod firmą... mały, może ze 2 miesiące ma... nie wiem czy oswojony, czy dzikus, ale przy takim maluchu to nie problem.. ewentualnie ze złapaniem :roll:
Było 5 sztuk, kotka się okociła...
Ale komuś najwyraźniej przeszkadzały, bo 2 martwe sprzątaliśmy w tym tygodniu :( tylko ten mały rudzielec został...

Posted

an1a napisał(a):
Ciotka rufusowa!!!
Ja mam rudzielca pod firmą... mały, może ze 2 miesiące ma... nie wiem czy oswojony, czy dzikus, ale przy takim maluchu to nie problem.. ewentualnie ze złapaniem :roll:
Było 5 sztuk, kotka się okociła...
Ale komuś najwyraźniej przeszkadzały, bo 2 martwe sprzątaliśmy w tym tygodniu :( tylko ten mały rudzielec został...


o żesz.... musiałaś mi spokój zmącić? :placz:

Ciotka...nie wiem co rzec...gdyby tamta dziołoszka wzieła Marcela z powrotem, to moglibysmy wziac tego/tę od siebie ale z dwoma nie damy rady...finansowo...ja to w ogole na debecie :cool1:

Nie możecie go przez kilka dni przetrzymać? w firmie, moze ktos w domu?
Nawet jak nie trafi do nas, to będziemy szukać dt na miau.pl
przeciez nie mozemy pozwolic zeby kolejny dzikus sie rozmnażał ;)

Posted

rufusowa napisał(a):
o żesz.... musiałaś mi spokój zmącić? :placz:

Ciotka...nie wiem co rzec...gdyby tamta dziołoszka wzieła Marcela z powrotem, to moglibysmy wziac tego/tę od siebie ale z dwoma nie damy rady...finansowo...ja to w ogole na debecie :cool1:

Nie możecie go przez kilka dni przetrzymać? w firmie, moze ktos w domu?
Nawet jak nie trafi do nas, to będziemy szukać dt na miau.pl
przeciez nie mozemy pozwolic zeby kolejny dzikus sie rozmnażał ;)

Właśnie w tym problem, że nikt nie jest w stanie go wziąć, jeszcze popytam, ale tu wszyscy zapsieni/zakoceni :shake: Maluchy były piękne, większość tricolor, komu do cholery przeszkadzały :-(
Muszę pogadać z babkami z firmy obok czy mały/-a też przychodzi do nich na karmienie. Kotka łazi do nich regularnie.

  • 2 weeks later...
Posted

Selket napisał(a):
Jaki cudowny kociaczek :loveu: :loveu: Uwielbiam rudziaczki :loveu: :loveu:
cześć rufuskowa :calus: :calus:


cześć Selkecikowa :loveu::loveu::loveu:

Marceli zostaje:lol:....mam fotki łobuziaków, tylko brakuje czasu żeby przerzucić ale postaram się na dniach to zrobić :p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...