gusia0106 Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Mogę offa? Rufusowa już pomogła więc pewnie się nie obrazi ;) Zajrzyjcie Ciotki w wolnej chwili bo póki co to samiuńkie tam jesteśmy: http://www.dogomania.pl/forum/f28/onek-cent-przerazliwie-smutne-oczy-w-orzechowcach-odda-wszystko-za-dom-129057/#post11590582 Quote
rufusowa Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 a wiecie co? :razz: :evil_lol: no to Wam powiem :eviltong: między Herą i Rufusem jest jakby coraz lepiej :cool3:...teraz na chłodno stwierdziłam, ze ona bardziej pilnowała zabawek i była na niego cięta w okresie ciąży urojonej a teraz wyluzowała :razz: Nie byly to zabawki piszczące, tylko sznur, butelki po wodzie, piłki i gryzak... zastanawiałam sie czy ten spokój, to nie skutek ustalenia hierarchii... ale teraz chyba bardziej stawiam na efekty ciązy urojonej.... tak czy inaczej jestem bardzo zadowolona, że juz nie musze ich tak bardzo pilnować :p Mogę je miziać razem - są obok siebie, kręcą się i pojękują z rozkoszy a awantury niet :evil_lol: (wcześniej sie zdarzało:razz:) Generalnie z Herą jest taki problem, że ona jest zazdrosna o zabawki... zawsze ta zabawka, którą sie Rufus bawi jest fajniejsza, ona musi miec wszystkie zabawki w swoim "gnieździe" itp....no i jak sie bawiła a Rufus sie nie tak spojrzał, to na niego leciała z zębami...a teraz...ona sie bawi a Rufus moze przejść (wysyłając sygnały uspokajające:evil_lol:), nawet przez chwile moze sie popatrzec :evil_lol: Ostatnio nawet ona sobie ciumkała gryzak a Rufus lezał na pleckach albo sie turlał i to tak blisko, ze jego pysiek dotykał zdobyczy (gryzaka) :-o Hera na początku nie zareagowała ale po chwili przeszła z gryzakiem kawałek dalej :evil_lol: Pewnie gdyby podszedł normalnie a nie lezał na plecach, to by go skasowała :evil_lol: Na początku uczyłam psy, ze jak daje smakołyki to mają siedzieć od siebie w odstępie ok. 1,5 metra i potem jak chciałam wspolne zdjęcie zrobic, to sobie plułam w brode, ze za daleko siebie siadają :roll: :evil_lol: ale ostatnio dawałam przysmaki w windzie, przed drzwiami itp a one sie mordkami stykały i jedno chciało drugiemu uszczknąć ale awantury nie było :p nauczyły sie ze pancia i tak kazdemu da :razz: za wykonanie komendy oczywiscie :) Jeszcze pracuje nad zabieraniem Rufusowi zabawek (przez Here) :razz: dzisiaj był postęp, bo jak powiedziałam "nie wolno", to zostawiła jego zabaweczke a wcześniej, to tak jakby nic w tym momencie nie slyszała... nawet jak miała swoją zabawke, to w momencie jak Rufus brał inną, to traciła zainteresowanie swoją i zabierała Rufusową :evil_lol: no to tyle najnowszych wieści :p aaa...no moze jeszcze to, ze Hera kopiąc nore w moim nowym fotelu zauwazyla, ze gąbeczka jest osobno...i sie do niej dobrała :mad::mad::mad: Quote
maciaszek Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 [quote name='rufusowa']między Herą i Rufusem jest jakby coraz lepiej :cool3:...Ale jakby czy lepiej? :eviltong: nawet przez chwile moze sie popatrzec :evil_lol:O! Jaka łaskawczyni :evil_lol:. [quote name='rufusowa']Hera kopiąc nore w moim nowym fotelu zauwazyla, ze gąbeczka jest osobno...i sie do niej dobrała :mad::mad::mad:Hehe, skąd ja znam takie wybryki :evil_lol:. Ale na szczęście (odpukać) mamy to już dawno za sobą! Quote
rufusowa Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 maciaszek napisał(a):Ale jakby czy lepiej? :eviltong: nie chciałam zapeszać nooo... :roll: :evil_lol: maciaszek napisał(a):O! Jaka łaskawczyni :evil_lol:. księżniczka :razz: maciaszek napisał(a):Hehe, skąd ja znam takie wybryki :evil_lol:. Ale na szczęście (odpukać) mamy to już dawno za sobą! ....na początku sie wkurzyłam, bo nie dość, ze nie moge usiąsc na fotelu, ktory bardzo mi sie podoba i jest wygodny, bo jest tam sierść Hery i plamy po mleku :roll:....to w dodatku teraz mam ogryzioną gąbke... :roll: ale potem stwierdziłam - rzecz nabyta a ja nie zwrocilam uwagi, ze Herce sie znudziły zabawki lub je zjadła :evil_lol: w związku z tym wydałam sporo kasy na rozne akcesoria dla niej :roll: zabawki - bo sie skonczyly lub znudziły miske, bo plastikową pogryzła :evil_lol: smycz, bo w ostatnich dwoch wyrwała taką metalową część i stwierdziłam, ze tym razem zainwestuje w skórzaną licząc na to, ze karabińczyki i kółeczka będą mocniejsze :evil_lol: Quote
andzia69 Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 rufusowa napisał(a): ....na początku sie wkurzyłam, bo nie dość, ze nie moge usiąsc na fotelu, ktory bardzo mi sie podoba i jest wygodny, bo jest tam sierść Hery i plamy po mleku :roll:....to w dodatku teraz mam ogryzioną gąbke... :roll: ale potem stwierdziłam - rzecz nabyta a ja nie zwrocilam uwagi, ze Herce sie znudziły zabawki lub je zjadła :evil_lol: w związku z tym wydałam sporo kasy na rozne akcesoria dla niej :roll: zabawki - bo sie skonczyly lub znudziły miske, bo plastikową pogryzła :evil_lol: smycz, bo w ostatnich dwoch wyrwała taką metalową część i stwierdziłam, ze tym razem zainwestuje w skórzaną licząc na to, ze karabińczyki i kółeczka będą mocniejsze :evil_lol: oj tak - my mamy na tych rzeczach nabytych pełno kłaków i śladów śliny (jak sępią przy jedzeniu - niestety jam za miętka:oops:):p a co do ciąż urojonych...moja mańka kiedyś w tej ciąży niańczyła..............jajka surowe:evil_lol: miałam całą wytłoczkę kiedyś na balkonie - przychodzę z roboty,m patrzę, a tu kilka jajek rozbitych - myslę, co u licha? patrzę, a mańka leży na kanapie i ma jedno, całe, surowe jajco koło pyziora:diabloti: ps - Bubolina właśnie dostała cieczki:mad: a na 95% miała być wysterylizowana:mad::mad: Quote
doddy Posted January 15, 2009 Author Posted January 15, 2009 Niedługo to jakiś gang suk ciąży urojonych i cieczkowych założymy... Czacza tyż nie ma cieczkę. Quote
an1a Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 Bo u was jakoś dziwnie wszystkie chętne do rozrodu :) Quote
rufusowa Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 andzia69 napisał(a): a co do ciąż urojonych...moja mańka kiedyś w tej ciąży niańczyła..............jajka surowe:evil_lol: miałam całą wytłoczkę kiedyś na balkonie - przychodzę z roboty,m patrzę, a tu kilka jajek rozbitych - myslę, co u licha? patrzę, a mańka leży na kanapie i ma jedno, całe, surowe jajco koło pyziora:diabloti: :roflt: ale sie uśmiałam z rana :lol: andzia69 napisał(a):ps - Bubolina właśnie dostała cieczki:mad: a na 95% miała być wysterylizowana:mad::mad: yyy....czyli wet stwierdził, ze jest sterylizowana i nie ma co jej ciachać? :roll: Quote
rufusowa Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 gdyby Czacza była wlepszej kondycji, to by były szczeniaczki a tak.... :-( :evil_lol: Kasiu pamietaj w razie czego, ze mam majtasy cieczkowe :p Quote
an1a Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 rufusowa napisał(a):gdyby Czacza była wlepszej kondycji, to by były szczeniaczki a tak.... :-( Czacza tyje w takim tempie, że jeszcze może sporą gromadkę urodzić :evil_lol: Quote
kika22 Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 rufusowa napisał(a): ....na początku sie wkurzyłam, bo nie dość, ze nie moge usiąsc na fotelu, ktory bardzo mi sie podoba i jest wygodny, bo jest tam sierść Hery i plamy po mleku :roll:....to w dodatku teraz mam ogryzioną gąbke... :roll: ale potem stwierdziłam - rzecz nabyta a ja nie zwrocilam uwagi, ze Herce sie znudziły zabawki lub je zjadła :evil_lol: w związku z tym wydałam sporo kasy na rozne akcesoria dla niej :roll: zabawki - bo sie skonczyly lub znudziły miske, bo plastikową pogryzła :evil_lol: smycz, bo w ostatnich dwoch wyrwała taką metalową część i stwierdziłam, ze tym razem zainwestuje w skórzaną licząc na to, ze karabińczyki i kółeczka będą mocniejsze :evil_lol: Rufusowa co do urzadzania mieszkania, to mi Haidi pomagala napelnic tusz do drukarki. Kanapa jasna i dywan w czarne ciapki, parkiet tez. A ja jak wrocilam do domu to cieszylam sie, ze jej sie nic nie stalo, bo w opakowaniu zapasie tuszu byla tez ogromna igla - oczywiscie przegryziona na pol. Pies mial mordke czarna i tak tez wygladał jasny pokoj. No coz nie umiem sie na ta cholere gniewac i zabralam sie za szorowanie pokoju:eviltong: Na szczescie udalo sie usunac wiekszosc plam:evil_lol: Co do zabawek to my kupujemy tanie zabawki, bo raz dalam sie namowic na Konga-super wytrzymale zabawki. Tylko chyba powinien byc napis nie dla Haidi. W jej zebach wytrzymaly kilka dni:eviltong: A za ta cene mozna bylo kupic kilka innych fajnych zabawek.;) Smycz polece Ci lupine, mamy obroze pol zaciskowa i jest super wytrzymala, a przytym ta firma ma wieczna gwarancje. To sie niedlugo okaze, bo kolezanka wlasnie wyslala dwie podryzione przez jej asty obroze:evil_lol: My mielismy fajna skorzana smycz, ale przy mocniejszym szarpnieciu poszla metalowa zapinka, a mala miala tylko 6 miesiecy:roll: Teraz glownie uzywam tej automatycznej do 50 kg i jestem zadowolona. Quote
kika22 Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 Bazarek z butami http://www.dogomania.pl/forum/f99/psie-buty-do-30-01-a-129469/ Quote
doddy Posted January 20, 2009 Author Posted January 20, 2009 Uprzejmie informuję, że umówiłam Herosława na wtorek na 8 rano na zabieg pozbawienia macicy. :p Poszukujemy transportu dla Herci na zabieg Warszawa - Chomiczówka do Raszyna. Quote
rufusowa Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 łojej...Sylwia..dlaczego ja nie widziałam, ze tu piszesz, to nie wiem :shake: oślepłam czy jak :evil_lol: Niezłą miałaś przeprawe...no ja przy Tobie to powinnam sie cieszyc ze tylko taka strata :evil_lol: co do zabawek, to wczoraj dałam psom trzy nowki sztuki rugby z wypustkami złozone z kolorowych, gumowych krążkow, ktore zabawiło Here jakies 15 min. a potem zostały same krążki :evil_lol: - najdrozsza zabawka i juz wiem ze jej nie kupie :evil_lol: Załuje ze Rufus sie do niej nie dorwał, bo moze nieco dłuzej by miał z niej pocieche...Hera była nastawiona tylko na zniszczenie jej :roll: ;) Rufus dorwał sie do piłeczki z wypustkami i dzisiaj połowy wypustek nie było ale jeszcze troche sie pobawi ;) Natomiast trzecia zabawka to drewniany aport, ktorym Herka bawiła sie nawet w nocy :-o oczywiscie niedobra pancia zabrała zabaweczke :diabloti: aport jeszcze zyje ale juz niedługo :evil_lol: stwierdzilam ze nie ma sensu inwestowac w zbawki dobre chyba tylko dla yorkow tylko pozostac przy piłeczkach Hiltona, ktorych nie da sie pogryzc tak szybko i plastikowych butelkach po wodzie :cool1: ew. od czasu do czasu aport dla HErki :p smycz juz kupilam...nie jest to super firma ale podobało mi sie ze jest długa - prawie 3 metry :cool3: Tez lubie flexi i Rufus taka ma...tylko ze wazy 30 kg a smycz jest do 70 kg :evilbat: Hera waży ok. 20-21 kg...tak na oko..ostatnio nie byłysmy u weta wiec pewnie najblizsze wazenie będzie we wtorek na sterylce :cool3: szukamy transportu, bo moj TZ pracuje w tych godzinach :cool1: Quote
an1a Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Ciotka jak chcesz takie drewniane aporty do tartakowania :diabloti: to przy hali Mirowskiej są te największe za ok. 20zł. W zoologach typu Kakadu te same kosztują ponad 40zł. Moja mama musi takie zabaweczki suce zostawiać :p bo z innych rzeczy/mebli robi wióry. O zdradzieckiej godzinie chcecie biedną Hercię pozbawiać macicy :shake: Quote
rufusowa Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 an1a napisał(a):Ciotka jak chcesz takie drewniane aporty do tartakowania :diabloti: to przy hali Mirowskiej są te największe za ok. 20zł. W zoologach typu Kakadu te same kosztują ponad 40zł. Moja mama musi takie zabaweczki suce zostawiać :p bo z innych rzeczy/mebli robi wióry. O zdradzieckiej godzinie chcecie biedną Hercię pozbawiać macicy :shake: tartakowanie :diabloti: dobrze to nazwałaś :evil_lol: dziekuje za cynk :cool3: musze looknąć jak wyglądają ceny na krakvecie, bo tam zamawiam zabawki i przysmaki. tyle, ze oni to tak pakują ze wszystko sie miesza i np. miska byla torche wygięta...aport brudny i wymazany długopisem :roll: rugby brudne :roll: tyle ze najtaniej.... Godziny niestety nieludzkie :eviltong: moglabym ją zawiezc autobusem ale to godzina jazdy, potem trzeba sie przesiąść do innego a potem jeszcze kilka przecznic przejsc... a powrot swoją drogą nieciekawy bo pan wet jedzie do pracy (o ile dobrze zrozumiałam) i trzba psa do 10 zabrać a jak sie nie wybudzi, to nie wyobrazam sobie jazdy autobusem :shake: Quote
doddy Posted January 20, 2009 Author Posted January 20, 2009 Odwieźć to damy jakoś radę, bo i Laguna jedzie na sterylkę ale przywieźć już niet. Quote
kika22 Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 rufusowa napisał(a): dziekuje za cynk :cool3: musze looknąć jak wyglądają ceny na krakvecie, bo tam zamawiam zabawki i przysmaki. tyle, ze oni to tak pakują ze wszystko sie miesza i np. miska byla torche wygięta...aport brudny i wymazany długopisem :roll: rugby brudne :roll: Ja tez tam kupowałam aport, ale zostały po nim wióry:evil_lol: Ostatnio kupiłam fajne zabawki w Biedronce za ok 3 zł, wiec jak cos zajrzyj sobie czasami. Wytrzymaja krótko, ale co chciec za taką cene:lol: Czyli tylko moja Haidi jest grubasem:eviltong:Waży tylko 30 kg;) Quote
rufusowa Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Sylwia pewnie Haidi jest wielka :crazyeye: to na pewno to :evil_lol: Kasiu ładny masz avatarek z Mamboliną :loveu: a co do transportu, to na 99% damy rade....albo brat Sebastiana mnie będzie woził albo sam Sebastian jakos sie z szefem dogada.... 1% zostawiam gdyby sie cos z autem działo, bo na część ciągle czekamy i nie wiem kiedy zostanie zamontowana :cool3: Quote
doddy Posted January 23, 2009 Author Posted January 23, 2009 Mambuszka ładna to i awatar ładny. :lol: Cieszę się, że uda Ci się transporcik Herci. Quote
rufusowa Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Mambuszka to ma szczęście, ze jej pancia lubi portreciki cykać... jeszcze sobie za modelke porobi :p Quote
doddy Posted January 25, 2009 Author Posted January 25, 2009 Hera ma sterylke o 8 we wtorek sama. Laguny nie będzie bo doktorek jest w stanie zrobić tylko 1 sunię. Quote
andzia69 Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 doddy napisał(a):Hera ma sterylke o 8 we wtorek sama. Laguny nie będzie bo doktorek jest w stanie zrobić tylko 1 sunię. ja bym się spóźniła na ta sterylkę, gdyby mi kto kazał o takiej godzinie do weta sie stawić:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Rufusowa - proponuję zamówic taksówkę i wsadź po prostu Hercie do niej - moze pana taksiarza nie zje i niech ją zawiezie do tego weta:p Quote
rufusowa Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 właśnie sie zastanawiałam jak on dwie sucze w tak krotkim czasie chce załatwic :razz: Dzieki Andzia :lol: Moj TZ powiedział ze osobiscie ją dotransportuje :loveu: oczywiscie najpierw musi przejechac przez pol miasta do mnie, a potem przez całe miasto do weta :cool1: najgorzej, ze trzeba będzie wyjechać przed 7 bo takie korki są na trasie ode mnie na Okęcie, ze moze być problem :roll: Ciociu Kasiu podaj mi na pw namiary na tego weta :razz: adres, nazwisko, telefon itp Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.