Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

rufusowa napisał(a):
ona ściąga....juz ciaśniej sie nie da założyc a ona ściąga :grab:

Dobrze, ze Rufus sie przyzwyczaił :loveu: ostatnio kolczatka sie wygjęła i mamusia go musiała zdejmować z bokserka :roll: miał kaganiec i nic sie nei stało...z resztą juz kiedys mi sie wyplątał z kantara i napadł na biednego boksia ale on nigdy nie gryzie...bardziej straszy i sie siłuje....no ale juz od tygodnia pani od boksera krzyczy z daleka zeby nie podchodzić (nigdy do niej nie podchodzilismy:roll:)....no ale co zrobić...szelki mus kupić, bo obroza też potrafi sie zesliznąć z tej pofałdowanej szyi :roll:

Nero nie lubi obcych?:cool3: :evil_lol:

Fizjologa tak ściąga? Chociaż... jak mój by się zaparł to może też by ściągnął jakby bardzo chciał, ale nie chce :evil_lol:
Jeśli chodzi o kolce to polecam Trixie... Nero ma ją już ze 4 lata i nic się nie powyginało, wcześniej w przeciągu roku zdewastował ze 3 kolczatki :roll:
A do pani od boksera: Cooooo????? I puścić Rufusa :evil_lol::evil_lol:
Może obrożę zaciskową spróbuj? Albo dziurkę w fałdce zrobić... I zapiąć smycz :diabloti:

Nie wiem czy nie lubi obcych... Już nie wiem :) Zmienia się cały czas, ciężko mi powiedzieć. Wczoraj spotkałam się z dziewczyną, która ma siostrę Kory na tymczasie. Zawołała Nera, wygłaskała go, a on zadowolony :cool1: mało obcych osób decyduje się go głaskać, dlatego ciężko mi powiedzieć :eviltong:

Posted

an1a napisał(a):
Fizjologa tak ściąga? Chociaż... jak mój by się zaparł to może też by ściągnął jakby bardzo chciał, ale nie chce :evil_lol:
Jeśli chodzi o kolce to polecam Trixie... Nero ma ją już ze 4 lata i nic się nie powyginało, wcześniej w przeciągu roku zdewastował ze 3 kolczatki :roll:


no właśnie upiera sie, ze nie chce i ściąga :lol: ale mysle ze sie przyzwyczai...ona sie tak zachowuje jakby nigdy nie nosila kagańca...nauczy sie :evil_lol:
Rufus swoj tez by zdjął ale nie chce ;) zaczepił sie raz o krate i bez problemu ściągnął

co do kolczatki, to chyba jest niezbedna dla mojej mamy, wiec dziekuje za rade :p

an1a napisał(a):
A do pani od boksera: Cooooo????? I puścić Rufusa :evil_lol::evil_lol:


sęk w tym, ze ja nigdy na osiedlu Rufusa nie puszczam :evil_lol: tam jest zbyt wiele samców na zbyt małym terenie....tymbardziej nie wiem co jej sie przestawiło..ja zawsze ją omijam, bo wiem, ze Rufus nie lubi bokserow a one jego...poza tymi dwoma wyjątkami kiedy sie urwał z uwiezi nie było problemu a boksiowi i tak nic sie nei stało..no ale...zo robić....niech sobie pokrzyczy

an1a napisał(a):
Może obrożę zaciskową spróbuj? Albo dziurkę w fałdce zrobić... I zapiąć smycz :diabloti:


zaciskowa na bank spadnie....on ma szerszą szyje niż głowe :roll: predzej ta dziurka w fałdce :evil_lol:

an1a napisał(a):
Nie wiem czy nie lubi obcych... Już nie wiem :) Zmienia się cały czas, ciężko mi powiedzieć. Wczoraj spotkałam się z dziewczyną, która ma siostrę Kory na tymczasie. Zawołała Nera, wygłaskała go, a on zadowolony :cool1: mało obcych osób decyduje się go głaskać, dlatego ciężko mi powiedzieć :eviltong:


kochany jest :loveu: ja tam bym go głaskała :loveu: tymbardziej jak w kagańcu :evil_lol:

Posted

rufusowa napisał(a):

kochany jest :loveu: ja tam bym go głaskała :loveu: tymbardziej jak w kagańcu :evil_lol:

Nawet mi nie mów, ja tam prawie na zawał zeszłam jak zbliżyła twarz do jego mordy, odległość 10cm :evil_lol: a Nero popatrzył jej prosto w oczy i... odpuścił :multi:


A zdjęcia uśmiechniętej mordki gdzie? :mad:

http://images49.fotosik.pl/27/076e14460cd485f1.jpg
temu co? :evil_lol::evil_lol: do zabawy zaprasza czy tak śpi? :eviltong:

Posted

an1a napisał(a):
Nawet mi nie mów, ja tam prawie na zawał zeszłam jak zbliżyła twarz do jego mordy, odległość 10cm :evil_lol: a Nero popatrzył jej prosto w oczy i... odpuścił :multi:


:multi:

niekulturalna ta koleżanka :evil_lol:

an1a napisał(a):
A zdjęcia uśmiechniętej mordki gdzie? :mad:


które? :niewiem:

an1a napisał(a):
http://images49.fotosik.pl/27/076e14460cd485f1.jpg
temu co? :evil_lol::evil_lol: do zabawy zaprasza czy tak śpi? :eviltong:


hm....on potrafi spac z łapami do góry ale tu chyba sie przeciągał i pewnie przy okazji nie pogardziłby zabawą :loveu:

Posted

Rufusowa a może spróbuj jeszcze dolożyć jeden pasek przez środek, taki kaganiec bedzie trudniej zdjąć:eviltong:
A co do noszenia my robiliśmy tak,że mała dostawała przez dziurki smakolyki i po jakimś czasie go zaakceptowała, co nie oznacza że polubiła:evil_lol:
Natomiast teraz nie używamy, go i chyba trzeba bedzie zacząć naukę od nowa;)

Posted

kika22 napisał(a):
Rufusowa a może spróbuj jeszcze dolożyć jeden pasek przez środek, taki kaganiec bedzie trudniej zdjąć:eviltong:
A co do noszenia my robiliśmy tak,że mała dostawała przez dziurki smakolyki i po jakimś czasie go zaakceptowała, co nie oznacza że polubiła:evil_lol:
Natomiast teraz nie używamy, go i chyba trzeba bedzie zacząć naukę od nowa;)


o dziekuje Sylwia :) dobry pomysł :multi:
na razie go nie zdejmuje ale jesli puszczona wolno będzie zdejmowała, to dołożymy pasek :p

ciotka ja Ci sie nie dziwie...masz takie ładne tereny do biegania, ze kaganiec nie potrzebny ;) tylko czasem są sytuacje ze trzeba zakładac :cool3:

moje noszą je również jak są na smyczy bo jedzą śmieci, ktore wyrzuca sfisiowana babcia :evil_lol:


fotosik nie działa :obrazic:

Posted

rufusowa napisał(a):
ciotka ja Ci sie nie dziwie...masz takie ładne tereny do biegania, ze kaganiec nie potrzebny ;) tylko czasem są sytuacje ze trzeba zakładac :cool3:
moje noszą je również jak są na smyczy bo jedzą śmieci, ktore wyrzuca sfisiowana babcia :evil_lol:

Moja też jest odkurzaczem i próbuje coś podjeść na spacerkach:mad: Ale na na fe zostawia.
A sytuacje, gdzy trzeba zakładać kaganiec omijamy szerokim łukiem:oops: Zreszta Hajduska zawsze chodzi na smyczy, a z do weta możemy isc bez, a jak mamy jechać autobusem to idziemy na długi spacer i juz;)

Posted

moze Hera też kiedyś będzie reagowac na "fe" ;)
poki co sie nei przestawiła z akcji "kloszard" na akcję "zawsze dostanę pełną miskę" :evil_lol:

a oto obiecane fotki ze spacerku:

daleko jeszcze?




po jakimś czasie...kilkuset metrach i zabawie z patykiem dotarłyśmy do sklepu



okazał się zamknięty :roll:



a moze ktos tam siedzi :hmmmm:

Posted

moze pójde po śladach :cool3:





czuje ze tu cos jest nie tak..



jakby jakaś zbrodnia.....

aha! oto i dowód



trzeba się stąd zmywać :cool3:

a w drodze powrotnej....znaleźć wcześniej porzucony patyczek :multi:

Posted

i jeszcze jedno takie:



ona rzeczywiscie wygląda na smutną na tych fotach....ale w rzeczywistosi jest małym uroczym podlizuchem :loveu: przychodzi sie miziać, zaczepia wszystkich i rozdaje całusy :loveu:

Posted

rufusowa napisał(a):
...ale w rzeczywistosi jest małym uroczym podlizuchem :loveu: przychodzi sie miziać, zaczepia wszystkich i rozdaje całusy :loveu:

A paokuje Ci się na kolana:eviltong: Bo ja mam czasmi wrazenie,że Haidusce się wydaje,że jest maleńka:evil_lol: Jak siedze, przy kompie to wskakuje na kolana taki maluszek 30 kg:loveu:

Posted

kika22 napisał(a):
A paokuje Ci się na kolana:eviltong: Bo ja mam czasmi wrazenie,że Haidusce się wydaje,że jest maleńka:evil_lol: Jak siedze, przy kompie to wskakuje na kolana taki maluszek 30 kg:loveu:


no niestety nie pakuje sie :roll:
też bym tak chciała :loveu:
zawsze mi sie podoba jak Neigh pisze ze jej sie Tygrys pakuje na kolanka....ile on wazy? taki mały dogo canario :evil_lol:
Wczoraj w lecznicy była i pani do niej - a on taki duży i na kolanka sie pakuje? a Neigh - ale on nie wie, że jest duży :roflt:

Posted

[quote name='kika22']A paokuje Ci się na kolana:eviltong: Bo ja mam czasmi wrazenie,że Haidusce się wydaje,że jest maleńka:evil_lol: Jak siedze, przy kompie to wskakuje na kolana taki maluszek 30 kg:loveu:[/quote]

Zgredzior najchetniej cały czas siedziałby na kolanach:evil_lol: to u niego standard:p

Rufusowa - a na tym zdjeciu to ona nie jest smutna tylko skupiona:eviltong:

Posted

[quote name='andzia69']Zgredzior najchetniej cały czas siedziałby na kolanach:evil_lol: to u niego standard:p[/quote]

ale słodziak :loveu:
tak sobie mysle, ze Herka też by nie pogardziła ale ja jej nie wpuszczam na łóżko i nie pozwalam na mnie skakać bo jak jej dam palec to ona by chciala całą rękę :roll: ona bezwzględnie wykorzystuje takie chwilowe pobłażanie :evil_lol:

[quote name='andzia69']Rufusowa - a na tym zdjeciu to ona nie jest smutna tylko skupiona:eviltong:[/quote]

właśnie! tym bardziej, ze prawe uszko uniesione, czyli nasłuchuje :evil_lol:






wczoraj troche pobiegały w lasku :p fajnie sie gonią....gamonie małe :loveu: balam sie ze wpadną na drzewa - tak pędziły :-o :evil_lol:

Posted

[quote name='an1a']Piękna jest :loveu: Strasznie się zmieniła, aż miło na nią popatrzeć :)[/quote]

:loveu::loveu::loveu:


to daje ogromną satysfakcję...bierzemy do domu szkielet obleczony skórą, chory...dajemy czułą opiekę i radość życia....a potem z dnia na dzień obserwujemy poprawę....nagle z brzydkiego kaczątka robi się piękny łabędź :loveu: cudowne

Posted

rufusowa napisał(a):
:loveu::loveu::loveu:


to daje ogromną satysfakcję...bierzemy do domu szkielet obleczony skórą, chory...dajemy czułą opiekę i radość życia....a potem z dnia na dzień obserwujemy poprawę....nagle z brzydkiego kaczątka robi się piękny łabędź :loveu: cudowne


Dokładnie tak......aż się zapomina jak kiedyś wyglądał.

Posted

rufusowa napisał(a):
:glaszcze:

a co z tym Mielcem? transportu nie ma?

Na razie nie ma... Małej wczoraj się kwarantanna skończyła.
Siedzi mi w głowie cały czas :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...