an1a Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 rufusowa napisał(a):ona ściąga....juz ciaśniej sie nie da założyc a ona ściąga :grab: Dobrze, ze Rufus sie przyzwyczaił :loveu: ostatnio kolczatka sie wygjęła i mamusia go musiała zdejmować z bokserka :roll: miał kaganiec i nic sie nei stało...z resztą juz kiedys mi sie wyplątał z kantara i napadł na biednego boksia ale on nigdy nie gryzie...bardziej straszy i sie siłuje....no ale juz od tygodnia pani od boksera krzyczy z daleka zeby nie podchodzić (nigdy do niej nie podchodzilismy:roll:)....no ale co zrobić...szelki mus kupić, bo obroza też potrafi sie zesliznąć z tej pofałdowanej szyi :roll: Nero nie lubi obcych?:cool3: :evil_lol: Fizjologa tak ściąga? Chociaż... jak mój by się zaparł to może też by ściągnął jakby bardzo chciał, ale nie chce :evil_lol: Jeśli chodzi o kolce to polecam Trixie... Nero ma ją już ze 4 lata i nic się nie powyginało, wcześniej w przeciągu roku zdewastował ze 3 kolczatki :roll: A do pani od boksera: Cooooo????? I puścić Rufusa :evil_lol::evil_lol: Może obrożę zaciskową spróbuj? Albo dziurkę w fałdce zrobić... I zapiąć smycz :diabloti: Nie wiem czy nie lubi obcych... Już nie wiem :) Zmienia się cały czas, ciężko mi powiedzieć. Wczoraj spotkałam się z dziewczyną, która ma siostrę Kory na tymczasie. Zawołała Nera, wygłaskała go, a on zadowolony :cool1: mało obcych osób decyduje się go głaskać, dlatego ciężko mi powiedzieć :eviltong: Quote
rufusowa Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 an1a napisał(a):Fizjologa tak ściąga? Chociaż... jak mój by się zaparł to może też by ściągnął jakby bardzo chciał, ale nie chce :evil_lol: Jeśli chodzi o kolce to polecam Trixie... Nero ma ją już ze 4 lata i nic się nie powyginało, wcześniej w przeciągu roku zdewastował ze 3 kolczatki :roll: no właśnie upiera sie, ze nie chce i ściąga :lol: ale mysle ze sie przyzwyczai...ona sie tak zachowuje jakby nigdy nie nosila kagańca...nauczy sie :evil_lol: Rufus swoj tez by zdjął ale nie chce ;) zaczepił sie raz o krate i bez problemu ściągnął co do kolczatki, to chyba jest niezbedna dla mojej mamy, wiec dziekuje za rade :p an1a napisał(a):A do pani od boksera: Cooooo????? I puścić Rufusa :evil_lol::evil_lol: sęk w tym, ze ja nigdy na osiedlu Rufusa nie puszczam :evil_lol: tam jest zbyt wiele samców na zbyt małym terenie....tymbardziej nie wiem co jej sie przestawiło..ja zawsze ją omijam, bo wiem, ze Rufus nie lubi bokserow a one jego...poza tymi dwoma wyjątkami kiedy sie urwał z uwiezi nie było problemu a boksiowi i tak nic sie nei stało..no ale...zo robić....niech sobie pokrzyczy an1a napisał(a):Może obrożę zaciskową spróbuj? Albo dziurkę w fałdce zrobić... I zapiąć smycz :diabloti: zaciskowa na bank spadnie....on ma szerszą szyje niż głowe :roll: predzej ta dziurka w fałdce :evil_lol: an1a napisał(a):Nie wiem czy nie lubi obcych... Już nie wiem :) Zmienia się cały czas, ciężko mi powiedzieć. Wczoraj spotkałam się z dziewczyną, która ma siostrę Kory na tymczasie. Zawołała Nera, wygłaskała go, a on zadowolony :cool1: mało obcych osób decyduje się go głaskać, dlatego ciężko mi powiedzieć :eviltong: kochany jest :loveu: ja tam bym go głaskała :loveu: tymbardziej jak w kagańcu :evil_lol: Quote
rufusowa Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 obiecane fotki ze spaceru wstawie innym razem :roll: a na dobranoc takie: :evil_lol: taka jestem malutka wcale mnie nie interesuje co tam sie dzieje w kuchni Quote
an1a Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 rufusowa napisał(a): kochany jest :loveu: ja tam bym go głaskała :loveu: tymbardziej jak w kagańcu :evil_lol: Nawet mi nie mów, ja tam prawie na zawał zeszłam jak zbliżyła twarz do jego mordy, odległość 10cm :evil_lol: a Nero popatrzył jej prosto w oczy i... odpuścił :multi: A zdjęcia uśmiechniętej mordki gdzie? :mad: http://images49.fotosik.pl/27/076e14460cd485f1.jpg temu co? :evil_lol::evil_lol: do zabawy zaprasza czy tak śpi? :eviltong: Quote
rufusowa Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 an1a napisał(a):Nawet mi nie mów, ja tam prawie na zawał zeszłam jak zbliżyła twarz do jego mordy, odległość 10cm :evil_lol: a Nero popatrzył jej prosto w oczy i... odpuścił :multi: :multi: niekulturalna ta koleżanka :evil_lol: an1a napisał(a):A zdjęcia uśmiechniętej mordki gdzie? :mad: które? :niewiem: an1a napisał(a):http://images49.fotosik.pl/27/076e14460cd485f1.jpg temu co? :evil_lol::evil_lol: do zabawy zaprasza czy tak śpi? :eviltong: hm....on potrafi spac z łapami do góry ale tu chyba sie przeciągał i pewnie przy okazji nie pogardziłby zabawą :loveu: Quote
kika22 Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 Rufusowa a może spróbuj jeszcze dolożyć jeden pasek przez środek, taki kaganiec bedzie trudniej zdjąć:eviltong: A co do noszenia my robiliśmy tak,że mała dostawała przez dziurki smakolyki i po jakimś czasie go zaakceptowała, co nie oznacza że polubiła:evil_lol: Natomiast teraz nie używamy, go i chyba trzeba bedzie zacząć naukę od nowa;) Quote
rufusowa Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 kika22 napisał(a):Rufusowa a może spróbuj jeszcze dolożyć jeden pasek przez środek, taki kaganiec bedzie trudniej zdjąć:eviltong: A co do noszenia my robiliśmy tak,że mała dostawała przez dziurki smakolyki i po jakimś czasie go zaakceptowała, co nie oznacza że polubiła:evil_lol: Natomiast teraz nie używamy, go i chyba trzeba bedzie zacząć naukę od nowa;) o dziekuje Sylwia :) dobry pomysł :multi: na razie go nie zdejmuje ale jesli puszczona wolno będzie zdejmowała, to dołożymy pasek :p ciotka ja Ci sie nie dziwie...masz takie ładne tereny do biegania, ze kaganiec nie potrzebny ;) tylko czasem są sytuacje ze trzeba zakładac :cool3: moje noszą je również jak są na smyczy bo jedzą śmieci, ktore wyrzuca sfisiowana babcia :evil_lol: fotosik nie działa :obrazic: Quote
kika22 Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 rufusowa napisał(a):ciotka ja Ci sie nie dziwie...masz takie ładne tereny do biegania, ze kaganiec nie potrzebny ;) tylko czasem są sytuacje ze trzeba zakładac :cool3: moje noszą je również jak są na smyczy bo jedzą śmieci, ktore wyrzuca sfisiowana babcia :evil_lol: Moja też jest odkurzaczem i próbuje coś podjeść na spacerkach:mad: Ale na na fe zostawia. A sytuacje, gdzy trzeba zakładać kaganiec omijamy szerokim łukiem:oops: Zreszta Hajduska zawsze chodzi na smyczy, a z do weta możemy isc bez, a jak mamy jechać autobusem to idziemy na długi spacer i juz;) Quote
rufusowa Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 moze Hera też kiedyś będzie reagowac na "fe" ;) poki co sie nei przestawiła z akcji "kloszard" na akcję "zawsze dostanę pełną miskę" :evil_lol: a oto obiecane fotki ze spacerku: daleko jeszcze? po jakimś czasie...kilkuset metrach i zabawie z patykiem dotarłyśmy do sklepu okazał się zamknięty :roll: a moze ktos tam siedzi :hmmmm: Quote
rufusowa Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 moze pójde po śladach :cool3: czuje ze tu cos jest nie tak.. jakby jakaś zbrodnia..... aha! oto i dowód trzeba się stąd zmywać :cool3: a w drodze powrotnej....znaleźć wcześniej porzucony patyczek :multi: Quote
rufusowa Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 i jeszcze jedno takie: ona rzeczywiscie wygląda na smutną na tych fotach....ale w rzeczywistosi jest małym uroczym podlizuchem :loveu: przychodzi sie miziać, zaczepia wszystkich i rozdaje całusy :loveu: Quote
kika22 Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 rufusowa napisał(a):...ale w rzeczywistosi jest małym uroczym podlizuchem :loveu: przychodzi sie miziać, zaczepia wszystkich i rozdaje całusy :loveu: A paokuje Ci się na kolana:eviltong: Bo ja mam czasmi wrazenie,że Haidusce się wydaje,że jest maleńka:evil_lol: Jak siedze, przy kompie to wskakuje na kolana taki maluszek 30 kg:loveu: Quote
rufusowa Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 kika22 napisał(a):A paokuje Ci się na kolana:eviltong: Bo ja mam czasmi wrazenie,że Haidusce się wydaje,że jest maleńka:evil_lol: Jak siedze, przy kompie to wskakuje na kolana taki maluszek 30 kg:loveu: no niestety nie pakuje sie :roll: też bym tak chciała :loveu: zawsze mi sie podoba jak Neigh pisze ze jej sie Tygrys pakuje na kolanka....ile on wazy? taki mały dogo canario :evil_lol: Wczoraj w lecznicy była i pani do niej - a on taki duży i na kolanka sie pakuje? a Neigh - ale on nie wie, że jest duży :roflt: Quote
maciaszek Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 Byłyście 3 kroki od zbrodni i nie sprawdziłyście cóż za ona :mad:??? To dopiero mogła być opowieść :evil_lol:. Quote
rufusowa Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 Maciaszkowa jak wlejałam foty to myslalam o Twoich historyjkach :D ale do Ciebie jeszcze mi daleko ;) Quote
maciaszek Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 [quote name='rufusowa']Maciaszkowa jak wlejałam foty to myslalam o Twoich historyjkach :D ale do Ciebie jeszcze mi daleko ;)[/quote]Nie martw się, ćwiczenie czyni mistrzem! :) Quote
andzia69 Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 [quote name='kika22']A paokuje Ci się na kolana:eviltong: Bo ja mam czasmi wrazenie,że Haidusce się wydaje,że jest maleńka:evil_lol: Jak siedze, przy kompie to wskakuje na kolana taki maluszek 30 kg:loveu:[/quote] Zgredzior najchetniej cały czas siedziałby na kolanach:evil_lol: to u niego standard:p Rufusowa - a na tym zdjeciu to ona nie jest smutna tylko skupiona:eviltong: Quote
rufusowa Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 [quote name='maciaszek']Nie martw się, ćwiczenie czyni mistrzem! :)[/quote] :multi: będę ćwiczyć :loveu: Quote
rufusowa Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 [quote name='andzia69']Zgredzior najchetniej cały czas siedziałby na kolanach:evil_lol: to u niego standard:p[/quote] ale słodziak :loveu: tak sobie mysle, ze Herka też by nie pogardziła ale ja jej nie wpuszczam na łóżko i nie pozwalam na mnie skakać bo jak jej dam palec to ona by chciala całą rękę :roll: ona bezwzględnie wykorzystuje takie chwilowe pobłażanie :evil_lol: [quote name='andzia69']Rufusowa - a na tym zdjeciu to ona nie jest smutna tylko skupiona:eviltong:[/quote] właśnie! tym bardziej, ze prawe uszko uniesione, czyli nasłuchuje :evil_lol: wczoraj troche pobiegały w lasku :p fajnie sie gonią....gamonie małe :loveu: balam sie ze wpadną na drzewa - tak pędziły :-o :evil_lol: Quote
an1a Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 Piękna jest :loveu: Strasznie się zmieniła, aż miło na nią popatrzeć :) Quote
rufusowa Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 [quote name='an1a']Piękna jest :loveu: Strasznie się zmieniła, aż miło na nią popatrzeć :)[/quote] :loveu::loveu::loveu: to daje ogromną satysfakcję...bierzemy do domu szkielet obleczony skórą, chory...dajemy czułą opiekę i radość życia....a potem z dnia na dzień obserwujemy poprawę....nagle z brzydkiego kaczątka robi się piękny łabędź :loveu: cudowne Quote
Neigh Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 rufusowa napisał(a)::loveu::loveu::loveu: to daje ogromną satysfakcję...bierzemy do domu szkielet obleczony skórą, chory...dajemy czułą opiekę i radość życia....a potem z dnia na dzień obserwujemy poprawę....nagle z brzydkiego kaczątka robi się piękny łabędź :loveu: cudowne Dokładnie tak......aż się zapomina jak kiedyś wyglądał. Quote
an1a Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Przyszłam pochlipać :( Ciotka zrób mi Mielec bliżej :roll: Nie mogę sobie jej wybić z głowy.. Quote
rufusowa Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 :glaszcze: a co z tym Mielcem? transportu nie ma? Quote
an1a Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 rufusowa napisał(a)::glaszcze: a co z tym Mielcem? transportu nie ma? Na razie nie ma... Małej wczoraj się kwarantanna skończyła. Siedzi mi w głowie cały czas :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.