Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

gusia0106 napisał(a):
To kombinuj, bo Neigh z Bandytą będzie tam koło 10:)



No od 8 - 14 jutro. Kombinuj, ja ruszę o 8 z Legionowa, jak dojadę to będę:-). Ale zakładam ze tak 9.30.........przez Centrrrum się muszę przebić.

Posted

Neigh napisał(a):
No od 8 - 14 jutro. Kombinuj, ja ruszę o 8 z Legionowa, jak dojadę to będę<img src=\"http://static.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_smile.gif\" border=\"0\" alt=\"\" title=\"\" smilieid=\"14\" class=\"inlineimg\" />. Ale zakładam ze tak 9.30.........przez Centrrrum się muszę przebić.


Eeeeee, Ciotka, nie musisz....Trasą Toruńską śmignij, po co Ci przez Centrum. No chyba, że chcesz mi przywieźć drapak;)

Posted

ciotka telefon do Cię mam

zastanawiam sie tylko jak my sie zgramy...musze looknąc jak sie tam z Bielan jedzie

tak na prawde to ja chcialabym poznac Tygrysa :evil_lol: no Ciebie oczywiscie tez :lol:

Wiem ze Wasza wetka jest super ale...czy uważasz, ze powie mi cos odkrywczego? dawke trzeba zwiekszyc i tyle...ew. powie zeby zbadac zawartosc luminallu we krwi...ale ja na oko widze ze juz jest za mała...pies chodzi pobudzony i ma ataki co dwa tygodnie czyli tak jak przed rozpoczęciem leczenia (tak było do wczoraj, bo...te dwa ostatnie ataki, to wyjątek i podejrzewam, ze gdybym nie zareagowała, to mogłyby doprowadzic do stanu padaczkowego :-()
a i tak sie wybiore do niej bez psa, bo dla niego to by był mega stres a na oko i tak nic nie powie....

Po prostu poznałabym Was i weszła do gabinetu (o ile bym mogła) i posłuchała tego co mowi wetka :cool3:

nie wiem tylko, czy mi sie uda, bo musze zagruntować ściany w jednym pokoju :evil_lol: a to troche trwa :roll: w piatek cały dzien mnie nie ma a w sobote juz malowanie :roll:

Posted

gusia0106 napisał(a):
Eeeeee, Ciotka, nie musisz....Trasą Toruńską śmignij, po co Ci przez Centrum. No chyba, że chcesz mi przywieźć drapak;)


Ciotka Ty jej na mine nie wpychaj :evil_lol: rano trasa nie jest przejezdna :evil_lol:

Posted

rufusowa napisał(a):
Ciotka Ty jej na mine nie wpychaj <img src=\"http://static.dogomania.pl/forum/images/smilies/evil_lol.gif\" border=\"0\" alt=\"\" title=\"#evil_lol\" smilieid=\"122\" class=\"inlineimg\" /> rano trasa nie jest przejezdna <img src=\"http://static.dogomania.pl/forum/images/smilies/evil_lol.gif\" border=\"0\" alt=\"\" title=\"#evil_lol\" smilieid=\"122\" class=\"inlineimg\" />


Centrum też nie, więc na jedno wychodzi:)

Posted

no nie wiem...w centrum mozna popatrzeć na stare kamienice, pajac kultury a na trasie to tylko na auta w korku, panele wygłuszające po bokach, wiadukty i ew. niebo :evil_lol:

działa Ci ta bramka proxy czy cos w ten desen? widze ze z niej korzystasz a ja nie moge :placz: wyswietla mi sie: Serwis w czasie modernizacji, przepraszamy :placz:

Posted

rufusowa napisał(a):
a mi działa ale za to nie moge wejsc na panel adm. <img src=\"http://static.dogomania.pl/forum/images/smilies/shake.gif\" border=\"0\" alt=\"\" title=\"#shake\" smilieid=\"192\" class=\"inlineimg\" />


Bo wiesz...ja to mam taka teorię:), że jak u nas w pracy zobaczyli jaki generujemy ruch na serwerze to nam zamknęli dostęp do panelu;) Serio:)

Posted

Gusia strasznie dziwne Ci cytaty wychodzą :eviltong:

Przyszłam...
Z popołudniową kawą i wsparciem ;) Trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze z Rufusem :)
Jeszcze 2,5godz i będę wiedziała czy znowu jest gazetowa rozpierducha w mieszkaniu, czy tym razem sobie darowali :roll:

Posted

an1a napisał(a):
Gusia strasznie dziwne Ci cytaty wychodzą :eviltong:

Przyszłam...
Z popołudniową kawą i wsparciem ;) Trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze z Rufusem :)
Jeszcze 2,5godz i będę wiedziała czy znowu jest gazetowa rozpierducha w mieszkaniu, czy tym razem sobie darowali :roll:



no i jak? była rozpierducha? :evil_lol:


miałam dzisiaj isc do weta (mojego nie tego co Neigh, bo do tamtego bym sie nie wyrobiła dzisiaj) ale okazało sie ze do swojego sie tez nie wyrobie :placz: :roll:
Na razie dawka leku nieco zwiekszona i ataków niet...no ale czas pokaze :cool3:



dziekuje wszystkim za kciuki - w imieniu Rufusa :loveu:

Posted

gusia0106 napisał(a):
A Neigh się rozgląda za Tobą na Białobrzeskiej - właśnie dzwoniła;)


:oops: serio?

ło matko...a ja goopia sie za robote wzielam zamiast z rana jechac i Tygryska podziwiać :roll:



kawa skonczona wiec wracam do roboty - jak dotre do pracy to wkleje foty :cool3:



edit: ciotki jeszcze jedno - zerknijcie, moze Wy cos wymyslicie?
http://www.dogomania.pl/forum/f96/znaleziona-suczka-z-dziwnym-czipem-slask-123859/

doddy looknij, Ty sie troche na tym znasz:cool3:

Posted

rufusowa napisał(a):
no i jak? była rozpierducha? :evil_lol:

Gazetowej niet, za to wszystkie kapcie i buty wylądowały na łóżku :diabloti:
Już byłam taka szczęśliwa przez ostatnie dni, wstaję dzisiaj rano i co widzę? Kupa w całym mieszkaniu :placz: Znowu się nią bawiła.... Czeka na dobry moment, roznosi i turla po podłodze :mdleje:

Posted

an1a napisał(a):
Gazetowej niet, za to wszystkie kapcie i buty wylądowały na łóżku :diabloti:
Już byłam taka szczęśliwa przez ostatnie dni, wstaję dzisiaj rano i co widzę? Kupa w całym mieszkaniu :placz: Znowu się nią bawiła.... Czeka na dobry moment, roznosi i turla po podłodze :mdleje:


o fuuuj :tard:

pamietam jak Rufus zjadał swoje :roll:
na szczęście szybko sie nauczył załatwiać na zewnątrz :multi:


a Herka jest osioł...nie umie chodzić w kagańcu i goopio sie zachowuje :evil_lol:
nie moge jej puscic dopoki sie nie nauczy :shake:
wczoraj pusciłam ale to był wyjatek, bo byla pusta polana i było już późno...ale i tak z duszą na ramieniu :roll: zawsze moze jakis pies wybiec zza drzewa
super ganiała Rufusa a on uciekał..chyba sie wybierzemy za miasto zeby mogły pobiegać w spokoju :p

a dzisiaj rano wskoczyła mi do łóżka i sie kokosiła i przytulała do mnie :loveu: z Rufusem nie miałabym takiej radochy :evil_lol:

Posted

rufusowa napisał(a):
o fuuuj :tard:

pamietam jak Rufus zjadał swoje :roll:
na szczęście szybko sie nauczył załatwiać na zewnątrz :multi:


a Herka jest osioł...nie umie chodzić w kagańcu i goopio sie zachowuje :evil_lol:
nie moge jej puscic dopoki sie nie nauczy :shake:
wczoraj pusciłam ale to był wyjatek, bo byla pusta polana i było już późno...ale i tak z duszą na ramieniu :roll: zawsze moze jakis pies wybiec zza drzewa
super ganiała Rufusa a on uciekał..chyba sie wybierzemy za miasto zeby mogły pobiegać w spokoju :p

a dzisiaj rano wskoczyła mi do łóżka i sie kokosiła i przytulała do mnie :loveu: z Rufusem nie miałabym takiej radochy :evil_lol:

Ona nie zjada... :roll: po prostu czeka aż.. przyschnie i turla......

Odwracaj jej uwagę od kagańca i zajmuj czymś na spacerze, ja swojemu smakołyki dawałam :evil_lol: Nawet szkoleniowiec się śmiał, że dla niego kaganiec jest jak dla wielu ludzi zegarek - nie może bez niego żyć :diabloti:

Posted

an1a napisał(a):
Ona nie zjada... :roll: po prostu czeka aż.. przyschnie i turla......


:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

an1a napisał(a):
Odwracaj jej uwagę od kagańca i zajmuj czymś na spacerze, ja swojemu smakołyki dawałam :evil_lol: Nawet szkoleniowiec się śmiał, że dla niego kaganiec jest jak dla wielu ludzi zegarek - nie może bez niego żyć :diabloti:


no ja też wczoraj wciskałam w kratki :evil_lol: to troche podbiegłysmy, to powiedziałam "nie wolno" i jakos to było...musi sie przyzwyczaić, oswoić z nowym ciężarem na pysiu i dopiero będzie puszczana :loveu:
nie chcialabym stracic tego kagańca gdzies w trawie :evil_lol:

co do szkoleniowca, to mam rozumieć, ze sie szybko zorientował, ze Nero moze narozrabiac? :cool3:

Posted

andzia69 napisał(a):
ja to chyba zacznę na kogoś tu krzyczeć:mad::mad::mad: długo ten wątek będzie jeszcze straszył w psach do adopcji?:razz::diabloti:


.........:niewiem:

Posted

rufusowa napisał(a):

nie chcialabym stracic tego kagańca gdzies w trawie :evil_lol:

co do szkoleniowca, to mam rozumieć, ze sie szybko zorientował, ze Nero moze narozrabiac? :cool3:

eee chyba go tak łatwo nie ściągnie, mój nie daje rady ;)
A szkoleniowiec zorientował się przy pierwszym kontakcie :diabloti: Nero nigdy nie miał zdejmowanego kagańca na szkoleniach, zresztą poza domem mało kto go widział bez kagańca :eviltong:

Posted

an1a napisał(a):
eee chyba go tak łatwo nie ściągnie, mój nie daje rady ;)
A szkoleniowiec zorientował się przy pierwszym kontakcie :diabloti: Nero nigdy nie miał zdejmowanego kagańca na szkoleniach, zresztą poza domem mało kto go widział bez kagańca :eviltong:


ona ściąga....juz ciaśniej sie nie da założyc a ona ściąga :grab:

Dobrze, ze Rufus sie przyzwyczaił :loveu: ostatnio kolczatka sie wygjęła i mamusia go musiała zdejmować z bokserka :roll: miał kaganiec i nic sie nei stało...z resztą juz kiedys mi sie wyplątał z kantara i napadł na biednego boksia ale on nigdy nie gryzie...bardziej straszy i sie siłuje....no ale juz od tygodnia pani od boksera krzyczy z daleka zeby nie podchodzić (nigdy do niej nie podchodzilismy:roll:)....no ale co zrobić...szelki mus kupić, bo obroza też potrafi sie zesliznąć z tej pofałdowanej szyi :roll:

Nero nie lubi obcych?:cool3: :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...